Archiwum dla Luty, 2016

kwaśniewski

Tomasz Lis ma za sobą debiut w internecie. Wybrał najsilniejszy portal Onet. Jego pierwszymi gośćmi byli Aleksander Kwaśniewski i bp Tadeusz Pieronek.

Lis rozmawiał o sprawach w tej chwili najgorętszych, mianowicie o Lechu Wałęsie i Trybunale Konstytucyjnym. Kwaśniewski mówił, że  Wałęsa był przywódcą niesterowalnym, nie można więc się zgodzić z twierdzeniami, że to służby nim sterowały w przełomowych latach.

– Wałęsa nie dał się sterować także swoim dwóm najbliższym doradcom, Bronisławowi Geremkowi i Tadeuszowi Mazowieckiemu. To jest człowiek, który wie czego chce i potrafi to zrobić. Bracia Kaczyńscy liczyli na to, że to oni będą sterować Wałęsą. Wiedzieli o jego uwikłaniach w latach 80-tych – mówił były prezydent, który zastąpił na tym stanowisku Wałęse.

PiS dla Kwasniewskiego to partia psujów:

– Przypuszczono całkowicie bezrozumny atak na Trybunał Konstytucyjny. W przypadku mediów publicznych zakwestionowano chęć budowania czegoś neutralnego. To jest psucie na wieki. Jakie argumenty przekonają nową partię, by nie skorzystać z tego, co przygotowało PiS?

wnioskiKomisji

Inna rozmowa miała miejsce w gazeta.pl. Ewa Siedlecka rozmawiała z Włodzimierzem Cimoszewiczem o opinii Komisji Weneckiej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

Tutaj ta rozmowa – tv/plej >>>

– Nie spodziewam się, żeby nasze władze uznały swoje błędy i postanowiły dostosować się do wniosków Komisji Weneckiej. Będą szli w zaparte i będą próbowali grać tymi racjami ‚jesteśmy suwerenni, nikt nam nie będzie pluł w twarz’ – mówi Cimoszewicz.

Wg byłego premiera: ogromna ilość społeczeństwa już nie da się nabrać na tego typu gadaninę (pisowską). Tutaj chodzi mi o uzasadnienie rządu, dlaczego ma prawo być niekontrolowany w nierespektowaniu praw obywateli. Mam nadzieję, że obywatele nie będą kupowali tego rodzaju argumentacji – zaznacza Cimoszewicz. Zwraca również uwagę na fakt, że Rada Europy, której organem jest Komisja Wenecka, na pewno zajmie się wkrótce sprawą Polski i pozycja naszego kraju na arenie międzynarodowej, która już jest mocno nadszarpnięta, będzie nadal osłabiana.

PiS to nie jest normalna partia władzy. To zaraza, którą wyborcy wpuścili, dali się nabrać. Tę dżumę trzeba wygnać, a na to potrzeba kwarantanny. Czasu, aby Polacy nabrali rozumu.

Reklamy

cenckiewicz

PiS wzmocni rolę IPN w życiu politycznym. Przede wszystkim służy to tzw. polityce historycznej i rozliczeniowej. Pierwsze sukcesy już mają za sobą. Papiery na Lecha Wałęsy, tj. na opozycję.

Za dwa tygodnie PiS złoży do laski marszałkowskiej projeky ustawy o IPN, wg którego nastąpi mariaż tej instytucji z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Żołnierze wyklęci staną się bohaterami narodowymi, a wśród nich było po prostu wielu morderców.

Projekt też zmienia strukturę IPN, wzmacnia jej prokuratorskie możliwości. Będą mogli wejść, gdzie zechcą, bo będą poszukiwali mitycznych papierów, notatek.

Wraz z nową strukturą wybrany będzie nowy prezes IPN. Wśród kandydatów na prezesa jest słynny Sławomir Cenckiewicz, autor biografii Wałęsy.

Kroi nam się państwo zajmujące się przeszłością i to tylko taką, która pasuje PiS-owi, a w zasadzie Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Działania PiS, jako racjonalne, popiera „premier z Krakowa”, Jan Rokita, który wszedł w buty pisowskie. Możliwe, że przymierza się do jakiegoś stanowiska w rządzie PiS.

Mamy coraz bardziej zramolałe państwo, które będzie ścigać i żyć przeszłością. Więc nie wróżę im sukcesów. Cofają nas do nacjonalistycznego skansenu.

rokitaOsprawie

Więcej >>>

KaczyńskiWzambrowie

Jarosław Kaczyński czuje, że pod tyłkiem PiS jest gorąco, jego figuranci i on są przypiekani niemal przez wszystkich: w Polsce, Unii Europejskiej, a i senatorzy amerykańscy piszą: Nie idź tą drogą!

Prezes PiS jak zwykle zwala winę na innych. On chce dobrze, tylko mu przeszkadzają w psuciu, w schrzanieniu. Prawdziwy komuszy umysł. Wielkie pisowskie siły (Brudziński, Bielan i podobni) zostały rzucone „na odcinek” Podlasia. Istnieje zagrożenie, że kandydatka PiS w wyborach uzupełniających do Senatu Anna Maria Anders wywiezie PiS w pole na białym koniu.

Na białym koniu odjechał już wuj Andrzeja Dudy w Radomsku, nie dał rady. Patataj.

Gdyby na Podlasiu Anders nie dała rady, byłoby to ogromną klęską, bo to bastion wyborczy PiS. Dlatego Kaczyński używa wielkich kwantyfikatorów (w Zambrowie):

Potrzeba poparcia dla PiS jest dziś tak mocna, bo tak bardzo nas atakują. Bo tak bardzo wykorzystywane są najróżniejsze preteksty, by nas atakować. Czy to niewiele znaczące zmiany w TK, czy wydarzenia, na które nie mieliśmy żadnego wpływu, czyli ujawnienie materiałów, które były w domu Czesława Kiszczaka. To były sprawy, które były całkowicie poza nami – ale i wokół tego organizuje się dziś ludzi przeciwko nam.

O, mój Boże, atakują prezesa. KOD atakuje, Komisja Wenecka, Komisja Europejska, senatorzy USA. Putin tylko chwali, ale ma przyjaciela Orbana.

Jak to było? „Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”. Coś się nie zgadza w tej logice, prawda? Kaczyński ma kłopoty logiczne, zresztą nie tylko te.

Ten biały koń Anders to jakaś szkapa. Och, prezes by nie przeżył patataj, patataj wraz z wujkiem Dudy. A przyjdą kłopoty, bo trzeba się będzie kajać przez Komisją Europejską za orzecznictwo Komisji Weneckiej.

Więc prezesie białogłowę Anders przekładamy przez grzbiet konia, bo szkapa PiS nie uniesie siodła i patataj! Za horyzont polityczny, tam twoje miejsce, szczuju. Nie nazwę cię, jak Henryka Krzywonos: kurduplu. Tylko czule: szczuju!

Andrzej Bernat, były minister sportu w rządzie PO-PSL, jest już Andrzejem B. Ściganie się rozpoczęło. Łajzom Polacy pozwolili rządzić, niedouczonym quasi-politykom, którzy najwyżej mogliby zarządzać jakąś salą bez klamek w pobliskim zakładzie zamkniętym.

cbaAndrzejB

Czy Andrzej B. będzie Barbarą Blidą? Bo Barbara Blida byłaby Barbarą B., gdyby nie zeszła. Polska łajzów nam nastała, republikę bananową zakładają.

Niszczą nam kraj, jak mogą. Ci niekompetentni ludzie niczego nie wnieśli do naszego wspólnego dobra, tylko wynoszą, burzą, niszczą.

Komisja Wenecka orzekła, że niszczona jest demokracja w Polsce, zagrożona konstytucja. Nakazuje rządowi PiS powrót do ładu ustrojowego, do przestrzegania postanowień Trybunały Konstytucyjnego.

putin

Jeśli kraj Unii nie potraktuje serio „opinii na temat praworządności” (czyli w przypadku Polski nie wycofa się z decyzji groźnych dla niezależności TK), Komisja Europejska powinna ogłosić swe zalecenia naprawcze. A jeśli i one zostaną zlekceważone, może sięgnąć po artykuł 7 z traktatu UE.

Na jego mocy kraje UE, większością głosów 22 z 28 członków Unii (Polska nie miałaby prawa głosu) i za zgodą europarlamentu, mogą ogłosić własne rekomendacje dla Polski. Ponadto artykuł 7 grozi nałożeniem sankcji, ale do tego trzeba by – co jest bardzo mało prawdopodobne – jednomyślności krajów UE, poza Polską. Viktor Orbán już obiecał weto.

Jednak skutkiem bagatelizowania krytyki ze strony Brukseli byłoby szybkie zniszczenie reputacji Polski. I tym samym osłabienie jej autorytetu przy decyzjach UE – od spraw zagranicznych po pieniądze.

lisWałęsa

– Poseł Jarosław Kaczyński milczy. Po co ma mówić, skoro cały PiS i tak mówi to, co Kaczyński chce usłyszeć. Pan poseł zafundował Polsce wyborczą ustawkę z kandydatami mającymi ukryć jego wolę sprawowania w Polsce władzy absolutnej. Nie zapowiadał, zdaje się, że swe rządy zacznie od demontażu państwa prawa i demokracji liberalnej. Może czas na przeprosiny? Nie rozumiem, dlaczego Wałęsa miałby przepraszać za ewentualne winy, a Kaczyński nie miałby przepraszać za winy realne. Tym bardziej, że Wałęsa ewentualne winy odkupił po tysiąckroć. Kaczyński oczywiście swej winy nie dostrzega. Dlatego nigdy nie musi nikogo przepraszać – pisze Tomasz Lis w „Newsweeku”.

– Nie dziwię się Wałęsie, że za ewentualne winy przepraszać nie chce. Za dobrze zna naszych etatowych katolików, by nie wiedzieć, że zaraz potem wrzucono by go w kolejny krąg piekła. Prawda nas wyzwoli, słyszymy od nich. Na razie pragnienie prawdy wyzwala w nich najniższe instynkty.

oskary2016

Tomasz Lis słusznie apeluje do Jarosława Kaczyńskiego: Przeproś Lecha, wstydu oszczędź! Pacanie! Dzisiaj Henryka Krzywonos nazwała prezesa PiS „kurduplem”:

„To my wygraliśmy naszą wolność, którą jakiś kurdupel chce nam teraz zabrać”.

naOkładce

Od ambon po telewizyjne studia wybrzmiewa w Polsce piękne słowo – przepraszam. Niestety, występuje ono w naszej wersji chrześcijaństwa, czyli w wołaczu. Przeproś, Wałęso, pokajaj się!

– pisze Tomasz Lis.  „Winny jest on. Ofiarami my. Polacy mają bowiem podobno prawo czuć się oszukani tym, co Lech Wałęsa podpisał albo nie podpisał, opowiadał albo nie. Apele o przeprosiny mają różnych autorów i różny charakter. Nie zmienia się tylko adresat”.

Lepiej się bić w cudze piersi

Tomasz Lis zauważa, że nie słychać głosu posła Jarosława Kaczyńskiego. Nie słychać, bo w jego imieniu mówi cała partia. „Pan poseł zafundował Polsce wyborczą ustawkę z kandydatami mającymi ukryć jego wolę sprawowania w Polsce władzy absolutnej. Nie zapowiadał, zdaje się, że swe rządy zacznie od demontażu państwa prawa i demokracji liberalnej. Może czas na przeprosiny? Nie rozumiem, dlaczego Wałęsa miałby przepraszać za ewentualne winy, a Kaczyński nie miałby przepraszać za winy realne. Tym bardziej że Wałęsa ewentualne winy odkupił po tysiąckroć. Kaczyński oczywiście swej winy nie dostrzega. Dlatego nigdy nie musi nikogo przepraszać” – zaznacza.

tomaszLisPrzeproś

KOD dla Wałęsy wygrywa batalię z PiS. Kaczyński przegra – prędzej, czy później – z nami i z Mateuszem Kijowskim. W Gdańsku 25 tysięcy wiecowało za Wałęsą.

gdańskManifestacja

Polonia chicagowska też ma KOD, też stanęła za Wałęsą.

kodPolonia

W jutrzejszej „Rzeczpospolitej” sondaż IBRIS. Lech Wałęsa dla zdecudowanej większości Polakóów jest bohaterem!

zajawka

Towarzystwo Dziennikarskie apeluje o powrót głowy na swoje miejsce – w IPN.

apel

Syn broni ojca! Szlachetne.

albo

caracaleJeszcze

Antoni Macierewicz to symbol: wytrych. Jest wytrychem polityki PiS. Jest wytrychem robiony. Intelektualnie – podróbka klucza: wytrych.

Przypominam, że ten wytrych jest ministrem obrony narodowej, kluczem miał być Jarosław Gowin – o czym zapewniała w kampanii wyborczej Beata Szydło – ale został nim wytrych.

Macierewicz ma jakiś wytrych (hak) na Jarosława Kaczyńskiego, którego kompromituje. Ale tak wytrychy mają, tak jest między wytrychami (posiadaczami haków).

Gdyby przyszło, co do czego, tj. do jakiejś wojny, nasze wytrychy wzięłyby nogi za pas i przez Zaleszczyki udaliby się na zasłużone uchodźstwoą, emigrację.

Wytrych Macierewicz zarzucał poprzedniej ekipie wszystko, włącznie z wybuchami, tudzież złymi zakupami dla wyposażenia wojska. Szczególnie dały się zapamiętać: caracale.

Przetarg na 50 śmigłowców wielozadaniowych caracali miał być odwołany. Nagle minister Wytrych zapowiedział, że caracale będą jeszcze w tym roku do Polski dostarczone.

Co się stało? Nic. Macierewicz musiał dać wyraz swej nienawiści poprzednikom z Platformy Obywatelskiej, musiał też wyrazić niechęć prezesa do Niemców i Francuzów, bo caracale produkowane są przez holding francusko-niemiecki.

Wytrychy nie posługują się kategorią normalności, tylko zastepczą, imitacyjną, kategorią wytrychu. Macierewicz jak jego prezes w istocie nie zajmują się polityką, tylko wytrychologią, udawactwem, pisowskim cwaniactwem. Po prostu są wytrychem robieni.

deraKomunikat

Dyskusja celebrytów politycznych PiS u Moniki Olejnik w Radiu Zet pokazuje, iż partia Kaczyńskiego jest marna intelektualnie, za to silna amoralnie. Raport Komisji Weneckiej nawołuje do cofnięcia demontażu Trybunały Konstytucyjnego. Beata Szydło poleciała do TV Trwam i narodbiła w barchany, że zalecenia nie są wiążące dla rządu PiS.

Są tylko w inny sposób. Polska pod rządami PiS nie jest wiążąca dla Unii Europejskiej i USA.

prezydenckiMinister

U Moniki Olejnik zgraja pisowskich Kononowiczów pultuła się, jak smrody w gaciach Kaczyńskiego. Ule wywąchają, tyle powiedzą. Polska spada w rankigach, ratingach, spadamy na pysk.

Dera był się wyrazić o KOD:

– Hasło „My, Naród”, jest wielkim postępem tych środowisk – mówił w Radiu Zet stwierdzając, że wcześniej słowo „naród” nie było celebrowane przez środowisko KOD.

Jełopek nie pojmuje, że nie należy nadużywać słów, które tracą znaczenie i stają się potworami-frankenstainami. Tak jest ze słowem „naród”, wciągnięte na sztandary jest frankensteinem – najcjonalizmem.

Ot, dureń Dera.

trybunałKonstytucyjny

To za sprawą KOD zmiecione zostanie PiS. Drżą im galoty i popuszczają w nie. Czuć smród.

 

pisZalicza1

PiS długo nie będzie rżał. He, he.

hehe

komitetDemokracji

Prędzej, czy później to Komitet Obrony Demokracji (KOD) obali rząd PiS, który niszczy Polskę.

Byłem, widziałem, protestowałem. Takie otwarcia się ludzi na ludzi, takiego spłeczeństwa obywatelskiego troszczącego się o Polskę, dawno nie było w naszym kraju. KOD broni wolności i demokracji, jak kiedyś „Solidarność” o nią walczyła.

Było nas 80 tysięcy. Dobrowolnie, za własne pieniądze. KOD broni instytucji demokratycznych, symbolu naszej wolności Lecha Wałęsy i wielu innych spraw, przede wszystkim broni przed zawłaszczaniem Polski przez niekompetentnych ludzi PiS.

No i wiadomość, jak piorun z nieba dla PiS. Powinna zabić władze PiS, jak grom z jasnego nieba Balladynę. Komisja Wenecka orzekła, iż praworządność w Polsce jest zagrożona.

jestDraft

Co robi Szydło? Leci do o. Rydzyka i mówi, że rząd PiS nie zastosuje się do orzeczenia Komisji Weneckiej. Nadal będzie demolować Polskę.

szydłoWTVTrwam

Dlatego twierdzę, że KOD zwycięży. Wszyscy razem nakopiemy im w tyłek i wyślemy na Księżyc, a niektórych przed Trybunał Stanu (Duda, Szydło), a potem czekają ich kraty.

marszMyNaród

niePozwólmy

Dzisiaj w Warszawie wielka manifestacja KOD „My, Naród!” w obronie Lecha Wałęsy, który zasługi w historii ma ogromne. To postać nawyższego rzędu naszych bohaterów. Pierwsza liga polskiej historii. Ale mamy partię kurdupli i prezesa Niziołka, którzy chcą zniszczyć Wałęsę.

Janusz Rolicki przypomina, iż to Wałęsa wyprowadził armię rosyjską z Polski. Był to drugi w historii „cud nad Wisłą”.

gdybyWałęsa

Pragnę, aby państwo pochylili się wraz ze mną tylko nad jednym z jego dokonań. Chodzi o nakłonienie w niezwykły doprawdy sposób – w czasach, gdy sprawował urząd prezydenta RP – prezydenta Jelcyna do wycofania swej wojennej armady z Polski. Wiadomo, że decyzję na „tak” prezydent Rosji podjął wbrew ustaleniom przyjętym w Moskwie i mieli do niego o nią pretensje zarówno doradcy, jak i generałowie. Był to z pewnością drugi, ale za to bezkrwawy „cud nad Wisłą”.

Autorem tego cudu jest Wałęsa.

Powojenne pokolenia Polaków śniły o wyjściu Sowietów z Polski, ale jak pamiętamy, w dziejach naszych tak wiele marzeń politycznych upodabniało się po tylekroć jedynie do marzeń sennych. Niech więc ci, którzy tak ochoczo rzucają dziś kamieniami w Wałęsę, zreflektują się choć na chwilę i pomyślą, co czynią!

weekend

 

kingmaker

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla FT Magazine postraszył Polaków, że PiS zamierza rządzić 8 lat. Zaraz… zaraz… 8 lat demolowania Polski. 8 lat zamieniania ruin na inne ruiny, bo takie w istocie są i będą (jeżeli do tego dopuścimy) rządy PiS.

Infrastruktura demokratyczna sypie się. Po Trybunale Konstytucyjnym przyjdzie czas na Państwową Komisję Wyborczą, na pewno dojdzie do zamachu na Konstytucję, itd.

To już się dzieje. A gospodarka w ciągu 2-3 lat zostanie sprowadzona do podobnego stanu, jak w Grecji. Zatem po 2-3 latach będziemy w ruinie.

A po 8 latach… ho… ho… Ile razy można przerabiać ruiny. Bo w podobnych tempie demolki będziemy poza strukturami Unii Europejskiej, a w ramionach, w jakich dzisiaj znajduje się Viktor Orban, czyli Putina.

Po tym wywiadzie prezesa PiS dla FT na Kremlu z pewnością piją szampana. I nie jest to Igristoje, ale Dom Perignon.

Demolowanie Polski przez figurantkę prezesa w ciągu 100 dni podsumował Ryszard Petru:

petruRząd

 

„W teczce premier Szydło z kampanii wyborczej nie było ustaw, tylko nazwiska osób, które mają zająć kolejne posady w kolejnych agencjach. Być może były tam też nazwiska osób, które zostały szefami Janowa Podlaskiego. Janów Podlaski jest takim dobrym podsumowaniem tych 100 dni rządów – bierzemy na szefa biernego, niekompetentnego, ale naszego. Obsadza się posady swoimi ludźmi, niekompetentnymi, a co gorsza – oni sami się do tego przyznają”.

Tak jest!

Te 100 dni to było 100 dni chaosu i koszmaru…

Jeszcze raz Petru:

„Trzymając się metafory szkolnej, premier Szydło nie przeszłaby do następnej klasy. Plusy tych rządów? To, że ktoś w rządzie zorientował się, że nie da się spełnić tych wszystkich obietnic. Z niektórych się wycofali. Być może żałują, że nie posłuchali mnie, gdy w dniu expose premier Szydło mówiłem, że nie stać Polski na to, co oni obiecali”.