Polacy nie chcą odczytania tzw. apelu smoleńskiego podczas uroczystości obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego.

Czy podczas

W sondażu „Newsweeka” 73% jest przeciwnych apelowi smoleńskiemu, tylko 10% za. Podobne wyniki uzyskano w sondażu dla „Faktów” TVN. Aż 70 proc. ankietowanych opowiada się przeciwko odczytaniu wspomnienia ofiar katastrofy tupolewa.

– Apel Poległych nie powinien obejmować osób, które nie poległy w walce, tylko poniosły śmierć np. w katastrofie. Pierwszego Sierpnia chcemy wspominać tylko tych, którzy walczyli w dniach Powstania i w czasie tych alk zginęli. To jest jedyna data w roku, kiedy wspominamy poległych Powstańców – komentuje prof. Leszek Żukowski, prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Czy chory człowiek Macierewicz jest w stanie to zrozumieć?

A czy to dotrze do jego prezesa Jarosława Kaczyńskiego?

Kolejna recenzja autobiografii Kaczyńskiego „Porozumienie przeciw monowładzy: Z dziejów PC” napisana przez Jakuba Majmurka.

autobiografia

W autobiografii widać, że podstawową techniką uwodzenia zwolenników przez Jarosława Kaczyńskiego jest paranoja. W dyskursie paranoicznym wszystko coś znaczy, wszystko ze wszystkim się łączy, nic nie jest przypadkowe, prawda jest tuż, tuż, ale nie może zostać do końca odkryta. Być może każde uwodzenie opiera się na odrobinę paranoicznej konstrukcji.

W potokach gadulstwa, w zwierciadle obsesji

Być może każdy polityk ma na podorędziu kilka życiorysów, w zależności od politycznej koniunktury, trudno też znaleźć takiego, który nie podkreślał by swoich zasługi i tych sytuacji, gdy – jak uważa – miał rację. Niestety, w „Porozumieniu” to „wyprojektowanie” Jarosława Kaczyńskiego z 2016 roku na lata 80. i 90. znacznie zubaża narrację książki.

W „Porozumieniu” znajdziemy niewiele interesujących diagnoz lat 90., nie mówiąc już o jakiejś próbie bardziej systematycznego ich przepracowania. Wszystko ginie w powodzi strasznego gadulstwa autora – wyraźnie zabrakło redaktora. Gadulstwo to straszne jest nie tylko w wymiarze ilościowym, ale i jakościowym.

Swoistą recenzję autobiografii prezesa napisał Janusz Kubacki-Gorwecki.

jestem

Tymczasem pan Janusz, który jak sam pisze „jako młody chłopak był członkiem NSZZ Solidarność” posiada wszystkie 37 numerów „Tygodnika Solidarność” w 1981 roku.

„Usiłowałem znaleźć chociaż strzęp informacji o bohaterskich wyczynach posła Jarosława Kaczyńskiego i jego obecnych przybocznych z tego okresu. I co? I nic!” – napisał na Facebooku.

„Ciągle tylko jacyś Wałęsa, Mazowiecki, Kuroń, Michnik, Geremek, Bartoszewski, Frasyniuk… A o Jarosławie Kaczyńskim ani słowa. Był przez lata tak skromny że aż zapomniał że był twórcą i działaczem pierwszej Solidarności? ” – stwierdził. Post „polubiło” i udostępniło w sumie kilka tysięcy osób.

jestem1

Pan Janusz wszedł w dyskusję z niektórymi z komentujących. „Kilka razy powtórzone kłamstwo staje się prawdą. Wmówią , może nie nam, ale tym młodszym że Kaczyński był bohaterem stanu wojennego” – napisał w odpowiedzi na jeden z komentarzy.

Trybunał Konstytucyjny nową ustawą został pogrzebany. Zmierzamy do autokracji?

Cn9_lCiWIAAiwhA

PiS jest wyrażony w słanym już geście Pyzika. Pisze o tym Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl.

gest

Nawet w prostych gestach posłowie PiS wolą wybrać wulgarny „fuck” niż patriotyczny „gest Kozakiewicza”. Piotr Pyzik jest posłem drugą kadencję, a dopiero teraz dał się poznać. Co zresztą bardzo ucieszyło dużo bardziej znaną postać z partii Kaczyńskiego, Joachima Brudzińskiego, który w trakcie wakacji robi za damę do towarzystwa prezesa i dlatego otrzymał fotel wicemarszałka Sejmu. „Dama” prezesa wsparła Pyzika, gdy zachowanie tego ostatniego relacjonował poseł PO Tomasz Cimoszewicz. Wsparcie polegało na syczeniu w stronę posła opozycji: – Zjeżdżaj. I wcale ta scena nie odbyła się za kulisami, ale na sali sejmowej.

Repertuar gestów PiS został poszerzony, co należy zapisać w didaskaliach „dobrej zmiany”. „Fuck” Pyzika może być charakterystyczny dla jego charakteru, bo na własnej stronie internetowej zakrywa prawdę o swojej osobie dewocyjnym obrazkiem Chrystusa z podpisem „Jezu ufam Tobie!” (ortografia posła PiS).

Wszystko wskazuje, że już wówczas (w PRL-u) Jarosław Kaczyński wraz ze Stanisławem Piotrowiczem żyli w konspirze. Dlatego o prezesie ani mru mru. PiS codziennie w naszą stronę śle takie gesty Pyzika. Prezes robi nas w Pyzika.

Leszek Balcerowicz pisze, iż Kaczyński to kieszonkowy Erdogan. Otóż – nie! To wypisz-wymaluj Pyzik.

kaczyńskiKieszonkowy

Putin, Orban, Erdogan, Kaczyński – wszyscy grają znaczonymi kartami w tę samą grę. Ale Mazowsze, Podlasie, Podkarpacie to nie Anatolia. „Dobra zmiana” stoi na glinianych nogach.

Dlatego, korzystając z wolności obywatelskich, trzeba działać – w zorganizowany, systematyczny i narastający sposób. A tych wolności trzeba bronić jak źrenicy oka.

Cn9rtQ7XYAAbAyd

I świetna przypowieść słynnego prezydenta Kenii.

Cn-DVWQWIAEmaF6

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s