Komorowski (23.04.15)

 

Meteoryt przyczynił się do sukcesu chrześcijaństwa?

Michał Skubik, 23.04.2015
Bolid nad Czelabińskiem 15.02.2013

Bolid nad Czelabińskiem 15.02.2013 (YouTube / Best Videos For You)

„W drodze, gdy zbliżałem się do Damaszku, nagle około południa otoczyła mnie wielka jasność z nieba. Upadłem na ziemię i posłyszałem głos, który mówił do mnie: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?”. Tak Dzieje Apostolskie opisują nawrócenie św. Pawła.
– Niektórzy uczeni nazywają św. Pawła drugim założycielem chrześcijaństwa – mówi dla New Scientist dr Justin Meggitt, historyk religii z Uniwersytetu Cambridge. Przed nim chrześcijaństwo było jedynie małym odłamem judaizmu.Kim był Szaweł?

Z przekazów wiemy, że urodził się w Tarsie w rodzinie żydowskiej mającej status rzymskich obywateli. Jego ojciec był faryzeuszem. Nie do końca znamy datę urodzin Szawła, szacuje się, że mogło to być pomiędzy 5 i 10 r. Jako młody faryzeusz zaangażował się w walkę z chrześcijanami, którzy byli uważani w tamtych czasach przez Żydów za ruch podobny do dzisiejszych sekt.

Około 35 r. udał się do Damaszku z listami polecającymi od Sanhedrynu z nakazem aresztowania zwolenników nowej religii. I w tej podróży się nawrócił. Według Dziejów Apostolskich tak o tym opowiadał:

„W drodze, gdy zbliżałem się do Damaszku, nagle około południa otoczyła mnie wielka jasność z nieba. Upadłem na ziemię i posłyszałem głos, który mówił do mnie: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?” (Dz 22, 6-7).

W konsekwencji został w Damaszku ochrzczony i przyjął imię Paweł. Odtąd szerzył chrześcijaństwo i prowadził działalność misyjną na terenie Cesarstwa Rzymskiego.

Co się wydarzyło w drodze do Damaszku?

.

Dr William Hartmann z Planetary Science Institute w Tucson ma pozareligijne wyjaśnienie tego zdarzenia. Uważa, że opis nawrócenia z Dziejów Apostolskichprzypomina to, co zdarzyło się w Czelabińsku w 2013 r., czyli przelot bardzo jasnego bolidu.

Naukowiec przeanalizował trzy opisy tego wydarzenia, które znajdują się w Nowym Testamencie. – Wszystkie pasują do opisu upadku superbolidu – twierdzi badacz.

Jeżeli ma rację, ten kosmiczny odłamek mógł mieć olbrzymi wpływ na rozwój chrześcijaństwa. Dopiero działalność misyjna św. Pawła spowodowała ekspansję rodzącej się religii. To między innymi dzięki Pawłowi na Soborze Jerozolimskim około roku 49 ustalono, że ówcześni poganie, przyjmując chrzest, nie muszą być uprzednio obrzezani oraz przestrzegać wszystkich nakazów dotyczących Żydów.

Nie byłby to też pierwszy raz, gdy przybysz z kosmosu zmienił historię. Upadek meteorytu, choć dużo większego, doprowadził do zagłady dinozaurów, dzięki czemu ssaki zdominowały naszą planetę. – Pozaziemskie obiekty wielokrotnie pomagały w procesach ewolucyjnych na Ziemi – uważa Bill Cooke dyrektor w NASA’s Meteoroid Environment Office.

Dlaczego nawrócenie św. Pawła skojarzyło się naukowcowi z Czelabińskiem?

Pierwszym nasuwającym się podobieństwem jest niezwykła jasność zjawiska. „W południe podczas drogi ujrzałem, o królu, światło z nieba, jaśniejsze od słońca, które ogarnęło mnie i moich towarzyszy podróży” (Dz 26, 13). I to właśnie widać na nagraniach z Czelabińska – silny rozbłysk, trzykrotnie jaśniejszy niż Słońce.

Po ujrzeniu światła Paweł i jego towarzysze padli na ziemię. Hartmann uważa, że upadek był skutkiem fali uderzeniowej. W Czelabińsku eksplozja była tak silna, że wywołana nią fala uderzeniowa wybiła tysiące szyb w oknach, ścinając ludzi z nóg.

Co do głosu, który miał usłyszeć Szaweł, naukowiec też ma hipotezę. Uważa, że mógł to być odgłos wybuchu, który słyszalny był również podczas zdarzenia w 2013 r.

Bolid mógł również oślepić późniejszego świętego. Dopiero po przybyciu do Damaszku Szaweł odzyskał wzrok: „Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony” (Dz 9, 18). Wg badaczy pisma oznacza to, że nagle dostał olśnienia. Hartmann uważa, że można to odczytać dosłownie – jako opis ślepoty śnieżnej spowodowanej dawką promieniowania ultrafioletowego. A gdy poparzona rogówka Pawła się zagoiła, złuszczyła się z niej warstwa zewnętrzna. – Oczywiście człowiek żyjący w I w. nie mógł rozumieć, co się naprawdę dzieje – mówi Hartmann. Również w Czelabińsku wyjątkowo wysoka dawka promieniowania ultrafioletowego mogła powodować oparzenia i ślepotę śnieżną.

W tę interpretację powątpiewa jednak Raj Das-Bhaumik ze szpitala okulistycznego w Londynie. – Nigdy w swojej praktyce nie spotkałem się z takimi skutkami po oparzeniu rogówki. Możliwe, że złuszczy się poparzona cienka skóra na powiekach, ale nie sama rogówka – mówi.

Hipoteza dr Hartmanna podoba się za to prof. Markowi Baileyowi z Armagh Observatory w Wielkiej Brytanii. Jego zdaniem warto analizować stare teksty w poszukiwaniu informacji o tego typu zdarzeniach, biorąc poprawkę na to, w jaki sposób mogli je opisywać żyjący wtedy ludzie. – Czasem te opisy nabierają sensu dopiero we współczesnej interpretacji – uważa.

Nie ma jednak szansy na to, by teorię Hartmanna udało się udowodnić. Szukanie dzisiaj w Syrii okruchów pozostałych po przelocie bolidu sprzed 2000 lat jest raczej skazane na niepowodzenie. Nawet gdyby je odkryto, przy użyciu najlepszych dzisiejszych technik nie da się datować takich odłamków z dokładnością większą niż 100 lat.

– Moim celem nie jest zdyskredytowanie niczego, w co wierzą ludzie. Po prostu uważam, że jeżeli wpływ na rozwój chrześcijaństwa mogło mieć zjawisko, którego ówcześni nie byli w stanie zrozumieć, powinniśmy zrozumieć to sami dla siebie – powiedział Hartmann.

Źródło: New Scientist

Zobacz także

wyborcza.pl

Pedofile gwałcili niemowlę, kilkulatki, filmy umieszczali w sieci. Trwa proces

ro, 23.04.2015
Śledczy zidentyfikowali na razie trzy ofiary gangu - niemowlę, kilkulatka i jak podaje BBC

Śledczy zidentyfikowali na razie trzy ofiary gangu – niemowlę, kilkulatka i jak podaje BBC „małe dziecko”, które zostały zgwałcone przez pedofilów. (123RF)

„Im bardziej chore, tym lepiej”, „Naprawdę lubię bardzo, bardzo młode”. Takie komentarze odzyskali z internetowych czatów brytyjscy policjanci. Rozmowy prowadził gang pedofilów, których proces właśnie toczy się w Bristolu
Na razie aresztowano siedmiu członków grupy. Jak podaje BBC, wszyscy nie tylko wykorzystywali i gwałcili małe dzieci, ale też dzielili się nagraniami tych aktów przemocy w internecie.John Denham, 49-letni były aktor, i jego wspólnik 34-letni Matthew Stansfield wciąż zaprzeczają stawianym im zarzutom. W ich przypadku chodzi nie tylko o gwałty, ale też o konspirację, którą zawiązali, aby docierać do kolejnych ofiar. Pozostałych pięciu mężczyzn przyznało się do wszystkiego. Stansfield został już skazany, Denhama oczyszczono z tych konkretnych zarzutów.

Gang wykorzystywał sieć nie tylko do publikowania zapisów gwałtów, ale też do uwodzenia kobiet w ciąży. Według śledczych pedofile chcieli mieć łatwy dostęp do możliwie najmłodszych ofiar.

Stansfield, który pochodzi z Hampshire, nie występował nigdy pod swoim prawdziwym nazwiskiem. Przedstawiał się jako „Benjamin Harrop”.

Śledczy zidentyfikowali na razie trzy ofiary gangu – niemowlę, kilkulatka i jak podaje BBC, „małe dziecko”, które zostały zgwałcone przez pedofilów. Gang zdobył najpierw zaufanie rodziców dzieci, którzy niczego nie podejrzewali.

Według policji zwyrodnialcy poznali się w internecie. Byli gotowi odbywać wielogodzinne podróże samochodami, aby wykorzystać kolejną ofiarę. Prowadzili też wideokonferencje, na których debatowali m.in. nad tym, czy warto faszerować dzieci narkotykami.

Brytyjska policja przypuszcza, że były też inne ofiary. Na razie objęła ochroną 21 dzieci, które mogą być zagrożone. Obciążające pedofilów dowody napłynęły z pięciu kontynentów. Prokurator Robert Davies, który prowadzi sprawę, komentuje dla BBC: – To postępowanie zabierze was do świata, w którym nie chcecie być. Funkcjonariusze brytyjskiej narodowej agencji ścigania przestępstw dodają, że nie mieli jeszcze do czynienia z tak potwornymi i brutalnymi zbrodniami.

Denham zeznał, że stracił wrażliwość, kiedy zobaczył nastolatkę uprawiającą seks z dorosłym mężczyzną. A potem jego wymagania wiekowe „obniżały się i obniżały”. Przyznał, że jest „zawstydzony czerpaniem seksualnej satysfakcji z oglądania pornografii dziecięcej”, ale dopiero teraz zrozumiał, że jego ofiary cierpiały.

Zobacz także

wyborcza.pl

Rafał Kalukin: Polska świadomość została gruntownie przeorana. A Schetyna tego nie dostrzegł

23-04-2015
Grzegorz Schetyna

 fot. PAP/Radek Pietruszka/Thinkstock

Niestety wiele wskazuje, że polski rząd ma problem z realizacją najważniejszego dziś zadania.

Doroczne expose ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny miało dać odpowiedź na pytanie, jak polska dyplomacja zamierza wyjść z impasu, w którym znalazła się po aneksji Krymu i wybuchu wojny na wschodzie Ukrainy. Niestety nie dało. Uwiąd inicjatyw dyplomatycznych szef MSZ po prostu zamaskował obietnicami zwiększonej obecności wojsk USA w Polsce, najwyraźniej podsuflowanymi przez MON.

Nadal nie istnieje spójny projekt zmierzający do wyprowadzenia Polski z obecnych kolein biernego trwania i czekania na dalszy rozwój wypadków na Wschodzie.

Dobre i to, lecz oczekiwano jednak głównie nowych pomysłów politycznych. Schetyna powtórzył słyszane już po wielokroć oczywistości o zacieśnianiu współpracy na wszystkich dostępnych nam polach (UE, Grupa Wyszehradzka, Trójkąt Weimarski, NATO), ogólnikowo zapowiedział zwiększenie pomocy gospodarczej dla Ukrainy, nie wykluczył wsparcia obronnego na wypadek zaostrzenia sytuacji. Dużo to czy mało? Oczywiście nie należy odkrywać wszystkich kart, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nadal nie istnieje spójny projekt zmierzający do wyprowadzenia Polski z obecnych kolein biernego trwania i czekania na dalszy rozwój wypadków na Wschodzie.

Przez ostatni rok wydarzyło się coś istotnego. Polska świadomość została gruntownie przeorana. Przez ćwierćwiecze umeblowaliśmy sobie w głowach idylliczny obrazek bezpiecznej Europy, która na zawsze odrzuca konflikt militarny jako metodę regulowania interesów międzynarodowych. Wystarczyło kilka miesięcy, aby to poczucie legło w gruzach. Jeszcze nie tak dawno powszechnie pokutowała stara idea Piłsudskiego i Giedroycia, że suwerenna Ukraina jest gwarantem naszego bezpieczeństwa. Dziś polskie elity, na razie ukradkiem, bez przystawiania kropki nad i, zdają się oswajać z myślą, że już wkrótce to my możemy stać się państwem buforowym. Równolegle mnożą się znaki zapytania, co do jakości gwarancji sojuszniczych w ramach NATO. W czasach stabilności geopolitycznej mało kto zaprzątał sobie tym głowę, teraz kilka zdań ze słynnego artykułu piątego traktatu NATO straciło nagle jednoznaczność. A Polacy, z ich świadomością historyczną, hybrydowo bombardowani mrożącymi krew w żyłach atomowymi scenariuszami rzekomo rozpatrywanymi przez Kreml, wobec lękliwego milczenia elit czują się coraz bardziej osamotnieni. Sfera wypieranego w zbiorową podświadomość lęku przed wojną stanowi dziś wielką niewiadomą.

Wiadomo tyle, że narastające poczucie zagrożenia skutkuje postępującym odpływem poparcia społecznego dla aktywnego wspierania Ukrainy. We wrażliwym okresie wyborczym wiąże to ręce ekipie rządzącej, której tym trudniej formułować plany aktywnej polityki. Jednocześnie PiS głęboko schowało swoje dotychczasowe wschodnie chojractwo i już nie obnosi się tak chętnie z „jagiellońskim” dziedzictwem Lecha Kaczyńskiego. Powstało więc puste pole, które zapełnili dostawcy fałszywych recept – od Millera, przez Jarubasa, po Korwina-Mikke. Mamią oni opinię publiczną wizją Polski dystansującej się od Ukrainy, szanującej „rosyjską wrażliwość”, chowającej się za plecy Europy. Nie wychylać się, siedzieć cicho, pilnować doraźnych interesów, a może niedźwiedź o nas zapomni. Taką wizję skołatana lękiem dusza chętnie może przyjąć, lecz jej perspektywy są nad wyraz kruche i zwodnicze.

Przez ćwierćwiecze umeblowaliśmy sobie w głowach idylliczny obrazek bezpiecznej Europy, która na zawsze odrzuca konflikt militarny jako metodę regulowania interesów międzynarodowych. Wystarczyło kilka miesięcy, aby to poczucie legło w gruzach.

Tym pilniejsza jest precyzyjna odpowiedź ze strony ludzi faktycznie odpowiadających za międzynarodową pozycję Polski. Potrzeba zarysowania realnych priorytetów naszej dyplomacji, określenia granic naszego zaangażowania na rzecz Ukrainy, sformułowania politycznych planów awaryjnych na wypadek zerwania Porozumienia Mińskiego i eskalacji konfliktu, wskazania wreszcie dróg dochodzenia do członkostwa NATO naprawdę pierwszej kategorii – gwarantującej bezpieczeństwo nie tylko retorycznie. Jedynie otwarte zmierzenie się z problemami, uczciwa diagnoza obecnej sytuacji i wskazanie faktycznych zagrożeń może osłabić niebezpieczny proces wzbierania podziemnej rzeki społecznego lęku przed Rosją, która w razie wylania może ostatecznie utopić wszelką racjonalność naszej polityki zagranicznej.

Niestety wiele wskazuje, że polski rząd ma problem z realizacją najważniejszego dziś zadania.

Czytaj także: Schetyna: Zachód znalazł się w stanie konfrontacji z Rosją. Ukrainie grozi przewlekły konflikt

Newsweek.pl

Schetyna w Sejmie. Założenia polskiej polityki zagranicznej na 2015 [11 PUNKTÓW]

past, PAP, 23.04.2015
http://www.gazeta.tv/plej/19,103087,17802523,video.html?embed=0&autoplay=1
Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna przedstawił w Sejmie założenia polskiej polityki zagranicznej w 2015 roku. Znalazły się wśród nich partnerstwo wschodnioeuropejskie, pomoc Ukrainie, poprawa stosunków z Rosją i przede wszystkim wzmacnianie bezpieczeństwa Polski.

Wystąpieniu szefa dyplomacji przysłuchiwali się prezydent Bronisław Komorowski oraz premier Ewa Kopacz i ministrowie. Na galerii sejmowej są też m.in. członkowie korpusu dyplomatycznego. Po wystąpieniu ministra przewidziano wystąpienia klubów i kół poselskich. Zaplanowano, że debata potrwa do godz. 18.

Czytaj relację na żywo z dyskusji w Sejmie>>>

1. Wzmacnianie flanki NATO podstawą polskiej polityki bezpieczeństwa

Grzegorz Schetyna mówił o zagrożeniach bezpieczeństwa Polski i o tym, jak rząd zamierza im przeciwdziałać. – Ostatnie miesiące stały się dla Europy punktem zwrotnym – powiedział szef MSZ. Najbliższe otoczenie Europy przekształciło się ostatnio w wielki pas niestabilności, obejmujący na południu Libię, Irak i Syrię, a na wschodzie Ukrainę – dodał.

Schetyna stwierdził, że zapewnienie bezpieczeństwa jest kwestią kluczową dla przyszłości Polski i Europy. – Dążymy do tego, korzystając ze wszystkich dostępnych instrumentów. Najważniejszym celem Polski pozostaje wzmocnienie wschodniej flanki NATO – podkreślił.

Poinformował, że w roku 2015 w ćwiczeniach wojskowych na terenie Polski weźmie udział około 10 tysięcy żołnierzy państw NATO, w tym ok. 3 tysięcy żołnierzy amerykańskich. Schetyna mówił, że kolejnym sposobem zapewnienia bezpieczeństwa jest unowocześnianie polskiej armii, na które do 2022 roku rząd wyda 130 mld złotych.

– Jestem przekonany, że – działając wspólnie z naszymi partnerami z NATO i Unii Europejskiej – skutecznie stawimy czoła tym wyzwaniom, zapewniając bezpieczeństwo Rzeczypospolitej – podkreślił Schetyna.

2. UE musi mieć ofertę dla sąsiedztwa wschodnioeuropejskiego

Zdaniem Schetyny Unia nie można się odwracać się od Turcji, Ukrainy, Gruzji czy Mołdawii. – Sąsiedztwo europejskie to szansa i obowiązek – mówił szef MSZ. – Jeśli Unia chce być w XXI wieku jedną ze światowych potęg, musi mieć pozytywną ofertę dla swojego najbliższego sąsiedztwa, zwłaszcza wschodnioeuropejskiego – ocenił szef MSZ.

3. Możliwe mocniejsze wsparcie obronności Ukrainy

– Nie możemy wykluczyć, że w przypadku eskalacji działań zbrojnych na Ukrainie będziemy zmuszeni, wraz z innymi państwami, podjąć decyzję o mocniejszym wsparciu państwa ukraińskiego, w tym jego obronności – powiedział Grzegorz Schetyna.

Schetyna dodał, że Polska za celowe uznaje zwiększenie obecności obserwatorów międzynarodowych w rejonie konfliktu. Minister zapewnił też, że Polska dalej będzie wspierać władze w Kijowie w procesie reform.

4. Schetyna: Kontynuujmy proces pojednania historycznego z Ukrainą

Schetyna stwierdził, że Polska nie będzie przemilczać krzywd i ofiar, w tym także zbrodni wołyńskiej, ale nie chce też zamykać się na wrażliwość sąsiada. – Chcemy kontynuować z Ukrainą proces pojednania historycznego opartego na prawdzie – powiedział minister.

– Suwerenna, demokratyczna, proeuropejska i dostatnia Ukraina jest elementem polskiej racji stanu. Zarazem warto przypomnieć, że w ostatnich 25 latach nigdy nie narzucaliśmy ani nie będziemy narzucać naszym sąsiadom żadnych rozwiązań czy wyborów – powiedział Schetyna.

5. Polska pomoc dla Ukrainy

Szef MSZ przypomniał, że podczas styczniowych polsko-ukraińskich konsultacji międzyrządowych z udziałem premier Ewy Kopacz w Kijowie potwierdzona została gotowość Polski do udzielenia kredytu w wysokości 100 mln euro.

Schetyna mówił też o uruchomieniu polsko-ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży. MSZ chce także umożliwić również podjęcie studiów obywatelom Ukrainy w ramach programów stypendialnych. Jak dodał minister, Polska wzmacnia potencjał sił zbrojnych Ukrainy w ramach programu szkoleniowego NATO.

6. Polska jest zaniepokojona sytuacją w Rosji, ale będzie dążyła do poprawy stosunków

– Ze smutkiem muszę odnotować ochłodzenie stosunków z Federacją Rosyjską, zaważyły jednak na tym istotne przyczyny – mówił Schetyna podczas swego wystąpienia. Jak dodał, niepokojem napawa polityka rosyjska wobec Ukrainy, ale też wydarzenia w samej Rosji, jak zabójstwo Borysa Niemcowa.

– Niezależnie jednak od ostatnich wydarzeń będziemy działać na rzecz powrotu do normalnych, dobrosąsiedzkich stosunków między naszymi państwami – oświadczył minister. Doceniamy to, co dobre w naszych stosunkach, i chcemy o tym mówić – dodał.Podkreślił, że Polska jest wdzięczna stronie rosyjskiej za pomoc w ewakuacji polskich obywateli z Jemenu, za możliwość godnego uczczenia 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej w Smoleńsku i 75. rocznicy zbrodni katyńskiej.7. Konieczne jest wzmocnienie pozaeuropejskiego wymiaru polskiej polityki zagranicznej

– Sukces polskiej transformacji ostatnich 25 lat uczynił Polskę atrakcyjnym partnerem międzynarodowym. Rola Polski w kształtowaniu unijnej polityki zewnętrznej zobowiązuje nas do większej aktywności również poza Europą. Warto pamiętać, że rynki pozaeuropejskie kryją ogromny potencjał gospodarczy – powiedział szef MSZ.

Zdaniem Schetyny lepsze zakotwiczenie polskiej gospodarki i polskiego biznesu w globalnym systemie współpracy zapewni Polsce dodatkowy impuls rozwojowy po 2020 roku – gdy dobiegnie końca obecna perspektywa finansowa Unii Europejskiej.

Szef MSZ zadeklarował, że „polska dyplomacja wspiera i będzie wspierać ekspansję zagraniczną polskich przedsiębiorstw, pozyskiwanie zagranicznych inwestycji czy współpracę naukowo-technologiczną”. Jak dodał, kluczowe znaczenie mają tu kontakty z państwami azjatyckimi, szczególnie z Japonią i Chinami.

8. Schetyna: Sprzeciwimy się próbom tworzenia podziałów w UE

– W 2015 roku będziemy nadal aktywnymi uczestnikami dyskusji o reformie UE, sprzeciwiając się próbom tworzenia nowych podziałów w Unii – zapowiedział szef MSZ.

Szef polskiej dyplomacji powiedział, że – podejmując wysiłek na rzecz umocnienia obecności polskiej poza Europą – rząd nie zapomina, że Polska jest częścią Zachodu i to z nim łączą nas strategiczne interesy.

– Polska sprzeciwia się próbom tworzenia nowych podziałów w Unii oraz osłabiania instytucji wspólnotowych. Nie pozwolimy, aby doraźne problemy finansowo-gospodarcze, płynące z kryzysu strefy euro, przesłoniły perspektywę polityczną integracji europejskiej – oświadczył Schetyna.

9. USA i Niemcy jednymi z najważniejszych partnerów Polski

– USA są nie tylko strategicznym partnerem militarnym, ale również należą do grona najważniejszych partnerów w wymiarze gospodarczym – powiedział Schetyna.

– Polsko-amerykańskie relacje gospodarcze wpisują się w partnerstwo ekonomiczne Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi, które mamy zamiar wspólnie rozszerzyć poprzez umowę o Transatlantyckim Partnerstwie Handlowo-Inwestycyjnym (TTIP) – zapowiedział.

Jak podkreślił minister spraw zagranicznych, Niemcy są dzisiaj „głównym europejskim partnerem Polski”. – Trudno wyobrazić sobie Unię Europejską bez partnerstwa polsko-niemieckiego – powiedział Grzegorz Schetyna.

Zdaniem szefa MSZ ważnym forum współpracy z Niemcami i Francją pozostaje Trójkąt Weimarski. Wyraził nadzieję, że w najbliższych tygodniach we Francji odbędzie się szczyt Trójkąta Weimarskiego z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego, kanclerz Niemiec Angeli Merkel oraz prezydenta Francji Francois Hollande’a.

10. Pomoc dla Polaków na Białorusi i Litwie priorytetem

– Dyplomacja skutecznie zapewnia wsparcie Polonii; naszym priorytetem pozostaje pomoc dla Polaków na Białorusi i Litwie; pamiętamy także o Polakach na Ukrainie, nie ograniczając się do jednostkowych akcji ewakuacyjnych z Donbasu – mówił w Sejmie szef MSZ.

Schetyna zaznaczył w czwartkowym wystąpieniu poświęconym zadaniom polskiej polityki w 2015 roku, że jego resort finalizuje prace nad rządowym programem określającym założenia współpracy z Polonią do 2020 roku.

Minister zaznaczył, że rozpoczyna się budowę Domu Polskiego we Lwowie i jest wzmacniane szkolnictwo polskie. – Szczególną uwagę poświęcamy tym rodakom, którzy w ostatnim czasie wyjechali do państw Unii Europejskiej – podkreślił.

11. Schetyna: Nie będziemy bierni w przypadku prób fałszowania historii

– MSZ był i będzie aktywny w zabieganiu o jak najlepszy wizerunek naszego kraju. Nie będziemy bierni w przypadku prób fałszowania historii, ignorancji czy przypisywania nam win, których nie popełniliśmy – mówił szef resortu spraw zagranicznych.

Schetyna zaznaczył, że w gestii MSZ jest troska o jak najlepszy wizerunek Polski. – Ostatnie wydarzenia pokazują, że nie jest to sprawa zamknięta. Zapewniam, że MSZ był i będzie aktywny na tym polu – przekonywał minister.

Zobacz także

TOK FM

Prezydent strażnikiem dobrego prawa? Ile wetowano przez 20 lat?

Bronisław Komorowski w Sejmie. Fot. Prezydent.pl/Flickr

23.04.2015

W swojej kadencji Bronisław Komorowski zawetował lub odesłał do Trybunału Konstytucyjnego 15 ustaw. Jego poprzednicy robili to częściej: Aleksander Kwaśniewski – 24 razy w pierwszej kadencji i 35 w drugiej, Lech Kaczyński – 38. MamPrawoWiedziec.pl analizuje działalność prezydenta jako strażnika dobrego prawa.

Każda ustawa, aby mogła wejść w życie, musi mieć podpis prezydenta i nie wszystkie uchwalane projekty uzyskują jego aprobatę. Ponieważ weto jest ostrym politycznym narzędziem w rękach prezydenta, kandydaci mówią o nim w kampanii wyborczej.

Zdaniem Andrzeja Dudy obowiązkiem prezydenta Bronisława Komorowskiego było zawetowanie ustawy podnoszącej wiek emerytalny. – Nigdy nie powinien był się na to zgodzić – mówił Duda już w wystąpieniu inaugurującym kampanię. Magdalena Ogórek zapowiada na Facebooku wetowanie „złego prawa” i obiecuje, że nie będzie zgłaszać weta z powodów światopoglądowych. Adam Jarubas deklaruje, że każda ustawa będzie przechodzić w jego prezydenckiej kancelarii „test adekwatności”. Natomiast Kancelaria Prezydenta Komorowskiego informuje, że „prezydent odpowiedzialnie korzysta z prawa weta. Żadne z dotychczasowych prezydenckich wet nie zostało odrzucone przez Sejm”.

Weto, ale nie dla „swoich”

Prezydentowi przysługują prawo weta, czyli odesłania ustawy z powrotem do Sejmu do ponownego rozpatrzenia, oraz prawo wystąpienia z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego, by sprawdził zgodność ustawy z konstytucją. Co o prezydencie jako strażniku dobrego prawa wynika z praktyki?

Kadencja Bronisława Komorowskiego (2010–2015) zbiegła się z rządami koalicji PO-PSL. W tym czasie prezydent skorzystał z przysługującego mu prawa odesłania ustawy z powrotem do Sejmu czterokrotnie. W żadnym przypadku Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta i żadna z zawetowanych ustaw nie weszła w życie.

Poprzedni prezydent Lech Kaczyński (2005–2010) sprawował funkcję równolegle z rządami PiS w latach 2005–2007. Później, przez ponad połowę okresu urzędowania musiał współpracować z rządem Donalda Tuska, swojego rywala w wyborach prezydenckich. W latach 2007–2010 często zgłaszał weto. Przez dwa i pół roku zrobił to 18 razy, w samym 2008 r. – 14. Gdy rządził PiS, Kaczyński odmówił podpisania tylko jednej ustawy.

Aleksander Kwaśniewski (1995–2005) również korzystał z prawa weta częściej niż obecny prezydent. W ciągu dwóch kadencji odmówił podpisania 34 ustaw. Podobnie jak w przypadku Kaczyńskiego większość zawetowanych przez Kwaśniewskiego ustaw – aż 28 – uchwalili jego polityczni przeciwnicy.

Kwaśniewski, Kaczyński, Komorowski: 56 ustaw do trybunału

Bronisław Komorowski skierował do Trybunału Konstytucyjnego 11 ustaw – 6 razy zrobił to przed podpisaniem ustawy, a 5 razy – po. Doprowadził w ten sposób do nieuchwalenia 2 ustaw, w 3 ustawach zostały zmienione niektóre przepisy, 5 ustaw czeka jeszcze na rozstrzygnięcie sędziów trybunału. Trybunał odmówił prezydentowi rozpatrywania zgodności z konstytucją jednej ustawy.

Dla porównania Lech Kaczyński skierował do trybunału 20 ustaw, wszystkie wnioski w trakcie VII kadencji Sejmu, kiedy rządziła koalicja PO-PSL. Z kolei Aleksander Kwaśniewski przez 10 lat skierował do trybunału 25 ustaw: 3 na początku kadencji, gdy większość w Sejmie miała koalicja SLD-PSL, 13 za rządów AWS-UW i kolejnych 9 podczas ponownych rządów SLD-PSL.

Porozumienie umiarkowanych

W praktyce obserwujemy, że prezydenci jako strażnicy dobrego prawa w ostatnich 20 latach byli krytyczni zwłaszcza wobec ustaw pisanych przez politycznych przeciwników. Jedynie kadencja Bronisława Komorowskiego w całości pokrywa się z latami rządów jego macierzystej partii. Wydaje się, że właśnie dlatego prezydent korzysta z weta rzadziej niż poprzednicy.

W ostatnich latach nie doszło także do sytuacji, w której Sejm odrzuciłby weto prezydenta. Sformowanie szerokiej koalicji przeciwko decyzji Komorowskiego musiałoby oznaczać otwarty konflikt wewnątrz – znanego z umiarkowania – środowiska PO.

Magdalena Wnuk, Jakub Halcewicz, współpraca: Maja Pieńkos, Andrzej Wojewoda, MamPrawoWiedziec.pl

Więcej szczegółów w pełnej analizie MamPrawoWiedziec.pl

Chcesz wiedzieć więcej? Obserwuj nas na Facebooku!

TOK FM

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s