13.12.14 (2)

 

Prezesa Kaczyńskiego Polska prawdziwa i demokratyczna

Agata Kondzińska, 13.12.2014
Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego po

Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego po „Marszu w Obronie Demokracji i Wolności Mediów” (Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta)

Jarosław Kaczyński wyprowadził ludzi na ulicę 13 grudnia. Żeby pokazać, jak mobilizuje swoich zwolenników. Żeby udowodnić, że panuje nad tłumem, w którym maszerujący zamiast kamieni będą mieć w rękach flagi i biało-czerwone róże.

Z narodowo-katolickim przesłaniem, bez burd i awantur, prowadził ich ulicami Warszawy, by wytrącić przeciwnikom argument, że podpala Polskę. Fakt, pożaru nie było, ale jak co roku lider PiS ogień zaprószył.

Od lat Kaczyński powtarza, że kraj, w którym żyje, nie jest ani wolny, ani demokratyczny. Osaczony przez zniewolone media, nie uznaje mandatu prezydenta ani premiera. Nie poważa sądów, bo te działają „pod naciskiem”.

Są w tej ciemnej historii PiS lata jasne od 2005 do 2007 r., gdy wraz z Samoobroną i LPR partia rządziła krajem – jedynie prawdziwą i demokratyczną Polską. Tęsknota za tymi latami i utraconą władzą pcha Jarosława Kaczyńskiego na ulicę. By na niej za każdym razem, jak teraz 13 grudnia, obiecywać: „Możemy być wolni”. By bez dowodów oskarżać, że władza „wpływa na sądy, terroryzuje je”. By insynuować, że udział ma w tym „prezydent RP i prezesi najważniejszych sądów”.

Bo żyje Jarosław Kaczyński w kraju, w którym ludzie „boją się między sobą mówić prawdę nawet o tym, o czym wszyscy wiedzą. Te wybory zostały sfałszowane”. I za nic ma protesty wyborcze złożone w sądach, bo nie stoją za nimi żadne dowody. Za nic orzecznictwo tych sądów. Kaczyńskiemu wystarczy przekonanie: „Przyjdzie dzień, w którym wybory samorządowe zostaną powtórzone!”.

Wybrzmiewa w tym zdaniu niebezpieczna pokusa, by zaledwie 251 posłów ustawą mogło unieważnić głosy kilku milionów Polaków, gdy tylko wynik wyborów nie będzie po ich myśli. I mówi to człowiek, który idzie „w pochodzie obywatelskim tych, którzy chcą bronić to najbardziej podstawowe prawo obywateli, prawo do wyłaniania władzy w drodze wyborów, oceniania władzy i do tego, by władzę odwołać.” Hańbą nazywa „kampanię medialną przeciwko tym wszystkim, którzy mówią, że doszło do fałszerstwa”. Parafrazuje Jana Pawła II: „Nie lękajmy się, a zwyciężymy.”

Za to my lękajmy się, że zwyciężą.

wyborcza.pl

Paweł Zalewski o marszu PiS: Kaczyński zniekształca dramatycznie rzeczywistość i szkodzi polskiemu społeczeństwu

Europoseł PO Paweł Zalewski ostro skrytykował zorganizowany przez PiS 13 grudnia "Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów".
Europoseł PO Paweł Zalewski ostro skrytykował zorganizowany przez PiS 13 grudnia „Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów”. Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

– Jeżeli ktoś robi taki marsz, a za cel stawia złamanie procedur demokratycznych, właśnie to jest zagrożeniem dla demokracji – komentował w sobotę na antenie TVN24 Paweł Zalewski. Europoseł Platformy Obywatelskiej podkreślał też, iż wznoszone w czasie zorganizowanego przez Prawo i Sprawiedliwość „Marszu w Obronie Demokracji i Wolności Mediów” były przykrością dla wielu opozycjonistów z okresu PRL.

– Ten marsz sprawił mi dużą przykrość – mówił Paweł Zalewski nawiązując do wznoszonych w trakcie sobotniego marszu okrzyków: „Precz z komuną!”, „Tu jest Polska!”, czy „Koalicja zawiązana, Platformy i Ubrana”. Europoseł PO oceniał, iż były one obraźliwe dla wszystkich tych, którzy w PRL walczyli z reżimem sterowanym przez Związek Sowiecki, a dziś nie chcą popierać Jarosława Kaczyńskiego.

Paweł Zalewski podkreślił również, że bezpieczny i swobodny przebieg „Marszu w Obronie Demokracji i Wolności Mediów”, oraz liczne relacje z tego wydarzenia stanowią najlepsze dowody, iż zagrożone nie są w Polsce ani wolne media, ani demokracja.

– Jarosław Kaczyński zniekształcając tak dramatycznie rzeczywistość, szkodzi polskiemu społeczeństwu – alarmował europoseł w „Faktach po faktach” na antenie TVN24. Jego zdaniem, zniechęceni takimi działaniami Polacy mogą nie zaufać politykom w sytuacjach, które rzeczywiście mogą wymagać ogólnonarodowego zaangażowania.

naTemat.pl

Kaczyński po marszu PiS: Ludzie boją się mówić nawet między sobą, że wybory sfałszowano. Hańba

AB, 13.12.2014
Jarosław Kaczyński podczas przemówienia 13 grudnia

Jarosław Kaczyński podczas przemówienia 13 grudnia (Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta)

– Obecna władza rozpoczęła kampanię medialną przeciwko tym wszystkim, którzy mówią, że doszło do fałszerstwa. Kampanię w stylu Urbana i z udziałem Urbana, która z całą pewnością przyniesie w polskich dziejach coś, co można określić tylko jednym słowem: hańba – mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas marszu w 33. rocznicę wybuchu stanu wojennego.
– Ten marsz jest pochodem zwycięstwa, bo wygraliśmy te wybory. I nie chodzi o to, czy było to trzy czy pięć procent. Chodzi o to, że Polacy – a w szczególności młode pokolenie – pokazało, że chce zmian – tymi słowami lider PiS rozpoczął przemówienie kończące „Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów” pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego w Warszawie.- W Polsce odradza się poczucie obywatelskości, duch obywatelski, który był zawsze zaprzeczeniem bierności i apatii oraz był gotowością do działania. Ten pochód jest pochodem obywatelskim tych, którzy chcą dobrej zmiany i zwycięstwa w walce z panoszącym się złem. Ale przede wszystkim to marsz tych, którzy chcą obronić najbardziej podstawowe prawo obywateli: wyłanianie władzy w drodze wyborów, do oceniania jej i odwoływania – przekonywał.

Kaczyński podkreślił, że to prawo daje obywatelom „kartka wyborcza, którą dziś chcą nam wyrwać”. Jego zdaniem dzieje się tak dlatego, że „rysuje się perspektywa zwycięstwa” tych wszystkich, którzy chcą w Polsce „władzy uczciwej i sprawiedliwej, która szanuje polską rację stanu”.

Kaczyński: Rząd rozpoczął kampanię ukrywania faktu

– Ludzie boją się mówić między sobą prawdę, nawet o tym, o czym wszyscy wiedzą. Te wybory zostały sfałszowane – zaznaczył lider opozycji. Jak tłumaczył, fałszerstwem jest sytuacja, w której „władza wie, że rozwiązania prawne dotyczące wyborów są głęboko ułomne”. Jego zdaniem władza ta odrzuciła propozycje zmian, a rząd rozpoczął „kampanię ukrywania faktu”, jakim jest nieznany wynik wyborów. – To dzieje się z udziałem prezydenta i prezesów najważniejszych sądów – tłumaczył.

– Ta władza natychmiast rozpoczęła też kampanię medialną przeciwko tym wszystkim, którzy mówią, że doszło do fałszerstwa. Kampanię w stylu Urbana i z udziałem Urbana, która z całą pewnością przyniesie w polskich dziejach coś, co można określić tylko jednym słowem: hańba – przekonywał. Po tych słowach część zgromadzonych zaczęła skandować: „hańba, hańba”.

„Będziemy pilnować przebiegu wyborów prezydenckich i parlamentarnych”

Kaczyński przypomniał też, że prowadzone przez władze działania miały nie dopuścić do odbycia się marszu. Prezes PiS przekonywał, że poza obrażaniem i wykpiwaniem samej idei próbowano również podejmować „całkowicie bezprawne” administracyjne kroki, by zakazać pochodu.

– Nie udało się, nie dali i nie dadzą rady – przekonywał Kaczyński i zapowiedział, że jego ugrupowanie nie tylko będzie organizowało kolejne marsze, ale też zacznie zbierać podpisy pod projektem ustawy o „uczciwych wyborach”.

– Przede wszystkim będziemy jednak pilnować przebiegu wyborów prezydenckich i parlamentarnych, ale także wyborów samorządowych. Jestem przekonany, że przyjdzie taki dzień, że zostaną powtórzone – mówił b. premier.

„Bezczelnie kłamią ci, którzy mówią, że zatrzymanie reporterów to przypadek”

Na zakończenie swojego przemówienia Kaczyński przypomniał, że marsz został zorganizowany także w obronie wolności słowa i dziennikarzy. – Bez swobód, które posiada prasa, nie może funkcjonować demokracja i nie mogą być chronione nasze prawa. A podniesiono rękę właśnie na prawa dziennikarzy – podkreślił, nawiązując do sprawy dziennikarzy zatrzymanych podczas protestu w PKW.

Zdaniem prezesa PiS dziennikarzy aresztowano, żeby obywatele nie mogli dowiedzieć się prawdy o protestach przeciwko sfałszowaniu wyborów. – I kłamią, bezczelnie kłamią ci, którzy mówią, że to przypadek – podkreślił Kaczyński. – Ale to się nie uda. Zwyciężymy, i przyjdzie ta Polska, o której marzymy – oaza wolności w Europie i kraj równych Polaków – dodał. Na przeszkodzie w osiągnięciu tego celu ma jednak stać obecna władza, którą trzeba „zrzucić z pleców jak worek kamieni”.

Po przemówieniu lidera opozycji uczestnicy zgromadzenia zaśpiewali hymn Polski.

Inna twarz konfliktu w Donbasie [ZDJĘCIA AGENCJI REUTERS]>>

Zobacz także

TOK FM

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: