Ku Klux Klan (17.04.15)

 

Pigułka „dzień po” od dziś dostępna w aptekach. Bez recepty, ale jest warunek

jagor, PAP, 17.04.2015
Apteki żądały recept na pigułki

Apteki żądały recept na pigułki „dzień po” EllaOne (Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta)

Pigułka „dzień po”. Dziś wchodzi w życie zmienione rozporządzenie ministra zdrowia, na mocy którego antykoncepcja awaryjna „ellaOne” – tzw. pigułka „dzień po” – będzie dostępna bez recepty wyłącznie dla osób, które ukończyły 15. rok życia.

 

Minister zdrowia na początku kwietnia podpisał zmianę rozporządzenia w sprawie wydawania z aptek produktów leczniczych, która stanowi, że „hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego, posiadające kategorię dostępności OTC, wydaje się bez recepty osobie, która ukończyła 15. rok życia”.

Do tej kategorii produktów należy „ellaOne” – produkt antykoncepcyjny przeznaczony do stosowania w przypadkach nagłych, np. gdy stosowana antykoncepcja zawiodła.

Zgodnie z k.k. 15 lat to wiek przyzwolenia

15 lat to w Polsce tzw. wiek przyzwolenia – zgodnie z art. 200 Kodeksu karnego karalne jest obcowanie płciowe z małoletnim poniżej lat 15.

Jak wyjaśnił rzecznik Ministerstwa Zdrowia Krzysztof Bąk, farmaceuta bądź technik farmaceutyczny będzie mógł odmówić wydania leku „ellaOne” osobie, która na jego prośbę nie udokumentuje ukończenia 15. roku życia.

Także rzecznik Naczelnej Izby Aptekarskiej Eugeniusz Jarosik powiedział, że to na osobie, która będzie chciała kupić lek „ellaOne”, będzie spoczywał obowiązek udowodnienia swojego wieku, np. poprzez okazanie legitymacji szkolnej czy paszportu.

Reprezentujący dystrybutora „ellaOne” w Polsce Paweł Wakor poinformował, że producent dostarczył już pigułki w nowych opakowaniach i z nową ulotką, co było konieczne przed wprowadzeniem ich do obrotu bez recepty. Dodał, że hurtownie farmaceutyczne zaopatrują w „ellaOne” apteki i nie ma z tym problemów.

Na początku stycznia Komisja Europejska zdecydowała, że „ellaOne” może być dostępna w krajach UE bez recepty, nie wprowadzając ograniczeń wiekowych.

Pigułki „ellaOne” zostały dopuszczone do obrotu w UE w 2009 r. Substancja czynna preparatu to octan uliprystalu. Główny mechanizm działania polega na hamowaniu lub opóźnianiu owulacji.

„Pigułka ‚ellaOne’ nie powoduje przerwania istniejącej ciąży”

Według charakterystyki „ellaOne” dostępnej na stronie KE, tabletka nie jest przeznaczona do stosowania w trakcie ciąży i nie powinna być przyjmowana przez kobiety podejrzewające, że są w ciąży lub świadome bycia w ciąży. „Tabletka ‚ellaOne’ nie powoduje jednak przerwania istniejącej ciąży” – podkreślono.

W dalszej części charakterystyki napisano, że nie wykazano żadnych różnic w zakresie bezpieczeństwa lub skuteczności w przypadku osób młodocianych, w porównaniu z kobietami dorosłymi w wieku co najmniej 18 lat.

Pełną charakterystykę produktu leczniczego „ellaOne” można znaleźć pod adresem Komisji Europejskie, w zakładce: Zdrowie Publiczne.

Naczelna Rada Aptekarska za sprzedażą pigułki na receptę

W przyjętym w styczniu br. stanowisku prezydium Naczelnej Rady Aptekarskiej zaznaczyło, że biorąc pod uwagę działania niepożądane tabletek zawierających octan uliprystalu i interakcje z wieloma lekami bezpieczniejsze dla zdrowia kobiet byłoby wydawanie tych tabletek wyłącznie na receptę, zwłaszcza że jej wystawienie jest poprzedzone badaniem lekarskim.

Aptekarze apelowali do premier Ewy Kopacz i ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza o podjęcie „bezzwłocznych, zdecydowanych i skutecznych działań w celu wprowadzenia regulacji prawnych, które zapewnią, by produkty zawierające octan uliprystalu wydawane były wyłącznie na podstawie recepty lekarskiej”.

Zobacz także

TOK FM

Jarubas pisze do Schetyny w sprawie „pierdzącej baby”. Domaga się wyciągnięcia konsekwencji

kospa, 17.04.2015
Aplikacja

Aplikacja „Polska inspiruje” skierowana jest do młodych Polaków mieszkających na emigracji (fot. http://rodziceprzyszlosci.pl)

„Zamówiona przez Pana resort gra inspiruje do chamstwa i nienawiści do polskiej wsi, z której przecież wszyscy, Pan również, pochodzimy” – pisze do szefa polskiej dyplomacji Adam Jarubas (PSL). Jego oburzenie wywołała skierowana do młodych rodaków żyjących za granicą, a sfinansowana przez MSZ, aplikacja „Polska inspiruje”.
„Z olbrzymim zaskoczeniem połączonym z narastającym oburzeniem obejrzałem fragmenty komputerowej aplikacji edukacyjnej ‚Polska inspiruje’ przygotowanej na zlecenie kierowanego przez Pana ministerstwa” – pisze w liście otwartym skierowanym do Grzegorza Schetyny kandydat PSL na prezydenta Polski.

Przeznaczona dla młodych Polaków mieszkających za granicą aplikacja „Polska inspiruje” w intencji jej twórców to nauka przez zabawę. Pokazano w niej postaci związane z polską historią, kulturą i nauką. Wśród nich są: Maria Skłodowska-Curie, Mikołaj Kopernik czy Pola Negri. Częścią aplikacji jest gra, w której np. Władysław Reymont zachęca do zabawy słowami. Wśród nich znalazły się takie jak: „śmierdzący chłop” czy „pierdząca baba”. Zabawie słowami towarzyszą adekwatne dźwięki i wizualizacje.

Gra, która „inspiruje do chamstwa i nienawiści”…

W liście skierowanym do szefa resortu dyplomacji Jarubas zastanawia się, „do czego ta aplikacja ma inspirować polskie dzieci”. „Czy do pogardy i niechęci wobec polskiej wsi i jej mieszkańców? Czy jej twórcy chcą wychowywać dzieci emigrantów w niechęci do Polski? Czy chcą wbić do głów młodych Polaków stereotypowy i obraźliwy wizerunek polskich chłopów?” – dopytuje.

„Dzieci należy wychowywać w poszanowaniu prawdy, dobra i piękna oraz w miłości do Ojczyzny. Tymczasem zamówiona przez Pana resort gra inspiruje do chamstwa i nienawiści do polskiej wsi, z której przecież wszyscy, Pan również, pochodzimy” – pisze Jarubas.

Dlatego od ministra domaga się wyciągnięcia konsekwencji „wobec osób odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację”, wycofania się z umowy z twórcami gry, odzyskania wydanych na nią pieniędzy oraz osobistego komentarza w sprawie.

…a rodzice sami „dla zabawy odtwarzają animację”

Wydawca aplikacji fundacja Rodzice Przyszłości z Łodzi oraz jej autor fundacja Enabling Environments z Londynu krytyką zdziwione nie są, bo jak podkreślają, jest ona „zawsze pierwszą rzeczą, której należy się spodziewać”. Przekonują, że przy tworzeniu aplikacji uczestniczyły same dzieci.

Twórcy zwracają uwagę, że „pierdząca baba” i „śmierdzący chłop” to „metoda i środek, a nie reprezentacja i promocja Reymonta ani stereotypizacja polskiej wsi”.

„Aplikacja nie zajmuje się promocją dobrych manier ani tych złych, po prostu pokazuje babę, która pierdzi, jako element kontekstu. Baba jest swego rodzaju ‚kotwicą’ (w metodyce nauczania języków tzw. anchoring), która ma wspomagać zapamiętanie innych treści i pomóc w nauce czytania. Jesteśmy przekonani, że niejeden rodzic sam lub wraz z dzieckiem wielokrotnie dla zabawy odtwarza animację ‚pierdzącej baby'” – przekonują twórcy.

Zobacz także

wyborcza.pl

Artur Zawisza z Ruchu Narodowego o ich koalicji z Kukizem i Korwinem: roboczo tę koncepcję mogę nazwać Ku Klux Klan

Artur Zawisza nazywa przyszłą koalicję z Kukizem i Korwin-Mikkem "Ku Klux Klanem".
Artur Zawisza nazywa przyszłą koalicję z Kukizem i Korwin-Mikkem „Ku Klux Klanem”. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Prawica już planuje układ sceny politycznej po wyborach. Artur Zawisza z Ruchu Narodowego z rozbrajającą szczerością przyznaje, że jego partia przegra nie tylko wybory prezydenckie, ale i parlamentarne. Dlatego przed tymi drugimi musi stworzyć koalicję z pozostałymi prawicowymi ugrupowaniami i kandydatami. Roboczo nazywa ją Ku Klux Klanem.

Z reguły w czasie kampanii wyborczych politycy powtarzają, że to oni wygrają, że dające im dwa procent poparcia sondaże kłamią i że wkrótce przyjdzie odbicie. Z tego trendu wyłamuje się Artur Zawisza z Ruchu Narodowego, który w felietonie przyznaje, że ich kandydat Marian Kowalski przegra wybory. Raczej nie pomaga mu taka kampania.

Co więcej były poseł PiS konstatuje też, że narodowcy nie mają szans w kolejnych wyborach – ani na przekroczenie progu 5 proc. i wejście do Sejmu, ani nawet na zdobycie 3 proc., co zapewniłoby im finansowanie z budżetu. Dlatego Zawisza postuluje wielką prawicową koalicję z „lekkim w formie, ale zupełnie poważnym w treści Panem Januszem [Korwin-Mikkem]” oraz „umiarkowany, ale wiarygodnym dla elektoratu centrowego Panem Pawłem [Kukizem]”.

Poza tym do koalicji mieliby być doproszeni jeszcze dwaj inni prawicowi kandydaci na prezydenta: Grzegorz Braun i Jacek Wilk. Wszystko, by odsunąć od władzy Platformę Obywatelską i rozbić monopol Prawa i Sprawiedliwości na prawicy. Zawisza nazywa taką koalicję „Ku Klux Klanem”.

Źródło: prostozmostu.net

naTemat.pl

Wybory prezydenckie. Narodowcy na wystąpieniu Komorowskiego: „Wracaj na Mazury, macać kury!”. A on na to… [WIDEO]

sko, 16.04.2015
Prezydent Bronisław Komorowski na spotkaniu z wyborcami w Lublinie

Prezydent Bronisław Komorowski na spotkaniu z wyborcami w Lublinie (Fot. Tomasz Rytych / Agencja Gazeta)

– Wracaj na Mazury, macać kury – krzyczeli działacze Ruchu Narodowego, ONR i partii KORWiN podczas wystąpienia Bronisława Komorowskiego w Lublinie. – Wszystkim z całego serca dziękuję. Nawet specjaliście od kur. Dzięki takim zachowaniom będziecie państwo wiedzieli, między kim a kim wybierać 10 maja – ripostował prezydent.
Wybory prezydenckie 10 maja. Kampania wyborcza wchodzi w ostatnią fazę, a czwartek był pierwszym z dwóch dni, jakie prezydent spędzi na Lubelszczyźnie. W piątek Komorowski ma odwiedzić Puławy.Komorowski: Czy chcecie wybrać awanturę?Dziś po południu prezydent spotkał się z mieszkańcami Lublina na placu Litewskim. Jego wystąpienie zakłóciło jednak kilkudziesięciu działaczy Ruchu Narodowego i partii KORWiN. Mieli ze sobą krzesełka z balonów i wykrzykiwali hasła: „Precz z szogunem” albo „Wracaj na Mazury, macać kury”.

Komorowski nie został obojętny na zaczepki. – Kiedyś w jednej miejscowości tacy sami panowie, krzykacze, najpierw protestowali, a później przyszli zrobić sobie ze mną zdjęcia. Muszę wam powiedzieć, że możecie zrobić sobie ze mną zdjęcia i bez tych wrzasków. I ten pan od kur też – mówił prezydent.

I dodał: – Chciałem wam podziękować, że w niełatwych warunkach chcecie okazać poparcie dla mojej kandydatury. Wszystkim z całego serca dziękuję. Nawet specjaliście od kur. Dzięki takim zachowaniom będziecie państwo wiedzieli, między kim a kim wybierać 10 maja. Czy chcecie wybrać awanturę, tych, którzy potrafią tylko krzyczeć, tylko przeszkadzać? Czy tych, którzy chcą organizować mądrą polską pracę, aby Polska się rozwijała? Chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy grają w moim teatrze role ilustracji tego, co może się w Polsce zdarzyć, gdy oni wygrają. To będzie Polska oskarżeń, kłamstwa, która się odwraca od innych.

Ważne słowa o Ukrainie

Wcześniej prezydent był w dowództwie Wielonarodowej Brygady w Lublinie. Mówił o tym, że jest to realna pomoc ze strony Polski dla Ukrainy, która ma szansę mocniej współpracować ze strukturami Zachodu, w tym wojskowymi.

– Ze względu na wojnę na granicy ukraińsko-rosyjskiej te działania nabierają szczególnego znaczenia – przekonywał i zaznaczył, że obecność wojska międzynarodowego na Lubelszczyźnie nie jest przypadkowa. Chodzi o poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców.

Innowacyjność w biznesie i nauce

Kolejnym punktem wizyty było spotkanie z biznesmenami w Targach Lublin. Tym razem prezydent mówił o tym, że Polsce potrzebne są zmiany, które sprawią, że staniemy się bardziej konkurencyjni.

Kluczem do tego ma być innowacyjność w biznesie i nauce. – Stąd projekt ustawy, który wprowadza ulgi podatkowe dla firm innowacyjnych. Małe przedsiębiorstwa mogą liczyć na zwrot nawet 150 procent poniesionych nakładów, a duże – na 120-procentowy zwrot. To więcej, niż zdecydują się zainwestować. Chcę też wprowadzić kartę młodego przedsiębiorcy. Do tego potrzebna jest współpraca rządu, prezydenta i samorządu – mówił Komorowski i dodał, że zmian potrzebują też uczelnie. W tym ma pomóc kolejna inicjatywa zmiany przepisów – umożliwiająca swobodniejsze zatrudnianie zagranicznych naukowców na polskich uczelniach. – Ze świata, a nie tylko z Europy – dodał prezydent.

W Sejmie jest już także projekt ustawy prezydenckiej, według której wszelkie wątpliwości w systemie podatkowym mają być rozstrzygane na korzyść podatnika. – W sytuacjach, kiedy prawo jest niejasne – tłumaczył.

Zobacz także

Wyborcza.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: