Sadurski (21.08.2015)

 

„Jeszcze nie jest to raj, ale kocham ten kraj”. PO rusza z nową kampanią wizerunkową

Nowe hasło PO
Nowe hasło PO Fot. platforma.org

Kocham Polskę – to hasło Platformy Obywatelskiej, która rozpoczyna nim najnowszą kampanię wizerunkową. Symbolem akcji jest serce i uśmiech z logo Platformy. Będą banery, koszulki, dzwonki telefoniczne, spoty w Internecie. ”Akcja Kocham Polskę została zainspirowana działaniami Polaków, którzy nie zgadzają się na to aby mówić o Polsce jako kraju zgliszczy i ruin” – czytamy na stronie PO. To ewidentna odpowiedź na zarzuty PiS.

– Chcemy, żeby ten baner zawisł w wielu przydomowych ogródkach lub na balkonach Polaków, którzy nie wstydzą się, a wręcz przeciwnie: głośno mówią „kocham swój kraj” – mówiła premier Ewa Kopacz prezentując nowy baner. W każdym okręgu wyborczym ma ich być kilkaset. Bo PO chce pokazać, że Polska jest krajem dla wszystkich. – I dla tych, którzy głosowali na prezydenta Dudę, i dla tych którzy głosowali na prezydenta Komorowskiego. Ale również dla tych, którzy w ogóle nie poszli do wyborów – mówiła Kopacz cytowana przez TVN24.

PO zaplanowała kilkadziesiąt emisji spotu w telewizji, w najlepszym czasie antenowym. ”Jeszcze nie jest to raj, ale kocham ten kraj, w jego rytm będzie bić moje serce” – to słowa piosenki, która się w nim pojawia.

Miesiąc temu PO prowadziła akcję promocyjną z Ewą Kopacz w roli głównej. W spocie reklamowym mieszkanki Szydłowca opowiadały o lekarskich zasługach premier.

Źródło:300polityka.pl

naTemat.pl

 

 

Referendum to odpowiedź na apel obywateli? Czy aby na pewno? Sprawdzamy [ZDANIE PO ZDANIU]

21.08.2015
http://www.gazeta.tv/plej/19,114927,18608672,video.html?embed=0&autoplay=1
Wniosek prezydenta Andrzeja Dudy ws. referendum jest już w Senacie – znamy pytania >>> We wczorajszym orędziu prezydent wyjaśniał, dlaczego chce referendum: mówił, że spotkał się z przedstawicielami inicjatyw obywatelskich, którzy mają reprezentować 6 milionów Polaków podpisanych pod wnioskiem o referendum. Odpowiada więc na apel polskich obywateli i wyznacza jego termin na dzień wyborów parlamentarnych – 25 października. Postanowiliśmy sprawdzić, czy wyznaczone przez niego referendum w sprawie obniżenia wieku emerytalnego, zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków oraz ochrony Lasów Państwowych, jest rzeczywiście odpowiedzią na apel obywateli.

DudaReferendumToOdpowiedź

Gazeta.pl

Wniosek o drugie referendum już w Senacie. Znamy dokładne pytania Dudy

past, PAP, 21.08.2015
– Pytania zaproponowane przez Andrzeja Dudę są dość ogólne i nieprecyzyjne – powiedział podczas konferencji marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Projekt postanowienia ws. referendum jest już u marszałka. Teraz zajmą się nim komisje senackie, następnie senatorowie zagłosują.

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

 

Do marszałka Senatu wpłynął dziś projekt postanowienia prezydenta Dudy o zarządzeniu referendum, które miałoby odbyć się w dniu wyborów 25 października.

Pytania zawarte we wniosku prezydenta brzmią:

– Czy jest Pan/Pani za obniżeniem wieku emerytalnego i powiązaniem uprawnień emerytalnych ze stażem pracy?

– Czy jest Pan/Pani za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe?

– Czy jest Pan/Pani za zniesieniem obowiązku szkolnego sześciolatków i przywróceniem obowiązku szkolnego od siódmego roku życia?

„Brak wystarczającego uzasadnienia”

– Te pytania są dość ogólne i nieprecyzyjne – oceniał marszałek Borusewicz. Skrytykował on wniosek prezydenta za brak wystarczającego uzasadnienia, kalendarza referendalnego i prognoz kosztów i skutków prawnych związanych z postulowanymi zmianami. Te były załączone do wniosku o referendum prezydenta Bronisława Komorowskiego.

– Pytanie dotyczące wieku emerytalnego nie mówi, do jakiego poziomu miałby on zostać obniżony i jaki staż pracy wchodzi w grę. Drugie pytanie nie wskazuje, jaki dotychczas system jest stosowany – wymieniał Borusewicz.

– Uzasadnienie kompletnie nie wskazuje, co będzie, jeśli reforma szkolna zostanie odwrócona – powiedział marszałek i dodał, że zwróci się do Dudy z wnioskiem o szersze uzasadnienie pytań. Podkreślił też, że szczególnie w kwestii zmiany wieku emerytalnego potrzebne są prognozy prawne i finansowe.

Nie ma już możliwości dopisania pytań

– Na poniedziałek zwołałem konwent seniorów, aby omówić kwestię referendum, i skierowałem projekt do sześciu komisji senackich, które muszą się nim zająć i wydać opinię – powiedział Borusewicz. Do zarządzenia przez prezydenta referendum potrzebna jest zgoda Senatu. Senat ma teraz 14 dni na podjęcie decyzji ws. jego przeprowadzenia.

Borusewicz podkreślił, że ponieważ projekt jest już w Senacie, nie ma możliwości zmiany pytań zaproponowanych przez Dudę lub dodania kolejnych.

 

wniosekOdrugie

gazeta.pl

Prezydent Duda śmiało kroczy szlakiem przetartym… w Zimbabwe.

 prezydentDudaKroczy
Tomasz Piątek, 21.08.2015

TYDZIEŃ KOŃCZY PIĄTEK

TYDZIEŃ KOŃCZY PIĄTEK

TYDZIEŃ KOŃCZY PIĄTEK. Kolejny krok ku awangardowym zmianom ustrojowym. Prezydent Duda nadał nowy sens wyborom parlamentarnym: będzie to także referendum, plebiscyt i sondaż. Głosując, odpowiemy zarazem na kilka pytań: 1. Czemu nie lubimy PO? 2. Czemu nie lubimy Platformy? 3. Czemu nie lubimy jej?

Awangarda awangardą, prezydent jednak nie prowadzi nas w nieznane. Pomysł, żeby w wyborach pomagać sobie odpowiednim referendum, został parę razy wypróbowany. Np. przez Roberta Mugabego w Zimbabwe. On wybory lubił też po prostu fałszować, w kwestii referendum był jednak mniej śmiały niż Andrzej Duda. Zrobił je parę miesięcy przed wyborami. Ale idea elekcji równoczesnej z referendum również pojawiła się w kilku dojrzałych demokracjach. Rozważa się ją w Zambii. W Kolumbii prezydent Santos, gdy chciał przeprowadzić takie rozwiązanie, musiał prosić parlament o zmianę prawa (ciekawe: Kolumbijczycy z jakichś przyczyn uznali wcześniej, że mieszanie wyborów i referendum nie służy świadomemu głosowaniu – i mieszania zakazali). W Irlandii pomysł połączenia tych dwóch rzeczy wywołał protesty w 2004 r. W Australii – już w 1936 r. Ale w Stanach takie łączenie nieraz się zdarza. A tamtejsze inicjatywy referendalne bywają cenne, jakby wręcz wymyślone dla niektórych polskich patriotów. Np. kalifornijski pomysł, żeby głosować nad zabijaniem gejów. I tego rodzaju atrakcje nie przeszkadzają Kalifornijczykom odpowiedzialnie wybierać kompetentnych polityków. Wybrali np. Schwarzeneggera.

Nadchodzi cellulit-PiS. Pączki i Sprawiedliwość

No właśnie. Zawsze się zastanawiałem, czy wybierając Schwarzeneggera, lud Kalifornii głosował na umysł czy na ciało. Być może nasze decyzje w najbliższych wyborach też będą mieć cielesne konsekwencje. Bo, drogie Panie, nadchodzą prawicowe wałki (na biodrach), idą Pączki i Sprawiedliwość! „Do Rzeczy” publikuje tekst pewnego Czecha, który twierdzi, że kobiecy tłuszcz powstrzyma homorewolucję. Zdaniem autora homospisek narzucił kobietom chudnięcie, co pośrednio prowadzi nas do „świata bez zasad i umiaru”. A więc więcej pączków! Bo na tym polega prawdziwy umiar. Znowu cytuję: „Kto wie, czy doprowadzenie do rehabilitacji naturalnego kobiecego piękna nie mogłoby się stać punktem zwrotnym zatrzymującym proces homoseksualizacji naszej kultury? Zatem do dzieła!”.

Jak rozumiem, czeka nas nie tylko polityka historyczna, ale też dietetyka dogmatyczna. Księża święcą już parafianom samochody, mogą święcić i oponki. Pomijając fantasy o homolobby i homorewolucji, pierwszy bym się zgodził z „Do Rzeczy”. Tak, kobieta nie musi być sztucznie odchudzona, żeby być piękna! Niestety, tygodnik razem z artykułem daje nam wzór do naśladowania w postaci ilustracji przy tekście. I nie są to zdjęcia kobiet pięknych, zdrowych, choć pełnych. Są to „Trzy Gracje” Rubensa, czyli groteskowe zwały cellulitu sprzed prawie 400 lat. Nawet wtedy były na pograniczu przesady, a dzisiaj oczy bolą.

(Tu zaznaczę – na wypadek, gdyby kogoś kusiły osobiste uszczypliwości – że w ciągu 18 miesięcy schudłem ponad 20 kilo).

Panie Biedroń, nie właź pan do owada! Tam czai się Terlicus diabolicus!

Publikacja „Do Rzeczy” przeszła jakoś bez echa. Cóż, w dziedzinie tekstów niepospolitych pismo ma potężną konkurencję w postaci „Frondy”. Oto jej nagłówki z ostatnich paru dni: „Kopacz jak Putin”, „Szatan włada upadłą i zgniłą Francją”, „Przemieniona Hostia wśród gnoju i śmieci!”. Frondziarze odkryli też, że sklepy Biedronka promują homoseksualizm. Bo można w nich kupić książkę dla dzieci tłumaczącą różne pojęcia, np. „homofob”. A przecież nie istnieją homofoby, istnieje homolobby (przed wojną antysemici mówili, że w Polsce nie ma antysemityzmu, ale jest dużo semityzmu).

„Fronda” ogłosiła więc bojkot tych sklepów. W odpowiedzi do Biedronki ruszył Biedroń, a także inni luminarze lewicy. Zastanawiam się, czy nie wpadli w perfidną pułapkę frondziarzy i jej diabolicznego szefa Terlikowskiego. Bo teraz będzie można krzyknąć: „Patrzcie, lewakom tak naprawdę tylko o gejów chodzi! Jak łatwo zapomnieli o dręczonych pracownikach sklepu!”. Na wszelki wypadek zaznaczam więc, że z książeczki się cieszę, ale o pracownikach pamiętam. Tak się składa, że wczoraj wpadłem do Biedronki, żeby zobaczyć, jak działa bojkot (chyba wiele osób chciało to sprawdzić: w alejkach były tłumy). Pan przy kasie obsługiwał klientów na stojąco. „To i krzesła wam zabrali? – zapytałem. – Aż tak tną koszty?”. „Nie, panie kochany – odpowiedział kasjer. – Sam odstawiłem krzesło: tyłek parzy po tylu godzinach siedzenia, to resztę zmiany sobie postoję”. To miłe, że pracownik Biedronki ma nie tylko takie luksusy jak krzesło, ale nawet dwie zmiany w ramach jednej. Siedzącą i stojącą.

Geje, dajcie księdzu Oko tęczowy order

Wróćmy jednak do gejów: według ostatniego sondażu PBS już 55,3 proc. Polaków uważa, że pary homoseksualne mają prawo do legalizacji swych związków.Rodacy podobno nie lubią, jak coś im się wmusza, więc zastanawiam się, czy ta otwartość nie jest owocem krucjaty antygender. Jeśli tak, to księdzu Oko trzeba przyznać jakąś nagrodę, jakiś np. Tęczowy Megafon. Bo proszę Państwa, nawet co trzeci wyborca PiS jest za formalizacją związków jednopłciowych! Oczywiście, to kolejna sprawa, o której nie będzie decydować „przypadkowe społeczeństwo”, tylko jeden z Kościołów. Kiedy Polacy głosują na Andrzeja Dudę, wtedy ich wola jest święta. Kiedy chcą poluzować gejom, wtedy ich wola jest przypadkowa, a święte jest katolickie nauczanie.

Czas na ustawę o ochronie skóry potencjalnie poczętej

Proszę jednak nie myśleć, że narzekam na naszych fundamentalistów. Wręcz przeciwnie, podziwiam ich subtelność. „Duży Format” opisuje, jak ci islamscy zaglądają pannom między nogi, by sprawdzić, czy one dobrze się prowadzą. Nasi koncentrują się na tym, żeby singielki nie miały dzieci. I walczą o to za pomocą… ustawy o in vitro. Wyrafinowani. Może dlatego, że to fundamentaliści z PO, a nie z PiS. Bo przecież Platforma pisała tę ustawę. Według niej kobieta samotna, nawet jeśli już zamroziła swoje zarodki, nie ma prawa ich sobie zaimplantować. Jakże to, o pobożni platformerzy? Przecież zarodek to dziecko. Z mroźnej otchłani wyciąga do mamy swoje rączki, a może rzęski komórkowe (składa się z kilku komórek). A wy go do mamy nie puszczacie!

Tymczasem Polska Agencja Prasowa podaje, że Amerykanie wyhodowali ludzki mózg w stadium rozwoju odpowiadającym pięciotygodniowemu ludzkiemu płodowi. Wyklonowali go z komórek ludzkiej skóry.

Myślę, że najwyższy czas na ustawę o ochronie skóry potencjalnie poczętej.

Zobacz także

 

 

Oto najzabawniejszy konkurs fotografii przyrodniczej

dt, karo, 20.08.2015

Comedy Wildlife Photo Awards to nietypowy konkurs fotograficzny. Jury wybiera najśmieszniejsze zdjęcia zwierząt. Oto najciekawsze, jak dotąd, zgłoszenia. Na zdjęciu: wiewiórka w szkockim lesie sosnowym.

JOHN BROWN/Comedy Wildlife Photo Awards

Comedy Wildlife Photo Awards to nietypowy konkurs fotograficzny. Jury wybiera najśmieszniejsze zdjęcia zwierząt. Oto najciekawsze, jak dotąd, zgłoszenia. Na zdjęciu: wiewiórka w szkockim lesie sosnowym.
  • Comedy Wildlife Photo Awards to nietypowy konkurs fotograficzny. Jury wybiera najśmieszniejsze zdjęcia zwierząt. Oto najciekawsze, jak dotąd, zgłoszenia. Na zdjęciu: wiewiórka w szkockim lesie sosnowym. - miniatura
  • Lampart - miniatura
  • Młody pawian na terenie parku narodowego Lake Manyara - miniatura
  • Młody hipopotam 'atakowany' przez ptali - miniatura
  • Niedźwiedź grizli wyleguje się na Alasce - miniatura
  • Zebry. Wyglądają jakby opowiadały sobie żarty. - miniatura
  • Lwica na terenie parku narodowego Luangwa w Zambii. - miniatura
  • Żyrafa 'chowa się' za inną żyrafą. - miniatura
  • Gepard w Tanzanii - miniatura
  • Zebry - miniatura
  • Młody orangutan na Borneo - miniatura
  • Rodzina guźców - miniatura
  • Koralowiec nieopodal Wysp Salomona - miniatura
  • 'Tańczący' lampart - miniatura
  • Modliszka - miniatura
  • Surykatka w RPA - miniatura
  • 'Ziewający' gepard - miniatura
  • Czapla w Tanzanii - miniatura
  • Hipopotamy - miniatura
  • Pelikany w Grecji - miniatura
  • Lwica w parku narodowym Serengeti - miniatura
  • Pelikany w Grecji - miniatura
  • Dwa kameleony - miniatura
  • Antylopa eland - miniatura
  • Młode pawiany - miniatura

wyborcza.pl

 

Niektórzy samotni są szczęśliwi. Naukowcy wiedzą dlaczego

Michał Rolecki, 21.08.2015

Samotny znaczy nieszczęśliwy? Niekoniecznie, dowodzą naukowcy

Samotny znaczy nieszczęśliwy? Niekoniecznie, dowodzą naukowcy (123RF)

Samotność jest przykra? Nie dla każdego. Niektórzy są szczęśliwsi samotni niż w związkach, stwierdzili badacze. Wszystko zależy od temperamentu.

Z większości badań wynika, że osoby samotne są mniej szczęśliwe od osób pozostających w związkach, nie cieszą się też takim dobrym zdrowiem jak osoby żyjące z drugą połową. Do tej pory zakładano więc, że samotność jest stanem niekorzystnym i dla naszej psychiki, i zdrowia.

To wszystko, rzecz jasna, tylko statystyka. Istnieje przecież całkiem spora grupa zdeklarowanych singli, którzy zapewniają, że ich życie jest szczęśliwe mimo braku partnera.

Naukowcy to potwierdzają. Samotni ludzie też mogą być szczęśliwi – równie szczęśliwi jak osoby żyjące w związku. Wszystko zależy od typu osobowości.

Nowozelandzcy badacze z Uniwersytetu w Auckland przebadali statystycznie reprezentatywną próbę ponad 4 tys. mieszkańców swojego kraju w wieku od 18 do 94 lat.

Odkryli, że osoby plasujące się wysoko na skali skłonności do unikania konfliktów są równie szczęśliwe, gdy są samotne, jak ci, którzy pozostają w związkach. Badacze odkryli też zależność odwrotną: osoby, które plasują się nisko na skali skłonności do unikania konfliktów, są mniej szczęśliwe, gdy są samotne.

Dla osób unikających konfliktów samotność jest komfortowa. Związki zaś, w których konflikty nieuchronnie się zdarzają, są doświadczeniem frustrującym. Nie oznacza to, że takie preferencje są ustalone raz na zawsze. Terapia, na którą czasem pary się decydują, może nauczyć obie strony rozwiązywania konfliktów i koncentrowania się na pozytywnych stronach relacji. Osoby, które obawiają się konfliktów w związku, nie powinny z tego powodu odrzucać romantycznych relacji – komentują badacze.

Naukowcy w tym samym badaniu stwierdzili także, że osoby, dla których ważna jest intymność w relacji, są w związkach szczęśliwsze, ale rozstania są dla nich bolesne, a samotność – bardziej dotkliwa.

Badania nad samotnością i szczęściem są o tyle ważne, że coraz więcej osób decyduje się na samotne życie. W Stanach Zjednoczonych jest już więcej singli (128 mln osób, czyli 51 proc. populacji) niż osób związanych. Liczba osób samotnych w Polsce to według danych GUS około 7 mln, co stanowi około 20 proc. mieszkańców.

Badanie opublikowano w Social Psychological and Personality Science.

Źródło: Eurekalert

Zobacz także

niektórzySamotni

wyborcza.pl

Duda odpowiada Kopacz na Twitterze. „Referendum jest dla wszystkich. Wolny wybór”

past, 21.08.2015 17:21
– Gdybym była ostrym politykiem, powiedziałabym, że czuję się oszukana – tak Ewa Kopacz skomentowała pomysł Andrzeja Dudy, by w dniu wyborów przeprowadzić drugie referendum. Pytania miałyby dotyczyć trzech obietnic wyborczych PiS. „Można przecież odpowiedzieć „tak” albo „nie” na każde z pytań” – odpowiedział na to prezydent Andrzej Duda.

Ewa Kopacz | Andrzej Duda

Ewa Kopacz | Andrzej Duda (Fot. Bartosz Bobkowski | SŁAWOMIR KAMIŃSKI / Agencja Gazeta)

 

Duda nie odniósł się oficjalnie do konferencji prasowej, na której premier Kopaczskomentowała prezydencką propozycję drugiego referendum. – Jeśli Andrzej Duda chce mieć referendum, powinien się przede wszystkim zwrócić w stronę tych, którzy nie są jego naturalnym zapleczem politycznym – mówiła Kopacz, podkreślając, że proponowane pytania dotyczą punktów z programu Prawa i Sprawiedliwości.

Krótko po wystąpieniu Kopacz Duda odniósł się do jej słów na Twitterze. „Referendum jest dla wszystkich. Można przecież odpowiedzieć ‚tak’ albo ‚nie’ na każde z postawionych pytań. Wolny wybór w tajnym głosowaniu” – napisał prezydent.

referendumJest

Kopacz chce kolejnych pytań. Co na to Duda?

Podczas konferencji Kopacz podkreśliła, że jej zdaniem prezydent powinien wsłuchać się w głosy różnych środowisk i dopisać do referendum pytania dot. innych kwestii, np. finansowania Kościołów, przywilejów związków zawodowych, in vitro i przywilejów parlamentarzystów.

– Te pytania również muszą być wysłuchane przez prezydenta, bo to pytania kierowane do głowy państwa przez jego obywateli – stwierdziła Kopacz.

Duda bezpośrednio nie odniósł się do tych propozycji. Jednak inny użytkownik Twittera napisał, że „na miejscu Dudy wszedłbym na Twittera i zalinkował cytat z Bronisława Komorowskiego: dopisać to się można do wycieczki”. „Dziękuję. Nic dodać, nic ująć” – skomentował ten wpis prezydent.

naMiejscu

 

kopaczOstroKrytykujeDudę

gazeta.pl

Prof. Sadurski: Referendum połączone z wyborami parlamentarnymi to okrutny żart z wyborców

dżek, 21.08.2015

Prof. Wojciech Sadurski

Prof. Wojciech Sadurski (Fot. AG)

– Jest mi szalenie żal tych urzędników z PKW, którzy muszą teraz odgrywać role przypisane im przez cynicznych polityków – mówił w TOK FM prof. Wojciech Sadurski, konstytucjonalista z uniwersytetu w Sydney.

– Jest mi szalenie żal tych urzędników z PKW, którzy muszą teraz odgrywać role przypisane im przez cynicznych polityków – mówił w TOK FM prof. Wojciech Sadurski, konstytucjonalista z uniwersytetu w Sydney. Do „cyników” zaliczył prezydenta Bronisława Komorowskiego, który „rzutem na taśmę skonstruował to kompletnie bezsensowne referendum” oraz Andrzeja Dudę, który dorzucił trzy kolejne pytania – żadne niespełniające warunków konstytucyjnych.

„Ważne dla państwa jest, kiedy dzieciak pójdzie do szkoły?”

W konstytucji jest wyraźnie zapisane, że przedmiotem ogólnopolskiego referendum są „sprawy mające szczególne znaczenie dla państwa”. – Sprawy o szczególnym znaczeniu dla państwa to sprawy ustrojowe – powiedział prof. Sadurski. – Jak na przykład pytanie o likwidację Senatu czy uprawnienia prezydenta. Pytania, które mają znaczenie dla bardzo wielu ludzi – wiek emerytalny czy prywatyzacja Lasów Państwowych – nie są znaczące dla państwa. Upaństwowiamy życie społeczne. To zamordystyczne podejście – ubolewał ekspert.

 

Dziś urzędniczka Krajowego Biura Wyborczego w ciągu dwóch godzin zmieniła zdanie ws. liczenia frekwencji w październikowych wyborach, które – tak jak chciałby prezydent – miałyby być połączone z referendum ws. m.in. sześciolatków i prywatyzacji Lasów Państwowych. Najpierw ogłoszono, że frekwencja w wyborach i referendum będzie liczona wspólnie, potem, że jednak osobno. Sytuacja może się zmienić, bo nie ma przepisów, które jednoznacznie regulują taką sytuację. – Jedną ze słabości polskiej konstytucji jest to, że nie przewidziano, że będą ja realizować politycy cyniczni, partyjni i niepryncypialni. Konstytucja nie daje TK prawa do oceny konstytucyjności pytań referendalnych. Np. dla wielu ludzi fakt, że ich dzieciaki pójdą w wieku lat 6 czy 7 pójdą do szkoły, takiego znaczenia nie mają – mówił Sadurski w rozmowie z Jakubem Janiszewskim.

Zdaniem prof. Sadurskiego referendum połączone z wyborami parlamentarnymi to okrutny żart z wyborców.

http://audycje.tokfm.pl/widget/28898

Po co nam wybory, skoro możemy robić co chwilę referenda

Referendum to piękny przejaw demokracji bezpośredniej? – No to po co są wybory? Politykom przekazujemy nasze głosy i im zlecamy reprezentację w skomplikowanym systemie politycznym i parlamentarnym. Mieliśmy referendum np. ws. wstąpienia do Unii Europejskiej. I sytuacja była jasna – ludzie odpowiadali tak lub nie. Ale w referendum, które proponuje prezydent Duda, padają pytania o sprawy skomplikowane, związane z kosztami budżetowymi. W tych pytaniach, które pojawią się w referendum, mamy do czynienia z czystym populizmem. Wiadomo, że wszyscy wolą przejść wcześniej na emeryturę niż później – mówił w TOK FM prof. Wojciech Sadurski, konstytucjonalista z uniwersytetu w Sydney.

W czwartek prezydent Andrzej Duda oświadczył w telewizyjnym orędziu, że zwraca się do Senatu z wnioskiem, by w dniu wyborów 25 października pod ogólnokrajowe referendum poddać trzy kwestie. Jedną z nich miałoby być zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Pozostałe pytania dotyczą prywatyzacji Lasów Państwowych i obniżenia wieku emerytalnego. Wszystkie z tych kwestii są podnoszone przez Prawo i Sprawiedliwość.

Inicjatywa prezydenta Dudy została skrytykowana przez wielu publicystów.

Zobacz także

profSadurskiReferendum

TOK FM

Reklamy

%d blogerów lubi to: