Poetka (3)

 

Poetce zabójczyni przybywa lajków. Zaplanowała lans?

Karol Adamaszek, 17.12.2014
Zuzanna M.

Zuzanna M. (KWP Lublin)

Maria Goniewicz, czyli młoda poetka Zuzanna M., która beznamiętnie opowiada, jak zabiła rodziców swojego chłopaka, staje się powoli internetową celebrytką. Szybko rośnie liczba lajków na jej facebookowym profilu, a ludzie dopytują, gdzie można kupić tomik jej wierszy. – Tak jakby zaplanowała, że będzie lansować siebie – ocenia psycholog społeczny.
18-letnia Zuzanna M. to znana w Białej Podlaskiej poetka. Pisać zaczęła kilka lat temu po śmierci ojca. Przyjęła pseudonim Maria Goniewicz, pod tym nazwiskiem prowadziła też profil na Facebooku. W maju gotowy był już zbiór poezji zatytułowany „33”. W nocy z piątku na sobotę nastoletnia poetka i jej rówieśnik Kamil M. weszli do domu jego rodziców, gdzie kilkoma nożami brutalnie zamordowali małżeństwo M.

Po morderstwie spotkanie z fanami

Zostali złapani w Krakowie, gdzie Maria Goniewicz miała spotkanie z fanami swojej twórczości. Zapraszała na nie zresztą w sobotę, dzień po zbrodni, także za pośrednictwem Facebooka. Podczas przesłuchania opowiadała o morderstwie ze szczegółami, wszystko zaplanowała razem z Kamilem już dwa tygodnie wcześniej. Wykonanie planu – nie ukrywała – dało jej dużo satysfakcji. Maria Goniewicz jest już za kratami aresztu śledczego na warszawskim Grochowie, niedługo najpewniej zostanie przeniesiona do aresztu przy ul. Południowej w Lublinie, gdzie na proces czeka Kamil M. Obojgu grozi dożywocie.

Wciąż aktywny jest za to profil na Facebooku poetki. W komentarzach dominują wątki dotyczące morderstwa, wiele osób dosadnie określa zachowanie Zuzanny M., są typowe przy takich sprawach wezwania do kary śmierci. Co jednak najbardziej zastanawiające… rośnie też popularność Marii Goniewicz. Jeszcze w poniedziałek rano, gdy „Wyborcza” jako pierwsza podała informację o przyznaniu się licealistki do zabójstw, jej profil miał niewiele ponad 2900 lajków. W środę wieczorem było ich 4306.

Kultowa za życia

„Kto ma do sprzedania 33?” – pyta Magdalena. „Chcę kupić twój tomik na gwiazdkę” – pisze Agnieszka. „Można jeszcze gdzieś to kupić?” – docieka Marek. „Nie zamierzam jej bronić, bo to, co zrobiła, jest okrutne i w żadnym wypadku nie ma na to usprawiedliwienia, jednakże pisać umiała i temu zaprzeczyć nie można” – podkreśla Karolina. „Ja nie wiem, ale faktem jest, że teraz jest pisarką kultową za życia, a ta sztuka niewielu się udała. Ja na święta kupię sobie tomik 33, bo jestem zaciekawiony” – wyjaśnia Mateusz. Joanna zauważa jednak: „Czy wy, ludzie, nie widzicie, że w głowie narcystycznej psychopatki akt morderstwa to nic innego jak element kampanii? Im więcej poświęcicie jej emocji, tym bardziej pewne, że do końca roku o tym (…) wyjdzie film”.

„Wszyscy, którzy zalajkowali ten fanpage, usuńcie się, bo popieracie nieświadomie tę francę!” -krytykuje Aleksandra.

Lajkować bez obaw

– Po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją, że morderczyni, w tym wypadku 18-letnia dziewczyna, a do tego poetka, nie kryje się z tym, co zrobiła, przyznaje się do wszystkiego, jakby zaplanowała, że dzięki temu będzie lansowała siebie – ocenia dr Ireneusz Siudem, psychoterapeuta i psycholog społeczny. – Już samo to połączenie: okrutna zabójczyni wydająca wiersze musi budzić zaciekawienie. Wystarczy, że ktoś o tym usłyszał i szuka o niej dodatkowych informacji. Znam z historii przypadki skazanych na długoletnie więzienie za zabójstwa, którzy za kratami tworzyli poezję i też budzili ciekawość postronnych, ale wtedy nie było tak powszechnego dostępu do internetu. Facebook daje poczucie bezpieczeństwa, można lajkować bez obawy, że spotka się zabójcę czy ktoś zacznie nas za to ostro krytykować.

Zobacz także

lublin.gazeta.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s