Michalik (10.07.2015)

 

Powiew IV RP. Czy PiS naprawdę chce badać sędziów wykrywaczem kłamstw?

Zbigniew Ziobro będzie grał rolę w rządzie Zjednoczonej Prawicy?
Zbigniew Ziobro będzie grał rolę w rządzie Zjednoczonej Prawicy? Fot. Sławomir Kamiński / AG

Okresowe badania wariografem i badania próbek moczu dla sędziów i prokuratorów – to jedna z propozycji, które padły podczas panelu na konwencji PiS. Partia oficjalnie się odcina, ale w tle słychać, że “dyskusja nie jest zamknięta”. – Nie wiem, skąd taka sensacja. Badania wariografem stosują nawet prywatne firmy – przekonuje poseł Bartosz Kownacki.

Hak na sędziego
O panelu “system sprawiedliwości”, który zorganizowano podczas weekendowej konwencji PiS, zrobiło się głośno, kiedy tygodnik “Polityka”opublikował wypowiadane tam poglądy ekspertów i polityków. Niektóre są co najmniej zaskakujące.

“Ustalenie prawa do prowokacji, by wyeliminować sprowokowanych z życia publicznego” – taki pomysł zgłosił np. dr Jacek Czabański, doradca byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. – W naszym interesie jest to, by policja i służby mogły przedstawiać propozycje korupcyjne – miał stwierdzić.

Sam Ziobro dodał z kolei, że “ci, co dali się nagrać w restauracji Sowa i Przyjaciele, jeśli usłyszeliby to, co my chcemy zrealizować, nie będą mieli spokojnej nocy”. Powiedział też, że trzeba “znaleźć sposób” na niektórych sędziów, jak Igor Tuleja, który porównał działania CBA pod rządami PiS do metod stalinowskich. – Musimy znaleźć sposób, aby z niektórymi z nich porozmawiać inaczej, za ich chamstwo i butę – skwitował.

panelSpecjalistyczny

Najwięcej emocji wzbudziły jednak wypowiedzi Bogdana Święczkowskiego, byłego szefa ABW. Stwierdził on, że „trzeba wprowadzić okresowe badania wariografem i badania próbek moczu dla sędziów i prokuratorów”, co części publicystów i komentatorów od razu skojarzyło się z kontrowersyjnymi „metodami IV RP”.

Włodzimierz Cimoszewicz, były minister sprawiedliwości, uznał tę propozycję za „obrzydliwą i poniżającą”. – Byłoby dobrze, by więcej ludzi się o tym dowiedziało. Ci sami, którzy deprawowali Polskę, wymiar sprawiedliwości, prokuraturę, służby specjalne, dziś przedstawiają jeszcze bardziej radykalne pomysły. Kiedyś próbowali zachować pozory działania zgodnie z prawem, choć balansowali na jego granicy, czasem je przekraczając, co wtedy nie było takie ewidentne, a to, co dziś proponują, wieje grozą – skomentował w TOK FM.

Kto posłucha eksperta
Czy rzeczywiście „wieje grozą”? PiS szybko zareagowało na publikacje medialne w tej sprawie. Odpowiedź można było przewidzieć. Politycy partii Kaczyńskiego mówią, że uczestnicy panelu o wymiarze sprawiedliwości „luźno dyskutowali”, a zgłaszane przez nich pomysły nie są stanowiskiem partii. Głos zabrał m.in. Ziobro, który stwierdził, że jest przeciwny badaniu sędziów wariografem.

– Ci, którzy występowali w panelu, mówili we własnym imieniu. Proszę zajrzeć do programu Zjednoczonej Prawicy, gdzie są wytyczne dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Tam takich rzeczy pan nie znajdzie. Ten program jest obowiązujący, a nie prywatne poglądy zaproszonych do dyskusji ekspertów – mówi w rozmowie z naTemat Andrzej Dera, poseł Solidarnej Polski z sejmowej komisji sprawiedliwości.

Jednak pytany o pomysł rozprawy z niektórymi sędziami, jaki zgłosił lider SP, już tak kategoryczny nie jest. – Chodzi o to, że jest część sędziów, którzy na sali sądowej zachowują się w sposób uwłaczający funkcji sędziego. Chamstwo, buta, wywyższanie się… Jak temu zaradzić? To już proszę pytać Zbigniewa Ziobro – odpowiada.

To dobre podsumowanie przekazu PiS i Zjednoczonej Prawicy w związku z budzącymi poważne wątpliwości propozycjami. Partia odcina się od nich, choć ich autorami są wysocy funkcjonariusze z czasów rządów PiS, których opinie mają znaczenie. Nawet jeśli ostatecznie nie znajdą się w oficjalnym programie, to sam fakt, że się pojawiają, może niepokoić.

Sposób na „okaz praworządności”
Niepokój jest tym większy, że chociażby w przypadku Święczkowskiego nie ma mowy o zmianie stanowiska (Ziobro też nie wycofał się z butnych zapowiedzi). – Występowałem na panelu jako ekspert, nie jako polityk. Wygłosiłem referat i przedstawiłem pomysły. Każdy może je oceniać jak chce i z tego, co wiem, nie odpowiadają one politykom. Mają do tego prawa, a ja mam prawo, by takie sądy wypowiadać – mówi naTemat były szef ABW.

Utrzymuje, że badanie sędziów i prokuratorów wariografem to dobry pomysł.

BOGDAN ŚWIĘCZKOWSKI
były szef ABW

To są kwestie niewątpliwie dyskusyjne. Trzeba się zastanowić. Jeśli sportowców można badać na zawartość narkotyków czy anabolików, dlaczego nie robić tego w przypadku osób, które powinny być okazem praworządności? Jeśli chodzi o wariograf, już teraz badani są wszyscy funkcjonariusze służb specjalnych. Nie wiem, dlaczego miałoby być inaczej z przyjmowanymi do służby prokuratorami i sędziami.

Można zbyć taką wypowiedź stwierdzeniem, że „to nie jest stanowisko PiS”. Jednak Święczkowski jest w gronie osób, które mogą odpowiadać za służby, jeśli Zjednoczona Prawica dojdzie do władzy. Łatwo sobie więc wyobrazić sytuację, w której jego koncepcje są dyskutowane na poważnie. Jeszcze łatwiej, jeśli wziąć pod uwagę, że u boku może mieć Ziobrę…

O czym warto rozmawiać
Poseł PiS Bartosz Kownacki, także członek komisji sprawiedliwości, protestuje przeciwko „próbie straszenia PiS-em”. – Po pierwsze to była swobodna dyskusja panelistów. Po drugie panel był prowadzony przez osoby związane z Solidarną Polską, a nie sądzę, by to ugrupowanie miało taki wpływ na kształt rządu, by mogło takie rozwiązania forsować – twierdzi w rozmowie z naTemat.

Ciekawe jest jednak „po trzecie”. Okazuje się bowiem, że politykowi PiS wcale nie tak daleko do propozycji z wariografem czy prowokacjami. – Do prywatnych poglądów ekspertów trzeba ostrożnie pochodzić. Ale oczywiście są takie instytucje jak ABW czy SKW, które przy przyjmowaniu funkcjonariuszy używają wariografu. Nawet prywatne firmy to robią i nikt się nie obrusza. Natomiast na tym etapie reformy wymiaru sprawiedliwości to nie musi być konieczne, te działania muszą być bardzo ograniczone – mówi zagadkowo.

Co do prowokacji, zdaniem Kownackiego wszystko zależy od zakresu. – Jeśli służby posiadają uzasadnioną wiedzę o popełnionym przestępstwie, nie jest niczym nadzwyczajnym, że w sposób kontrolowany wręcza się w łapówkę. Prowokacja nie może tylko naruszać praw i swobód obywatelskich – dodaje poseł.

Co to właściwie znaczy? Mój rozmówca nie precyzuje. Na poziomie ogółu wszystko może być w porządku, ale jak zawsze kluczowe są szczegóły i praktyka. Ta ostatnia za czasów IV RP pozostawiała wiele do życzenia. Podobnie może być przy kolejnych rządach prawicy, jeśli konkrety będą formułowali tacy ludzie jak Ziobro czy Święczkowski.

naTemat.pl

Platforma potrzebuje Petru. I odwrotnie

To nie jest jedyne rozwiązanie. Są też inne, gorsze, ale to byłoby najbardziej logiczne. Pani premier Kopacz powinna już teraz rozpocząć rozmowy z Ryszardem Petru, a Platforma i NowoczesnaPL powinny iść do wyborów razem.

Nie wiem kto słysząc to wezwanie jęknie głośniej, pani premier czy Ryszard Petru, ale proponuję, by oboje państwo wsłuchali się w argumenty za tym rozwiązaniem.

Najpierw programowe. Nad programem gospodarczym Platformy pracuje Janusz Lewandowski. To gwarancja, że program będzie poważny i wiarygodny, że będzie na tyle socjalny, na ile to możliwe oraz na tyle liberalny, na ile to konieczne.

Jeśli tylu ludzi popiera nową inicjatywę Petru, to dlatego, że uważają, iż PO odeszła od swych źródeł – od wspierania przedsiębiorców, a przede wszystkim od rozwiązań, które życie ludzi czynią prostszym, a urzędnikom nie dają władzy nad obywatelem, lecz czynią ich sługami obywateli.

Ryszard Petru lub wyznaczone przez niego osoby powinny być włączone do rozmów o programie gospodarczym PO. Jednocześnie powinny być podjęte rozmowy o wspólnym starcie wyborczym. Program PO zyska tym samym na wiarygodności. Układ polityczny między tymi ugrupowaniami wzbogacony o wspólny program gospodarczy uczyni z kolei wiarygodnym krok Petru w stronę PO – będzie wiadomo, że o program i o Polskę tu idzie, a nie o podział stołków.

Oczywiście, Ryszard Petru ma prawo w tym momencie myśleć, że zawiedzie swych zwolenników. Dopiero startuje z czymś nowym, w dużym stopniu na kontrze do władzy, a już idzie z nią pod rękę. Zwolennicy Petru są jednak racjonalni. Po pierwsze chcą, by ich postulaty były naprawdę zrealizowane. Po drugie nie chcą, by Polską rządzili neobolszewicy przebrani w kostium prawicy. Jeśli więc porozumienie będzie sensowne, poprą je.

Ewa Kopacz z kolei, podobnie jak wielu ludzi Platformy, może pomyśleć, że Petru i jego ludzie na wspólnych listach, to utrata części „biorących” miejsc i wpuszczenie kogoś obcego do własnego kurnika. Byłoby to jednak podejście krótkowzroczne i egoistyczne. Po pierwsze, kompromis wymaga, by się posunąć. Po drugie, Ewa Kopacz chce te wybory wygrać. Po trzecie, wyborcy nie wybaczą PO, gdy partia ta pozwoli, by już nie tylko Pałac Prezydencki, ale cała władza wpadła w ręce PiS-u.

Jeśli na zjednoczenie prawicy i na pójście pod rękę z panem Ziobro zdecydował się, ze względu na swój interes polityczny, Jarosław Kaczyński, to dlaczegóż nie miałaby się na to zdobyć premier Kopacz. Ona jest liderem. Jeśli wygra wybory, wyjdzie w końcu z butów Donalda Tuska i będzie realnym przywódcą.

Jeśli przegra, przywódcą być zapewne przestanie. Nawet więc egoizm powinien jej podpowiadać porozumienie. Ono jest i w jej interesie, i w interesie PO, a przede wszystkim w interesie Polski, służyłoby obronie Polski przed PiS-em.

Ryszard Petru może oczywiście wybrać inną drogę. Pójść do wyborów samodzielnie. Albo padnie, nie przekraczając progu, albo przekroczy go minimalnie i będzie w Sejmie paprotką. Mamy więc z jednej strony perspektywę klęski albo niby-wygranej, a z drugiej perspektywę udziału we władzy. Wybór wydaje się oczywisty.

Jasne, do porozumienia może nie dojść. Trzeba jednak mieć nadzieję, że zwycięży rozum, że zrobią swoje doświadczenia przeszłości. Unia Wolności nie połączyła się w 1993 roku z Kongresem Liberalno Demokratycznym. Zwyciężyły ambicje. Przegrała Unia, bo weszła do Sejmu z gorszym wynikiem, przegrał KLD, bo nie wszedł do niego w ogóle.

Perspektywa rządów PiS-u albo PiS-u z Kukizem jest szalenie realna i szalenie groźna. Grzechem niewybaczalnym byłoby niezrobienie wszystkiego, by temu czarnemu scenariuszowi zapobiec. O tym, kto będzie rządził Polską, może zdecydować kilka punktów procentowych. Stawka jest ogromna. Tu nie ma miejsca na żadne błędy, na żaden egoizm, na żadne partykularyzmy. Patriotyzm, logika i matematyka mówią to samo. Platforma Obywatelska i Nowoczesna.pl muszą iść do wyborów razem. Tylko razem mogą je wygrać. Oddzielnie przegrają obie. Wygra PiS, przegra Polska.

naTemat.pl

POpotrzebuje

 

Episkopat po głosowaniu w sprawie in vitro: To wiedza, a nie światopogląd każe nam bronić życia

Michał Wilgocki, 10.07.2015
Polscy biskupi zabrali głos po senackim głosowaniu nad ustawą o leczeniu niepłodności:

Polscy biskupi zabrali głos po senackim głosowaniu nad ustawą o leczeniu niepłodności: „Cel nigdy nie uświęca środków” (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Polscy biskupi zabrali głos po senackim głosowaniu nad ustawą o leczeniu niepłodności. Kolejny już komunikat krytykujący metodę in vitro jest najkrótszy z dotychczasowych. – Cel nigdy nie uświęca środków; tak jest i tym razem – pisze prezydium Episkopatu.
– Wyniki głosowania w Senacie w sprawie ustawy dotyczącej procedury in vitro – pod pozorem leczenia niepłodności – legalizują m.in. niszczenie ludzkich embrionów. Wyrażamy temu zdecydowany sprzeciw. Cel nigdy nie uświęca środków; tak jest i tym razem.

To wiedza medyczna, a nie światopogląd religijny każe chronić każde życie ludzkie od chwili poczęcia – piszą biskupi.

– Osoby wierzące w Chrystusa nie mogą – pod żadnym pozorem – popierać godzącej w życie ludzkie ustawy o in vitro, jeżeli chcą pozostać w pełnej wspólnocie wiary. Zwracamy na to raz jeszcze uwagę, aby nikt nie zasłaniał się niewiedzą czy niezrozumieniem co do konsekwencji podejmowanych decyzji, które zaprzeczają godności i wartości życia ludzkiego – dodają.

Pod komunikatem podpisani są wszyscy członkowie prezydium Episkopatu: abp Stanisław Gądecki, abp Marek Jędraszewski i bp Artur Miziński.

Senat przyjął dziś ustawę o leczeniu niepłodności. Debata dwa dni wcześniej była długa (prawie 14 godzin) i pełna absurdalnych stwierdzeń – m.in. o „zespole ocaleńca” u dzieci poczętych metodą in vitro. Senator Czesław Ryszka pytał wiceministra zdrowia, czy znany jest mu „zespół ocaleńca”, czyli choroby psychiczne wynikające z tego, że „rodzeństwo” urodzonego dziecka (inne zarodki) nie żyje lub zostało zamrożone.

Te słowa padły również w nawiązaniu do komunikatu Episkopatu – tuż sprzed głosowania.

– W procedurze in vitro ceną urodzenia jednego dziecka jest śmierć jego rodzeństwa na etapie przed urodzeniem – pisali wówczas biskupi.

Zobacz także

wyborcza.pl

episkopatOsoby

„Problemy LGBT to nie jest temat zastępczy!” – prof. Płatek i Eliza Michalik w filmie o równości małżeństw

ak, 10.07.2015
Eliza Michalik

Eliza Michalik (Fot. materiały prasowe)

– Nie można rozróżniać czy ważniejsze jest zarabianie pieniędzy przez przedsiębiorców czy to czy mogą być sobą – stwierdziła dziennikarka Eliza Michalik w jednym z materiałów promujących film.
„Artykuł osiemnasty” to film dokumentalny, którego tytuł nawiązuje do artykułu 18 Konstytucji RP, zgodnie z którym którego ochronie podlega małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Dla wielu przeciwników formalizacji związków jednopłciowych jest to argument przeciwko uregulowaniu tej kwestii. Dokument ma być według twórców nie tylko kolejnym głosem w debacie o związkach nieheteroseksualnych w Polsce, ale też przyczynkiem do rozmowy o demokracji, o dyskursie politycznym i roli mediów w społeczeństwie.Reżyser Bartosz Staszewski zdecydował się na przeprowadzenie wywiadów z aktywistami, dziennikarzami, naukowcami oraz osobami chcącymi zawrzeć związek z osobą tej samej płci. Już wiadomo, że wśród nich jest m.in. dziennikarka Eliza Michalik, poetka i publicystka Bożena Umińska-Keff czy prof. Monika Płatek.

 

Poprzednim filmem Staszewskiego jest „Tableciarze” z tego roku, który opowiada o osobach uzależnionych od leków.

 

 

TOK FM

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: