Jarubas (04.03.15)

 

Zdzieliła torebką neonazistę. Władze nie chcą pomnika, Szwedzi się buntują

04.03.2015

Zdzieliła torebką neonazistę. Władze nie chcą pomnika, Szwedzi się buntują
Foto: TwitterZdjęcie z Danielsson obiegło cały świat

Jedna ze szwedzkich artystek przedstawiła projekt pomnika Danuty Danielsson. Kobieta 30 lat temu stała się ikoną, po tym jak zaatakowała neonazistę swoją torebką. Na budowę pomnika nie zgadzają się jednak władze jej rodzinnego miasta. Dlatego Szwedzi dekorują istniejące już monumenty właśnie torebkami.

Mająca polsko-żydowskie pochodzenie Danuta Danielsson stała się bohaterką Szwecji w 1985 roku, kiedy w trakcie marszu neonazistów zaatakowała jednego z uczestników swoją torebką. Moment ten uchwycił jeden z fotografów, a zdjęcie szybko obiegło cały świat.

Według szwedzkiego dziennika „Dagens Nyheter” matka kobiety prawdopodobnie była więźniem jednego z nazistowskich obozów zagłady.

Teraz historia Danielsson powróciła wraz z pomysłem budowy jej pomnika. Ten miałby stanąć w jej rodzinnym Växjö, gdzie 30 lat temu doszło do incydentu. Gotowy projekt przedstawiła już jedna ze szwedzkich artystek Susanna Arwin.

Na monument nie chcą się jednak zgodzić przedstawiciele lokalnych władz, które w zeszłą środę zablokowały budowę. Ich zdaniem pomnik byłby „gloryfikacją przemocy”.

– Owszem, nie lubimy nazistów – mówi dziennikowi „Washington Post” radna miasta Eva Johansson – Ale nie możemy zaakceptować sytuacji, gdy jedna osoba bije drugą, bo jej nie lubi. Co więcej, jeden z bliskich krewnych przekazał nam, że nie chce, by pani Danielsson była zapamiętana w ten sposób – dodaje Johansson.Przeciwnicy budowy dodatkowo wskazują na niekorzystny kontekst, jakim były niedawne zamachy w Paryżu i Kopenhadze. Tam napastnicy także wybrali przemoc jako sposób na zamanifestowanie swoich poglądów politycznych.

„My go chętnie weźmiemy”

Zablokowanie budowy pomnika odbiło się echem nie tylko w 60-tysięcznym Växjö, ale i w całej Szwecji.

W geście poparcia pomysłu, by monument jednak powstał, Szwedzi zdecydowali się na dekorowanie istniejących już pomników torebkami. Zdjęcia z akcji zamieszczają w internecie.

Do dyskusji włączyły się także władze innych szwedzkich miast, które zadeklarowały, że chętnie postawią taki pomnik u siebie. – Projekt pomnika wygląda fantastycznie, a zdjęcie to ikona. I chociaż taki monument powinien należeć do Växjö, gdzie doszło do zdarzenia, to chętnie go weźmiemy, jeśli oni nie chcą – powiedział w rozmowie z niemieckim radiem jeden z radnych Malmö Nils Karlsson.

TVN24.pl

Jarubas nie wyklucza koalicji z PiS. „Nasz kandydat posuwa się jeszcze dalej niż Kłopotek”

04.03.2015

zobacz więcej wideo »

Jarubas nie wyklucza koalicji z PiS. "Nasz kandydat posuwa się jeszcze dalej niż Kłopotek"

04.03.2015 | Co dalej z Magdaleną Ogórek? Część polityków…

 

– W polityce nie mówi się „nigdy” – stwierdził Adam Jarubas przyznając, że „nie wyklucza” koalicji z PiS. Wśród ludowców pojawiają się głosy, że ich kandydat na prezydenta „momentami przekracza granice”. Krytykuje go także Platforma.

Adam Jarubas, pytany w RMF FM, czy utrzymałby koalicję z PO po wyborach parlamentarnych, gdyby to od niego zależało odpowiedział, że „nie ma idealnych rozwiązań”, choć zastrzegł, że „nie widzi dziś innej koalicji dla Polski”.

W jego opinii, koalicja z PSL i PiS jest „bardzo trudna do wyobrażenia”, ale jej nie wykluczył. – W polityce się nie mówi „nigdy”, ja miałem kiedyś w regionie różne koalicje, również z PiS, z Platformą, które dobrze służyły Polsce – powiedział Jarubas w radiowym wywiadzie.

„Posuwa się jeszcze dalej”

Ludowcy nie ukrywają zaskoczenia słowami Jarubasa.

– Do tej pory zawsze wszyscy mówili, że to Kłopotek za daleko się posuwa, a tu się okazuje, że nasz kandydat posuwa się jeszcze dalej niż Kłopotek – powiedział sam Eugeniusz Kłopotek, poseł PSL.

Dodał, że czasami z trudem przychodzi mu interpretować to, co mówi Jarubas.

Najwyraźniej jednak – jak zaznaczył – ma przyzwolenie prezesa PSL Janusza Piechocińskiego. – Widocznie tak to ma być. To chyba nie jest bez przyzwolenia szefa – ocenił Kłopotek.

– Nasza rola w tej kampanii miejscami jest trudna, bo jesteśmy partią współrządzącą, od ośmiu lat odpowiadamy za to, co dzieje się w kraju, trudno w związku z tym krytykować własny rząd. Natomiast Jarubas, startując w wyborach, liczy na pełne poparcie PSL-u, ale żeby zrobić dobry wynik musi szukać innych głosów – stwierdził z kolei poseł PSL Stanisław Żelichowski.

W opinii Żelichowskiego, Jarubas przekracza momentami  granice, których przekroczyć nie powinien, dlatego w najbliższym czasie z nim o tym porozmawia.

„Reprezentuje partię koalicyjną, czy opozycyjną”

Nie jest to pierwsza wypowiedź kandydata PSL, która wprawia w zakłopotanie jego partię i koalicyjną PO.

Ostatnio stwierdził, że „Polska powinna zaś skończyć z wymachiwaniem szabelką, jako naczelną zasadą polskiej polityki zagranicznej, bo nigdy dobrze się to dla nas nie kończyło”.

– Nie znałem pana Jarubasa wcześniej od tej strony, jako eksperta do spraw polityki zagranicznej. Rzeczywiście kolejne jego wypowiedzi nasuwają mi wątpliwość, czy on reprezentuje partię koalicyjną, czy opozycyjną – zareagował na słowa Jarubasa marszałek Sejmu, były szef MSZ Radosław Sikorski.

Wcześniej kandydat PSL krytykował polskie władze za sposób przyjęcia w Polsce premiera Węgier Viktora Orbana. Twierdził, że nie wolno się od nikogo odwracać plecami i przeprosił Węgrów w ich ojczystym języku.

Opozycja uznała, że przepraszanie za swoją premier  jest niezrozumiałym posunięciem w koalicji.

Kandydat PSL mówił też, że Stronnictwo jest przeciwne wysyłaniu przez Polskę żołnierzy na Ukrainę, i angażowaniu się w przekazywanie broni.

TVN24.pl

Reklamy
Komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s