Archiwum dla Maj, 2016

pad

Duda Polsce się nie udał. Naród wybrał zwiędłego egocentryka z Nowego Tomyśla, który napręża mięśnie, jakby dawał przedstawienie w remizie.

Ten partner na Twitterze Ruchadełka leśnego nadymał się w Radzyniu Podlaskim w swojej niezłomności. Będzie niezlomnie stał za bezprawiem.

A dlaczego? Bo prezes „kazali”:

„Nie oddamy dobrej zmiany! Nie oddamy jej za nic w świecie. Ja to państwu obiecuję, choćby wychodzili różni i straszyli, straszyli mnie jako prezydenta. Nie po to zostałem prezydentem, żeby się bać. Nie po to państwo mnie wybraliście. Wybraliście mnie po to, bym służył polskiemu państwu”.

Duda, nie straszą cię. Masz Tybunał Stanu jak amen w pacierzu.

Ależ niedojda. Zaparcie, zaprzeczenie. Dlatego musi sobie powtarzać: jestem niezlomny, jestem niezłomny.Toż powyższe jego słowa znaczą, że się boi, niezłomny robi po butach. Tchórz.

Dobrze to określił prof. Zbigniew Mikołejko. Kaczyński, a za nim całe PiS zawarło kontrakt z chamem Edziem (bohater genialnego „Tanga” Sławomira Mrożka).

profMikołejko

Kaczyński wydobył z pewnych Polaków najgorsze cechy – chama. I teraz je utwardza. Polska chamem stoi. Takimi Dudami, postaciami z gminu, w obejściu mają błoto, bagno. Taki rynsztok chcą zrobić z Polski. Tfu, niezłomny tchórz.

Reklamy

Cjw0o7iUUAAyNq_

Zbigniew Ziobro powraca do swego bidowania, to jest blidowania (od Barbary Blidy). Ten nieudaczny człowiek o niewielkich umiejętnościach rozumu chce ekstradycji Romana Polańskiego do USA.

ziobro

Na ten temat wypisano hektolitry atramentu. Było, minęło – i tyle. Polański w polskiej historii będzie wyżej niż Adam Mickiewicz, a Ziobro znajdzie się w dziale: kanalie, obok komunistycznych oprawców. Ten sam sznyt antyludzki, amoralny.

Ta sytuacja dobrze opisuje obecną władzę.

gazeta

Media ziobro-podobne (kaczystowskie), czyli z ludźmi w nich pracującymi, którzy nie potrafią pisać po polsku, a wyznają moralność „noża w szczerbatej gębie” tak lustrowali 80-letniego ojca sędziego, że po artykule w „Gazecie Polskiej Codziennie” zmarł na zawał serca.

powstała

Marzenie nie tylko Macierewicza, spełnia się. PiS ma bojówki na KOD i opozycję. Powstała pierwsza kampania obrony terytorialnej, albo narodowej.

W istocie to kampania obrony PiS i ataku na Polaków. Były żołnierz, pasjonat historii i militariów utworzył Kompanię Obrony Narodowej. Sto osób kupiło sobie mundury i teraz ćwiczy na strzelnicy. Cieszyńskie pomysły zainspirowały ministra obrony Macierewicza.

tuskWidmo

Donald Tusk na 40-lecie EPL (Europejskiej Partii Ludowej) mówił o przyszłości Unii Europejskiej:

Mając obsesję na temat idei totalnej i natychmiastowej integracji nie zauważyliśmy, że zwykli obywatele Europy nie podzielają naszego entuzjazmu. Pozbawieni złudzeń dotyczących wielkich wizji, domagają się, byśmy radzili sobie z obecną rzeczywistością lepiej niż to robiliśmy do tej pory. Dziś euro-sceptycyzm czy nawet euro-pesymizm stały się alternatywą dla tych iluzji. I coraz głośniejsi są ludzie, którzy kwestionują samą ideę zjednoczonej Europy. Widmo rozpadu prześladuje Europę. Wizja federacji nie wydaje się mi najlepszą odpowiedzią. Musimy zrozumieć konieczność historycznego momentu.”

odnawia

Oj, boją się Tuska. – Donald Tusk odnawia mieszkanie. Wróci? Wygląda na to, że ma dość Schetyny jako szefa PO – zastanawia się wtorkowy „Fakt” na pierwszej stronie.

23piłkarzy

Adam Nawałka ogłosił skład kadry na Euro 2016.

Bramkarze: Artur Boruc (A.F.C. Bournemouth), Łukasz Fabiański (Swansea City), Wojciech Szczęsny (AS Roma)

Obrońcy: Thiago Cionek (US Palermo), Kamil Glik (Torino FC), Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa), Michał Pazdan (Legia Warszawa), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Bartosz Salamon (Cagliari Calcio), Jakub Wawrzyniak (Lechia Gdańsk).

Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (ACF Fiorentina), Kamil Grosicki (Stade Rennes), Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa), Bartosz Kapustka (Cracovia), Grzegorz Krychowiak (Sevilla FC), Karol Linetty (Lech Poznań), Krzysztof Mączyński (Wisła Kraków), Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk), Filip Starzyński (Zagłębie Lubin), Piotr Zieliński (Empoli Calcio).

Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Ajax Amsterdam), Mariusz Stępiński (Ruch Chorzów).

Cjue-4UWEAArhHC

Mistrzostwa Europy rozpoczną się 10 czerwca meczem Francji z Rumunią. Polacy swoje spotkania grupowe rozegrają 12 czerwca z Irlandią Północną (Nicea), 16 czerwca z Niemcami (Saint-Denis, Paryż) oraz 21 czerwca z Ukrainą (Marsylia). Ćwierćfinały rozpoczną się 25 czerwca, finał zaś odbędzie się 10 lipca (Saint-Denis, Paryż).

CjwsKZBUUAEpwMx

„Gazeta Wyborcza” zmienia logo. Odsłania pierwszy fragment” – informuje dziennik na jedynce.

CjvQgR_WYAAtwjj

pokrzykiwanie

Z wywiadu Jarosława Kaczyńskiego udzielonego „Do Rzeczy” umyka najważniejsza kwestia. Mianowicie prezes straszy Komisję Europejską.

Straszy.

Kaczyński zapowiedział zaskarżenie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości procedurę przestrzegania praworządności, którą Komisja Europejska wszczęła wobec Polski.

Na KE nie zrobi to wrażenia, ale Polska będzie traktowana coraz gorzej na europejskim i światowym forum. Zostaniemy bez przyjaciół, ale z samymi wrogami.

To się odbije na polskiej pozycji i na gospodarce. Nikt nie będzie chciał u nas inwestować. Ale to dopiero początek demolki Polski.

Nie bez kozery należy zapytać: na kogo korzyść pracuje Kaczyński? Na kogo? Bo na pewno nie na korzyść Polski.

wSprawie

figura

Do Poznania wjeżdża dzisiaj figura Chrystusa. Miało to się dokonać rok temu, ale nie zgodził się na to prezydent grody wielkopolskiego Jacek Jaśkowiak. Chrystus miał stanąć w centralnym miejscu Poznania, obok pomnika Adama Mickiewicza i Czerwca 1956 roku. A następnie Chrystus miał stanąć na jakiejś działce przy jeziorze Malta, aby straszyć wypoczywających poznaniaków.

Wielka ta figura kultu, jak… Metrów chyba ze sześć.

Dzisiaj figura wjeżdża na posesję jakiegoś kościoła. Będzie święcenie, padanie na twarz, na piersi, tudzież padnie rozum.

Kościół polski praktykuje tradycje z kamienia łupanego, gdy podobne figury stawiano różnym bożkom, a tak naprawwdę jest to zawsze i wszędzie figura Fallusa. Świetnie opisane przez genialnego Freuda.

Taki jest rodzaj ludzki, taka jego symbolika, taki też jest paradygmat każdej wiary. Wystrzał do góry. Salut. Fallus. W jednej wierze ten fallus jest długi i cienki, w innej jak Budda, mały i gruby.

Dlatego w Średniowieczu kościoły ścigały się z władzami miejskimi, kto ma wyższą wieżę: kościół, czy ratusz. To walka na wielkości fallusów. Czyli walka o władzę. O posiadanie.

Fallus posiada władzę, w tym władzę w waginie.

Kościół polski wraca do tej symboliki, acz jest ona i taka jak z figurą Chrystusa w Poznaniu, jest i inny fallus. Jaki? Kolokwialnie mówi się, że samochód to przedłużenie fallusa.

I po tym poznacie biskupów, proboszczów. Po samochodzie, a mają luksusowe. Najbardziej luksusowy ma o. Tadeysz Rydzyk. Podobno maybacha, a może inny symbol wielkiego fallusa, tj. władzy nad swoimi owieczkami.

Zawsze i wszędzie chodzi o władzę, a tę symbolizuje fallus. Figura kultu.

kijowski

„Wiadomości” TVP, które nie od rzeczy należy nazywać gadzinówką, zacytowały Mateusza Kijowskiego, aby uderzyć w Platformę Obywatelską i Donalda Tuska.

Pisizm inaczej nie potrafi – przekręcać i kłamać. Lider KOD odpowiedział przytomniew oświadczeniu:

„Benjamin Franklin tuż po ogłoszeniu Deklaracji Niepodległości powiedział: ‚jeśli będziemy trzymać się osobno, to powieszą nas razem’. Stoimy dzisiaj w podobnie dramatycznym momencie naszej historii. Ważą się losy naszego kraju, przyszłość jest niepewna, poziom konfliktu się podnosi. W tej sytuacji wszystkie siły wyznające podobne wartości powinny być razem. Tylko współpraca może nas uratować” – zakończył swoje oświadczenie.

Co się stało z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem? Strajkują pielęgniarki w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, a gościu gdzieś znikł.

strajk

Radziwiłł jako przedstawiciel opozycji i środowiska lekarzy zawsze popierał ich strajki i żądania, a także żądania pielęgniarek, piętnując poprzednich szefów resortu zdrowia. Teraz nagle zniknął, a jego urzędnicy wydali oświadczenie, że „rozmowy nie mogą się odbywać w atmosferze strajku, którego zakładnikami stają się pacjenci”. „Szczególny sprzeciw ministra zdrowia budzi wykorzystywanie ciężko chorych dzieci do wywierania nacisku, i to w finansowym kontekście” – czytamy w dokumencie. Tak jakbym słyszała byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza sprzed roku, na którym wówczas Konstanty Radziwiłł nie zostawił suchej nitki

– pisze Dominika Wielowieyska.

PiS straszy pielęgniarki prokuraturą, która zajmie się strajkiem i zbada, czy przypadkiem pielęgniarki nie złamały prawa. Trudno przesądzać o tym, czy prawo było przestrzegane, ale na nieszczęście rząd PiS podporządkował sobie ponownie prokuraturę i – co więcej – szczyci się tym, że w wielu przypadkach ręcznie nią steruje. W takiej atmosferze zapowiedź prokuratorów wygląda na zastraszanie. O wiele lepiej byłoby, gdyby sprawę analizował prokurator niezależny od rządzących. Bylibyśmy wtedy pewni, że nie wszczyna on ewentualnego śledztwa tylko po to, by zmusić strajkujące kobiety do ustępstw.

A tak było w 2008 roku za premiera Kaczyńskiego.

CjsH1K0WkAAZeHd

Jak marny intelektualnie jest Kaczyński, świadczy wywiad w „Do Rzeczy”.  Z jakimż rozrzewnieniem wspomina, że już mógł być wielki wcześniej, też miał wówczas taboret.

CjsAgR5WYAAcDB_

Kaczyński zapowiada rozprawę z opozycją. Ruszą dochodzenia i procesy, będzie chciał wsadzać.

13268273_1209158775781127_8783309697650427963_o

„Gdy my się w Polsce w końcu za to weźmiemy, a mam nadzieję, że prokuratura zacznie dochodzić do tych różnych sprawach, to na pewno będzie krzyk, że jest prześladowanie opozycji i łamanie demokracji. Powtórzę: kwestionuje się suwerenność i prawo do zmiany, naprawy Rzeczypospolitej”.

CjsKoJ7XAAAQC9O

adzisiaj

Robert Biedroń zaskakuje. I udaje mu się zaskoczyć pozytywnie. A przy tym zyskuje na reputacji. Prezydent Słupska w niecodzienny sposób wyszedł do słupszczan. Mianowicie z kanapą i to czerwoną, ustawiona została na jednej z ulic, gdzie przyjmował mieszkańców, rozmawiał z nimi.

Rozmawiał o strategii miasta, ale nie obyło się bez rozmów o ich potrzebach i życiowych aspiracjach. Oczywiście dochodziło do sytuacji nieoczekiwanych, jak to w życiu i z władzą bywa.

Wyobraźmy sobie, że Andrzej Duda wychodzi z podobną inucjatywą na Krakowskim Przedmieściu. Skala oczywiście jest inna, ale można coś podobnego zorganizować. Wybrać Polaków spośród elektoratów PiS, PO, Nowoczesnej i lewicy.

Co usłyszałby Duda? Uciekłby z tej kanapy. No, gdy siadło na niej ruchadełko leśne, to kto wie, jakby było. Zabrałby kanapę z ruchadełkiem i ustawił pod komputerem.

Władza – szczególnie pisowska – jest daleko od ludzi, bo się ich boi.

Przede wszystkim niewielu jest polityków tak otwartych, jak Biedroń, który jako prezydent RP byłby o lata gwiezdne lepszy od specjalisty od ruchadełek.

Ale to Biedroń może być zagrożeniem dla Dudy w drugiej kadencji.

obecność

Wychodzi na to, że Witold Waszczykowski to mój ulubiony dureń, a jak wiadomo ulubionych durniów się nie wybiera.

Lekcje dyplomacji musiał pobierać w jakiejś drewutni, bo takie brednie jak on opowiada, snuje się po otrzymaniu kołkiem w głowę. Pytany o ocenę działań Rosji zapowiadanych przez Władimira Putina, będących odpowiedzią na budowę bazy w ramach amerykańskiego systemu antyrakietowego w Redzikowie, powiedział:

– System ma bronić Europy przed atakiem rakietowym z Bliskiego Wschodu. Wojskowa obecność Amerykanów i wielonarodowych oddziałów NATO jest jednak odpowiedzią na właśnie agresywne zachowanie i straszenie nas przez władze rosyjskie.

Jednym tchem postraszył ISIS, Iran i Rosjan. Postraszył pięścią amerykańską.

Pisowcy lubią takie zbitki, które są w istocie wymachiwaniem szabelką. Ale w galotach mają pełno, a nogi skierowane w stronę Zaleszczyk.

Waszczykowski jest nieprzytomny z retorycznej bohaterszczyzny. Jeżeli doda się do tego innego z tego samego sortu pacjentów, Antoniego Macierewicza, to może łatwo dojść do jakiejś prowokacji, na którą dadzą się nabrać.

Jak z katastrofą smoleńską – obudziłem się 10 kwietnia 2010 roku i nie byłem zdziwiony, że do niej doszło. Katastrofa wisiała w powietrzu. Fajtłapy tak mają, dostają wzwodu bohaterszczyzny.

I tak jest z tymi dwoma patałachami, Waszczykowskim i Macierewiczem. Sprowokują incydent, nie potrafią wybrnąć, negocjować z rozumem i będziemy mieli jakąś hybrydę u granic.

A tych dwóch to część pisowskiej hydry. Szweje.

niemiecki

Władzę oddaliśmy partii, która jej nie odda w procedurach demokratycznych. Tak będą robić, chachmęcić, kręcić, jak robione są dzisiejsze „Wiadomości” TVP1.

Tego nie można oglądać, jest gorsze niż komuszy „Dziennik Telewizyjny”, niż w wiadomości stanie wojennym, gdy prowadzący byli ubrani w mundury, teraz widzimy na ekranie dziennikarzy prawicowych ubranych w brunatne mundury kłamstwa i łajdactwa. Goebbels miałby się od kogo uczyć.

PiS znalazł się w sytuacji, iż już się nie cofnie. Wielce ciekawą analizę przeprowadził socjolog Stanisław Skarżyński:

możnaKłamać

Ludzie PiS nie mogą się cofnąć przed niczym, bo liczy się tylko cel. Mogą łamać prawo. Mogą podsłuchiwać. Mogą kłamać. Rozbijać sojusze. Wyciąć całą Puszczę Białowieską, zakazać handlu ziemią i nieruchomościami. Wyjść z Unii Europejskiej. Wprowadzić każde, nieważne jak złe i szkodliwe prawo.

To, że demokracja w Polsce jest zagrożona, świadczy wywiad Witolda Waszczykowskiego dla niemieckiego „Die Welt”, w którym zaklina się, że w Polsce demokracja nie jest zagrożona.

Diagnoza: stalinizm. „Diagnoza przyszłości dzisiejszej Polski i dalszych działań PiS (…) jest jak najgorsza: nie ma takiego zła, do którego nie posuną się ludzie dążący do celu – bo skoro cel jest wszystkim, to każda zbrodnia, każde naruszenie zasad, każda ofiara ograniczone są do momentu historycznego, do przejściowego „tu i teraz”. W tej wizji świata zła ograniczać nie tylko nie trzeba, a nawet nie wolno – bo przeciwdziała to spełnieniu się konieczności. Konieczność jest fundamentem totalitaryzmu”.

Ale Waszcztkowski ble-bla. Żaden porządny polityk na Zachodzie tym się nie zajmuje. Demokracja jest, o niej się nie dyskutuje, ale o problemach. Ci, którzy niszczą demokrację, mają pełne usta tej demokracji i pieprzą od rzeczy, jak ciołek Waszczykowski.

polexit

Waszczykowski zapewnia też, że – mimo wywołania kryzysu wokół TK i innych kontrowersyjnych kroków PiS-u – „demokracja w Polsce nie jest zagrożona”. Polska pozostanie przewidywalnym partnerem we współpracy europejskiej i transatlantyckiej – zaznacza.

Typowe pisowskie kłamstwa.

Opozycja polityczna musi się sprężyć bardziej, niż zwykle, bo PiS zmierza do autokratyzmu, reżimu, despotii. Adam Szostkiewicz apeluje, aby bronić się i przedstawiać przekonywujące propozycje dla wyborców. PiS będzie szedł na rozwałkę KOD.

opozycja

Wniosek wydaje się oczywisty. Nowa władza sprawia wrażenie, że zrobi wszystko, by zniszczyć KOD, niezależne media, organizacje pozarządowe, instytucje kultury. Ma do tego siły i środki.

Opozycja nie ma na co czekać. Powinna wspólnym wysiłkiem rozpocząć już teraz, po przewidywanym sukcesie 4 czerwca, rozmowy o stworzeniu wspólnych list bloku demokratycznego. Nie chodzi jeszcze o nazwiska, chodzi o wolę polityczną, o sygnał do wyborców.

Za rządy PiS zapłacą najubożsi. Będzie, co sprzątać.

trzeba

A teraz pytanie: co po rządach PiS? Nie wierzę w porywające wizje. Budzą we mnie raczej obawy niż nadzieje. Rozmaite rewolucje zrodzone z dobrych intencji przynoszą zazwyczaj więcej złego niż dobrego. Wierzę w przyzwoite rządzenie, w przestrzeganie konstytucji. Wierzę w rozsądne i odpowiedzialne gospodarowanie pieniędzmi zgodnie z zasadą solidarności społecznej, w lepsze adresowanie pomocy do tych obywateli, którzy są w najgorszej sytuacji, ale też jestem przeciwna oszukiwaniu ludzi, że państwo im wszystko zapewni. Wierzę w ciągłe wymaganie od partii politycznych ludzi o lepszych kompetencjach i większej wiedzy. A przede wszystkim uważam, że politycy rządzący to emanacja społeczeństwa: mamy takich polityków, na jakich zasługujemy.

Bo to, jak się będzie żyło w Polsce, nie zależy jedynie od posłów i ministrów, ale zależy od wszystkich obywateli, od społeczeństwa obywatelskiego, organizacji pozarządowych, prężności i innowacyjności firm, uczciwego traktowania pracowników, etosu zwykłych urzędników, zwykłej rzetelności w pracy każdego z nas. Tylko tyle.

idziemy

Mateusz Kijowski dał ważny wywiad Agnieszka Kublik. Ważny? Najważniejszy! KOD jest w tej jedyną siłą obywatelską, więc i polityczną, która jest w stanie powstrzymać PiS przed niszczeniem Polski.

Kilka ważnych cytatów przeplatanych obrazkami z innego wywiadu w „Piaskiem po oczach” (TVN24).

MATEUSZ KIJOWSKI: Frans Timmermans wciąż wierzy, a przynajmniej stara się wierzyć, że po stronie rządu jest gotowość do kompromisu.

Komisja Wenecka zaleciła opublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego i zaprzysiężenie przez prezydenta trzech legalnie wybranych w poprzedniej kadencji sędziów. Gdzie tu miejsce na kompromis?

– To prawda, trzeba stać na gruncie prawa, i to są dwa podstawowe warunki do spełnienia przez polskie władze. Kompromisu można jednak szukać w sposobie, w jakim rząd to uczyni.

No to jak?

– Np. wprowadzanie do Trybunału tych trzech sędziów na zasadzie suwaka wraz z trójką wybraną na ich miejsca w tej kadencji.

Ale ta druga trójka w myśl orzeczeń TK została wybrana na miejsca, które już były zajęte, czyli ich wybór nie ma mocy prawnej.

– Tak, oni wchodziliby na kolejne zwalniane miejsca na zmianę z tą pierwszą trójką. Jak rozumiem, Timmermans przyjmuje, że w tej chwili jesteśmy daleko od praworządnej procedury w sprawie Trybunału. Zjechaliśmy na manowce. Żeby wrócić na drogę prawa, trzeba się jakoś przez te manowce przedrzeć. Każde rozwiązanie tego konfliktu będzie nieestetyczne prawnie, ale jeśli skuteczne, to do zaakceptowania.

Cje2eFQWsAA2_Rt

A jakie kompromisowe rozwiązanie co do publikacji wyroków TK Komisja jest w stanie zaakceptować?

– Jak rozumiem, przestrzeń negocjacji jest taka, że np. rząd może ich publikację przekazać Trybunałowi, że niektóre wyroki zostaną opublikowane teraz, a pozostałe, w tym ostatni z 9 marca – kiedy będzie gotowa nowa ustawa o Trybunale.

Czyli kompromis dotyczyłby czasu publikacji, bo ostatecznie wszystkie dotąd przez rząd nieopublikowane wyroki byłyby opublikowane?

– Tak, wszystkie zostają opublikowane i wszystkie będą obowiązywać. Sytuacja nie jest prosta i trzeba szukać mało eleganckich rozwiązań. Idziemy przez błoto i buty muszą się pobrudzić, żeby wrócić na czystą ścieżkę prawa.

Cje29lNXAAAtO2w

Frans Timmermans wymienia trzeci, też niezwykle istotny element, by uznać, że w Polsce praworządność jest przestrzegana. Chodzi o nową ustawę o Trybunale. Jego zdaniem rząd już teraz powinien mieć założenia projektu – takie, które pokazują, że nie ma powrotu do pomysłów niekonstytucyjnych. Musi być nowy projekt ustawy i on musi być sprawdzony przez Trybunał pod kątem zgodności z konstytucją.

Cje3PZbW0AAqz8H

Czy z rozmowy z Timmermansem wyniósł pan wrażenie, że premier Szydło zadeklarowała konkretne rozwiązania?

– Podejrzewam, że gdyby zadeklarowała, porozumienie byłoby już zawarte.

Coś w ogóle zadeklarowała?

– Nie wszystko mogę ujawnić. Istnieje tajemnica negocjacji, gdyby się wszystko mówiło publicznie, trudno byłoby dojść do porozumienia. Nie chcemy utrudniać tych rozmów – ważne, żeby wszyscy mogli wyjść z twarzą. Nie chodzi o to, żeby kogoś pognębić, lecz o znalezienie rozsądnego kompromisu do zaakceptowania przez wszystkich. W Brukseli usłyszeliśmy deklaracje, że nie chodzi o zwalczanie czy ośmieszenie polskiego rządu, tylko o to, żeby było przestrzegane prawo.

Cje4JouWsAEwbFF

„Wiadomości” TVP snują od kilku dni opowieść, że KOD nie jest zainteresowany rozwiązaniem konfliktu o Trybunał, bo bez tego konfliktu przestanie istnieć.

– KOD nie jest ruchem obrony Trybunału. Naszym głównym celem jest budowa społeczeństwa obywatelskiego. Kompromis ws. Trybunału pozwoli nam zająć się wreszcie innymi sprawami.

– Tworzymy własne media, już 4 czerwca serwis internetowy Koduj24.pl, który w niedługim czasie przerodzi się, mamy nadzieję, w portal informacyjny. Powstanie think tank, którym będą kierować Władysław Frasyniuk i prof. Radosław Markowski. Ich zadaniem będzie zaproponowanie lepszego języka opisu rzeczywistości. Oraz prostowanie manipulacji, insynuacji i półprawd serwowanych przez władzę.

dołącz

5 czerwca otwieramy projekt „Przestrzeń wolności, czyli jakiej Polski chcemy”. Ma to być ogólnonarodowa dyskusja, do której chcemy wciągnąć wszystkich, żeby wymyślić Polskę bez podziałów i wojny domowej. Planujemy ją na jakieś dwa lata. A od 5 czerwca prawdopodobnie będziemy mogli już przyjmować członków do Stowarzyszenia KOD. Pracy mamy wiele. Konflikt o Trybunał, choć szalenie istotny, może opóźniać jedynie realizację tych poczynań.

Co dalej?

– Zrozumiałem, że rząd ma czas do wtorku, by przekazać Komisji Europejskiej konkretne propozycje, jak osiągnąć kompromis w trzech kwestiach: publikacja wyroków, dopuszczenie sędziów do orzekania, zgodna z konstytucją nowa ustawa o Trybunale.

janPietrzak

Nie łudźmy się jednak, że Jarosław Kaczyński chce dobra demokratycznej Polski. Polska jest dla niego, a nie dla narodu. Świetny bloger Szymon Miś pisze, jak w pół roku można zniszczyć opinię o Polsce.

jak

UNIA EUROPEJSKA VS. POLSKA, CZYLI JAK W PÓŁ ROKU ZNISZCZYĆ OPINIĘ O POLSCE.

Odkąd Polską rządzi PiS niestety tak dobra opinia o Polsce i szacunek do jej rządzących, którzy nie działali za wszelką cenę, a dążyli do kompromisu (jak w sprawie imigrantów). Dzisiaj, to jest droga Polski w zaparte. Nie liczą się żadne kompromisy, ustępstwa. Liczy się zdanie prezesa, posła (jak kto woli) Kaczyńskiego. Z wpływowego, 6. najbogatszego kraju UE zostają pomału już tylko popłuczyny. Tracimy szacunek, wiarygodność i wpływy na arenie unijnej. Obrażając polityków innych państw, naszych sojuszników, przyjaciół, takich jak USA, a także naszych współpracowników w Unii Europejskiej stajemy się niewygodnym i niemile widzianym partnerem, wręcz szkodnikiem.

Oczywiście, zgadzam się z twierdzeniem, że nie należy poddawać się wszystkiemu, co mówi Unia Europejska (chociaż sami tego chcieliśmy w 2003 roku głosując entuzjastycznie za wstąpieniem do wspólnoty), ale nikt nie mówi, że ktokolwiek tak robił. Owszem, tak robił rząd Jarosława Kaczyńskiego w 2007 roku negocjując Traktat Lizboński i śp. Prezydent Lech Kaczyński w 2009 roku podpisując tenże dokument. Poprzedni rząd nie uginał się pod napięciem UE w sprawie imigrantów, także jeśli chodzi o inne sprawy nie zgadzaliśmy się i przyklaskiwaliśmy wszystkiemu, na szczęście także nie robili tego, co robią obecnie rządzący, całkowicie negując wszelkie działania Wspólnoty, a negocjowało, jako czołowy gracz Unii.

Niszczenie Trybunału Konstytucyjnego, ustawa inwigilacyjna, skok na media publiczne, plany skoku na sądownictwo, szkolnictwo podstawowe i wyższe, a także i prawdopodobnie na wolność mediów komercyjnych spowodowały, że bardzo przychylna nam dotąd Komisja Europejska straciła swą cierpliwość i, sprawy, które były przez Komisję bagatelizowane i uznawane za mało istotne, dzisiaj wychodzą na światło dzienne, powodując, że Polska może mieć ogromne kłopoty, przede wszystkim finansowe, co dobije naszą, póki co znakomicie rozwiniętą gospodarkę.

Dzisiaj, w świąteczny w Polsce dzień Komisja Europejska zgłosiła do Trybunału Sprawiedliwości UE wniosek o wszczęcie postępowania przeciwko Polsce, za niewdrożenie dyrektywy w sprawie systemów gwarancji depozytów z 2014 roku, która wzmacnia ochronę deponentów. Termin wdrożenia dyrektywy upłynął 3 lipca 2015 roku. Drugi pozew jest związany z wprowadzonymi w polskim prawie ograniczeniami dotyczącymi importu niektórych biopaliw i surowców do ich produkcji. (za polsatnews.pl). Za to Polsce grożą sankcje nałożone przez TS. Znając życie… gdyby polski rząd nie narażał się za każdym razem naszym sojusznikom, takie sprawy nie miałyby miejsca. Nie można nigdy wojować bez powodu, bo także bez powodu nam oddadzą i to ze zwielokrotnioną siłą.

Jeśli stosunek PiS-u do reszty świata (poza Węgrami i ew. Rosją) się nie zmieni, to za 3,5 roku Polska będzie tak samo nieznaczącym, peryferyjnym państwem Unii, jak dzisiaj, wcześniej wspomnieni przeze mnie Węgrzy. To, na co pracowaliśmy przez 26 lat, może zostać stracone kilka razy szybciej.

Alarm bombowy w kilkunastu miastach w całej Polsce. Ewakuacja w TVP. Prowokacja?

Cjd9rwwXIAIucA-