Gądecki (04.08.2015)

 

„Źródło zgorszenia dla wiernych”. Jest oświadczenie episkopatu ws. komunii dla prezydenta i posłów, którzy poparli in vitro

jagor, PAP, 04.08.2015
Kto z katolików świadomie i dobrowolnie podpisuje się lub głosuje za dopuszczalnością metody in vitro, tym samym podważa communio, czyli swoją pełną wspólnotę z Kościołem katolickim – napisał w oświadczeniu przewodniczący Rady Prawnej KEP abp Andrzej Dzięga.
Prezydent podpisał ustawę o in vitro

Prezydent podpisał ustawę o in vitro (Sławomir Kamiński)

W oświadczeniu w sprawie konsekwencji na płaszczyźnie sakramentalnej abp Dzięga podkreśla, że zostało ono uzgodnione z prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Wydano je w związku z pytaniami o interpretację sprawy głosowania w parlamencie i podpisania ustawy dotyczącej procedury in vitro.

Hierarcha wyjaśnił, że przyjęta przez parlament i podpisana przez prezydenta ustawa dotycząca in vitro „godzi wprost w życie innych dzieci poczętych podczas tej procedury oraz w nienaruszalność życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci”.

„Z tego powodu ustawa ta nie może być przez katolika w żaden sposób zaakceptowana” – podkreślił przewodniczący Rady Prawnej KEP.

„To zgorszenie prowadzi do popełnienia zła”

„Pan Prezydent RP i parlamentarzyści, którzy poparli ustawę dotyczącą in vitro, równocześnie publicznie wyrazili swoje poglądy, które stały się źródłem poważnego zgorszenia wielu wiernych, co >>jest postawą lub zachowaniem, które prowadzi drugiego człowieka do popełnienia zła<<” – cytuje hierarcha prawo kościelne.

Głosowanie – jak podkreśla abp Dzięga – ma rangę deklaracji publicznej, publicznego oświadczenia woli i tak też jest rozumiane przez obywateli. „Należy przy tym zakładać, że każdy poseł oraz senator – podejmując w tych sprawach decyzję w Parlamencie – działał w sposób świadomy oraz z pełną wolnością wewnętrzną” – podkreślił arcybiskup.

Zaznaczył, że gdyby ktoś z parlamentarzystów „nie miał w momencie głosowania pełnej wiedzy lub miałby wiedzę fałszywą, lub miał ograniczoną aktualną świadomość, musiałby to publicznie oświadczyć”. „Analogicznie winien postąpić ten, kto miał odebraną lub ograniczoną wolność” – dodał. Według niego to samo dotyczy prezydenta.

„Najpierw skrucha i pojednanie z Bogiem”

„Jeśli ktoś świadomie i dobrowolnie opowiedział się przeciw godności człowieka przez głosowanie lub podpisanie ustawy legalizującej procedurę in vitro, a chciałby przystępować do Komunii świętej, najpierw powinien pojednać się z Bogiem i wspólnotą Kościoła przez sakrament pojednania, wyrazić żal za popełniony grzech, postanowić poprawę i dokonać zadośćuczynienia” – napisał abp Dzięga. „W tym przypadku musi być pewność, że dana osoba zmieniła opinię i przyznaje się do popełnionego błędu” – zaznaczył.

„To grzech popełniony publicznie i tylko publiczna zmiana stanowiska…”

W wydanym oświadczeniu hierarcha napisał, że taka osoba powinna powstrzymać się od przystępowania do komunii świętej, dopóki nie zmieni publicznie swego stanowiska, ponieważ „grzech popełniony publicznie, jakim jest udział w stanowieniu prawa naruszającego godność życia ludzkiego, stanowi szczególną formę zgorszenia”.

„Za in vitro nie ma automatycznej ekskomuniki”

Abp Dzięga napisał, że poprzez głosowanie lub podpis pod ustawą dopuszczającą in vitro „nie zaciąga się automatycznie ekskomuniki”. Taką karę ma prawo nałożyć ordynariusz po dokładnym zbadaniu danej sprawy – przypomniał.

W oświadczeniu abp Dzięga zaznaczył, że trudno odmówić takiej osobie komunii świętej, ponieważ nigdy nie wiadomo, czy dana osoba nie była wcześniej u spowiedzi i nie uzyskała rozgrzeszenia z tego grzechu. „Jest to sprawa bardzo delikatna. Ze względu na trudność w dokonaniu jednoznacznej oceny, czy w tym przypadku zachodzi sytuacja trwania +z uporem w jawnym grzechu ciężkim+, bezpieczniej jest przekazać tę sprawę do oceny ordynariusza” – zaznaczył arcybiskup.

oświadczenieEpiskopatu

gazeta.pl

 

Cyniczna wyrozumiałość

Dominika Wielowieyska, 04.08.2015
Obchody 71. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego na Powązkach

Obchody 71. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego na Powązkach (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Politycy i sojusznicy PiS kręcą w sprawie buczenia i gwizdów na cmentarzu Powązkowskim. Gwizdy w czasie obchodów 71. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego były reakcją na pojawienie się premier Ewy Kopacz i innych polityków PO.
Pierwszy zaczął usprawiedliwiać to zwykłe chamstwo prof. Piotr Gliński. W TVP Info powiedział: „Zmieńcie sobie, państwo, społeczeństwo, to będziecie mieli wtedy wytresowanych uczestników. Nie można mieć pretensji do ludzi. Raczej politycy powinni być bardziej wiarygodni”. W TVN24 tłumaczył, że „lud warszawski” w ten sposób ocenił „wiarygodność polskich polityków”.Jarosław Gowin w radiowej Jedynce zaznaczył, że gwizdy są złe, ale bardziej niestosowne było to, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zgodziła się na przemówienie prezydenta elekta w czasie uroczystości. Tłumaczyła to brakiem takiej tradycji i protokołem: „Zachowanie pani Hanny Gronkiewicz–Waltz jest może bardziej zawstydzające niż te gwizdy” – mówił Gowin. Paweł Kowal z Polski Razem w TOK FM krytykował buczenie, ale uznał, że prof. Gliński ma prawo usprawiedliwiać takie zachowania.

Dlaczego w obozie prawicowym nie ma nikogo, kto powiedziałby wprost, tak jak nakazuje przyzwoitość: takie zachowania na cmentarzu to zwyczajny skandal? A ten, kto to usprawiedliwia, dołącza do tych gwiżdżących krzykaczy. Czy tak bardzo trzeba się podlizywać swoim najbardziej radykalnym wyborcom? Jak PiS i jego akolici zareagowaliby, gdyby witano ich tak na cmentarzu w czasie obchodów jakiejś historycznej rocznicy?

To zdumiewające, że prof. Gliński nie rozumie podstawowej różnicy między wiecem politycznym a ważnym dla wszystkich momentem refleksji, wspomnienia, podziękowania tym, którzy oddali życie za ojczyznę. Na wiecu politycznym gwizdy i krzyki oznaczają brak kultury, ale wolność wyrażania swoich poglądów ma swoją cenę. Politycy muszą być na to przygotowani.

Nie wolno jednak tego robić na cmentarzu, bo uwłacza się w ten sposób pamięci poległych powstańców. To takie proste, a dla profesora jednak trudne do pojęcia. Jarosław Gowin próbuje relatywizować winę krzykaczy, twierdząc, że jeszcze gorsza jest Gronkiewicz-Waltz. A to są dwie fundamentalnie różne sprawy. Każdy by chciał przemówić: i marszałek Sejmu, i marszałek Senatu, i prezydent elekt, i sto innych osób. Trochę to małostkowe – obrażanie się na decyzję prezydent Warszawy. Pięć lat temu prezydent elekt Bronisław Komorowski nie przemawiał, więc dlaczego miałby przemawiać Andrzej Duda? Zazwyczaj zabierali głos prezydent RP i prezydent Warszawy.

Te awantury na cmentarzu Powązkowskim powtarzają się rok w rok: gdyby naprawdę PiS chciał wspólnoty narodowej i łączenia Polaków, choćby w takich sprawach jak rocznica wybuchu powstania warszawskiego, to wystarczyłoby zaapelować do swoich zwolenników o godne zachowanie. Mógłby to zrobić jeszcze przed obchodami prezes Jarosław Kaczyński czy prezydent elekt Andrzej Duda, albo kandydatka na premiera Beata Szydło. Ale politycy PiS tego nie robią, bo może żadnej wspólnoty nie chcą.

Zobacz także

wielowieyskaPrawico

wyborcza.pl

Kościół chce kolejnych milionów za szkołę

Piotr Żytnicki, 04.08.2015
Dyrektor szkoły baletowej w Poznaniu Mirosław Różalski i kierownik artystyczny Krystyna Frąckowiak  przy banerze zawieszonym w proteście przeciw wysokiemu czynszowi, którego zażądała kuria  za korzystanie z budynku, 2013

Dyrektor szkoły baletowej w Poznaniu Mirosław Różalski i kierownik artystyczny Krystyna Frąckowiak przy banerze zawieszonym w proteście przeciw wysokiemu czynszowi, którego zażądała kuria za korzystanie z budynku, 2013 (PIOTR SKÓRNICKI)

Ministerstwo Kultury chce odkupić od poznańskiej kurii budynek szkoły baletowej. Strony miały umówić się na 10 mln zł, ale niespodziewanie Kościół podniósł stawkę.
Budynek prowadzonej przez resort kultury szkoły baletowej w Poznaniu należał do parafii farnej. Po wojnie został odbudowany i zajęty przez państwo, ale formalnie pozostał własnością Kościoła.Ministerstwo przegrało proces o zasiedzenie, ale budynku nie zwróciło. Przez lata szkoła była dzikim lokatorem – nie płaciła czynszu, nie miała umowy najmu.Zmieniło się to przed rokiem, gdy kuria wygrała z ministerstwem proces o zapłatę za bezprawne zajmowanie budynku. Sąd przyznał jej ponad 11 mln zł. Ministerstwo zapłaciło. Zgodziło się też płacić prawie 80 tys. zł czynszu miesięcznie. Dwuletnia umowa kończy się w przyszłym roku.

Co potem? Ministerstwo zaproponowało, że odkupi budynek, a kuria się zgodziła. Do ustalenia pozostała cena. Według naszych informacji już kilka miesięcy temu strony ustaliły, że będzie to 10 mln zł. Ministerstwo zabezpieczyło nawet 4 mln zł na pierwszą ratę. Tyle że umowy do dzisiaj nie podpisano.

Dlaczego? Przedstawiciele kurii i ministerstwa nabierają wody w usta. Oficjalna wersja: rozmowy nadal się toczą.

– Wszystko było dogadane, ale nagle kuria oświadczyła, że na transakcję nie zgadza się Watykan, bo cena jest zbyt niska. Ale padło też zdanie, że sprawę da się załatwić, jeśli ministerstwo dołoży jeszcze 2 mln zł – mówi nam, zastrzegając anonimowość, jeden z polityków PO. Twierdzi, że przedstawiciele ministerstwa wpadli w złość, bo takiego ruchu się nie spodziewali.

– Pamiętam, jak prawnik kurii mówił, że państwo jest bogate. I że skoro wynajmuje prywatne budynki na siedziby prokuratur czy sądów, to może płacić też kurii za wynajem szkoły. Dlatego nie jestem zaskoczony. Skoro jest okazja, by wycisnąć jeszcze milion czy dwa, to Kościół postanowił z niej skorzystać – mówi dyrektor szkoły baletowej Mirosław Różalski.

– Rozmowy się toczą i wszystko wskazuje na to, że dojdziemy do porozumienia – mówi ekonom poznańskiej kurii ks. Henryk Nowak. I pyta: – A dlaczego tak się tym interesujecie? Nie pamiętam, by „Wyborcza” dobrze pisała o Kościele. Nieruchomościami, które sprzedaje miasto, też się tak interesujecie?

Nasz informator związany z poznańską kurią potwierdza, że cena 10 mln zł została uznana za zbyt niską. Ale zaprzecza, by zdanie w tej sprawie zabierał Watykan. – W przypadku mienia o takiej wartości oczywiście konieczna będzie zgoda Stolicy Apostolskiej, ale jeszcze o nią nie występowaliśmy – twierdzi nasz rozmówca.

– Padło żądanie dopłacenia jeszcze 2 mln zł? – pytamy.

– Mamy operat biegłego, który wycenia wartość budynku na 13 mln zł. Gdybyśmy zgodzili się na 10 mln zł, byłby kłopot z akceptacją Stolicy Apostolskiej. Mogłoby to być uznane za niegospodarność ze strony poznańskiej kurii.

Tyle że – jak mówi dyrektor szkoły – ministerstwo ma własną wycenę, która szacuje wartość budynku na 10 mln zł. Maciej Babczyński, rzecznik Ministerstwa Kultury, w przysłanym nam mailu potwierdza tylko: „Problematyczna pozostaje cena zakupu nieruchomości ze względu na rozbieżność wartości oszacowanej przez dwóch niezależnych biegłych rewidentów”.

Według najnowszych informacji podanych przez „Głos Wielkopolski” ministerstwo się ugięło i jest skłonne zapłacić 11,5 mln zł.

– Na razie ta propozycja padła tylko w rozmowie telefonicznej. Przekazał ją dyrektor jednego z departamentów. Czekamy na potwierdzenie. Myślę, że byłaby dla nas do przyjęcia – twierdzi nasz rozmówca z kurii.

W podobnej sytuacji co szkoła baletowa było elitarne VIII LO w Poznaniu. Zajmowało bez umowy budynek, który odzyskała poznańska kuria. Za bezprawne zajmowanie budynku miasto zapłaciło kurii 4,5 mln zł, a potem płaciło ponad 30 tys. zł. miesięcznego czynszu. Nie było jednak mowy o odkupieniu budynku. Przed rokiem liceum musiało się wyprowadzić. Od września w budynku działać będzie szkoła katolicka.

Do sprawy VIII LO i szkoły baletowej nawiązał ostatnio w liście do arcybiskupa Stanisława Gądeckiego prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Przypomniał, że zarówno miasto, jak i skarb państwa nie uchylają się od wspomagania szkół prowadzonych przez Kościół, czego przykładem jest symboliczny czynsz płacony przez katolickie placówki. Jaśkowiak stwierdził, że martwi go „brak symetrii w tym obszarze”, a roszczenia związane z VIII LO i szkołą baletową „nie powinny zostać sformułowane”.

Zobacz także

wyborcza.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s