Beylin (02.05.2015)

 

Burda na meczu czwartej ligi. Starcia z policją, jedna osoba nie żyje

bed, ksb, 02.05.2015
Na boisku w Knurowie chuligani zaatakowali policję. Ta odpowiedziała salwą z broni gładkolufowej

Na boisku w Knurowie chuligani zaatakowali policję. Ta odpowiedziała salwą z broni gładkolufowej (Fot. Sebastian Rzepiel / AG)

Jedna osoba nie żyje po zamieszkach na stadionie w Knurowie, gdzie pseudokibice starli się z policją. Mężczyzna został raniony kulą z broni gładkolufowej w szyję. Zmarł w szpitalu
Podczas meczu czwartej ligi Concordii Knurów z Ruchem Radzionków musiała interweniować policja. Jak informuje Śląsk Sport.pl Mecz od początku był niespokojny. Sędzia dwukrotnie – z powodu dymu unoszącego się nad boiskiem – przerywał zawody. Zakończył je w 35. minucie przy stanie 4:1 dla Radzionkowa, kiedy murawa została obrzucona petardami.

Wtedy kilkudziesięciu kibiców Concordii przeskoczyło przez płot. Policjanci próbowali rozdzielić kibiców obu drużyn. Wtedy zostali obrzuceni kawałkami krzesełek, butelkami i kamieniami. – Wtedy oddano salwę ostrzegawczą z broni gładkolufowej. W celu ratowania własnego życia policja zdecydowała się użyć tej broni. Atak został odparty – informuje komisarz Marek Słomski, rzecznik gliwickiej komendy.

Jeden z kibiców został trafiony gumową kulą w okolice szyi. Policjanci stwierdzili u niego brak oddechu i przystąpili do reanimacji. – Karetka odwiozła go do szpitala. Tam mężczyzna zmarł – mówi Andrzej Gąska, rzecznik prasowy KWP Katowice.

Wyjaśnieniem przyczyn śmierci 27-latka zajmie się prokuratura, zaplanowano już sekcję zwłok mężczyzny. Okoliczności tej interwencji, jak zaznaczył Gąska, są szczegółowo wyjaśniane na polecenie śląskiego komendanta wojewódzkiego policji. Na miejsce pojechał zespół z wydziału kontroli, który będzie prowadził postępowanie wyjaśniające ws. szczegółów tej interwencji, a policjanci będą identyfikowali uczestników zajść.

Concordia Knurów poinformowała jedynie na swojej stronie, że mecz nie został dokończony. – W 33. minucie arbiter główny postanowił przerwać zawody, ponieważ na murawie wielokrotnie pojawiały się różnego rodzaju przedmioty, a na trybunie były rozpalone race – czytamy na stronie klubu.

Gąska pytany o to, czy policja spodziewa się zamieszek po śmierci kibica, mówi, że nie ma sygnału, by miało do nich dojść.

Zobacz także

katowice.gazeta.pl

Nowy pomysł Zjednoczonej Prawicy: pięć lat bezwzględnego więzienia za „polskie obozy śmierci”

Zjednoczona Prawica chce karać więzieniem za używanie zwrotu "polskie obozy zagłady".
Zjednoczona Prawica chce karać więzieniem za używanie zwrotu „polskie obozy zagłady”. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Po awanturze o wypowiedź szefa FBI i kilku drobniejszych incydentach związanych z nieznajomością historii na Zachodzie Zjednoczona Prawica chce zmian w prawie. IPN miałby z urzędu wszczynać śledztwa przeciw osobom używającym sformułowania „polskie obozy śmierci”. Maksymalna kara miałaby wynosić pięć lat więzienia.

Kiedy tylko rozpoczęła się dyskusja o wypowiedzi szefa FBI, który część winy za Holokaust złożył na Polaków, można się było spodziewać, że wkrótce któraś z partii zaproponuje zmiany prawa związane z tym incydentem. Padło na Zjednoczoną Prawicę, czyli klub parlamentarny złożony z ludzi Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina.

Zgodnie z ich propozycją, osoby, które publicznie, wbrew faktom przypisują odpowiedzialność za holokaust narodowi polskiemu lub państwu polskiemu, miałyby podlegać karze do lat pięciu. (…) Co więcej, IPN miałby wszczynać postępowania w tej sprawie z urzędu. Czytaj więcej

Źródło: „Rzeczpospolita”

Politycy wskazują, że kolejne protesty wysyłane przez polskie ambasady do redakcji gazet, które używają wypaczających historię sformułowań są bezskuteczne. Według polityków prawicy straszenie więzieniem miałoby rozwiązać problem.

