Archiwum dla Listopad, 2015

tyleobiecali

Powstał nowy serwis, który zapowiada Tomasz Machała . Serwis zwie się TyleObiecali.pl, to link do niego >>>.

Serwis zajmuje się obiecankami PiS-u z okresu kampanii wyborczej. Będzie zajmował się rozliczeniem partii Kaczyńskiego, czyli kłamstwami.

Serwisowi patronują słowa naczelnego „Newsweeka”, który napisał:

TOMASZ LIS

publicysta

Potrzebny jest spokojny, metodyczny wysiłek obywatelski. Władzy trzeba patrzeć na ręce. Oceniać, recenzować, przedstawiać alternatywy. Z naszymi współobywatelami należy rozmawiać. Czytaj więcej

Machała pisze:

„Tyleobiecali.pl jest naszym małym wkładem w społeczeństwo obywatelskie. Będziemy starać się na bieżąco kontrolować postęp w realizacji najważniejszych obietnic złożonych przez Beatę Szydło, Andrzeja Dudę i Jarosława Kaczyńskiego. PiS na razie zajmuje się w Sejmie tymi wszystkimi rzeczami, których w kampanii nie obiecywało. Rozumiem to. Gdyby prezes Kaczyński obiecał skok na Trybunał i Antoniego Macierewicza w roli szefa MON, to wyborów by nie wygrał. Wygrał dzięki obietnicom socjalnym i gospodarczym. I o tych nie będziemy zapominać”.

Kaczyński nie obiecywał niszczenia demokracji, co teraz robi, bo PiS by wyborów nie wygrało.

No, to zabieramy się do obnażania kłamstw pisowskich, tyle obiecali. Ho, ho.

Reklamy

„Wyborcza” prezydentowi Andrzejowi Dudzie zrobiła niecodzienną niespodziankę na Andrzejki. Nie tylko, że złożyła życzenia imieniowe, ile powiadomiła o publikacji książki (uwaga! wydanej w dwóch egzemplarzach), która miała mu być dostarczana.

Niecodzienna publikacja składa się z listów czytalników „Wyborczej”, którzy odpowiedzieli na list Dudy do czytelników „Wyborczej”, napisany zaraz po wyborze go na prezydenta.

Zachęcał Duda tymi słowy: „Szczególnie liczę na pomoc Waszego środowiska w osiągnięciu tego zamierzenia”. Na koniec wezwał, by uroczystość zaprzysiężenia niezależnie od różnic była „świętem całej naszej polskiej wspólnoty, której nieodłączną częścią są również Państwo, czytelnicy »Gazety Wyborczej «”.

„Wyborcza” listy opublikowała w formie zwartej publikacji – książki w dwóch egzemplarzach – i starała się ją wręczyć Dudzie poprzez Kancelarię Prezydenta. Ale…

Kancelaria Dudy zwodzi. Pierwszy wicenaczelny „Wyborczej” Jarosław Kurski tak opisuje wykręty:

Pozostało tylko przekazać Panu książkę. I tu rozpoczęła się gehenna. Przez cztery tygodnie bezskutecznie próbowaliśmy poprzez nasze dziennikarskie kontakty umówić się z ministrem Kancelarii Prezydenta na przekazanie listów naszych czytelników. Zwodzono nas i przekładano terminy. Ostatecznie obiecano spotkanie we wtorek 27 października 2015 r. Niestety, dzień przed zapowiadaną datą powiedziano nam nieoficjalnie, że do spotkania nie dojdzie. Ani teraz, ani później.

Przymuszeni postawą Pańskiego urzędu 28 października zwróciliśmy się więc na piśmie do Kancelarii Prezydenta z prośbą o oficjalne potwierdzenie odmowy spotkania się z przedstawicielem redakcji „Gazety Wyborczej” lub o wyznaczenie innego terminu. Niestety, do dziś – 30 listopada, dnia Pańskich imienin – nie zostaliśmy zaszczyceni żadną odpowiedzią, nawet z najniższego z najniższych urzędniczych szczebli Pańskiego pałacu.

„Wyborcza” składa życzenia Dudzie, ale jeden egzemplarz książki – której kancelaria Dudy nie chce – wystawia na licytację, drugi zatrzymując dla siebie.

Wicenaczelny Kurski pisze:

Wielce Czcigodny Panie Prezydencie, przyzna Pan, że składa się to w obraz dość groteskowy. Traktuje Pan nas, a zwłaszcza naszych czytelników, jak durniów, którym można opowiadać dowolne banialuki. Nie sądzimy, że odcinany jest Pan od informacji – jak dobry car otoczony przez złych bojarów, ani że w Pana kancelarii panuje aż tak nieopisany bałagan.

Pozbawieni głupich złudzeń widzimy z całą ostrością, że Pański list do Czytelników „Gazety Wyborczej” był tylko wizerunkowym zabiegiem, PR-owską zagrywką, która obliczona była na zmiękczenie centrowego elektoratu przed wyborami parlamentarnymi.

Ponieważ konsekwentnie ignoruje Pan czytelników „Wyborczej”, stwierdzamy, że nic z tego, co Pan napisał, nie było szczere, że potraktował Pan nas instrumentalnie, a wspólnotę chce Pan budować tylko ze swoimi, z ludźmi PiS.

Dziwi nas jednak, po co te puste deklaracje? Rzucanie słów na wiatr może i przystoi Andrzejowi Dudzie, ale nie przystoi już prezydentowi naszego kraju.

Jest Pan rzeczywiście, jak Pan o sobie mówi, „niezłomny” – tyle że w ignorowaniu ludzi, którzy ośmielają się myśleć inaczej niż Pański szef – prezes Jarosław Kaczyński. I jak on wyrzuca Pan nas poza nawias polskości, uważając „Wyborczą” co najwyżej za „medium polskojęzyczne”.

Nie żałujemy jednak naszej łatwowierności. Przyzna Pan, Panie Prezydencie, że lepiej okazać się naiwnym, niż przeoczyć choćby najmniejszą szansę na dialog między Polakami.

Wielce Szanowny i Czcigodny Panie Prezydencie, w dniu Pańskich imienin proszę przyjąć od „Wyborczej” życzenia, by nie naruszał Pan więcej konstytucji, ale był jej obrońcą i strażnikiem praworządności. By nie składał Pan więcej serwilistycznych hołdów prezesowi żadnej partii, lecz stał się niezależnym prezydentem całej polskiej wspólnoty. By nie zachowywał się Pan jak monarcha, który władzę otrzymał od Boga, ale jak prezydent, który pamięta, że wygrał ze swoim konkurentem nieznaczną różnicą głosów i że jest jeszcze inna Polska niż pisowska.

Życzymy, aby dotrzymywał Pan słowa i bronił swobód obywatelskich, pluralizmu, wolnej prasy i tolerancji światopoglądowej.

Życzymy wreszcie, żeby zgodnie z deklaracjami prezydentura Pana była rzeczywiście „otwarta na inicjatywy obywateli”.

Duda ze swoim szefem robi z Polaków durniów. Takiego mamy prezydenta, acz też nie zrażam się, bo PiS to zaraza, składam także życzenia Dudzie.

Więcej >>>

Znaleźliśmy się w polskiej ciemnej nocy. Nie tylko dlatego, że ciemnota rządzi, ale głównie, że nie wszyscy Polacy zdają sobie sprawę, do czego doprowadzili. Dali się zniewolić.

Takim przykładem wręcz alegorycznym było zachowanie władz PiS w stosunku do spektaklu „Śmierć i dziewczyna” noblistki Elfriede Jelinek we wrocławskim Teatrze Polskim.

Dla „Krytyki Politycznej” mówi dyrektor teatru, Krzysztof Mieszkowski, który jest posłem Nowoczesnej.

mieszkowskiDuchowość

Świadomość polityków nie zmieniła się od czasu premiery Dziadów Dejmka?

Niewiele. Wczoraj po posiedzeniu sejmu jedna z posłanek PiS-u poprosiła, by nie porównywać decyzji premiera Glińskiego z decyzją Gomułki z 1968 roku w sprawie Dziadów. Chcę powiedzieć dobitnie – Śmierć i dziewczyna i Dziady Dejmka to dwa bardzo ważne spektakle w historii naszego teatru, a także naszej polityki.

Politycy do dziś nie rozumieją roli sztuki i kultury w życiu społecznym. Upolityczniają ją w sposób szalenie prymitywny.

I to jest clou tego, co zaszło we Wrocławiu i tepych umysłach Szydło i Glińskiego:

Uważam, że religię należy wyprowadzić ze szkół, a przeznaczane na nią pieniądze powinny wspierać edukację artystyczną.

W ciągu dwudziestu sześciu latach takie gospodarowanie finansami doprowadziło do ukształtowania ogromnego prawicowego elektoratu, choć nie zdecydowała o tym wyłącznie kwestia edukacji.

Wydarzenia minionego tygodnia to początek IV RP w rozkwicie, która obecnie jest twardszą wersją niż ta z lat 2005-07.

dziennikiDobrejZmiany

Wicepremier Gliński opieprzył dziennikarkę TVP Info Kaolinę Lewicką, że śmiała zadawać mu trudne pytania, m.in. w sprawie wrocławskiego spektaklu:

To program propagandowy, tak jak wasza stacja uprawia propagandę i manipulację od kilku lat. I to się zmieni, bo tak TVP funkcjonować nie powinna.

Szydło wyprowadziła flagi unijne z konferencji prasowej. Tak rozpoczęło sie wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej.

Rzeczniczka rządu PiS Elżbieta Witek w TVN 24 oświadcza, że jej osobistym zdaniem Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej, powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.

PiS odwołuje w Sejmie 5 nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Tym samym paraliżując ustawodawstwo. Konstytucja zostaje zawieszona. Prawo w Polsce będzie kształtowane w umyśle prezesa Kaczyńskiego. To w tej chwili jedyne prawo.

Szef MSZ Witold Waszczykowski odwołał ze stanowiska ambasadora w Madrycie Tomasza Arabskiego, który był szefem kancelarii Tuska. Nagonka smoleńska rozpoczęła się.

Premier Beata Szydło to pacynka prezesa, kobieta z magla. Jej poziom intelektualny świetnie charakteryzuje sytuacja, gdy zapytano ją kiedy Polska wstąpiła do UE. W 1992, a może w 1993.

Szydło boi się prezesa, a więc ma kompleksy niemieckie. Nasz sąsiad zza Odry jest kluczowym partnerem polskiego znaczenia w UE i na świecie.

O kwestii obecnych kontaktów PiS z Niemcami pisze Bartosz T. Wieliński.

NiemcyJużDawno

Czy 17 czerwca 2016 r. premier Beata Szydło ze swoimi ministrami poleci do Berlina na konsultacje międzyrządowe? Niemcy już dawno przysłali zaproszenie – jak na razie Polacy nie odpowiedzieli.

Politycy PiS są po prostu niezdolni do prowadzenia z Niemcami jakiegokolwiek dialogu. I będą szukać każdego pretekstu, by móc go nie prowadzić. Dziesięć lat temu, gdy Ministerstwem Spraw Zagranicznych kierowała Anna Fotyga, jako powód do zerwania rozmowy uznano głupawą satyrę o braciach Kaczyńskich w niszowej gazecie niemieckiej lewicy. Co będzie powodem teraz?

Polska wkracza na ścieżkę ciemnoty politycznej i samotności w otoczeniu potężniejszcyh od nas. Jak to się kończyło w historii, pamiętamy. Oby nie zaczęło się najgorsze.

Więcej >>>

proszęAby

Pisarka Maria Nurowska w liście otwatym prosi Jarosława Kaczyńskiego, aby dał sobie na wstrzymanie z zapałem niszczycielskim:

My, Pańscy rodacy, normalni ludzie, jesteśmy już zmęczeni tym „podnoszeniem Polski ze zgliszcz”. Proszę, aby w swoim niszczycielskim zapale się Pan zatrzymał. Depcząc najwyższe autorytety, wyrządza Pan krzywdę Ojczyźnie, a także sobie, bo za cztery lata Prawo i Sprawiedliwość przegra wybory i, parafrazując słowa poety, „zostanie po nim złom żelazny i głuchy, drwiący śmiech pokoleń”.

pisarkaDoPrezesa

Ależ prezes swój złom żelazny – Macierewicz, Ziobro, Piotrowicz, Pawłowicz, itd. – musi upłynnić. Polska dla Kaczyńskiego to złomowisko, skład rupieci.

Pisarze są tyleż naiwni, co elektorat, który dał władzę dla niszczycieli. Dlatego wyborcy muszą się przekonać i z czasem wydobyć z siebie „drwiący śmiech pokoleń”.

Tymczasem jak zaleca Jan Hartman, trzeba aktywnie przetrwać.

looseBlues

A więc mamy oto pięć filarów małego oporu:
– obserwacja (nadużyć)
– informacja (internet)
– interwencja (represjonowani)
– demonstracja (ulica)
– wspieranie (demokratyczni politycy).

musimyPomócKaczyńskiemu

PiS nie przetrwa pełnej kadencji, taka jest logika tej „rewolucyjności” niszczenia, taka jest logika Wandei. Ten złom trzeba będzie uprzątnąć, zrobimy to własnymi rękami i umysłami, bo okazaliśmy się frajerami, dając władzę motłochowi, pisowskiej czerni.

kaczyńskiGeniusz

kaczyńskiTerazMa

wedługRyszardaPetru

wedługRyszardaPetru1

Dopiero tydzień PiS rządzi, a wpadek zaliczył bez liku. Czego się nie dotkną, śmierdzi bezprawiem i niesprawiedliwością. Wcielone zło, któremu spod sutanny merda ogonek diabła.

Do PiS przylepia się termin, który świetnie opisuje ich indolencję intelektualną i mentalne zaprzaństwo: pislam.

Pislam – to PiS jak islam. Fundamentalizm polskiego prawactwa.

Zaś Eliza Michalik definiuje PiS:

nieWnaszym

„PiS jest partią populistyczną, od wielu lat uprawiającą wyłącznie propagandę i manipulację, partią która kłamie, nie szanuje instytucji państwa i porządku prawnego, nadużywa władzy, szantażuje i zastrasza wszystkich myślących inaczej – a więc znakomitą większość społeczeństwa. Ale to się zmieni, bo – zapewniam was funkcjonariusze PiS – tak partia polityczna, utrzymywana z pieniędzy podatników, działająca (co prawda już tylko teoretycznie) na mocy przepisów prawa, wyglądać nie może i nie będzie”.

Bardzo trafnie. Prawda? I jest pewna, podobnie do mnie, że PiS kręci sobie powróz na szyję. Zadynda na własne życzenie:

Wasza władza upadnie, nawet nie obalona z zewnątrz. Pozbędziecie się jej sami: swoją butą, pychą, arogancją, chciwością, podłością, pogardą i głupotą – bo nie rozumiecie, że dla Polaków ich wolności i ich prawa z takim trudem wywalczone, mają znaczenie kluczowe i fundamentalne.

Wasza władza upadnie także dlatego, że w przeciwieństwie do was większość obywateli rozumie czym jest demokracja i wy ich nie reprezentujecie. Reprezentujecie ledwie mniejszość, której obawy i lęki cynicznie wykorzystaliście i wyolbrzymiliście, żeby zdobyć władzę. Mniejszość, która się boi (bo agresja zawsze wynika ze strachu). Wy zaś, zamiast ten strach ukoić i obrócić w pozytywne propaństwowe działanie – bo tak postępują politycy troszczący się o swój kraj – zamieniliście go w bezrozumne przerażenie, snując przez lata obłąkańczą narrację o niemiecko-rosyjskim kondominium i zdrajcach w najwyższych kręgach władzy.

PiS scześnie szybciej niż nam się zdaje.

coSzydło

słowaKlucze

słowaKlucze1

słowaKlucze2

słowaKlucze3

słowaKlucze4

(za: TOK FM)

waszczykowskiStwórzmyWojsko

Szefem dyplomacji zostanie pacjent z Tworek, bo tylko ktoś taki mógł sformułować myśl o stworzeniu z Syryjczyków wojska.

CzyWyobrażamySobie

Ale nie lepszy jest prezydent Andrzej Duda, który w „ekspertach” Macierewicza dojrzał etos naukowy. Duda to chyba ta Maria Curie-Skłodowska, o której w „Seksmisji” mówił bohater grany przez Jerzego Stuhra.

dudaDziękuje

Na oficjalnej stronie prezydenta opublikowano w sobotę list Andrzeja Dudy skierowany do „wszystkich zgromadzonych na IV Konferencji Smoleńskiej” odbywającej się w Warszawie. Duda składa uczonym podziękowania za „za wierność etosowi pracowników nauki i wytrwałe dążenie do poznania prawdy w zgodzie z dorobkiem własnej dziedziny wiedzy”.

Pacjent.

warszawa4KonferencjaSmoleńska

A oto największe osiągnięcie IV Konferencji Smoleńskiej. Bez jaj. Podaję za Radiem Maryja.

nataliaWojtanowska

Przecież nie wylądowali.

Psychiatryk. Za to w Krakowie odsłonięto Pietę Smoleńską.

tylkoPrawdaWyzwala

Dziennikarz „Polityki” Grzegorz Rzeczkowski zebrał gruszki na wierzbie PiS w trakcie kampanii prezydenckiej i parlamentarnej. Należy Jarosława Kaczyńskiego i jego partię z tego rozliczać.

przypominamyObietnicePiS

Gospodarka i rozwój

• 1 bilion 400 mld zł na inwestycje (Jarosław Kaczyński: „Ja w tej chwili mówię bilion i 400 mld na inwestycje na uruchomienie polskiego kapitału prywatnego i infrastrukturę, na różne dziedziny życia gospodarki, na odnowę gospodarki morskiej, na rozwój różnych regionów”).

• Repolonizacja banków (Marcin Mastalerek: „Trzeba konsekwentnie doprowadzić to tego, żeby jak największa część banków była w polskich rękach”).

• Stuprocentowa amortyzacja wydatków inwestycyjnych.

• Wejście w życie nowej regulacji gospodarczej będzie uzależnione od likwidacji co najmniej tak samo istotnej regulacji istniejącej.

• Każda decyzja administracyjna podjęta z naruszeniem prawa z mocy prawa będzie nieważna.

• Mieszkania w średniej cenie 2500 zł/m kw. (Jarosław Kaczyński: „Potrzeba tanich mieszkań po 2,5, może po 3, ale najlepiej po 2,5 tys. zł za m kw. Takich, które można spłacać przez 20–30 lat, żeby raty były niskie”); budowa mieszkań dla młodych (Beata Szydło: „Tym, których nie będzie na to stać, ma pomóc państwo, które za darmo przekaże ziemię pod budowę nowych mieszkań, a ich spłacanie będzie rozłożone na lata”).

Przemysł

• Zrównoważony rozwój Polski (Beata Szydło: „Co to znaczy? Że mieszkańcy każdej najmniejszej miejscowości mają mieć prawo do takiego życia, jak mieszkańcy wielkich aglomeracji”).

• Reindustrializacja kraju, odbudowa przemysłu.

• Budowa nowych elektrowni.

• Niedopuszczenie do zamknięcia ani jednej kopalni, obecnie likwidowane mają być ponownie otwarte.

• Reaktywacja stoczni, w tym głównie szczecińskiej (Andrzej Duda: „Musimy w naszym kraju odbudować nowoczesny przemysł morski”; Beata Szydło: „Warto mieć w Polsce stocznie i silne rybołówstwo. Trzeba doprowadzić do tego, żeby w polskich stoczniach były budowane statki, a polska bandera wróciła na morza”).

• Renegocjacja pakietu klimatycznego.

Podatki

• Uproszczenie podatków i ograniczenie kosztów dla pracowników, pracodawców i administracji.

• 15-proc. CIT dla małych firm (do 1,2 mln euro obrotu rocznie).

• Podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł.

• Obniżenie VAT do 22 proc. (z obecnych 23 proc.).

• Zerowy VAT na ubranka dla dzieci (teraz 8 proc.).

• Obłożenie wielkich sieci handlowych podatkiem obrotowym.

• Obłożenie banków podatkiem od aktywów.

• Poprawa ściągalności podatków (szczególnie CIT, VAT i akcyzy).

• Likwidacja podatku od kopalin.

Praca

• Pewność zatrudnienia (Andrzej Duda: „Żeby wreszcie większość znakomita pracowników w Polsce była objęta Kodeksem pracy, żeby ludzie mieli poczucie pewności zatrudnienia”).

• Podwyżka wynagrodzeń (Andrzej Duda: „Trzeba zacząć prowadzić działania, które doprowadzą do podwyższenia wynagrodzeń w naszym kraju”).

• Podwyższenie godzinowej stawki minimalnej dla pracowników do 12 zł za godz.

• 1,2 mln nowych miejsc pracy dla młodych (poniżej 35. roku życia).

Zasiłki, emerytury i inne świadczenia

• 500 zł zasiłku na dziecko (od drugiego poczynając).

• Pomoc dla frankowiczów w przewalutowaniu kredytów z franków na złotówki na korzystnych warunkach.

• Obniżenie wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn (zamiast 67 lat dla obu płci).

• Podwyżka emerytur do kwoty minimum socjalnego (czyli z 880 zł do 1078 zł).

• Darmowe leki (z listy refundacyjnej) dla seniorów, którzy ukończyli 75 lat i mają niskie dochody (świadczenie nie będzie mogło przekraczać 130 proc. najniższej emerytury, czyli 1144 zł).

Zdrowie

• Podniesienie wydatków na służbę zdrowia z 4,7 do 6 proc. PKB.

• Likwidacja NFZ, składki zdrowotnej i powrót do finansowania służby zdrowia z budżetu państwa.

• Zwiększenie liczby lekarzy (szczególnie rodzinnych) i pielęgniarek (Konstanty Radziwiłł:  „Tylko jedna trzecia pielęgniarek, kończąc studia, wchodzi do zawodu, trzeba tę sprawę zmienić”).

• Utworzenie sieci szpitali, które zapewnią odpowiednią dostępność do wszystkich świadczeń zdrowotnych z uwzględnieniem lokalnej specyfiki, epidemiologii i geografii.

• Przywrócenie opieki lekarskiej i stomatologicznej w szkołach.

• Zmiana ustawy o in vitro (Elżbieta Witek: „Nie chcemy zakazywać in vitro, ale jednocześnie nie możemy się zgodzić na taką ustawę, w której życie nie jest szanowane”).

Rolnictwo

• Podwyższenie kwoty unijnych dopłat bezpośrednich dla rolników, najlepiej do poziomu obowiązującego w krajach starej UE.

• Państwowe dopłaty do składek ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt hodowlanych.

Edukacja

• Likwidacja gimnazjów i powrót do 8-letniej podstawówki i 4-letniego liceum.

• Sześciolatki wrócą do przedszkoli (chyba że rodzice dziecka zdecydują inaczej).

Bezpieczeństwo

• Większa, docelowo 150-tysięczna armia (obecnie 100 tys. żołnierzy zawodowych) i 2,3 proc. PKB na obronność (dziś 2 proc. PKB).

Media

• Media publiczne w pełni finansowane z abonamentu, który byłby ściągany razem z rachunkiem za prąd lub w PIT.

• Publiczne radio i telewizja pod nadzorem Ministerstwa Kultury.

pisPrzedstawił

W czasie kampanii wyborczej nie brane były pod uwagę ministerialne stanowiska dla Antoniego Macierewicza, ani Zbigniewa Ziobry. Gdy wyszło na wierzch, że  Macierewicz zostanie ministrem obrony, Beata Szydło zareagowała jak oparzona. Na chybcika zrobiła konferencję prasową i przedstawiła „prawdopodobnego” szeregowca Jarosława Gowina jako kandydata na szefa MON.

Dzisiaj znamy skład rady ministrów, to Antoni Macierewicz nie kłamał w Chicago, tylko w Warszawie Szydło z geby robiła cholewę. Może w USA nie ma atmosfery zakłamania, bo w Polsce, szczególnie w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej, te krętki blade moralności krążą w powietrzu, jak kiedyś widmo komuny nad Europą.

Gowin wreszcie został doceniony, bo dostał dwie propozycje ministerialne nie do odrzucenia. Jedną odrzucił, jak poinformowała Szydło na konferencji prasowej, a Macierewicz jako lucky loser został ministrem. Tak zrobieni zostali w konia wyborcy, acz nie był to łeb konia z „Ojca chrzestnego”.

Zbigniew Ziobro też wraca tanecznym krokiem, w wakacje groził mu Trybunał Stanu, a teraz będzie prostował ścieżki sprawiedliwości. Choćby dla koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Ten ma wyrok, jak „porządny” kryminalista – 3,5 roku bez zawiasów – lecz dostaje tak wrażliwą dla działania państwa funkcję.

Jak powiedziano na konferencji prasowej: „Sprawidliwość będzie po stronie Kamińskiego”. A jak nie będzie po stronie PiS, wszak Temida jest ślepa? Skład rządu Szydło więc jest pluralistyczny z wyrokowcem w składzie.

Piotr Gliński już może nigdy nie zrzucić odium premiera technicznego, został wicepremierem i na osłodę będzie kontrolował kulturę, w tym polskie Hollywood (marzenie prezesa).

Szydło dostała od Kaczyńskiego ministra oficera łącznikowego, Adama Lipińskiego, który dopilnuje, aby nie zaliczała za dużo wpadek. A będą – gwarantuję. Bo nikt nie dojrzewa intelektualnie w czasie kampanii, ani w tym wieku, w jakim jest premier Szydło.

Ministrem spraw zagranicznych został najwierniejszy akolita Kaczyńskiego, bezbarwny Mariusz Błaszczak, potwierdzając skądinąd przysłowia ludowe, że „każdy szeregowiec nosi buławę w plecaku”. Ten do dzisiaj nosił za prezesem.

Powyżsi ministrowie są do organizacji igrzysk. PiS jak nikt zarządza emocjami elektoratu. Nieważne, czy negatywnymi, czy pozytywnymi. W tym są najlepsi.

De facto tej zgrai będzie pilnowała najważniejsza osoba w rządzie Szydło, Mateusz Morawiecki, minister rozwoju i wicepremier, prezes Banku Zachodniego WBK. Ale do realizacji socjalnego programu PiS nawet „zdolności” Chucka Norrisa to może być za mało.

Skład rządu Kaczyńskiego z desygnowaną Szydło jest zaskakujący – jeżeli pamięta się kampanię – ale jest standardowy, bez mała klasyczny, gdy zna się prezesa Kaczyńskiego. Ten rząd pójdzie z Polakami (opinią publiczną) na zderzenie, wykopyrtnie się Szydło, a przyjdzie prezes „nie chcę, ale muszę”.