Kopacz (18.07.2015)

 

SLD i Twój Ruch za wspólnym startem w wyborach. Projekt Zjednoczonej Lewicy coraz bardziej realny

Władze Twojego Ruchu i SLD zgodziły się na wspólny start w wyborach.
Władze Twojego Ruchu i SLD zgodziły się na wspólny start w wyborach. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Najpierw władze Twojego Ruchu, a kilka godzin później kierownictwo SLD zaakceptowały koncepcję wspólnego startu w wyborach parlamentarnych. Szczególnie postawa tej drugiej partii była zagadką, bo baronowie SLD niechętnie dzielą się tym, co zostało po czasach świetności. Teraz przed liderami partii wyzwanie: muszą przez prawie 100 dni kampanii się nie pokłócić.

Wszystko wskazuje na to, że lewica wystartuje razem w wyborach parlamentarnych. Zgodę na to wyraziły w sobotę władze dwóch największych komponentów koalicji, czyli SLD i Twojego Ruchu. Najpierw decyzję władz krajowych swojej partii ogłosili Barbara Nowacka i Janusz Palikot, zachęcając jednocześnie kolegów z SLD do odwagi i zgody na wspólny start.

Zaskoczeni

I obradujący w siedzibie partii przy ul. Złotej politycy SLD posłuchali tych nawoływań, bo ponad 50 członków Rady Krajowej zagłosowało „za”, przy zaledwie kilku głosach sprzeciwu i kilku wstrzymujących się. Po wybuchu afery taśmowej w 2014 roku to właśnie działacze SLD zablokowali współpracę z partią Palikota.

Teraz przystali nawet na to, że wspólny projekt nie będzie miał w nazwie SLD – najprawdopodobniej lista będzie się nazywała Zjednoczona Lewica. Jak podał serwis Newsowi.pl najpóźniej 13 września ma się odbyć wspólna konwencja wyborcza. Jeszcze w niedzielę o dołączeniu do Zjednoczonej Lewicy mają zdecydować władze Unii Pracy, dawnego wieloletniego koalicjanta SLD.

naTemat.pl

NieDlaJOW

Prof. Markowski: Polska to kraj średniowiecznego katolicyzmu. Lewica powinna mieć minimum 15 proc. Zjednoczenie to za mało. Trzeba mieć program

dżek, PAP, 18.07.2015
Prof. Radosław Markowski, politolog

Prof. Radosław Markowski, politolog (SŁAWOMIR KAMIŃSKI)

Lewicy potrzebny jest program, zjednoczenie to za mało – tak politolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej prof. Radosław Markowski skomentował decyzję o wspólnym starcie w wyborach parlamentarnych SLD, Twojego Ruchu i Zielonych.
Markowski uważa, że sobotnia decyzja to dopiero pierwszy krok do zjednoczenia polskiej lewicy. – Długo, bardzo długo jeszcze będą musieli ustalać szczegóły. Potrzebny jest też jakiś wyraźny, klarowny przekaz, po co się ta lewica jednoczy. W tej chwili przekaz jest taki, że jednoczy się, aby przekroczyć magiczny 8-procentowy próg poparcia, żeby zaistnieć w parlamencie. Ale pozostaje pytanie, jaki jest jej program – mówił Markowski.SLD, Twój Ruch i Zieloni w wyborach parlamentarnych mają wystartować jako koalicja.

 

Politolog uważa, że w Polsce jest bardzo wiele spraw, które aż proszą się o zainteresowanie ze strony lewicy.- W tym kraju lewica ma kilka rzeczy jakby podanych na tacy. To jest kraj średniowiecznego katolicyzmu. Socjokulturowo to, co się dzieje wokół in vitro i dziesiątków innych spraw, to średniowiecze. Z samego tego, jak Kościół zachowuje się wobec spraw obyczajowych, lewica mogłaby mieć w Polsce co najmniej 15 procent poparcia. W takich sprawach jak edukacja, oświata, transport publiczny, infrastruktura to lewica ma zazwyczaj jakieś dobre, neutralne światopoglądowo pomysły, podobnie w sprawach kultury. Jeśli coś takiego w następnym miesiącu albo dwóch usłyszymy, to może ludzie się ku tej lewicowej koalicji zwrócą. Ale informacja, że pan Palikot z panem Millerem i panią Nowacką nie zagryzają się na śmierć i chcą razem startować w wyborach, to nie jest żaden sensowny przekaz – ocenił Markowski.