ROMAN GIERTYCH

adwokat, polityk

Zastanawiałem się w jaki sposób Polska mogłaby zintensyfikować walkę o dobre imię. Ostatnia wypowiedź szefa FBI pokazuje bowiem poważną lukę w systemie możliwości nacisku na osoby, które świadomie przekłamują historię. Niektórzy proponują, aby wszczynać procedury karne, ale wydaje mi się to rzeczą przesadzoną, gdyż prokuratura nie może stać na czele walki o prawdę historyczną. Czytaj więcej

Źródło: Strona Romana Giertycha na Facebooku

Źródło: „Rzeczpospolita”

naTemat.pl

 

Śmierć kibica w Knurowie. Tragedia na meczu czwartej ligi

Maciej Blaut, Grzegorz Kaczmarzyk, 02.05.2015
Na boisku w Knurowie chuligani zaatakowali policję. Ta odpowiedziała salwą z broni gładkolufowej

Na boisku w Knurowie chuligani zaatakowali policję. Ta odpowiedziała salwą z broni gładkolufowej (Fot. Sebastian Rzepiel / AG)

Jedna osoba nie żyje w wyniku zamieszek, które wybuchły podczas meczu lidera IV ligi śląskiej Ruchu Radzionków z Concordią w Knurowie. Kibole starli się z policją, mecz przerwano po nieco ponad półgodzinie.

Mecz od początku był niespokojny. Sędzia dwukrotnie – z powodu dymu unoszącego się nad placem gry – przerywał zawody. Zakończył je w 35. minucie przy stanie 4:1 dla Cidrów, kiedy murawa została obrzucona petardami.

– Kilkudziesięciu kibiców Concordii przeskoczyło przez płot z wyraźną chęcią napaści na kibiców gości. Wtedy wkroczyła policja, by rozdzielić obie grupy. Agresja została wówczas skierowana w stronę policjantów, których obrzucono m.in. kamieniami. Wtedy oddano salwę ostrzegawczą z broni gładkolufowej – informuje komisarz Marek Słomski, rzecznik gliwickiej komendy.

– W celu ratowania własnego życia policja zdecydowała się użyć tej broni. Atak został odparty. Jeden z kibiców został trafiony gumową kulą w okolice szyi. Policjanci stwierdzili u niego brak oddechu i przystąpili do reanimacji. Na miejsce wezwano pogotowie, a kibica zawieziono do szpitala. Niestety, doszła do nas smutna informacja, że mężczyzna zmarł. Policjanci z komendy wojewódzkiej już pracują na miejscu i prowadzą dochodzenie wyjaśniające – dodaje komisarz Słomski.

Wstrząsający film z reanimacji kibica można zobaczyć TUTAJ.

Śmierć fana wywołuje falę oburzenia wśród kibiców, którzy zarzucają policji nieudolność. Przypominają, że ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej zabrania celowania w głowę lub szyję pociskami niepenetrującymi.

Atak na TV Republika? Tomasz Sakiewicz widzi wpływ frakcji prorosyjskiej w Polsce

Tomasz Sakiewicz wyjaśnia przyczyny ataku na TV Republika, które tłumaczy wpływem rosyjskiego lobby.
Tomasz Sakiewicz wyjaśnia przyczyny ataku na TV Republika, które tłumaczy wpływem rosyjskiego lobby. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

– Haniebne ataki na „Strefę Wolnego Słowa” powtarzają się cyklicznie co cztery lata – komentuje wiceprezes TV Republika Tomasz Sakiewicz, który sugeruje, że ma to związek z gorącym politycznym okresem, jakim są wybory prezydenckie i za kilka miesięcy – parlamentarne.

Sakiewicz o wykorzystywaniu pracowników
Za owy „wściekły atak” mają odpowiadać reżimowe oraz pseudopatriotyczne prawicowe media, które – zdaniem Sakiewicza – wspierają frakcję prorosyjską w Polsce. – Używani są do tego często byli pracownicy, albo niezorientowani ludzie – pisze w swoim felietonie. Wiceszef telewizji przekonuje, że wszystko, nie bez przyczyny, dzieje się w momencie kiedy rozstrzygają się losy Polski.

TOMASZ SAKIEWICZ

Nie możemy temu zapobiec, będziemy starali się prostować kłamstwa. Niemniej mogą się Państwo przekonać, jak ważną rolę odgrywamy, skoro posunięto się do tak skandalicznych, haniebnych działań. Czytaj więcej

Reakcja wiceprezesa TV Republika nawiązuje do zamieszania, jakie powstało po wypowiedzi byłego dziennikarza stacji Bartłomieja Maślankieiwcza, ujawniającego kulisy pracy w prawicowych mediach.Sprawę opisywaliśmy na portalu naTemat wczoraj. Na swoim videoblogu reporter przekonywał, że pracownicy są „zastraszani, szantażowani terroryzowani”, a także „zwalniani za krytykę PiS”. Ujawniał również, że stacja ma ogromne problemy finansowe, a obcięte płace są „zepchnięciem na granicę ubóstwa”.

TV Republika „zalewana” przez pozwy
Tomasz Sakiewicz w swojej wypowiedzi stanowczo zaprzecza doniesieniom Maślankiewicza. – Większość podawanych informacji nie ma najmniejszego potwierdzenia w faktach – przekonuje. Publicysta ujawnia też inny problem telewizji, jakim są lawinowo napływające pozwy sądowe, narażające stacje na ogromne koszty. – Prawdopodobnie zaszkodziliśmy wielu potężnym ludziom… – pisze.

Zdaniem szefa „Gazety Polskiej” odpowiedzialność za wszystkie incydenty ponoszą najprawdopodobniej „miłośnicy Moskwy”, których po wybuchu wojny na Ukrainie jest w Polsce coraz więcej. – Ludzie podający się za prawicę lub patriotów podświadomie służą lobby rosyjskiemu w Polsce – przestrzega Sakiewicz i zapowiada, że ludzie związani z tzw. „Strefą Wolnego Słowa” muszą uzbroić się w cierpliwość i przygotować na kolejne tego typu ataki.

Źródło: niezalezna.pl

naTemat.pl

Uśpiona demokracja

Marek Beylin, 02.05.2015
Janusz Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke (Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta /)

Kampania wyborcza wprowadza demokrację w stan nadzwyczajny, w którym oczekiwania ludzi zyskują na sile.
Nie byłoby prac nad korzystniejszym prawem dla podatników. Rząd nie szykowałby pewnie ustawy o in vitro, a konwencja antyprzemocowa wciąż czekałaby na ratyfikację. Nie słyszelibyśmy tyle od decydentów o niesprawiedliwych płacach czy złej gospodarce opartej na taniej sile roboczej.Jednak sukcesy te pokazują, że na co dzień w wielu ważnych sprawach demokracja pozostaje senna. Budzi się w obliczu zagrożeń takich jak agresja Putina na Ukrainę. Ale inne istotne kwestie jak model rozwoju Polski czy prawa obywatelskie rząd i opozycja pospołu odsuwają, skupiając się na płaskich kłótniach politycznych.Letarg demokracji widać w doborze kandydatów do prezydentury. Partie wystawiły czwartorzędne postaci: Dudę, Jarubasa, Ogórek, chociaż mogły się pokusić – cudów nie ma – o polityków drugoligowych. Tak marna obsada bierze się nie tylko z przeświadczenia, że obecny prezydent i tak wygra, ale także z tego, że politycy nie cenią „miękkiej” władzy prezydenckiej polegającej w dużej mierze na perswazji i szukaniu kompromisów. To nie są umiejętności rozpowszechnione w naszych partiach.

Brakuje też partiom żywotności ideowej, pomysłów, jak naprawiać kraj. A pustka umysłowa rodzi pustych kandydatów. Ogórek czy Jarubas to nie wybryk, tylko wskaźnik poziomu aparatów partyjnych.

Uśpiona demokracja pozwala zdobyć rozgłos kandydatom antysystemowym. Stanowi źródło siły PiS, umacnia popularność takich karykatur politycznych jak Korwin-Mikke czy takich ignorantów amatorów jak Kukiz.

Duda, Korwin-Mikke i Kukiz zbierają razem grubo ponad 40 proc. głosów. Co ujawnia skalę niezadowolenia z zaniechań i nijakości demokratycznej polityki. Ta jej codzienna senność to stan groźny.

Zobacz także

wyborcza.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: