Archiwum dla Lipiec, 2016

Andrzej Duda cichcem podpisał nową ustawę „naprawczą” o Trybunale Konstytucyjnym. Długopis prezesa zrobił to między obchodami rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, a spotkaniem papieża Franciszka w Brzegach z młodzieżą.

prezydentDuda

Komisja Europejska dała PiS-owi 3 miesiące, aby partia Kaczyńskiego odeszła od bezprawia. Organizacje prawne, w tym KRS apelowały o zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. I nic.

Duda kolejny raz zgodził się na Bezprawie. Duda zakłada sobie pętlę pod Trybunał Stanu.

Mamy ogromnego pecha z władzami. Beata Szydło nie potrafi mówić, a myślenie jest jej obce. Takie oto brednie plotła w Radiu Kraków.

szydłoMyślę

„Bardzo się cieszę, że ojciec święty cały czas uczy nas tego mądrego serca, jak mówi, to znaczy bycia na służbie bliźnim. Ja się wsłuchuję z wielką uwagą w słowa ojca świętego i – tak jak powiedziałam – mogę oświadczyć, że Polska, polski rząd robią wszystko, żeby pomagać tym, którzy pomocy potrzebują. Zaangażowaliśmy się we wszystkie projekty, które zaproponowała Unia Europejska żeby ludziom pomóc. Zaangażowaliśmy się w porozumienie pomiędzy Unią Europejską a Turcją, które nie było łatwym porozumieniem i które z różnych powodów budzi wiele emocji, bo Turcja jest państwem, które, powiedzmy to sobie, nie spełnia standardów Unii Europejskiej. A jednak wszystkie 28 państw Unii solidarnie powiedziało: tak, musimy to zrobić, bo trzeba rozwiązać problem. Natomiast nigdy nie podejmę takich decyzji, które narażą bezpieczeństwo polskich obywateli”.

To jest klasyczne zło. Duda i Szydło będą się smażyć w „Piekle” Dantego. Nie wiem, w którym kręgu, ale z pewnością w jednym z najgorszym.

Wyrok na Dudę, Szydło i Kaczyńskiego: za fałsz miłości chrześcijańskiej.

Okładka tygodnika „wSieci”. Paranoja. Inaczej tego nie mozna nazwać.

CoosSU_WgAA9iGP

Świetny wywiad Magdy Jethon z Lechem Wałęsą na Koduj24.pl

najważniejszaJest

A Kaczyński swoje wygrywa?

On wie, że będzie sprawiedliwie osądzony. Ma bardzo trudną sytuacje i w zasadzie nie ma wyboru, musi się jakoś podzielić tą odpowiedzialnością, bo on wie, że jest sprawcą tego, co się stało. To on na bracie wymusił pewne ruchy, to on chciał z przytupem rozpocząć kampanię wyborczą w Katyniu. Takimi sprawami się nie gra i dlatego zapłaciliśmy taką cenę. I dlatego on robi wszystko, żeby chociaż trochę zdjąć tego ciężaru z sumienia. I będzie robił to dalej, bo też chciałby pięknie zginąć, by być na Wawelu.

Okropne, co Pan mówi.

Okropne, ale prawdziwe. Ja tu niczego nowego nie odkrywam.

Uważa Pan, że Jarosław Kaczyński dąży do tego, żeby wyreżyserować sobie swój koniec?

Tak, a co mu pozostało?

Ale to się może odwrócić przeciwko?

Tak, jeśli jeszcze trochę porządzi, zrujnuje Polskę, zniszczy nasz dorobek. Te wszystkie pomniki, które dzisiaj buduje, będą pięknie burzone, szybciej niż są budowane, te wszystkie ulice będą wyrzucane.

Waldemar Mystkowski pisze o istocie obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego, która jest zatracana.

powstanie

Dochodzi do takich niesmacznych i paradoksalnych sytuacji, iż na ulicach Warszawy można spotkać młodzieńców z t-shirtem „Smoleńsk ’44. Pamiętamy!”.

Pisowska lekcja historii w najlepsze trwa. Cezary Harasimowicz, scenarzysta i pisarz, w imieniu swojej 95-letniej matki, uczestniczki powstania, musi przypominać, że Powstanie Warszawskie wybuchło przeciw faszyzmowi, o czym mogą nie wiedzieć – z dużym prawdopodobieństwem – uczestnicy faszystowskiego marszu ONR-u, 1 sierpnia.

A może ci „patrioci” nawet przejdą ulicami stolicy z miotaczami ognia. Wszak Warszawa została rozbudowana, jest co niszczyć. Nie zdziwiłbym się, gdyby wśród nich znajdowali się zwerbowani przez Macierewicza ochotnicy z Obrony Terytorialnej Kraju.

Rozbrajająco brzmią słowa prawicowych publicystów, którzy piszą na Twitterze, na blogach – jak choćby Igor Janke – że „1 sierpnia łączył. W tym roku nie. Na każdym polu już ludziom palma odbija”.

Gdyby stał za tym pisaniem talent, padłoby nazwisko Macierewicza. Minister obrony z palmą, co pasowałoby do Burkina Faso. I ten kontredans funeralny PiS – i nie tylko on – do tego afrykańskiego kraju nas doprowadził.

Odjazd wiceministra kultury Sellina.

CorCttXVYAA5Az6

Znalezione na Twitterze.

Coo6o8-W8AAmWjD

Reklamy

Po wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla niemieckego „Bilda” niemiecka prasa zarzuca prezesowi stek kłamstw, jakie wypowiedział.

niemieckaPrasa

Kaczyński ukazał „cechę swojego charakteru, którą dotychczas ukrywał – radość z zabawy” – ironizuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ). Autor artykułu, Konrad Schuller, przytacza w tym kontekście fragment wywiadu, w którym polski polityk mówi, że procedura sprawdzania praworządności, którą uruchomiła Bruksela, nie jest niczym innym jak „radosną twórczością Komisji Europejskiej i jej urzędników”, która go wprawdzie „nie cieszy, ale bawi”.

FAZ pisze też, że Jarosław Kaczyński w odpowiedzi na pytanie o odmowę Polski przyjmowania uchodźców przemilczał, że wspomniany przez niego „milion Ukraińców”, których Polska przyjęła w ostatnich latach, nie są uchodźcami, lecz „normalnymi migrantami zarobkowymi, którzy od wielu lat grzecznie płacą podatki”.

W swoim komentarzu „Sueddeutsche Zeitung” (SZ) zwraca uwagę na uruchomienie procedury sprawdzania praworządności, że jakoby wg prezesa Bruksela „porusza się poza traktatami unijnymi”. „To nieprawda. Faktycznie Unia Europejska – i Rada Europy – stosują zapisy traktatowe, które przyjęła także Polska” – pisze autor komentarza Florian Hassel. Podobnie widzi to „FAZ”, precyzując, że procedura sprawdzania praworządności oparta jest o artykuł 7 obowiązującego traktatu UE.

„SZ” jest przekonana, że „Kaczyński doskonale o tym wie”. Jednak po tym, jak nie tylko Komisja Europejska, ale i prezydent USA Barack Obama „udzielił na początku lipca Polsce publicznej reprymendy z powodu działań przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu” Kaczyński winny jest swojemu elektoratowi wyjaśnienia.

„Udzielanie wywiadu zagranicznej prasie jest elementem dyplomacji. A dyplomacja nie polega na tym, że się mówi to, co się uważa, zupełnie nie zwracając uwagi na kontekst ani na to, jak może zostać odebrana wypowiedź w innym kraju. Bo Jarosław Kaczyński mówił jak do Polaków” – tak wywiad prezesa PiS dla „Bilda” podsumował Michał Szułdrzyński z „Rz”.

Szułdrzyński

„Udzielanie wywiadu zagranicznej prasie jest elementem dyplomacji. A dyplomacja nie polega na tym, że się mówi to, co się uważa, zupełnie nie zwracając uwagi na kontekst ani na to, jak może zostać odebrana wypowiedź w innym kraju. Bo Jarosław Kaczyński mówił jak do Polaków. Ale dla Niemców i czytelników z Zachodu Kaczyński bawiący się polityczną poprawnością będzie się jawił jako ekscentryczny starszy pan, który głosi poglądy na granicy radykalizmu. Lider PiS udowodnił tą rozmową, że zupełnie nie rozumie Zachodu ani obaw, które budzi jego partia” – pisze w komentarzu dziennikarz „Rzeczpospolitej”.

Kaczyński zrobił z siebie idiotę.

KODnie

KOD rozpoczyna nową akcję – odliczanie trzech miesięcy, jaką dostał PiS w dryguej turze zaprowadznia procedury praworządności. Czy PiS zastosuje prawo, aczy nadal będzie beprawie w Polsce.

Akcja KOD zwie się: „Polskie prawa to nasza sprawa”.

polskie

KOD będzie odliczać 3 miesiące, czyli czas, jaki dała nam Komisja Europejska na wprowadzenie zmian w sprawie TK. Akcję „Polskie prawa to nasza sprawa” zainaugurował Mateusz Kijowski na konferencji prasowej przed KPRM. Jak mówił:

„Co niezwykle istotne i należy to podkreślić, nikt nie próbuje nam narzucić własnego prawa. Nikt nie domaga się wprowadzenia prawa europejskiego czy amerykańskiego. KE, administracja USA domagają się od polskiego rządu, żeby zaczął przestrzegać polskie prawo. „Polskie prawa to nasza sprawa” – tak nazywa się nasza akcja, którą dzisiaj otwieramy. Domagamy się – razem z KE, wspólnotą międzynarodową – żeby rząd przestrzegał polskiego prawa. Mamy 3 miesiące, postanowiliśmy ten czas również odliczać. Będziemy codziennie obcinać jedną liczbę z tego centrymetra”

Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda nie mieszka z Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim. To wyjaśnia dlaczego Duda w nocy pisze na Twitterze z internautkami, które zwą się Ruchadełkiem leśnym i podobnymi. Dudzie po prostu chce się.

zaskakujące

Agata Duda jest u boku swojego męża przez całą wizytę papieża Franciszka w Polsce, ale poza tym rzadko pokazuje się publicznie. Być może po części odpowiada za to fakt, że Pierwsza Dama wciąż mieszka w Krakowie. Agata Duda nie przeprowadziła się na stałe do Pałacu Prezydenckiego – donosi najnowsza „Polityka”.

O czystkach w IPN pisze Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl.

IPN

Minister edukacji Anna Zalewska nieprzypadkowo ”pultała się” z powiedzeniem wprost, kto zamordował Żydów w Jedwabnem i dokonał pogromu w Kielcach. Według minister, za powyższe zbrodnie odpowiadają antysemici, a nie Polacy. A nawet uściśliła: Nie do końca Polak równa się antysemita.

Jarosław Kaczyński dał swoim szeregom sygnał do ścigania się z pedagogiką wstydu. Jego zawodnicy nie mają wstydu, więc wygrają z pedagogiką. Minister kultury Piotr Gliński ogłosił konkurs na hollywoodzki scenariusz filmowy o polskiej dumie narodowej. Taki bezwstyd  przymierzy się do lokalnej wersji „Kmicica – Waleczne Serce”, do której trzeba talentów Sienkiewicza i Mela Gibsona, nie rodzą się one jednak na pisowskim kamieniu, bo tak życzy sobie prezes.

Pedagogika bezwstydu wkracza na pole najnowszej historii – do IPN. Nowy prezes tej placówki, nikomu nieznany dr Jarosław Szarek, już na początku miotłą pisowskiej pedagogiki pozbył się z instytucji autora dwutomowego zbioru dokumentów o zbrodni w Jedwabnem dr. Krzysztofa Persaka, który też był konsultantem przy filmie „Pokłosie” Władysława Pasikowskiego.

IPN będzie przekuwał historię na pisowskie kopyto, aby służyć bieżącym potrzebom politycznym. Służyć kompleksom aktualnie rządzących. Kompleksy jednak się leczy, a nie zaraża nimi innych. Placówka, gdzie winno się odkażać historię z zarazków kłamstwa, będzie produkowała je w imię fałszywej bohaterszczyzny. Taki naród karleje w kłamstwie. Tacy Polacy będą wielkimi wśród Pigmejów i o to chodzi w pedagogice bezwstydu.

spotkane

Ministerstwa Pisowskich Kroków. Za prezesem tacy idioci sznurem. Akurat inspiracja od Agaty Dudy. Dotyczy to głównie Beaty Szydło.

CojvVmXUIAAagQE

Nie wszyscy powstańcy warszawscy chcę firmować hecę Antoniego Macierewicza. Rezygnują z udziału w uroczystościach rocznicowych.

takSie

Zamiast uczczenia pamięci bohaterów wybuchła nieprawdopodobna awantura. Macierewicz uparł się, aby podczas uroczystości odczytać nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej. Po zbyt długiej i niesmacznej przepychance między rządem a opozycją, z udziału w spotkaniu z prezydentem Dudą zrezygnowała grupa powstańców.

„Nie weźmiemy udziału w spotkaniu z Prezydentem RP w Muzeum Powstania poprzedzającym obchody 72. rocznicy Powstania Warszawskiego- pisze grupa powstańców. 30 lipca – my, żyjący jeszcze uczestnicy Powstania – mieliśmy uczestniczyć w dorocznym spotkaniu w Muzeum Powstania Warszawskiego z Prezydentem RP i Prezydentem m.st. Warszawy” – pisze pięcioro powstańców.

Poseł PiS Stanisław Pięta rzucił insynuację w stylu Kaczyńskiego, iż wyczytanie nazwiska Władysława Bartoszewskiego w tzw. Apelu Pamięciu Powstania Warszawskiego mu się nie należy, bo może… współpracował z Niemcami.

Luj pasiaty – Pięta.

poselPieta

Władysław Bartoszewski był więźniem Auschwitz od września 1940 r. do kwietnia 1941 r. W pierwszym okresie Auschwitz nie było jeszcze przemysłową fabryką śmierci: egzekucje były względnie rzadkie, a więźniowie umierali głównie z powodu wycieńczenia i chorób. Zwalniano z niego także niektórych – np. w październiku 1940 r. ok. 150 osób, w tym grafika Eryka Lipińskiego i reżysera Bohdana Korzeniewskiego. Niekiedy wymagało to wstawiennictwa rodziny lub organizacji (takich jak Polski Czerwony Krzyż).

Nie jest jasne, co ma na myśli poseł Pięta, mówiąc, że nie są znane okoliczności zwolnienia Władysława Bartoszewskiego z obozu. Być może jest to insynuacja sugerująca współpracę Bartoszewskiego z niemieckimi władzami – absurdalna w świetle jego wojennej i wielokrotnie opisywanej biografii. Zarówno osadzenie, jak i zwolnienie z obozu było w dużym stopniu dziełem przypadku, chociaż oczywiście to drugie było znacznie mniej prawdopodobne.

Poseł Pięta krytykuje więc bohatera, któremu nie dorasta do pięty.

A tak rośnie krzywa miesięczna zadłużania państwa przez rząd Szydło, bo trzeba płacić za kiełbasę wyborczą, za populizmy.

CodUiR1XgAAQl5y

Na Koduj24. Waldemar Mystkowski analizuje wywiad z prezesem Kaczyńskim w niemieckim „Bildzie”.

kit

Herr Jarosław Kaczyński w niemieckim tabloidzie „Bild” wciska innego rodzaju kit, jak mu się zdarza w Polsce. Kit dla niemieckiego czytelnika jest zdecydowanie bardziej dyplomatyczny niż dla polskiego.

Przykładem różnych gatunków kitowania czytelnika są słowa Herr Kaczyńskiego o Frau Angeli Merkel. Kit dla niemieckiego odbiorcy brzmi: – Jako Polak mogę jedynie przytoczyć słowa mojego, niestety zmarłego, brata Lecha, które stale powtarzał: Angela Merkel jest dla nas Polaków najlepszym wyjściem. Uważam, że miał rację. Nie mam prawa wyborczego w Niemczech, ale z polskiego punktu widzenia mówię – byłoby dobrze, gdyby pani Merkel została ponownie wybrana.Czy ten kit niemiecki dlatego jest lepszy, bo za nim stoją dwaj Herr Kaczyńscy? Bo dla polskiego odbiorcy po śmierci brata Lecha słowa Herr Jarosława o Frau Merkel w 2011 roku brzmiały: –Angela Merkel została kanclerzem nieprzypadkowo i jej celem jest podporządkowanie Polski Niemcom.

Najciekawszy jest kit prezesa dotyczący opozycji, która po wizycie papieża jakoby miała być masowo aresztowana. Herr Kaczyński wycisnął całą tubkę kitu („oszczerstwo i manipulacja”): – Nikt u nas nie będzie aresztowany czy prześladowany z powodów politycznych. W czyim imieniu mówi Herr prezes? Ziobry, Szydło, Dudy, Błaszczaka? Przypomnijmy, że przed wyborami słyszeliśmy – „zemsty nie będzie”. A czymże jest komisja sejmowa ds. Amber Gold (taka sobie aferka), a nie ma komisji ds. SKOK-ów (największy przekręt finansowy po 1989 roku)?

CofGbm8VMAATIfM

papieżFranciszek1

Przyjechał papież Franciszek na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa, przemawiał – i co? Nasze mameluki nic nie pojęły, co mówił o uchodźcach.

Andrzej Duda, czy też Jarosław Gowin to nawet nie poganie. To intelektualne nieroby, które tuczą się na publicznym.

– Trzeba zidentyfikować przyczyny emigracji z Polski, ułatwiając powrót osobom, które chcą wrócić – powiedział w pierwszym wystąpieniu na Światowych Dniach Młodzieży papież Franciszek. – Jednocześnie potrzebna jest gotowość przyjęcia ludzi uciekających od wojen i głodu; solidarność z osobami pozbawionymi swoich praw podstawowych, w tym do swobodnego i bezpiecznego wyznawania swojej wiary. Równocześnie należy zabiegać o współpracę i koordynację na poziomie międzynarodowym, w celu znalezienia rozwiązania konfliktów i wojen, które zmuszają wielu ludzi do opuszczenia swoich domów i ojczyzny – mówił na Wawelu.

pad

Duda:

Jeżeli ktoś będzie chciał do nas przyjechać, zwłaszcza, jeżeli jest uchodźcą i ucieka przed wojną, zostanie z całą pewnością przyjęty. Natomiast nie zgadzamy się na to, żeby siłą sprowadzano ludzi do Polski, żeby zmuszano ich do tego, żeby przebywali, bo są wolnymi ludźmi.

Moja recenzja:

Czy głowa państwa tak mówi? Jest jeździec bez głowy. Polska ma głowę państwa bez głowy.

Gowin:

– Czym innym jest troska o uchodźców, a czym innym otwieranie granic Polski dla tych, którzy nie tylko nie chcą akceptować zasad naszej kultury, ale chcą ją zniszczyć, a być może także zabijać.

Moja recenzja: tłuk.

Cobou7_WcAA_tUU

Komisja Europejska dała trzy miesiące, aby polskie tłuki podciągnęły demokrację w kraju, chodzi o Trybunał Konstytucyjny.

komisjaEuropejska

– Fundamentalne kwestie nadal są nierozwiązane. Nowa ustawa nie rozwiązała problemu TK w Polsce. Zgadzamy się, że zmiany idą we właściwą stronę. Polskie władze porzuciły zasadę 2/3 większości przy podejmowaniu decyzji, ale kluczowe kwestie, takie jak publikacja i wdrożenie wyroków, jak zaprzysiężenie sędziów pozostały nierozwiązane – mówi pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

– Komisja podejmuje kolejne kroki w zakresie praworządności, wydając zalecenie dla Polski. Zalecamy, aby władze polskie opublikowały i w pełni wdrożyły wyrok w zakresie nominowania sędziów. Władze powinny opublikować i wdrożyć wyrok TK z 9 marca, wg którego poprzednia ustawa o TK była niekonstytucyjna. Zalecamy, by publikowano automatycznie przyszłe wyroki. Zalecamy władzom, by upewniły się, że wszelkie reformy prawa w zakresie TK brały pod uwagę opinie Komisji Weneckiej i poprzednie wyroki TK – powiedział Timmermans.

Jarosław Kaczyński dał głos w niemieckim „Bildzie”.

kaczyński

– Polska jest demokracją. Nasza premier kieruje rządem, prezydent spełnia swoje zadania. Ale trochę władzy pozostaje też dla szefa partii – mówił Kaczyński. I zapewnił, że nie jest „władcą” Polski.

Ten przeciętny intelektualnie polityk wrobił 19% Polaków, a reszta przed fajtłapą musi się bronić. Kaczyński, „zemsty nie będzie”, jak przerżniesz, a nastąpi to niedługo.

Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl pisze o polskim piekiełku.

polskie

Duże wydarzenia w kraju powodują, że pęknięcie wśród Polaków wygląda na trwałe. Polska jest podzielona archetypicznie – na ciemną i jasną. Tradycyjną i przyszłościową. Zakłamaną i otwartą. Polska jest czarno-biała, a nie kolorowa. Jesteśmy daltonistami, zaś życie polityczne podlega dychotomii przyjaciel – wróg.

Nazywamy to polskim piekiełkiem, która to metafora wydawałoby się, że powinna zawędrować do lamusa, ale tak nie jest. Najlepszym przykładem i to alegorycznym była (a może jest aktualna) próba wciągnięcia do polskiego piekiełka papieża Franciszka. Politycy PiS z Kancelarii Premiera, a dokładnie Beata Kempa – zabiegali o to, aby Franciszek zszedł na Wawelu do krypty z grobem Lecha Kaczyńskiego. Padła nawet propozycja zainstalowania ruchomych schodów, żeby papieżowi ułatwić wejście do krypty. Pochówek prezydenta na Wawelu, który zginął pod Smoleńskiem jako dysponent lotu, dał taką siłę polityczną formacji PiS, iż doszła do władzy i z ogromną energią utrwala podział między Polakami. Czy Franciszek da się nabrać, aby odwiedzić polskie piekiełko, nie wiadomo.

Polskie piekiełko podsmaży nam kraj na zewnątrz, a także nasze wolności tutaj na miejscu. Oby to się tylko tak skończyło, bo oprócz smażenia, może przyjść ruina tych piekielnych dekoracji, co wcale nie jest wykluczone, gdyż z najnowszych obliczeń wynika, iż Skarb Państwa jest zadłużany 15 mln zł na godzinę. To jest przekroczenie dozwolonych prędkości zadłużania przyszłych pokoleń, które może skończyć się wielką katastrofą.

CobF6whVYAAZGyf

opowieści1

Podobno PiS zabiega, aby papież Francuszek zszedł do polskich piekieł, tzn. do krypty Lecha Kaczyńskiego na Wawelu.

Można sobie wyobrazić, do jakiego doszłoby jazgotu propagandy pisowskiej.

Komisja Europejska zajmie się drugim etapem procedury niepraworządności w Polsce, a konkretnie ws. Trybunału Konstytucyjnego.

komisja

Co zaleca Bruksela rządowi PiS?
„Zalecenia w sprawie praworządności” to drugi z trzech etapów postępowania wszczętego w styczniu z powodu kłopotów TK. Pierwszy etap to była ocena, czy istnieją zagrożenia dla praworządności – KE uznała, że zagrożenia są realne, i taką diagnozę sformułowała w czerwcowej opinii wysłanej rządowi Beaty Szydło.Trzeci etap to monitorowanie, jak Polska wdraża rekomendacje. Frans Timmermans, I wiceszef Komisji Europejskiej, tuż po jej posiedzeniu ogłosi decyzję w sprawie Polski.

znamy1

Zalecają one:

  • wykonanie orzeczeń TK z grudnia 2015 r. (dotyczą zaprzysiężenia i dopuszczenia do orzekania trzech sędziów TK wybranych legalnie przez poprzedni Sejm),
  • opublikowanie i wykonanie orzeczenia TK z 9 marca 2016 r. w sprawie tzw. ustawy naprawczej PiS, uznające tę ustawę za niekonstytucyjną,
  • by wszystkie nowe akty prawne w Polsce powstawały z poszanowaniem wyroków TK.

Wśród wstępnie przygotowanych zaleceń jest też umożliwienie Trybunałowi Konstytucyjnemu oceny nowej ustawy PiS o TK uchwalonej przez Sejm 22 lipca (może o to poprosić prezydent Andrzej Duda).

A także wezwanie władz Polski, by swymi publicznymi oświadczeniami i działaniami nie podważały pozycji TK.

dług

PiSowski rząd pędzi z 15 mln PLN na godzinę ku przepaści.

Dług Skarbu Państwa przez pierwsze pięć miesięcy tego roku urósł bardziej niż przez cały rok 2015. Zadłużenie rośnie w tym roku średnio o 15 mln PLN co godzinę. To efekt zwiększonych wydatków rządu, ale też osłabienia złotego.

Dług Skarbu Państwa na koniec maja (ostatnie dostępne dane) wynosi ponad 890 miliardów złotych. To oznacza, że przez pierwsze pięć miesięcy tego roku urósł o 56 miliardów PLN. W całym ubiegłym roku przyrost długu wyniósł 54 mld PLN.

To jest katastrofa smoleńska całego narodu.

A tymczasem kolejny wybitny dziennikarz amerykański Chris Hedges pisze o PiS „Nowi europejscy faszysci” Analizuje Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl.

wolnoamerykanka

Czy siwa głowa Jarosława Kaczyńskiego zniesie ciosy, jakie w ostatnich dniach są zadawane ze Stanów Zjednoczonych, przez najbliższego sojusznika – nie tylko militarnego – Polski?

Ciosy też zadaje Kaczyńskiemu wielce wpływy dziennikarz, niegdyś pracujący w „New York Times”, laureat Pulitzera, Chris Hedges, który punktuje prezesa. Pisze: – Jarosław Kaczyński, założyciel i prezes PiS, rządzi Polską jakby była jego prywatnym lennem. Beata Szydło i Andrzej Duda to marionetki polityczne. W Polsce podnoszą głowę formacje ksenofobiczne, rasistowskie i homofobiczne, które z walki z „obcymi” uczyniły swój znak rozpoznawczy. Hedges oznacza nawet prezesa Kaczyńskiego znakiem rozpoznawczym – „szkarłatną literą” – o najgorszej proweniencji w polityce – stygmatem nacjonalisty, by nie napisać faszysty.

Zdrowy polityk po ciosach z USA nie podniósłby się z desek, a prezes przyjmuje ciosy na leżąco, bo on nie stoi, a nawet nie słania się. Drodzy Amerykanie! Choć polska polityka w wydaniu prezesa to wolnoamerykanka, tu w kraju nad Wisłą uprawiamy inne sporty, tj. inne standardy demokratyczne. Prezes przemija, my zostajemy.

jakSuper

Jan Szyszko, minister środowiska w rządzie Beaty Szydło, zaprezentował nowe na skalę światową znaczenie ekologii: niszczyć, demolować, wycinać.

dlaczegoPiS

Szyszko, prawa ręka o. Rydzyka i wykładowca w jego szkole, na Uniwersytecie Jagiellońskim mówił:

„Mamy tę swoją polską szkolę ekologii i leśnictwa, która polega także na wycinaniu lasu.”

Jarosław Kaczyński ma miejsce w Księdze Guinnessa – największy kłamca, Szyszko w innej działce – ekologia na opak.

Szyszko ma swoich zielonych ludzików, którzy czekają na inwwazję Putina. Pisze o tym na portalu Koduj24.pl Waldemar Mystkowski:

zielone

Śledztwo w sprawie zielonych ludzików Szyszki przeprowadził portal OKO.press, który zajmuje się tego typu dziennikarstwem. Aby móc prowadzić wycinkę Puszczy Białowieskiej, prezes stowarzyszenia SANTA Walenty Wasiluk uważa: „Tu trzeba coś zrobić na zasadzie Krymu chyba”. Gdy dziennikarz dopytuje: „Zielone ludziki?”, otrzymuje odpowiedź: „No chyba tak” i prezes Santa uściśla: „Trzeba się zwrócić do Wschodu, aby te tereny ktoś tu zajął”. Pada dokładnie stwierdzenie: „Aneksja?”. A kto ma dokonać aneksji? „Ten, co na Krym wszedł, ten sam tutaj”. Dziennikarz nie wierzy i duka: „Żeby Rosjanie…”, prezes mu przerywa: „To jedyne możliwe dla uratowania Puszczy”. „Będzie pan się domagał aneksji przez Rosję Puszczy Białowieskiej?” I odpowiedź: „Nie, nie tylko Puszczy”.

Minister Szyszko ma więc swoje zielone ludziki, Macierewicz tylko czerwone. Gdzie Polska jest prowadzona? Jaka to polityka hybrydalna jest dziełem rządu Szydło? Jesteśmy skłóceni z Komisją Wenecką, z Komisją Europejską. A znaczący politycy i wielce wpływowe media zachodnie nazywają prezesa PiS – „klonem Putina”.

Inną zagadką PiS jest to, że nie starają się odzyskać smoleńskiego tupolewa.

piSoskarżał

Nikt publicznie nie wywiesza białej flagi. Ale w sprawie zwrotu wraku tupolewa zapadła cisza. Choć miała być międzynarodowa ofensywa.

‚Nic nie wiem’- mówi szef klubu PiS. ‚O ile wiem ta sprawa nie ruszyła’- przyznaje poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Świat- wdowiec po jednej z ofiar katastrofy. Szef MSZ nie chciał odpowiedzieć na pytanie co z jego zapowiedzią sprzed ośmiu miesięcy, że Polska zaskarży Rosję.

PiS zderzyło się ze ścianą. Styczniowe rozmowy polskiej delegacji z przedstawicielami rosyjskich władz w Moskwie nie przyniosły skutku. Rosja pozostała nieugięta. Obecny rząd usłyszał to co koalicja PO-PSL – że wrak wróci, ale po zakończeniu śledztwa. Rządzący politycy przyznają, że sprawa jest bardzo trudna. Gdy Platforma broniła się , że apele i rozmowy nie przynoszą skutku politycy PiS oskarżali PO o kapitulację. I nieudolność.

‚Antoni Macierewicz ma wszystkie elementy, żeby spowodować odzyskanie wraku. Wystarczy desanty wojska pod jego kierownictwem’- kpi teraz wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

http://www.gazeta.tv/plej/19,82983,20434922,video.html?embed=0&autoplay=1

oświadczenie

Departament Stanu USA (amerykańskie ministerstwa spraw zagranicznych) wydało oświadczenie o pisowskiej nowej ustawie o Trybunale Konstytucyjnym: nadaje się do wyrzucenia do kosza.

Chociaż nowa ustawa realizuje niektóre zalecenia Komisji Weneckiej, to jednak utrudnia ona osiągnięcie kompromisu w sprawie dopuszczenia do orzekania sześciu wybranych sędziów – ogłosiła rzecznik departamentu stanu USA Elizabeth Trudeau.

ten

Za to wiemy, kiedy Beata Szydło przestanie być premierem. Pisze o tym Jarosław Kaczyński w autobiografii „Porozumienie przeciw monowładzy”:

Częste zmienianie premierów było przecież metodą Piłsudskiego;twierdził, że dobrym premierem można być tylko przez rok.”

Kiedy Szydło minie rok? W tym roku Szydło wg zamiarów prezesa przestanie smędzić, jako premier.

 

Kieoska Kempa ma „pomysła”, Jan Paweł II po śmierci został policjantem. Będzie pilnował pielgrzymów podczas Światowych Dni Młodzieży.

CoO_aQFWcAAaIBy

„Newsweek” zajmuje się podwyżkami dla PiS. Choć partia Kaczyńskiego wycofała się ze spektakularnego podniesienie uposażeń dla rządu, to skala gołocenia budżetu jest ogromna.

78556b5ff6a07dc70181f9c3beee6451,641,0,0,0

„Pomysł ogromnych podwyżek dla rządu i parlamentarzystów spalił na panewce, ale pieniądze dla ‚krewnych i znajomych’ PiS i tak płyną z budżetu szeroką rzeką” – pisza w „Newsweeku”.

Pieniądze potrzebne są do zapewnienia sobie lojalności podwładnych. Takie podłoże mają prawdopodobnie podwyżki, których już dokonano lub które planuje się w kluczowych resortach. „Newsweek” podkreśla, że dużo więcej zarobią pracownicy sądownictwa, a podwyżki szykują się też w prokuraturze. Podobnie jest z żołnierzami i cywilnymi pracownikami wojska, oraz funkcjonariuszami służb specjalnych, których objęły lub wkrótce mają objąć hojne podwyżki. Nie inaczej jest z tymi, którzy podlegają MSWiA.

„Newsweek” zwraca jednak uwagę na to, jak zatrudnia się w najbliższym otoczeniu premier Beaty Szydło. Jej rząd pobił bowiem rekord i powołał aż 95 wiceministrów, a kolejna rzesza całkiem nieźle opłacanych urzędników to wszelkiej maści pełnomocnicy. Poza tym, samych ministrów w obecnym rządzie też jest sporo.

Tygodnik Tomasz Lisa zwraca również uwagę, iż dla tych ludzi partii rządzącej, którzy nie załapali się na posady w administracji państwowej, atrakcyjne miejsca pracy organizowane są w licznych nowych agencjach i fundacjach rządowych.

Niedługo PiS dostanie szału macicy. Przyjeżdża papież Franciszek na Światowe Dni Młodzieży, ale prawica go nie lubi, to dla nich lewak. Pisze o tym Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl

papież

Papież Franciszek przyjeżdża do ojczyzny św. Jana Pawła II. Niby wszystko w porządku, lecz papież pochodzi z innej parafii niż kler polski. Przybywający zwierzchnik jest tylko nim formalnie, rzeczywistym jest duch papieża Polaka, a konkretnie trzymający nad jego głową aureolę o. Tadeusz Rydzyk. Franciszek dla lokalnego Kościoła nad Wisłą jest tym, czym Komisja Wenecka i Komisja Europejska razem wzięte dla PiS. Okazuje się, że każdy obcy ze świata jest niemile widziany, cenzurowany przez media prawicowe i narodowe.

„Nie lękajcie się” papieża Polaka, jak trąby jerychońskie skruszyły mury PRL, czy słowa Franciszka skruszą skamielinę w sercach polityków PiS? Poradzono sobie z obcymi z Komisji Weneckiej, z Komisji Europejskiej, poradzą sobie z obcym lewakiem Franciszkiem. Niezłomność zaprzeczania „oczywistej oczywistości” czyni obecną władzę w kraju jedną z najodporniejszych w Europie. Niezłomnie odporną na rozum, bo wierzą… w siebie.

CoMPdm5WgAAQupD

Prezes Kaczyński (67 l.) jeszcze kilka dni temu wściekł się, że jego posłowie chcieli dać parlamentarzystom po 2700 zł podwyżki. Wszyscy nie dostaną, ale trójka dostanie – i to jeszcze wyższe!

Mowa o Krzysztofie Czabańskim (68 l.), Elżbiecie Kruk (57 l.) i Joannie Lichockiej (47 l.). Choć pozostaną posłami PiS, zasiądą też w utworzonej właśnie Radzie Mediów Narodowych. Mimo, że Czabański zrezygnuje ze stanowiska wiceministra, i tak dobrze na tym wyjdzie. Za zasiadanie w Radzie, co miesiąc dostanie dodatkowe 6270 zł do uposażenia poselskiego. Posłanki Kruk i Lichocka – plus 4180 zł! W dodatku, bez cienia żenady, sami je sobie załatwili!

7powodów1

PiS ma za sobą najgorszy tydzień po wygraniu wyborów. A co robi opozycja? Szczególnie Platforma Obywatelska? Zatapia się. Oto wpadki partii Kaczyńskiego:

1. Podwyżki dla siebie i pociotków. Po kilka tysięcy. Co z tego, że się wycofali? Suweren pamięta.

2. Paranoiczna walka o apel smoleński Macierewicza z rzeczywistymi bohaterami, powstańcami warszawskimi.

3. Piotr Puzik pokazuje „fuck off”. Symbol rządów PiS.

4. Bunt trzech ministrów w sprawie obniżenia wieku emerytalnego.

5. Waszczykowski wspira kandydata na prezydenta USA Trumpa w sprawie artykułu 5 Traktatu Waszyngtońskiego, że rząd USA nie przyjdzie z pomocą w razie konfliktu zbrojnego, tylko się… zastanowi.

6. Kuchciński nie pozwolił opozycji zadawać pytań w trakcie głosowania poprawek do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

7. Komisja śledcza ws. Amber Gold, a PiS wysyła do niej obleśne postacu Pięty i Suskiego. Będzie wesoło, PiS podstawia sobie nogi.

śWIATOWE

Kard. Stanisław Dziwisz przyznał – słowami teologicznymi – że w trakcie Światowych Dni Młodzieży – dochodzi w istocie do rui i poróbstwa:

– Są dla wszystkich. Ile przyjaźni powstaje, ile małżeństw.

Katolickie dożynki młodych ludzi państwo polskie kosztować będą pół miliarda złotych.

wybielanie

Patrzmy uważnie na Turcję, bo Kaczyński szykuje to samo dla nas. Pisze na Koduj24.pl Waldemar Mystkowski:

Turcja Erdogana wcześniej wpadła na pomysł fundacji narodowej, mającej chronić wizerunek swego kraju, niż rząd Beaty Szydło. Nie wiem, ile setek milionów liry tureckiej idzie na obronę wizerunku Erdogana? U nas ma być to w skali rocznej 100 milionów złotych, aby wybielać Kaczyńskiego.

Analogie Erdogana z Kaczyńskim są nieprzypadkowe, bo prezes w 2014 roku porzucił marzenie, aby być drugim Orbanem, a zostać drugim Erdoganem. Prezes wówczas ogłosił: – Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dzisiaj Turcja. Ten rodzaj wielkości jest do zdobycia. To wymaga najpierw zmiany władzy, a potem przebudowy polskich elit. I to we wszystkich dziedzinach.

Dyplomaci z ambasad tureckich Erdogana nie wybielą, acz Zachód Turcji nie porzuci, bo to zbyt ważny sojusznik geopolityczny. Żadne pieniądze Polskiej Fundacji Narodowej nie wybielą także Kaczyńskiego, ale geopolitycznie Zachód może wrócić do swojej praktyki i zwrócić niereformowalną Polskę do strefy wpływów Rosji. Oceniam nazbyt pesymistycznie?

Jan Rokita jest dobrym analitykiem, ale ma kompleksy. Nie przeszkadza mu to rozbierać polityki na czynniki pierwsze.

wszystko

Na Wszystko Co Najważniejsze mówi o Brexicie:

CoG7symWEAAFv1D

Przypomnienie IV RP. Będziemy mieli powtókę z rozrywki? – Gleba Kaczyńskiego.

CoHIy48XgAAVH9v

Polacy nie chcą odczytania tzw. apelu smoleńskiego podczas uroczystości obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego.

Czy podczas

W sondażu „Newsweeka” 73% jest przeciwnych apelowi smoleńskiemu, tylko 10% za. Podobne wyniki uzyskano w sondażu dla „Faktów” TVN. Aż 70 proc. ankietowanych opowiada się przeciwko odczytaniu wspomnienia ofiar katastrofy tupolewa.

– Apel Poległych nie powinien obejmować osób, które nie poległy w walce, tylko poniosły śmierć np. w katastrofie. Pierwszego Sierpnia chcemy wspominać tylko tych, którzy walczyli w dniach Powstania i w czasie tych alk zginęli. To jest jedyna data w roku, kiedy wspominamy poległych Powstańców – komentuje prof. Leszek Żukowski, prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Czy chory człowiek Macierewicz jest w stanie to zrozumieć?

A czy to dotrze do jego prezesa Jarosława Kaczyńskiego?

Kolejna recenzja autobiografii Kaczyńskiego „Porozumienie przeciw monowładzy: Z dziejów PC” napisana przez Jakuba Majmurka.

autobiografia

W autobiografii widać, że podstawową techniką uwodzenia zwolenników przez Jarosława Kaczyńskiego jest paranoja. W dyskursie paranoicznym wszystko coś znaczy, wszystko ze wszystkim się łączy, nic nie jest przypadkowe, prawda jest tuż, tuż, ale nie może zostać do końca odkryta. Być może każde uwodzenie opiera się na odrobinę paranoicznej konstrukcji.

W potokach gadulstwa, w zwierciadle obsesji

Być może każdy polityk ma na podorędziu kilka życiorysów, w zależności od politycznej koniunktury, trudno też znaleźć takiego, który nie podkreślał by swoich zasługi i tych sytuacji, gdy – jak uważa – miał rację. Niestety, w „Porozumieniu” to „wyprojektowanie” Jarosława Kaczyńskiego z 2016 roku na lata 80. i 90. znacznie zubaża narrację książki.

W „Porozumieniu” znajdziemy niewiele interesujących diagnoz lat 90., nie mówiąc już o jakiejś próbie bardziej systematycznego ich przepracowania. Wszystko ginie w powodzi strasznego gadulstwa autora – wyraźnie zabrakło redaktora. Gadulstwo to straszne jest nie tylko w wymiarze ilościowym, ale i jakościowym.

Swoistą recenzję autobiografii prezesa napisał Janusz Kubacki-Gorwecki.

jestem

Tymczasem pan Janusz, który jak sam pisze „jako młody chłopak był członkiem NSZZ Solidarność” posiada wszystkie 37 numerów „Tygodnika Solidarność” w 1981 roku.

„Usiłowałem znaleźć chociaż strzęp informacji o bohaterskich wyczynach posła Jarosława Kaczyńskiego i jego obecnych przybocznych z tego okresu. I co? I nic!” – napisał na Facebooku.

„Ciągle tylko jacyś Wałęsa, Mazowiecki, Kuroń, Michnik, Geremek, Bartoszewski, Frasyniuk… A o Jarosławie Kaczyńskim ani słowa. Był przez lata tak skromny że aż zapomniał że był twórcą i działaczem pierwszej Solidarności? ” – stwierdził. Post „polubiło” i udostępniło w sumie kilka tysięcy osób.

jestem1

Pan Janusz wszedł w dyskusję z niektórymi z komentujących. „Kilka razy powtórzone kłamstwo staje się prawdą. Wmówią , może nie nam, ale tym młodszym że Kaczyński był bohaterem stanu wojennego” – napisał w odpowiedzi na jeden z komentarzy.

Trybunał Konstytucyjny nową ustawą został pogrzebany. Zmierzamy do autokracji?

Cn9_lCiWIAAiwhA

PiS jest wyrażony w słanym już geście Pyzika. Pisze o tym Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl.

gest

Nawet w prostych gestach posłowie PiS wolą wybrać wulgarny „fuck” niż patriotyczny „gest Kozakiewicza”. Piotr Pyzik jest posłem drugą kadencję, a dopiero teraz dał się poznać. Co zresztą bardzo ucieszyło dużo bardziej znaną postać z partii Kaczyńskiego, Joachima Brudzińskiego, który w trakcie wakacji robi za damę do towarzystwa prezesa i dlatego otrzymał fotel wicemarszałka Sejmu. „Dama” prezesa wsparła Pyzika, gdy zachowanie tego ostatniego relacjonował poseł PO Tomasz Cimoszewicz. Wsparcie polegało na syczeniu w stronę posła opozycji: – Zjeżdżaj. I wcale ta scena nie odbyła się za kulisami, ale na sali sejmowej.

Repertuar gestów PiS został poszerzony, co należy zapisać w didaskaliach „dobrej zmiany”. „Fuck” Pyzika może być charakterystyczny dla jego charakteru, bo na własnej stronie internetowej zakrywa prawdę o swojej osobie dewocyjnym obrazkiem Chrystusa z podpisem „Jezu ufam Tobie!” (ortografia posła PiS).

Wszystko wskazuje, że już wówczas (w PRL-u) Jarosław Kaczyński wraz ze Stanisławem Piotrowiczem żyli w konspirze. Dlatego o prezesie ani mru mru. PiS codziennie w naszą stronę śle takie gesty Pyzika. Prezes robi nas w Pyzika.

Leszek Balcerowicz pisze, iż Kaczyński to kieszonkowy Erdogan. Otóż – nie! To wypisz-wymaluj Pyzik.

kaczyńskiKieszonkowy

Putin, Orban, Erdogan, Kaczyński – wszyscy grają znaczonymi kartami w tę samą grę. Ale Mazowsze, Podlasie, Podkarpacie to nie Anatolia. „Dobra zmiana” stoi na glinianych nogach.

Dlatego, korzystając z wolności obywatelskich, trzeba działać – w zorganizowany, systematyczny i narastający sposób. A tych wolności trzeba bronić jak źrenicy oka.

Cn9rtQ7XYAAbAyd

I świetna przypowieść słynnego prezydenta Kenii.

Cn-DVWQWIAEmaF6

Szaleniec Antoni Macierewicz tortutuje psychicznie powstańców warszawskich – tak twierdzi wybitny konstytucyjonalista i politolog prof. Wojciech Sadurski – i ma rację.

powstańcy

– Dzieło życia Lecha Kaczyńskiego to Muzeum Powstania Warszawskiego. Teraz ci powstańcy są psychicznie torturowani przez szefa MON Antoniego Macierewicza – mówił prof. Wojciech Sadurski, prawnik i politolog z Uniwersytetu w Sydney w ”Faktach po Faktach” TVN24. Odniósł się w ten sposób do pomysłu, by na 72. rocznicy Powstania Warszawskiego odczytać apel smoleński. Ocenił, że „jedno słowo Jarosława Kaczyńskiego ukróciłoby te działania”. – Jarku, zrób coś z tym i nie pozwól, żeby pamięć o twoim bracie była w ten sposób szargana przez tego politycznego szaleńca – zaapelował dodając, że prezes PiS to jego dawny kolega.

W Poznaniu kolejna oślica PiS staje okrakiem przeciw rozumowi.

radnaPiS

Ronda Lecha Kaczyńskiego powstają jak grzyby po deszczu. Ale Władysława Bartoszewskiego już radni PiS w Poznaniu nie chcą. – Władysław Bartoszewski nie zasługuje na to, żeby nazwać jego imieniem rondo, nawet tak nieduże, jak to na Piątkowie – argumentowała swój sprzeciw radna PiS Ewa Jemielita.

W rozmowie z Magdą Jethon na Koduj24.pl wybitny Wojciech Pszoniak o Jarosławie Kaczyńskim:

najgroźniejszy1

Najgroźniejszy jest Kaczyński, człowiek, dla którego kochanką, przyjacielem i najbliższą rodziną jest partia. To jest ten wyraźny, charakterystyczny jego rys, zresztą groźny w każdej dziedzinie. Tylko, jeśli jesteś pisarzem i nie masz niczego poza talentem, to możesz w zaciszu swojego domu tworzyć wielkie dzieła literackie i nikomu nie robić krzywdy. Jeżeli jednak polityk nie ma niczego poza polityką, to staje się niebezpieczny. Ja się boję takich ludzi, bo oni nawet jakby nie było konfliktu, to go wymyślą. Są ludzie, którzy godzą i łączą, ale są tacy, którzy dzielą. Kaczyński dzieli.
Nie wierzę też w to, że on jest cynikiem. Mitterrand był zimnym, cynicznym prezydentem, ale Kaczyński nie. Tu jest inny problem. Podobno on niczego nie zna i nie widział poza Polską, nie mówi żadnym obcym językiem, nie ma karty kredytowej, nie jeździ samochodem, nie ma rodziny, to jest człowiek w jakiś sposób kaleki. Jego siła bierze się z tego, że on taki właśnie jest. Kaczyński jest zaburzonym człowiekiem.

Mrzonki prezesa obśmiał Ryszard Petru, gdy debatowano w Sejmie o Brexicie. Kaczyński jako Ferdynand Kiepski ma „pomysła”.

petruMrzonki

„Z przykrością stwierdzam, że mrzonki Kaczyńskiego są w Europie śmieszne. Mówienie o zmianie traktatów – oni się stukają w głowie. Żadnych traktatów nie zmienią, mają inne problemy na głowie. Jeżeli ktoś siedzi na Żoliborzu i nie kontaktuje się z nikim, to wymyśla zmiany traktów, których nawet jeszcze nie wymyślił. Tak się nie uprawia skutecznej polityki, bo UE nie dyskutuje teraz o zmianie traktatów. Takiego tematu nie będzie”

Puk, puk, puk w Kaczyńskiego łeb – pusty.

O zakłamanym nowym szefie IPN na Koduj24.pl pisze Waldemar Mystkowski.

instytut

Prawda historyczna w Polsce skonała. Może nawet czeka nas powrót do tajnych kompletów i latających uniwersytetów. Taki nasz los; jak nie Niemiec, komuch, to wewnętrzny liszaj. Na szefa IPN został wybrany dr Jarosław Szarek, który twierdzi, że mord na 340 Żydach w Jedwabnem w lipcu 1941 roku wykonali Niemcy. Należało się spodziewać takiego wyboru, gdyż wcześniej minister edukacji Anna Zalewska o tej zbrodni Polaków powiedziała, że jest „tendencyjna i pełna kłamstw”.

Polska zamienia się w cmentarzysko prawdy. Wszędzie, gdzie zainstalowana jest władza PiS, bez poczucia nadużycia można stawiać pomnik z inskrypcją „Tu pochowano prawdę”. Takie pomniki mogą stanąć przed kancelariami Dudy, premier Szydło i w wielu miejscach w Polsce, zaś na Nowogrodzkiej w Warszawie winien stanąć pomnik Katastrofy Prawdy.

W kancelarii Dudy zamiatają przestępstwa pod dywan. W razie Trybunału Stanu – a będzie!

zamiatanie

A w Sejmie nowa gwiazfa PiS:

Kiedy Polacy przyzwyczaili się już o kabaretowych lub gorszących scen w Sejmie z Trybunałem w tle, posłowie postanowili zaskoczyć. Tym razem w awanturze pojawił się środkowy palec, okrzyki „zjeżdżaj!”, porównanie Polski do Rosji Putina i Turcji Erdogana. A kluczowym rekwizytem był dzwoneczek w ręku wicemarszałka Joachima Brudzińskiego.

W Sejmie w nocy posłowie dyskutowali o kolejnej ustawie „poprawiającej” ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. I jak słusznie zauważyła posłanka .Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz, w tej sprawie już wcześniej wszystko zostało powiedziane. Dlatego posłowie musieli się bardzo napocić, żeby zwrócić na siebie uwagę. Efekt? Brak słów….

poseł

Wszystkich przebiło zwarcie posłów Piotra Pyzika z PiS z Tomaszem Cimoszewiczem, posłem PO i synem Włodzimierza Cimoszewicza, byłego premiera i byłego ministra spraw zagranicznych. Poszło o… środkowy palec.

– Środkowego palca nie można pokazywać w tej izbie! O, znowu pokazuje! Jeszcze do buzi go wkłada! – krzyczał Cimoszewicz, po czym ze zdenerwowania uderzył tabletem w ławę sejmową – jak relacjonowali reporterzy RMF FM.

Oto strona internetowa Pyzika. Wszystko jasne – z Bogiem wymiataj!

niech