Jego zdaniem w Polsce prawica tylko pozornie zawłaszczyła naturalne pole programu partii lewicowych. – Jeżeli chodzi o kwestie ekonomiczne, o to, co ludziom dać, bo „ludziom się należy”, to PiS udaje nie tylko socjalistów, ale wręcz komunistów. Jest to całkowicie niepoważne. Ale ani PiS ani PO, która skonserwatywniała w ostatnich latach, nie mają socjokulturowego przekazu lewicowego – powiedział.

Zdaniem Markowskiego w Polsce jest problem z edukacją, z publiczną rolą Kościoła, z aborcją, z in vitro. – To pole do zagospodarowania przez lewicę. Ale w polityce jest tak – jedno to to, żeby mieć dobry program, ale drugie – żeby przekonać ludzi, że głosowanie na daną partię ma sens, że oni mogą zmienić świat, że jak dojdą do władzy, nawet w kolacji, to choć część z tego, co obiecują, naprawdę wprowadzą w życie. Otóż większość lewicowych ludzi w Polsce nie ma takiego przekonania, żeby SLD było w stanie to zrobić – powiedział politolog.

To, jak Palikot w ciągu ostatnich lat roztrwonił 10-procentowe poparcie, może się w przyszłości znaleźć w podręcznikach, żeby uczyć studentów, jak nie należy prowadzić partii politycznej. A w połączeniu z SLD podejrzewam będzie jeszcze trudniej. Leszek Miller jest sprytnym politykiem i potrafi rozgrywać innych, ale robienie oka do PiS w ostatnich miesiącach kampanii świadczy o tym, że ten człowiek chyba zapomniał, kim jest jego elektorat – podsumował Markowski.

Zobacz także

TOK FM

profMarkowski

Kulisy wakacji Andrzeja Dudy. Wynajmował willę od polskiego milionera, którego spółka była łączona z infoaferą

Andrzej Duda spędził wakacje w willi należącej do polskiego milionera, którego firmę łączono z infoaferą.
Andrzej Duda spędził wakacje w willi należącej do polskiego milionera, którego firmę łączono z infoaferą. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Andrzej Duda spędził urlop w Toskanii. Zatrzymał się w luksusowej willi należącej do polskiego biznesmena Marka Kobiałki. Nazwa jego firmy informatycznej pojawia się w jednym z wątków infoafery, czyli głośnej sprawie korupcyjnej przy informatyzacji MSWiA i policji.

Przez ostatnie tygodnie tabloidy żyły urlopem prezydenta-elekta. Każdy dzień dostarczał łamiących wiadomości o tym, że Andrzej Duda przyniósł żonie kraba albo że czyta Orianę Fallaci. Ale weekendowy „Puls Biznesu” przynosi znacznie ważniejsze informacje. Duda z rodziną wynajęli willę należącą do Marka Kobiałki, właściciela firmy informatycznej Infovide-Matrix.

— Pan prezydent elekt Andrzej Duda przebywał w jednym z naszych domów na wakacjach, pokrywając samodzielnie wszelkie koszty związane z pobytem. Za pobyt została wystawiona faktura — informuje Marek Kobiałka, pośrednio właściciel Tuscany Forever i główny akcjonariusz Infovide-Matrix. Potwierdza to Marcin Kędryna, bliski współpracownik prezydenta elekta.Czytaj więcej

Źródło: „Puls Biznesu”

Kobiałka zbudował w Toskanii luksusowy ośrodek, gdzie ceny zaczynają się od 1,2 tys. euro za tydzień. Duda płacił 3,4 tys. euro za siedem dni. Problem w tym, że pierwotny biznes Kobiałki był łączony z infoaferą, czyli procederem korupcji i ustawiania przetargów w MSWiA i policji. Przypomniał o tym Robert Zieliński, dziennikarz śledczy tvn24.pl. Jeszcze na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” opisywał on przetarg na informatyzację CBA, który wygrała firma Infovide-Matrix.

Nazwa notowanej na rynku NewConnect Infovide pojawia się w wątku śledztwa dotyczącego byłego wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Witolda D. (…) Według oficjalnych informacji przekazywanych przez oskarżycieli Witold D. miał polecić zlecenie wykonania usług doradczych o wartości 1,8 mln zł właśnie firmie Infovide. Wcześniej zdobyła ona umowę ramową na doradzanie, ale – w ocenie prokuratury i CBA – nie było realnej potrzeby dla ich zamówienia.Czytaj więcej

Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”

Internauci krytykują nieostrożność Dudy, niektórzy doszukują się w wyborze miejsca wakacji drugiego dna. Przypominają, że politykom PiS wystarczyło jedno zdjęcie, by połączyć Bronisława Komorowskiego z aferzystami ze SKOK Wołomin.

Zkronikarskiego
coMamNapisać
Źródło: „Puls Biznesu”, „Dziennik Gazeta Prawna”

naTemat.pl

Habermas krytykuje Merkel: „Rząd roztrwonił kapitał, który Niemcy gromadziły w ostatnim półwieczu”

js, 18.07.2015
Jürgen Habermas, poważany niemiecki filozof i socjolog. Krytykuje udział Angeli Merkel w

Jürgen Habermas, poważany niemiecki filozof i socjolog. Krytykuje udział Angeli Merkel w „sprawie greckiej”(Wolfram Huke / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0)

Słynny filozof i socjolog Jürgen Habermas w rozmowie z brytyjskim „Guardianem” ostro skrytykował Niemcy za rolę surowego negocjatora podczas szczytu w Brukseli: – Obawiam się, że rząd, włączając w to jego socjaldemokratycznego koalicjanta, roztrwonił w jedną noc cały kapitał, który te lepsze Niemcy zgromadziły w ostatnim półwieczu.
Zdaniem Habermasa, który jest zwolennikiem Europy jako federacji państw, lepiej radził sobie poprzedni rząd Angeli Merkel, który miał „większą wrażliwość polityczną i postnarodową mentalność”. Według jednego z czołowych współczesnych intelektualistów, za jakiego uznaje się Habermasa, grożenie Grecji wyjściem ze strefy euro jest roszczeniem Niemiec do bycia hegemonem w Europie.- Boję się, że rząd niemiecki, włącznie z socjaldemokratami, przegrał w jedną noc cały polityczny kapitał, który Niemcy gromadzili przez ostatnie pół wieku – mówił dziennikarzom „Guardiana”. Filozof skrytykował wyniki negocjacji między Grecją a strefą euro: – Nie mają sensu ekonomicznego przez toksyczną mieszankę reform koniecznych dla państwa i gospodarki z kolejnymi neoliberalnymi nakazami, które zupełnie zniechęcą zmęczone greckie społeczeństwo i zabiją w nim wszelką chęć do zmian – powiedział. Jego zdaniem zmuszanie greckiego rządu do zgody na „ekonomicznie wątpliwą” prywatyzację publicznych aktywów powinno być odbierane jako kara wymierzona w lewicowy rząd Tsiprasa. – Skupiając się na unikaniu otwartego konfliktu, instytucje unijne przeciwstawiają się potrzebnym inicjatywom politycznym, by rozwinąć unię monetarną w unię polityczną – mówił filozof. – Jedynie liderzy rządów zrzeszeni w Radzie Europejskiej są w stanie coś zrobić, ale ściślej mówiąc, to oni są tymi, którzy nie mogą nic zrobić w interesie społeczności europejskiej, ponieważ myślą przede wszystkim o elektoracie ze swojego kraju – dodał. Jürgen Habermas urodził się 86 lat temu w Düsseldorfie, jest emerytowanym profesorem Uniwersytetu we Frankfurcie. W swoich pracach wielokrotnie opowiadał się za rozwojem Unii Europejskiej, jednak obecnie coraz częściej krytykuje poczynania europejskich przywódców. Znany jest również z głośnych polemik m.in. z filozofem Jacquesem Derridą, kardynałem Josephem Ratzingerem czy niemieckimi historykami o sposobie pisania o czasach nazistowskich.

Zobacz także

wyborcza.pl

juergenHebermas

TR i SLD zawierają koalicję. „Parlament jest zagrożony”, „trzeba stawić czoło polskiej prawicy”

AB, PAP, 18.07.2015
– Zawieramy porozumienie, by wzmocnić lewicę. Niezależnie od zaszłości uważamy, że trzeba stawić czoło polskiej prawicy – oświadczył szef SLD Leszek Miller. Wcześniej o chęci wspólnego startu w wyborach parlamentarnych mówili także przedstawiciele Twojego Ruchu.
Janusz Palikot i Barbara Nowacka podczas konferencji prasowej

Janusz Palikot i Barbara Nowacka podczas konferencji prasowej ” Nie dla JOW ” (Fot. Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta)

Współprzewodniczący Twojego Ruchu, Barbara Nowacka i Janusz Palikot, przekonywali podczas konferencji prasowej, że decyzja o wspólnym starcie nie była łatwa. – W każdej partii jest silna wiara, że powinna startować samodzielnie – mówiła Nowicka. Jak dodała, były też obawy przed „trudną koalicją, trudnymi koalicjantami”.Współprzewodnicząca TR podkreśliła jednak, że jeśli lewica nie zdecyduje się na wspólny start bez względu na różnice, „to polski parlament jest zagrożony brakiem odpowiedzi na partie konserwatywne, ich nieodpowiedzialność, antydemokratyczne działania i myślenie o państwie wyłącznie w kategoriach zawłaszczenia i swojej własnej racji bez oglądania się na prawa mniejszych, słabszych”.Liderzy TR zapowiedzieli także, że będą rekomendować dla koalicji nazwę „Zjednoczona Lewica”.

Miller: Trzeba stawić czoło polskiej prawicy

Na start lewicowej koalicji w wyborach parlamentarnych zgodziła się jednak Rada Krajowa SLD. – Niezależnie od różnych zaszłości, od różnych zdarzeń, uważamy, że trzeba stawić czoło polskiej prawicy. I można to uczynić tym energiczniej i w sposób bardziej przekonujący, jeśli pójdziemy w formule koalicji różnych partii politycznych i podmiotów – mówił na konferencji prasowej Leszek Miller.

Kolejne szczegóły porozumienia będą ustalane już z partnerami koalicyjnymi SLD. Miller przekazał także, że rada krajowa partii przyjęła uchwałę o zwołaniu konwencji programowo-wyborczej, która odbędzie się najpóźniej w okolicach 13 września.

Rada Krajowa SLD zaapelowała też do prezydenta Bronisława Komorowskiego, by wycofał się z referendum zaplanowanego na 6 września. – Szkoda, by budżet naszego państwa wydatkował 100 mln zł na to niepotrzebne przedsięwzięcie – mówił lider Sojuszu. Miller zaznaczył też, że referendum od początku było bezprzedmiotowe i stanowiło „próbę ratowania nieudolnej kampanii wyborczej”.

W rozmowach o wspólnym starcie brało udział ponad 30 organizacji

Rozmowy o wspólnym starcie lewicy toczyły się od miesiąca pod auspicjami OPZZ. Ugrupowania lewicowe wstępnie porozumiały się na początku lipca co do wspólnego minimum programowego.

W rozmowach o wspólnym starcie w wyborach brało udział łącznie ponad 30 organizacji – partii i stowarzyszeń. Były to także m.in.: Partia Demokratyczna, Wolność i Równość, Ruch Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza i Polska Partia Pracy.

 

gazeta.pl

trISLD

Kopacz o in vitro: to wielkie zwycięstwo wolności, a nie żaden oblig

jg, PAP, 18.07.2015
Ewa Kopacz

Ewa Kopacz (Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta)

Premier Ewa Kopacz podejrzewa, że prezydent Bronisław Komorowski podpisze ustawę o in vitro. – Nawet jeśli ma wątpliwości co do jednego czy drugiego zapisu, to zawsze może je wyartykułować – mówiła.
Prezydent Komorowski w przyszłym tygodniu ma przedstawić decyzję ws. ustawy o in vitro. W piątek zapowiedział, że będzie zwracał szczególną uwagę na kwestie konstytucyjności ustaw, które trafią do niego w końcowym okresie jego misji prezydenckiej, który zbiega się z kampanią wyborczą. Wcześniej Komorowski zapowiadał, że podpisze ustawę o in vitro, o ile będzie ona zgodna z konstytucją.Premier na briefingu prasowym w Nowym Sączu była pytana, czy ma deklarację prezydenta, że podpisze ustawę, a także, czy spotka się lub będzie rozmawiała z prezydentem Komorowskim na ten temat.

„Ustawa o in vitro jest wielkim zwycięstwem wolności, to nie jest żaden oblig, nikt nikomu niczego nie nakazuje, ale daje szansę dla 1,5 mln tych ludzi, rodzin, które dzisiaj nie mogą mieć z różnych powodów swoich własnych dzieci” – odpowiedziała premier. „Ci, którzy będą chcieli skorzystać z tej metody, będą mogli z niej skorzystać nieodpłatnie. To jest dla mnie wartość nadrzędna ja rozumiem, że przez wszystkich rozumiana jednakowo” – dodała premier.

Dopytywana, czy rozmawiała z prezydentem, odparła: „Tylko przypominam deklarację prezydenta podczas kampanii prezydenckiej”.

„Prezydent na pewno jest zwolennikiem metody in vitro”

Także w piątek Kopacz była pytana o decyzję prezydenta w tej sprawie. Jak mówiła, podejrzewa, że Komorowski ustawę podpisze. „Nawet jeśli ma wątpliwości co do jednego czy drugiego zapisu, to zawsze może je wyartykułować. Natomiast na pewno jest zwolennikiem metody in vitro” – mówiła dziennikarzom przed odjazdem do Małopolski.

Podczas kampanii prezydenckiej Komorowski mówił m.in., że praktycznym wymiarem troski o rozwój polskiej rodziny jest także stosunek do uregulowania prawnego stosowania metody in vitro. Zapewnił, że respektuje odmienne wrażliwości światopoglądowe obywateli Polski. Dlatego – jak mówił – w najdelikatniejszych obszarach życia ludzkiego nie wolno „wkraczać w rolę właściciela ludzkich sumień”. Podczas kampanii wypominał swojemu kontrkandydatowi – Andrzejowi Dudzie (obecnie prezydentowi elektowi), że jego formacja kwestie sumienia chciała zastąpić kodeksem karnym. „Chciał pan karać ludzi dwoma latami więzienia za stosowanie metody in vitro. Proszę państwa, to jest średniowiecze” – mówił podczas debaty telewizyjnej Komorowski.

Sejm uchwalił ustawę o leczeniu niepłodności pod koniec czerwca. Następnie Senat, po burzliwej debacie, ostatecznie zaakceptował ją bez poprawek. W poniedziałek marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska poinformowała, że skierowała ustawę do prezydenta.

W ubiegłym tygodniu Komorowski zapowiadał, że podpisze ustawę o in vitro, o ile będzie ona zgodna z konstytucją. Gdy nad ustawą debatowali senatorzy, Kancelaria Prezydenta skierowała list do marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, w którym stwierdzono m.in., że wprowadzana ustawą o in vitro możliwość pobierania komórek rozrodczych od dawcy, który jest niezdolny do świadomego wyrażenia zgody, budzi poważną wątpliwość, co do zgodności z konstytucją i prawem międzynarodowym.

Ustawa o leczeniu bezpłodności, w tym metodą pozaustrojowego zapłodnienia in vitro, daje prawo do korzystania z niej małżeństwom i osobom we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem. Leczenie niepłodności tą metodą będzie mogło być podejmowane po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej 12 miesięcy.

Ustawa zezwala na dawstwo zarodków, zabrania zaś ich tworzenia w celach innych niż pozaustrojowe zapłodnienie. Zakazuje też niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju – grozić będzie za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.

TOK FM

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: