Hoser, 16.12.14

 

Abp Hoser chwali hasła marszu PiS, ale gani biskupów. „Marsz był upartyjniony, duchowni powinni zachować dystans”

psm, KAI, 16.12.2014
Arcybiskup Hoser w Ossowie pod Warszawą

Arcybiskup Hoser w Ossowie pod Warszawą (Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta)

Biskupi, którzy złożyli akces do komitetu honorowego marszu PiS, uczynili to ze względu na pewne pozytywne hasła, jakie temu zgromadzeniu przyświecały – ocenia abp Henryk Hoser. Biskup warszawsko-praski jednak stwierdził, że duchowni powinni zachowywać dystans wobec marszów politycznych.
Arcybiskup odnosił się do faktu, że pięciu biskupów najpierw przystąpiło do komitetu honorowego marszu Prawa i Sprawiedliwości, a następnie – niedługo przed rozpoczęciem pochodu – wycofało się z tego partyjnego wydarzenia. Biskup Wiesław Mering uzasadnił to m.in. „lojalnością” wobec nuncjusza apostolskiego w Polsce.Abp Hoser przekonywał, że biskupi przystąpili do komitetu honorowego ze względu na „pewne pozytywne hasła, jakie temu zgromadzeniu przyświecały”, np. umacnianie demokracji. Stwierdził też, że marsz był mocno upartyjniony. – Dlatego właśnie nuncjusz przypomniał, iż wobec tego typu inicjatyw, duchowni powinni zachowywać dystans – tłumaczył biskup warszawsko-praski.

Kościół zaangażowany w życie publiczne?

Mówiąc o zaangażowaniu Kościoła w Polsce w życie publiczne, abp Hoser powiedział, że nigdy nie zrezygnuje ze swojej roli. Wyraził przy tym ubolewanie, że głos Kościoła jest coraz słabiej słyszany, m.in. wskutek bardzo wyraźnego dezawuowania Kościoła w opinii publicznej. Przypomniał też, że do angażowania się w życie polityczne powołani są ludzie świeccy.

Zobacz także

TOK FM

Milczenie Sikorskiego

Kamila Biedrzycka-Osica dziennikarka i publicystka
16.12.2014

Kie­dyś Ra­do­sław Si­kor­ski chciał do­rzy­nać wa­ta­hy. Dziś jed­nak te wa­ta­hy wy­cze­ku­ją mo­men­tu, w któ­rym do­rżną jego. „Afera ta­śmo­wa”, „Afera pa­li­wo­wa”, wy­po­wiedź dla por­ta­lu Po­li­ti­co – zła passa obec­ne­go mar­szał­ka Sejmu trwa. Trwa także jego mil­cze­nie – w tym przy­pad­ku kon­se­kwen­cja Si­kor­skie­go jest godna po­dzi­wu. Py­ta­nie tylko czy to do­brze prze­my­śla­na stra­te­gia.

Kacper Pempel, fot. REUTERS

Kacper Pempel, fot. REUTERS

Na pierw­szy rzut oka jego po­stę­po­wa­nie jest lo­gicz­ne. Prze­cież tłu­ma­czą się winni. Po chwi­li jed­nak na­su­wa się wnio­sek oczy­wi­sty. Im dłu­żej Si­kor­ski mil­czy – tym wię­cej pola do dzia­ła­nia, oskar­żeń, spe­ku­la­cji i po­ty­czek re­to­rycz­nych zo­sta­wia opo­zy­cji. Im dłu­żej Si­kor­ski mil­czy tym wię­cej czasu na roz­gryw­ki mają jego we­wnątrz­par­tyj­ni opo­nen­ci. Im dłu­żej nie za­bie­ra głosu tym bar­dziej kreu­je się na bo­ha­te­ra po­li­tycz­nej bajki o ob­lę­żo­nej twier­dzy. Im dłu­żej bę­dzie­my cze­kać na wy­ło­że­nie kart na stół, tym w coraz bar­dziej nie­zręcz­nej sy­tu­acji bę­dzie sta­wiał pre­mier Ewę Ko­pacz. Bo u Do­nal­da Tuska wszyst­ko było jasne: jest pro­ku­ra­tu­ra – nie ma sta­no­wi­ska. U Ewy Ko­pacz nie jest jasne nic. Po nie­uda­nej kon­fe­ren­cji Ra­do­sła­wa Si­kor­skie­go ws. Po­li­ti­co, wbrew za­sa­dom kon­sty­tu­cji wzywa go na dy­wa­nik i z per­spek­ty­wy czwar­tej osoby w pań­stwie upo­mi­na i sta­wia wa­run­ki czło­wie­ko­wi numer dwa. Dziś, w ob­li­czu coraz trud­niej­szej sy­tu­acji mar­szał­ka po­sta­na­wia nie re­ago­wać wcale.

Trud­no też do­pro­sić się o re­ak­cję rzecz­nicz­ki Ra­do­sła­wa Si­kor­skie­go. Dzien­ni­ka­rze sej­mo­wi od rana pró­bo­wa­li się z nią skon­tak­to­wać, po­pro­sić o wy­po­wiedź, ko­men­tarz, oświad­cze­nie. Bez­sku­tecz­nie. Mał­go­rza­ta Ław­row­ska jak ognia unika me­diów elek­tro­nicz­nych, ogra­ni­czy­ła się je­dy­nie do po­po­łu­dnio­we­go oświad­cze­nia dla Pol­skiej Agen­cji Pra­so­wej. Czy­ta­my w nim, że pan mar­sza­łek „ze spo­ko­jem czeka na re­zul­tat ko­lej­ne­go po­stę­po­wa­nia spraw­dza­ją­ce­go w spra­wie tzw. ki­lo­me­trów­ki i ma na­dzie­ję, że prze­tnie to wszyst­kie spe­ku­la­cje wokół jego osoby”

Pro­blem jed­nak w tym, że wokół mar­szał­ka spe­ku­la­cji nie po­win­no być wcale. Skoro jest nie­win­ny po­wi­nien po­ka­zać do­ku­men­ty, które o tym świad­czą. Od­taj­nie­nia tych z  Biura Ochro­ny Rządu opo­zy­cja do­ma­ga się zresz­tą od kilku dni. Prze­ciw­ni­cy tego roz­wią­za­nia przy­to­czą zaraz obo­wią­zu­ją­cą w pol­skim sys­te­mie praw­nym za­sa­dę do­mnie­ma­nia nie­win­no­ści i zwy­czaj, że udo­wa­nia się winę, a nie nie­win­ność. Bez wąt­pie­nia. Jest jesz­cze  jed­nak coś ta­kie­go, jak kwe­stia od­po­wie­dzial­no­ści za pia­sto­wa­ny przez sie­bie urząd. We­dług wielu wła­śnie to wła­śnie ona po­win­na spra­wić, że Ra­do­sław Si­kor­ski spe­ku­la­cje, o któ­rych czy­ta­my w dzi­siej­szym oświad­cze­niu prze­ci­na sam. Jeśli jed­nak nie zde­cy­du­je się na takie roz­wią­za­nie, do czasu wy­ja­śnie­nia spra­wy przez pro­ku­ra­tu­rę po­wi­nien zre­zy­gno­wać ze swo­je­go sta­no­wi­ska.

Andrzej Biernat w „Gościu Poranka” TVP INFO

Si­kor­ski bez wąt­pie­nia zdaje sobie spra­wę z tego, że w par­tii tylko cze­ka­ją na jego ko­lej­ne po­tknię­cia i trzy­ma­ją kciu­ki za to, aby stra­te­gii mil­cze­nia wi­ce­szef Plat­for­my nie zmie­niał. Jest im bo­wiem na rękę. Z jed­nej stro­ny go bro­nią (jako ko­le­dzy), z dru­giej pro­wo­ku­ją do wy­ja­śnień (jako wy­bor­cy). Se­kre­tarz ge­ne­ral­ny PO już w ze­szłym ty­go­dniu mówił w TVP INFO o tym, że ocze­ku­je wy­ja­śnień jako po­ten­cjal­nie od­da­ją­cy na Si­kor­skie­go głos. To wy­star­czy żeby za­siać po­li­tycz­ny fer­ment i wy­ro­bić w widzu wra­że­nie, że wokół niego dzie­je się jed­nak coś nie­do­bre­go. Z ofi­cjal­ne­go punk­tu wi­dze­nia jest czy­sty – za­rzą­du w tej spra­wie nie bę­dzie. Po­li­tycz­nie jed­nak daje ko­le­dze kuk­sań­ca i zdo­by­wa punkt w we­wnątrz­par­tyj­nej walce bul­do­gów pod dy­wa­nem. Nie obro­ni go Grze­gorz Sche­ty­na. Nie obro­ni go An­drzej Bier­nat. Nie obro­ni go nawet Ewa Ko­pacz, z którą przez lata ry­wa­li­zo­wał o wpły­wy w ga­bi­ne­cie Do­nal­da Tuska. Je­dy­ną osobą, która może go ura­to­wać jest on sam. I z pew­no­ścią nie zrobi tego mil­cząc.

Onet.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s