Rydzyk (01.08.2015)

 

SLD atakuje Prawo i Sprawiedliwość i straszy państwem policyjnym

Członkowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej w natarciu. Straszą państwem policyjnym i wyznaniowym za rządów PiS-u.

01.08.2015

W ramach prowadzonej akcji „Masz dość? Chodź z nami” krajowi oraz regionalni członkowie struktur Sojuszu Lewicy Demokratycznej jeżdżą po polskich miastach, starając się przekonywać wyborców do głosowania na kandydatów lewicy w nadchodzących wyborach parlamentarnych. W sobotę 1 sierpnia zawitali na Lubelszczyznę, gdzie zorganizowali konferencję prasową między innymi w samym Lublinie. Podczas niej Dariusz Joński, aktualny rzecznik ugrupowania, ostro odniósł się do kwestii Prawa i Sprawiedliwości.

Wizje na jesień

Poseł poinformował o bieżących decyzjach i planach SLD, które rzetelnie przygotowuje się do najbliższych wyborów do Sejmu. Zaapelował przy tym do wszystkich ludzi o lewicowych poglądach, aby jak najszybciej się przebudzili, nim będzie za późno. Mówiąc to, polityk miał na myśli rządy Prawa i Sprawiedliwości, które według najnowszych sondaży może zdobyć na jesieni samodzielną władzę w Polsce. Rozwijając temat, wiceprzewodniczący SLD polecił przypomnieć sobie okres polityki PiS-u w latach 2005-2007 i związane z tym konsekwencje społeczne. Jego zdaniem słabnąca Platforma Obywatelska wraz z podupadającym już PSL-em nie będą w stanie przeciwstawić się formacji Jarosława Kaczyńskiego, a zwłaszcza że Prezydentem RP został niedawno Andrzej Duda. Dlatego też jedyną nadzieję dla wolności w Polsce widzi właśnie w lewicy.

Państwo policyjne i wyznaniowe

Dariusz Joński szeroko odniósł się do zapytań o kształt potencjalnej polityki Prawa i Sprawiedliwości, wskazując na jej główne aspekty. Stwierdził otwarcie, że czeka nas państwo policyjne oraz wyznaniowe. Nie ukrywał, że obawia się tego stanu rzeczy podobnie jak wielu Polaków sprzeciwiających się podporządkowywaniu życia obywateli pod konkretne wizje państwa. Jego zdaniem, o ile dotychczas mało kto dopuszczał do siebie możliwość samodzielnych rządów partii Jarosława Kaczyńskiego, tak teraz wiele osób naprawdę może poczuć się zaniepokojonych.

Program Sojuszu Lewicy Demokratycznej

Członkowie SLD podczas przemówienia zaprezentowali również plany swojego własnego ugrupowania, konfrontując je z poglądami reprezentowanymi przez PiS. Oświadczyli, że w ramach kampanii wyborczej pragną poruszyć nie tylko kwestie społeczne, ale również gospodarcze. Optują za państwem świeckim, a nie podporządkowanym Kościołowi, a także szeroko rozwiniętym systemem socjalnym – spójna koncepcja polityki prorodzinnej, podwyżka emerytur czy też zwiększenie płacy minimalnej do poziomu 50 procent średniej krajowej. Jak wynika z wielu źródeł i medialnych doniesień, Sojusz Lewicy Demokratycznej najprawdopodobniej wystartuje wspólnie z tożsamymi ugrupowaniami pod wspólnym szyldemZjednoczonej Lewicy. W koalicji znajdzie się miejsce między innymi dla Twojego Ruchu Janusza Palikota czy też partii Zielonych.

Źródło: http://fakty.interia.pl/

pl.blastingnews.com

Gliński: Generał Koziej był szkolony przez GRU. Koziej żąda przeprosin: To potwarz!

mw, 01.08.2015
Gen. Stanisław Koziej, Prof. Piotr Gliński

Gen. Stanisław Koziej, Prof. Piotr Gliński (fot. PRZEMEK WIERZCHOWSKI, Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta)

Prof. Piotr Gliński stwierdził w TVN24, że gen. Stanisław Koziej, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, był szkolony przez radziecki wywiad wojskowy GRU. – Oczekuję przeprosin za potwarz – odpowiedział generał na Twitterze.
Sobotni wieczór, TVN 24. W programie goście: szef Rady Programowej PiS prof. Piotr Gliński i prof. Tomasz Nałęcz, doradca Bronisława Komorowskiego. Rozmawiają o sobotnich wydarzeniach na Powązkach Wojskowych, gdzie podczas obchodów 71. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego wygwizdano premier Ewę Kopacz.

Przed rokiem podoba sytuacja spotkała prezydenta Komorowskiego, który w tym roku na Powązki nie przyszedł (był na Cmentarzu Powstańców Warszawy). Prof. Gliński tłumaczy, dlaczego prezydent został wygwizdany.

Przecież Koziej był nawet w rządzie PiS

– Wiarygodność tego polityka jest tak oceniana dlatego, że jego kancelaria została zbudowana z ludzi związanych z blokiem komunistycznym. Tymi, którzy kiedyś byli zwolennikami interesu narodowego innego kraju. Generał Stanisław Koziej, szef BBN-u był szkolony przez GRU – mówił Gliński.

– Jak panu nie wstyd takie androny opowiadać? Czuję się zażenowany – protestował Nałęcz. – Generał Koziej, którego pan czyni agentem GRU, był wiceministrem obrony narodowej w rządzi PiS-u – dodawał.

– Generał Koziej był szkolony przez GRU – twierdził z uporem Gliński.

– Już wiemy, dlaczego niektórzy ludzie demonstrują na Powązkach. Bo oni mają takich liderów jak prof. Gliński, który uważa tych buczących za bohaterów narodowych. A Komorowskiego za agenta GRU. Gratuluję samopoczucia – kpił Nałęcz.

– Nie, Komorowskiego uważam za polityka, który się pogubił w polskich sprawach. Bronił postkomunistycznych służb wojskowych – stwierdził Gliński.

Oświadczam, że prof. Gliński kłamie

Na wypowiedź byłego kandydata PiS na premiera błyskawicznie zareagował generał Koziej. – Oczekuję od pana prof. Glińskiego przeprosin za potwarz, że byłem stworzony przez GRU. Oświadczam, że jest to nieprawda – napisał na Twitterze szef BBN.

oczekujęPrzeprosin

To nie pierwsze tego typu oskarżenie pod adresem gen. Kozieja. W 2013 roku czterej posłowie PiS: Zbigniew Girzyński, Mariusz Antoni Kamiński, Dawid Jackiewicz i Adam Rogacki napisali w interpelacji poselskiej, że szef BBN był związany był z komunistycznymi służbami specjalnymi.

Koziej w PRL pracował w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. – Trochę przeszarżowali Panowie w ocenie moich zasług. Nie uczestniczyłem w opracowaniach planu ataku wojsk Układu Warszawskiego na państwa Europy Zachodniej. Pracując wówczas dla mojego bezpośredniego szefa płk. Ryszarda Kuklińskiego zajmowałem się zlecanymi przez niego zupełnie innymi kwestiami, bardziej strategią narodową niż planami operacyjnym – odpisywał posłom generał.

Zobacz także

wyborcza.pl

Ks. Oko krytykuje Przystanek Woodstock: nie służy rozwojowi człowieka, to element niższej kultury

Ksiądz Oko krytykuje Przystanek Woodstock i Jerzego Owsiaka.
Ksiądz Oko krytykuje Przystanek Woodstock i Jerzego Owsiaka. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi na temat homoseksualistów, zadeklarowany przeciwnik ideologii gender ks. Dariusz Oko zabrał głos w sprawie trwającego właśnie Przystanku Woodstock. W wywiadzie dla portalu braci Karnowskich duchowny nie szczędzi krytyki pod adresem organizatora i uczestników imprezy.

– Przystanek Woodstock to element kultury niższego poziomu. Kultury, która nie buduje w ludziach tego, co wyższe, duchowe, ona promuje to, co niższe. Tam jest dużo alkoholu, narkotyki, mamy przypadki śmiertelne. Niewygodne fakty są jednak często ukrywane. Sceny, gesty, jakie tam są prezentowane, często są zachowaniami agresywnymi. Tę agresję widać. Ten festiwal to nie jest coś, co można polecać, on nie służy rozwojowi człowieka – tłumaczy duchowny.

Jak dodaje, „błądzący” nie zostaną jednak pozostawieni samemu sobie. Dbałość o prawdy duchowe, niszczone przez picie alkoholu czy branie narkotyków – „niemal powszechne” na Woodstocku – to, przekonuje ks. Oko, główna troska Kościoła.

Kapłan odniósł się też do osoby Jerzego Owsiaka, organizatora festiwalu. Zarzucił tzw. mainstreamowi lansowanie i faworyzowanie Owsiaka kosztem Kościoła. – Mamy w tej sprawie przykłady kłamliwej propagandy. (…) W mediach słyszymy o Kościele tylko złe rzeczy, a o Owsiaku tylko dobre. Oba te obrazy muszą być kłamstwem – podkreśla rozmówca portalu braci Karnowskich.

I dodaje, że skala niegodziwości wobec Kościoła jest dramatyczna. – Trzeba wiedzieć, że media głównego koryta nienawidzą Kościoła i księży. Skala tej nieprawości jest tak wielka niemal jak za komuny – podsumowuje ks. Oko.

Poglądów duchownego na temat Owsiaka, choć nieodosobnionych, nie podzielają jednak wszyscy księża. W naTemat pisaliśmy już m.in. o ks. Janie Kaczkowskim, założycielu hospicjum w Pucku, który na wideoblogu bronił Jerzego Owsiaka. Deklarował, że chętnie pójdzie z nim do piekła, gdzie wysyła go część katolików. Apelował też, by nie odmawiać prawa do istnienia inicjatywie Owsiaka – Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, która od 22 lat wykazuje się efektami swojej pracy na rzecz dzieci.

Dyskusja na temat Przystanku Woodstock od lat zajmuje ważne miejsce w sporze między prawicą a lewicą. – Prawicowiec rytualnie musi powtórzyć, że to siedlisko demoralizacji i upadku moralnego młodych. Jeśli bardziej wierzący, stwierdzi też, że Przystanek jest grzeszny i że niesie za sobą „zagrożenia duchowe”. Na „Frondzie” te kilka przystankowych dni nie obejdzie się bez cyklu tekstów, których tytuły i treści już teraz można zgadywać – pisał w naTemat Michał Gąsior.

Źródło: wPolityce

ksOkoKrytykuje

naTemat.pl

Agata Bielik-Robson o PiS: „Ostatnia partia inteligencka, która odgrywa rolę hamulcowego”

ak, 31.07.2015
Agata Bielik-Robson

Agata Bielik-Robson (Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)

Bielik-Robson w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego” o inteligentach w dzisiejszej polityce: – Tusk mówił, że jak ktoś ma wizję, to powinien iść do lekarza.
Filozofka w wywiadzie udzielonym „Tygodnikowi Powszechnemu” mówi o tym, że w polskiej polityce nie ma już miejsca na ludzi z wizją : – Dzisiejsze kadry Platformy i PiS-u są do siebie zastraszająco podobne. Donald Tusk mówił, że jak ktoś ma wizję, to powinien iść do lekarza – stwierdziła. Bielik-Robson zaznacza jednak, że w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego jest jeszcze kilku inteligentów: – Taki Ludwik Dorn już się z polityki wymiksował. Ale nie ma wątpliwości, że PiS jest ostatnią partią inteligencką – na dobre i na złe – powiedziała. Jednocześnie publicystka widzi w tym wadę Prawa i Sprawiedliwości: – Inteligencja, w swojej resztkowej formie istniejąca dziś głównie po prawej stronie, odgrywa rolę hamulcowego. Reprodukuje najgorsze stereotypy mitu romantycznego oraz szlachetczyzny – zauważyła.„Kukiz jest nosicielem chwilowej charyzmy”Filozofka mówiła również o masowych ruchach, które walczą z elitami, takich jak przewodzony przez Pawła Kukiza: – Przecież Kukiz to jest pospolite ruszenie, które bez stosowania zasady reprezentacji usiłuje wedrzeć się do polityki. W nowym ruchu, co wydaje mi się ciekawe, pozycja Kukiza jest bardzo słaba. Jest, jak by powiedział Weber, nosicielem chwilowej charyzmy. Może w każdej chwili zostać zakwestionowany i skompromitowany, bo się sprzedał, bo ma program, bo już bierze udział w grze politycznej. On musi wręcz mówić: nie mam programu – spostrzegła. Bielik-Robson uważa, że popularność Kukiza jest odbiciem globalnej tendencji do radykalizacji demokracji. Według publicystki żyjemy w epoce mas, które „podejrzaną czynią wszelką elitę”.

Agata Bielik-Robson jest filozofką i publicystką pracującą na Wydziale Teologii Uniwersytetu w Nottingham oraz w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, wykłada również w Collegium Civitas.
Zobacz także

TOK FM

„Komorowski gorzej jak Hitler” w Radiu Maryja, a teraz w prokuraturze

Karol Dolecki, 01.08.2015
Toruńscy śledczy zapoznają się z nocną audycją stacji o. Tadeusza Rydzyka sprzed kilku dni, aby ustalić, czy jej uczestnicy znieważyli prezydenta Bronisława Komorowskiego.
O. Tadeusz Rydzyk

O. Tadeusz Rydzyk (SŁAWOMIR KAMIŃSKI)

Prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające z urzędu, po tekście „Czy prezydent Komorowski może przyjąć komunię” w „Wyborczej” z 29 lipca br. Dotyczył on nocnej dyskusji w Radiu Maryja o tym, że prezydent podpisał ustawę o in vitro. Audycja była emitowana przez 1,5 godz. „na żywo” z poniedziałku na wtorek. Prowadził ją o. Benedykt Cisoń, który m.in. odbierał na antenie telefony od słuchaczy.Inspiracją dla rozmówców był list przewodniczącego episkopatu abp. Stanisława Gądeckiego krytykujący Komorowskiego za jego decyzję. Dzwoniącym także się ona nie podobała. „Po prostu kpią z nas, prawdziwych katolików, on [Komorowski] nie jest katolikiem, jemu tylko przykleić wąsa, to jest gorzej jak Hitler” – piekliła się Teresa z Wielkopolski, dodając że „Komorowski jest gorszy od Jaruzelskiego”.Inni przypomnieli o „mrocznych tajemnicach” prezydenta. „Jest to rosyjski agent pochodzenia ukraińskiego, dziękuję, szczęść Boże” – stwierdził Józef z Łodzi.Danuta z Legnicy dodała, że: „Prezydent to nie jest Polak, nazywa się Szczegunow. Jak to mówię wszystkim, to im się oczy otwierają, on się sam przyznał, ja nawet chciałam, jak tu był, powiedzieć mu: »Niech pan pisze cyrylicą, to się pan nie będzie mylił «”.Jednak inna słuchaczka ją poprawiła: „Ten pan się nie nazywa Szczegunow, tylko Szczynukowicz”. Ją bulwersowało, że po podpisaniu ustawy Komorowski będzie przyjmował komunię. „Jestem bardzo oburzona, że on śmie w ogóle pójść do komunii. Gdy on będzie przyjmował komunię świętą, to czy ten ksiądz nie powinien nie dać mu tej komunii? Taki ksiądz też chyba na siebie grzech przyjmuje? Czy taki ksiądz ma prawo odmówić Komorowskiemu komunii?” – drążyła.

„Jaki będzie skandal. Przecież to się nie mieści w głowie, bo on to zrobi i jak my, ludzie, którzy tam będziemy, mamy na to patrzeć?” – wtórowali inni.

W audycji udział wziął także o. Rydzyk. „Hitler też miał profesorów i tę machinę zbrodni dokonywali” – powiedział m.in. po telefonie Teresy z Wielkopolski.

Dalsze decyzje prokuratura podejmie po analizie nagrania audycji. Publiczne znieważanie prezydenta jest zagrożone karą do trzech lat więzienia.

Zobacz także

prokuraturaMaPosłuchać

gazeta.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: