Obraz (03.06.2015)

 

Gdańska „Ostatnia Wieczerza” wycofana z Expo. „Obraża uczucia religijne”

dor, 03.06.2015

„Ostatnia wieczerza” Macieja Świeszewskiego (fot. Rafal Malko / AG)

Gdański obraz „Ostatnia Wieczerza” Macieja Świeszewskiego miał być jedną z atrakcji polskiego pawilonu na Expo w Mediolanie. W drodze na lotnisko artysta usłyszał, że prezentacja jest wstrzymana, bo „obraz obraża uczucia najwyższego”. Świeszewski uważa, że chodzi najprawdopodobniej o wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego.
Zaproszenie do udziału w światowej wystawie Expo Maciej Świeszewski, profesor gdańskiej ASP, dostał na początku grudnia ubiegłego roku. „Ostatnia Wieczerza” miała być częścią ekspozycji pawilonu polskiego przez cały czas trwania imprezy – od maja do końca października. Pod pismem podpisał się komisarz generalny sekcji polskiej Sławomir Majman, który odpowiada za zawartość programową prezentacji.Trzeba było dostosować pawilon

Na początku roku okazało się, że obraz jest za duży – polski pawilon trzeba przebudować, żeby wygospodarować dodatkową przestrzeń („Ostatnia Wieczerza” ma wymiary 5 na 9 metrów). W kwietniu, podczas spotkania z wiceprezesem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która organizuje udział Polski w Expo, malarz dowiedział się, że pomieszczenie jest gotowe.

 

– Specjalnie dostosowaliśmy pawilon do potrzeb pana obrazu – usłyszał prof. Świeszewski.”Ostatnia Wieczerza” to głośny obraz, którego publiczny pokaz w 2005 roku wywołał wiele dyskusji. Maciej Świeszewski w roli apostołów sportretował swoich znajomych i przyjaciół: pisarzy, poetów, naukowców. Znaleźli się na nim m.in. pisarz Paweł Huelle, malarz Kiejstut Bereźnicki, anglista i teatrolog Jerzy Limon, ksiądz Krzysztof Niedałtowski oraz Jan Kozłowski (jako jedyny polityk). Przed rozpoczęciem pracy nad obrazem malarz zorganizował sesję fotograficzną, w której wzięli udział kandydaci na apostołów. Nie wszyscy znaleźli się potem na płótnie (zniknął m.in. prezydent Gdańska Paweł Adamowicz). Przeciwnicy „Ostatniej Wieczerzy” zarzucali Świeszewskiemu, że w dziele o treści religijnej sportretował gdańską elitę. Zwolennicy podkreślali wieloznaczność obrazu i doskonały warsztat malarski. W 2006 roku Maciej Świeszewski dostał za „Ostatnią Wieczerzę” nagrodę Episkopatu Polski.

Obraz obraża uczucia religijne

O tym, że pokaz obrazu został odwołany, artysta dowiedział się 27 kwietnia, cztery dni przed otwarciem Expo. Był już w drodze na lotnisko. Zamówiona 17-metrowa ciężarówka z chłodnią miała za chwilę wyruszyć z „Ostatnią Wieczerzą” z Gdańska do Mediolanu.

W drodze na lotnisko Świeszewski usłyszał, że prezentacja jest wstrzymana, bo „obraz obraża uczucia najwyższego”. Artysta uważa, że chodzi najprawdopodobniej o wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego.

Na rozpoczęcie wystawy Expo poleciał z Gdańska do Mediolanu ksiądz Krzysztof Niedałtowski.

– Chciałem zorganizować spotkania i dyskusje towarzyszące pokazowi „Ostatniej Wieczerzy”, zbudować wokół tego wydarzenia program intelektualny – mówi ks. Niedałtowski. – Byłem jednym z pierwszych gości w polskim pawilonie. Na piętrze, gdzie miał znaleźć się obraz, stał ekran, na którym leciała prezentacja polskiego jedzenia. Ściana przygotowana dla „Ostatniej Wieczerzy” była pusta. Od komisarza generalnego dowiedziałem się, że obraz przyjedzie, ale w innym terminie.

Maciej Świeszewski uważa, że zatrzymanie „Ostatniej Wieczerzy” przed wyjazdem do Mediolanu było decyzją polityczną: – Ktoś uznał, że obraz obraża uczucia religijne – mówi malarz.

Ministerstwo Gospodarki na pytanie „Wyborczej” o przyczyny odwołania prezentacji odpowiada, że wystawienie obrazu okazało się niemożliwe ze względu na ograniczenia techniczne pawilonu.

– Prezentacja programu kulturalnego jest doskonałym uzupełnieniem obrazu naszego kraju na tej wystawie, niemniej należy pamiętać, że przede wszystkim jest to wystawa dotycząca promocji potencjału o charakterze gospodarczym – informuje Danuta Ryszkowska-Grabowska, rzecznik prasowy Ministerstwa Gospodarki.

Maciej Świeszewski wyliczył, że przygotowania obrazu do transportu kosztowały go 20 tys. zł. Nie wiadomo, kto ureguluje rachunki.

***

Więcej o sprawie w piątkowym „Magazynie Trójmiasto”

MATURZYSTO, TYCH KIERUNKÓW LEPIEJ NIE WYBIERAJ. BO TRAFISZ NA BEZROBOCIE [ANTY-TOP 10]

Zobacz także

wyborcza.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s