Archiwum dla Sierpień, 2015

orędzieDudy

Andrzej Duda decydując się na skierowanie wniosku do Senatu, aby drugie referendum odbyło się w dniu wyborów parlamentarnych 25 października okazał się w istocie tylko prezydentem Polaków pisowców. Duda to partyjnym prezydent i daleko mu do poprzednika Bronisława Komorowskiego.

Decyzję Dudy bardzo krytycznie ocenia prof. Andrzej Zoll, któremu Duda powinien być bliski, gdyż jest członkiem katolickiego Opus Dei:

toDecyzjaNiezgodna

Dominika Wielowieyska słusznie także zauważa, Duda to partyjny prezydent, zależny od kaprysów Jarosława Kaczyńskiego, który zawsze jest na „nie”. Przeciw  rządowi i rozumowi.

ToJegoPrawo

beataSzydłowRadiuMaryja

Beata Szydło zaś pielgrzymowała do Radia Maryja i TV Trwam, gdzie dała głos w słynnej szczujni „Rozmowy Niedokończone”.

szydłoWśrodę1

PiS chce Polskę zamienić na Nocnik. Wyborcy zadecydują, czy chcemy się obudzić 26 października z reką w nocniku.

Reklamy

ojciecAndrzejaDudy

Zapowiada się polityczny biznes Dudów w polityce. Ojciec Andrzeja Dudy zamierza kandydować do Senatu w najbliższych wyborach parlamentarnych.

Jan Duda jest obecnie radnym wojewódzkim w Małopolsce.

aferaWokółDługów

Z kolei posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk, której zmarły mąż był biznesmenem, uciekła z niespłaconymi długami w SKOK Stefczyka na Cypr, tzn. jej spółka spółki FGT Investment Fund zmieniła adres. A taki dług jest poza zasięgiem komornika. W ten sposób posłanka PiS przyczynia się do upadku SKOK-ów.

A Jarosław Kaczyński dzisiaj deptał po raz 64 na Krakowskim Przedmieściu. Prezes PiS zapewnił lud smoleński, że po dojściu do władzy „zamach” zostanie wyjaśniony. Po cholerę! Macierewicz przecież wszystko wie.

cieszymySię

przychodzimyTutaj

A prezydent w Jędrzejowie watykanizuje się poprzez całowanie kielicha.

DuduśCałuje

terlikowskiDoszukujeSię

Tomasz Terlikowski rozwiązał zagadkę, dlaczego Polacy wybrali Dudę na prezydenta. Przepraszam: nie Polacy wybrali, tylko wybrał Bóg. Tak napisał ten prawicowy safanduła na Twitterze:

wybórAndrzejaDudy

 

Duda tuż po wygranej w wyborach prezydenckich również szukał wsparcia na Jasnej Górze. Głośnym echem rozeszła się też wieść o tym, że na warszawskim Wilanowie złapał hostię, którą porwał wiatr. Dowodzić temu, iż prezydent Duda jest namaszczony przez samego Boga próbował po wyborach też jego ojciec. – Mam nadzieję, że powiew Ducha Świętego, jaki przeszedł nad Polską, będzie trwał dalej – powiedział Jan Duda.

A poważnie!

Czy Duda będzie prezydentem wszystkich Polaków?

doAndrzejaDudy

Agata Kondzińska przypomina Dudzie, iż Polacy są pracodawcą prezydenta, a jego regulaminem pracy jest Konstytucja RP.

jestPan

jestPan1

Czy Duda wzniesie się ponad partyjną przynależność? Wątpię, postępuje jak typowy pisowiec. A przy tym kler potrafi na niego wpłynąć. Z pewnością będzie próba wprowadzenia jakiejś formy teokracji, z wpisaniem do Konstytucji tradycji chrześcijańskiej, a może nawet katolicyzmu jako wiary narodowej. Duda zmiany w Konstytcji uważa za swój jeden z najważniejszych celów politycznych.

Dzisiaj posłowie nie zajęli się związkami partnerskimi, odrzucony został ten punkt z obrad na sesji Sejmu. Posłowie okazali pogardę dla ludzi. Okazali się kastą, która chce decydować o innych, to znaczy wprowadzać prawo, które nas niewoli.

Eliza Michalik uważa, iż to małpy, które dostały brzytwy.

daliśmySejmowymMałpom

„Regulacje prawne dotyczące aborcji, związków partnerskich, in vitro, małżeństw homoseksualnych to być albo nie być społeczeństwa obywatelskiego. To kwestia wartości, jakie wyznajemy i za pomocą prawa ustaw wdrażamy w życie.

Odpowiedzcie sobie na fundamentalne pytania: czy wierzycie że jesteści wolni i macie prawo decydować o sobie? Czy wierzycie, że tylko wy możecie i powiniście decydować jak i z kim macie żyć? Czy chcecie dążyć do szczęścia w sposób, który uznajecie za słuszny? Czy też zrzekacie się tych praw, dając politykom prawo do dzielenia ludzi na lepszych i gorszych, tych z pełnią praw człowieka i (katolików, małżonków) i społeczne odrzuty (geje, lesbijki, feministki, ateiści, ludzie innych wyznań niż katolickie i żyjący w związkach partnerskich)?”

Można tylko tak skonkludować:

„Gdyby przeciwnikom aborcji chodziło o szacunek dla życia nie mogliby równocześnie być zwolennikami kary śmierci – to logiczne. Gdyby chodziło im o dobro dzieci, nie głosowaliby i nie agitowali przeciw procedurze in vitro, bo to właśnie ona umożliwia poczęcie. Gdyby wrzeszczącym z nienawiści ludziom, którzy wyznaniem katolickim posługują się jak bronią i narzędziem do moralnego szantażu chodziło o dobro rodziny, poparliby związki partnerskie – bo rodzina to osoby które łączy miłość, wzajemna troska o swoje dobro, więzi psychiczne, ekonomiczne i życiowe i szacunek. Gdyby chodziło im o dobro kobiet, nie blokowali rozwiązań pomagających ofiarom przemocy. Gdyby byli dobrymi ludźmi, nie używaliby języka nienawiści”.

Charakterystyczny obrazek „patriotyczny” z obchodów Powstania Warszawskiego.

wracamWoczraj

A tak zapowiada się „patriotyczna” prezydentura.

prezydentElekt