PiS to nie Polska. Komisja Europejska postawiła PiSlandii ultimatum. Polska jest zakładnikiem PiS

Posted: 19 Maj 2016 in Polityka
Tagi: , , , , , , , , , , ,

 

CizFxybU4AAHjZd

Komisja Europejska postawiła PiS ultimatum: do poniedziałku rozwiązać kwestię Trybunału Konstytucyjnego. Czy zdążą? PiS nie o to chodzi. Chcą rozwalić porządek prawny w Polsce.

ultimatum

Jeżeli do 23 maja „nie nastąpi żaden znaczący postęp” w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans wyśle rządowi Beaty Szydło oficjalną opinię o zagrożeniach dla praworządności w Polsce. – Małe są nadzieje, że Polska zrobi w tym tygodniu coś tak znaczącego, by tę opinię zatrzymać.

Wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański przestrzegał wczoraj przed używaniem tak dramatycznych słów, jak „ultimatum” czy „dawanie czasu”. – Potrzebujemy znacznie więcej czasu, trudno oczekiwać, że poniedziałek będzie przełomowy – mówił Szymański.

Ze względu na decyzję Komisji politycy PO, PSL i Nowoczesnej przełożyli ze środy na wtorek spotkanie w sprawie Trybunału, na które zaprosili PiS. Lider PO Grzegorz Schetyna mówił, że opozycja chce dać rządowi szansę, by wspólnie rozwiązać spór wokół TK.

– Szef gabinetu Timmermansa jeździł do Warszawy, a w KE część osób wierzyła w jakieś pozytywne ruchy, które skwitowałaby powtórna wizyta Timmermansa w Polsce – relacjonują rozmówcy z instytucji UE pytani o przyspieszenie procedury. Jednak w zeszłym tygodniu kontakty ze strony Polski zupełnie ustały.

Żółta

– Politycy w Polsce zachowują się tak, jakby nie wiedzieli, że słucha się ich i czyta za granicą. W Unii dobrze wiadomo, co Jarosław Kaczyński znów powiedział o TK – mówią w Brukseli. Na unijnych korytarzach mówi się też, że nie wolno zwlekać, bo po szczycie NATO i wizycie papieża „reputacyjna presja” Unii na Warszawę będzie jeszcze mniej skuteczna.

Ciy_5XHUoAEdkDC

Miesiąc po katastrofie smoleńskiej zgłosił się Rosjanin, który jakoby miał informacje o zamachu. Polskie służby uznały go za prowokatora.

Dla mnie to oczywiste. Tuż po katastrofie rozważałem takie możliwości, bo tak zawsze zachowywali się Rosjanie. PiS teraz twierdzi, że to dowód na zamach.

prowokacja

Człowiek, który po katastrofie smoleńskiej zgłosił się do Ambasady RP w Moskwie, został uznany przez polski wywiad za prowokatora rosyjskich służb.
 

– Dlatego jego dane przekazano Rosjanom. To był element typowej gry służb, w której chodzi o sianie zamętu i dezinformację przeciwnika – mówi były oficer Agencji Wywiadu.

O „wydaniu informatora w ręce FSB”, czyli kontrwywiadu Rosji, mówił w Sejmie koordynator służb Mariusz Kamiński, podsumowując działalność rządów PO-PSL.

Rosjanin miał mieć informacje o tym, że 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku doszło do zamachu. W ambasadzie zjawił się 10 maja, ale – jak mówił Kamiński – polska rezydentura AW w Moskwie nie tylko zlekceważyła ten kontakt, ale też przekazała dane informatora do Federalnej Służby Bezpieczeństwa.

Sprawę „moskiewskiej zdrady” bardzo poważnie potraktowała „Gazeta Polska”. Wspierający PiS tygodnik podbił stawkę, stwierdzając, że wydano nie jednego, ale trzech informatorów. Jeden z nich miał przekazać Polsce dane o zamianie ciał ofiar katastrofy. – Nic nie wiem o innych przypadkach, ale zwracam uwagę, że o zamianie ciał jako pierwsza powiadomiła stronę polską prokuratura rosyjska – komentuje cytowany już oficer AW.

W Radiowej Trójce już nie ma profesjonalistów.

wyrzucony

– Charakterystyczne było to, że w ‚Trójce’ pracowali ludzie o rozmaitych poglądach politycznych. Do tej pory nie zdarzało się jednak, aby dziennikarz prowadząc rozmowę polityczną, rozmawiał z politykiem na klęczkach, co obecnie się zdarza – mówi Jerzy Sosnowski, były szef publicystyki w ‚Trójce’. Zdaniem dziennikarza istotna była wypowiedź jednego z polityków, który zapowiadał, że media mają teraz realizować politykę informacyjną rządu. – Słuchacze, którzy są najważniejsi dla tożsamości ‚Trójki’ odejdą, a przynajmniej przeczekają ‚dobrą zmianę’ – dodaje.

Cały PiS był na konsekracji kościoła Rydzyka: Kaczyński, Szydło, Macierewicz i pomniejszy motłoch rządowy. A na witrażach Rydzyk obok Jana Pawła II.

konsekracjaKościoła

Rydzyk postawił sobie bazylikę.

Politolog Rafał Matyja uważa, że Jarosław Kaczyński zahipnotyzował opozycję. I zachowują się tak, jak prezes PiS sobie życzy. Dopóki nie powstanie nowa lewica, Kaczyński będzie wygrywał.

kaczyńskiZahipnotyzował

Jak ocenia Matyja, by obalić „prawicową hegemonię” musi na scenie pojawić się nowa siła lewicowa. Ale podkreśla, że nie ma na myśli partii Razem, a tym bardziej „lewicy obozu liberalnego” spod znaku Zjednoczonej Lewicy.

„Ciekawsza i pełniejsza alternatywa wobec PiS może powstać tylko wtedy, gdy będzie równocześnie dysponowała projektem metapolitycznym, podważającym prawicową hegemonię. Taki projekt pozwoli też odróżnić się od dominującej od wielu lat w mediach narracji liberalno-transformacyjnej. Straciła ona bowiem zdolność definiowania nowych, społecznie istotnych celów i zadowala się afirmacją osiągnięć” – napisał politolog w „TP”.

kodNaWeekend

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s