Tusk (03.05.2015)

 

Pewnie będzie II tura

Paweł Wroński, 04.05.2015
 Bronisław Komorowski, Andrzej Duda

Bronisław Komorowski, Andrzej Duda (Fot. Franciszek Mazur, Jacek Marczewski / Agencja Gazeta)

Bronisław Komorowski w ostatnich dniach prezentuje się na tle mundurów. Jego główny rywal Andrzej Duda – na tle ołtarza. Na czarnego konia wyrasta Paweł Kukiz. W sondażach sięga 11 proc. poparcia, zabierając głosy najważniejszym kandydatom
Tydzień temu szef sztabu wyborczego prezydenta Robert Tyszkiewicz ogłosił nowe hasło – by rozstrzygnąć elekcję w I turze. Ale po tygodniu jedna tura jest coraz mniej prawdopodobna. Ostatnie sondaże przynoszą spadek notowań Bronisława Komorowskiego, od początku miesiąca – aż o 7 pkt proc. W sobotnim sondażu telefonicznym (obarczonym większym błędem) TNS Polska dla TVP wyniosły 39 proc.

Badanie TNS koresponduje z piątkowym sondażem Millward Brown dla „Faktów” TVN. Tu prezydent stracił 3 pkt proc. (ma 42 proc.). Wprawdzie kandydat PiS Andrzej Duda ostatnio w sondażach stoi (TNS daje mu 25 proc., MB – 27 proc.), ale do wymarzonych przez sztab Komorowskiego 50 proc. (dających wygraną już 10 maja) – daleko.

Prezydent Komorowski zdaje się przyjmować do wiadomości, że wybory nie rozstrzygną się w jednym starciu. W radiowej Jedynce mówił, że rozstrzygnięcie w dwóch turach „jest normą demokracji”. I jeśli będzie II tura, to weźmie udział w debacie z rywalem. Bo taka debata, a nie debata 11 kandydatów, będzie merytoryczna.

W trakcie kampanii wiece prezydenta przerywali stronnicy PiS, a potem głównie aktywiści Janusza Korwin-Mikkego i nacjonaliści. W czwartek w Stargardzie Szczecińskim zagłuszali go gwizdami i okrzykami: „Komoruski” i „WSI”. Bronisław Komorowski wołał do krzykaczy: – To wy organizujecie przemysł nienawiści wobec prezydenta.

W ostatnich dniach prezentował się na tle mundurów – podczas uroczystości Dnia Flagi 2 maja i rocznicy Konstytucji 3 maja. Na pl. Zamkowym w Warszawie mówił o zagrożeniu ze Wschodu i przekonywał, że dążenie do zgody, modernizacja sił zbrojnych i odpowiedzialna polityka zagraniczna dają Polakom gwarancję bezpieczeństwa. Nie dodał, że właśnie taką politykę uosabia.

W tym czasie Andrzej Duda objeżdżał bez wytchnienia południe kraju. W Tarnowie mówił, że chce naprawić system prawny, na Podhalu – że zmieni konstytucję, by umocnić suwerenność. W sobotę w Strachocinie przemawiał w kościele, obiecując ochronę polskiej ziemi.

Ryszard Czarnecki z PiS komentował w Radiu ZET, że był to ołtarz polowy, ale zaraz przyznał, że spora część duchowieństwa popiera jego partię i Dudę.

To istotne stwierdzenie, bo w niedzielę na Jasnej Górze przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki przypomniał nauczanie Kościoła ws. in vitro i przestrzegł, że kto świadomie je neguje, pozbawia się „jedności z Kościołem”. Wezwał, by głosować na tych, których poglądy nie sprzeciwiają się wartościom katolickim. A Komorowski deklarował, że in vitro popiera.

Czarnym koniem wyborów może się okazać muzyk rockowy Paweł Kukiz. Jego notowania wystrzeliły w końcu kwietnia nawet do 11 proc. (sondaż TNS Polska). Kukiz próbuje jednoczyć oburzonych z lewa i z prawa. Wzywa do wprowadzenia okręgów jednomandatowych i chce „zwrócić państwo obywatelom”, nie precyzując jak. Ostatnio zaostrza ton – piętnuje „układ z Magdalenki” i „neoarystokrację”, która rządzi Polską, a zarobkową emigrację Polaków nazywa „eksterminacją narodu”.

Nie wiadomo, kogo Kukiz poprze w II turze ani jakie są jego polityczne plany. Twierdzi, że będzie walczył o Polskę do jesieni – co oznacza próbę tworzenia jakiejś formacji politycznej.

Zobacz także

wyborcza.pl

Tydzień Tuska. Trudne szczyty

Tomasz Bielecki, Bruksela, 03.05.2015
Donald Tusk

Donald Tusk (VINCENT KESSLER / REUTERS / REUTERS)

Szczyt UE o imigracji wywołał zaskakująco duże spory na centroprawicy w europarlamencie. Tusk go bronił, Juncker krytykował, a szef europoselskiego klubu centroprawicy, z której wywodzą się i Tusk, i Juncker, otwarcie polemizował z przewodniczącym Komisji Europejskiej.
Przewodniczący Rady Europejskiej, czyli obecnie Donald Tusk, tradycyjnie zdaje relacje ze szczytów UE przed Parlamentem Europejskim. Połączone z tym debaty o wynikach szczytów bardzo często są pełne cierpkich słów wobec premierów i prezydentów uczestniczących w posiedzeniach Rady Europejskiej. Ale zwykle europoselskie języki powściąga lojalność klubowa. I skoro zarówno na szczytach, jak i w Komisji Europejskiej dominuje centroprawica (w jej europarlamentarnym klubie jest PO i PSL), to zazwyczaj jej przedstawiciele trzymają się wspólnej i mało zaczepnej linii.Tym razem było inaczej. Podczas debaty w ostatnią środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu jako pierwszy wyłamał się szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Przemawiał bezpośrednio po Tusku. Oświadczył, że unijni przywódcy na ostatnim szczycie udzielili „niewystarczającej odpowiedzi” na tragedie imigrantów na Morzu Śródziemnym. Namawiał do „uchylenia drzwi”, czyli zwiększenia możliwości legalnej imigracji do UE (chodzi m.in. o rozpatrywanie wniosków azylowych jeszcze po afrykańskiej stronie Morza Śródziemnego). Zapowiedział, że Komisja Europejska zaproponuje już 13 maja system „relokalizacji”, czyli podziału uchodźców pomiędzy kraje UE. Może chodzić np. o kwoty imigrantów oparte na wielkości PKB poszczególnych krajów Unii.

Idea „uchylania drzwi” przez Junckera wywołała otwartą polemikę m.in. ze strony Manfreda Webera (z bawarskiej CSU), czyli szefa klubu centroprawicy będącej najważniejszym filarem Junckera w Parlamencie Europejskim. – Kto myśli, że rozwiążemy problem przez otworzenie drzwi, ten oszukuje sam siebie – replikował Weber.

Spodobał mu się natomiast pomysł kwot przy podziale imigrantów, które wpisano w rezolucję europarlamentu podsumowującą ostatni szczyt UE. Ale z kolei kwoty nie podobają się Polakom, a premier Ewa Kopacz oręduje za „dobrowolnością” przy dzieleniu się imigrantami (miejmy nadzieję, że nie chodzi o sposób na wykręcenie się od współodpowiedzialności za problemy Południa).

To sprawiło, że europosłowie PO i PSL – wbrew własnemu klubowi centroprawicy – nie poparli rezolucji o szczycie imigracyjnym. Wyjątkiem jest Róża Thun (głosowała za). Cała reszta polskiej centroprawicy (PO, PSL) wstrzymała się od głosu oprócz Jarosława Wałęsy (głosował przeciw) i Czesława Siekierskiego (nie brał udziału w głosowaniu).

Głównym konkretem szczytu UE było potrojenie pieniędzy na unijną operację patrolowania granicy morskiej Włoch, Malty i Grecji. Tusk, którego zadaniem jest wypracowywanie kompromisów między przywódcami 28 krajów Unii, niejako w ich imieniu musiał zatem wysłuchiwać – prócz sporów rodzimej centroprawicy – wielu europoselskich krytyk za mało ambitną odpowiedź UE na kryzysy imigracyjny. Tusk próbował bronić się cytatami z włoskiego premiera Mattea Renziego (centrolewica) i maltańskiego premiera Josepha Muscata (centrolewica), którzy jako pierwsi wezwali do zwołania nadzwyczajnego szczytu UE o imigracji, a potem mówili o jego wynikach z zadowoleniem.

Inne pytanie, ile w tym zadowoleniu Renziego i Muscata było urzędowego optymizmu na użytek własnej opinii publicznej. Niemal każdy przywódca chce przecież wracać ze szczytów z Brukseli z własnym „sukcesem”. I to za każdym razem.

Tusk razem z Junckerem uczestniczyli w ostatni poniedziałek w szczycie UE-Ukraina w Kijowie. Tam na Tuska spadło niemiłe zadanie, by klarownie wyjaśnić Ukraińcom, że Unia nie ma i nie będzie mieć ochoty na żadną pokojową misję wojskową w tym kraju, do której wzywał prezydent Petro Poroszenko. Natomiast Juncker – to inny przykry punkt kijowsko-brukselskich relacji – potwierdził, że sprawa wejścia Ukrainy do UE to nie jest kwestia przewidywalnej przyszłości. Może przyszło mu to łatwiej, bo – jak się wydaje – to także jego osobisty pogląd.

Zobacz także

wyborcza.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s