Ka (13.04.15)

 

Ks. Kloch krytykuje prezydenta: Ratyfikacja konwencji to wielka zmiana cywilizacyjna

Michał Wilgocki, KAI, 13.04.2015
Rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski ks. Józef Kloch

Rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski ks. Józef Kloch (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

– Ratyfikowana dziś przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Konwencja Rady Europy nic nowego nie wnosi. Już istniejące polskie prawo przeciwdziała przemocy, byleby tylko było egzekwowane – mówi Katolickiej Agencji Informacyjnej ks. Józef Kloch, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.
W poniedziałek przed południem prezydent Komorowski ratyfikował konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

– Uważam, że to bardzo ważna kwestia, która nie powinna podlegać żadnym kalendarzom politycznym. W tym kalendarzowi wyborczemu – mówił Komorowski. – Nie ma powodów, by kwestionować konstytucyjność konwencji. Jej wpływ jest i będzie absolutnie pozytywny. Będzie wzmacniał skuteczność polskiego prawa.

„To nie tylko sprawa Episkopatu”

– Nade wszystko to prawo nic nowego nie wnosi – skomentował decyzję prezydenta ks. Józef Kloch. Rzecznik Episkopatu przypomniał, że przeciw konwencji nie są tylko biskupi, ale także prof. Andrzej Zoll, czy niektóre organizacje rodzinne. – Nie jest to więc tylko sprawa Konferencji Episkopatu Polski, ale naprawdę szerokiego kręgu ludzi.

Jego zdaniem ratyfikacja konwencji to „wielka zmiana cywilizacyjna”. Za najbardziej kontrowersyjne zapisy uważa definicję płci społecznej i niestandardowych ról społecznych. Podobnie jak biskupi, ks. Kloch kwestionuje także kompetencje GREVIO, czyli organu, który będzie kontrolował wdrażanie przepisów Konwencji.

„Obecne prawo wystarczy”

– Nie jest to prawo, które jest nam potrzebne. Mało tego, tam gdzie Konwencja działa od wielu lat, poziom przemocy jest daleko większy, niż w Polsce – zaznaczył rzecznik Episkopatu. – Polskie prawo dobrze by sobie radziło z przemocą, byleby tylko było egzekwowane. Polskie prawo karze i przeciwdziała przemocy – podkreślił ks. Józef Kloch.

– Na jednym ze spotkań episkopat-rząd padło pytanie: jak to, religia i tradycja są źródłem przemocy? Tłumaczenia ze strony pełnomocnik rządu były takie, że tu nie chodzi o religię katolicką czy chrześcijańską. No to nazwijmy tę religię, która jest źródłem przemocy, dodajmy ten przymiotnik. Bo religia ani tradycja w ogóle nie są źródłem przemocy. To błędy ludzi są źródłem przemocy i biskupi bardzo mocno to podkreślili w jednym ze swoich dokumentów – powiedział ks. Kloch.

– Mogą być świetne dokumenty i najlepsze zasady, może być przykazanie miłości, ale to błędy ludzi są źródłem przemocy – podkreślił ks. Kloch. – Wystarczy posłuchać mediów: raz po raz jakieś dziecko jest pobite do nieprzytomności lub zakatowane na śmierć i nie wynika to z pobudek religijnych lub tradycji – przypomniał rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Biskupi protestują

Antyprzemocową konwencję Sejm przyjął w lutym, a Senat – w marcu. Prezydent Komorowski podpisał ją dziś. Od początku przeciw ratyfikacji byli biskupi. Prezydium Episkopatu wydało na ten temat stosowne oświadczenie, w którym pada sformułowanie, że konwencja wywodzi się z neomarksistowskiej ideologii gender. Prymas Polski, abp Wojciech Polak mówił z kolei, że nie podoba mu się zapis, że źródłem przemocy może być religia.

Zobacz także

wyborcza.pl

„Wywiad z Kaczyńskim mógłby znaleźć się w biuletynie scjentologów” – Michalski w „Newsweeku”

Piotr Markiewicz, 13.04.2015
Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński (Fot. Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta)

Katastrofa smoleńska. „Zamach stał się dla jednej z dwóch największych polskich partii wyobrażoną przepustką do władzy. Bez zamachu znika heroizm umęczonej przez wrogów niewinnej polskiej ofiary” – pisze w najnowszym „Newsweeku” Cezary Michalski.
Po co Jarosławowi Kaczyńskiemu teoria o „zamachu w Smoleńsku”? Nad tym w najnowszym „Newsweeku” zastanawia się Cezary Michalski. Publicysta podkreśla, że prezes PiS, uparcie podkreślając, że w samolocie doszło do wybuchów, jest skuteczny. Dlaczego? „Bo bez zamachu Smoleńsk jest tylko katastrofalnym zakończeniem niezbyt udanej prezydentury” – pisze.„Nie do pomyślenia dla prawicy”

Zdaniem Michalskiego przyznanie się do tego, że Lech nie był najlepszym prezydentem, byłoby nie do zniesienia dla prezesa PiS – zarówno z powodów emocjonalnych, jak i pragmatycznych. „To był przecież jego brat, a prezydentura Lecha była w całości jest projektem politycznym” – zauważa publicysta. I dodaje, że tak samo trudne by to było dla środowisk prawicowych. „Rezygnacja z zamachowej teorii oznaczałaby koniec jej marzeń o władzy politycznej i o rządzie dusz. Dlatego zamach musi być. Bez względu na fakty” – podkreśla Michalski.

Autor „Newsweeka” przytacza też fragment jednego z ostatnich wywiadów prezesa PiS dla tygodnika „wSieci”. Dziennikarka tego drugiego „pyta” Jarosława Kaczyńskiego, co zrobić z ludźmi, którzy nie zgadzają się z jego tezami. „Czy da się jeszcze odzyskać tych zasłaniających uszy i oczy przestraszonych ludzi?” – zastanawia się, na co od Kaczyńskiego słyszy: „To nie będzie łatwe. Bo oni muszą się sami przed sobą przyznać, że, łagodnie mówiąc, nie są specjalnie mądrzy”.

Michalski konstatuje więc: „To nie jest wywiad dziennikarki politycznej z politykiem, to jest rozmowa, która mogłaby się znaleźć w wewnętrznym biuletynie Kościoła scjentologów”.

Cały tekst Michalskiego o tym, po co Jarosławowi Kaczyńskiemu potrzebna teza o zamachu, w najnowszym „Newsweeku”.

Zobacz także

TOK FM

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s