Duda, główka prezesa, a nie głowa państwa

Posted: 6 sierpnia 2016 in Polityka
Tagi: , , , , , , , , ,

Andrzejowi Dudzie właśnie mija rok prezydentury. Jaka ona była? Paweł Wroński:

obiecywał

Prezydent nie ma do kogo się odwołać. Rząd oraz PiS są żelazną ręką utrzymywane przez Jarosława Kaczyńskiego, a sensem istnienie frakcji partyjnych jest dostęp do ucha prezesa, nie prezydenta. Obecnie zaś w PiS trwa licytacja na radykalizm, bo Jarosław Kaczyński w drugiej fazie pisowskiej rewolucji stawia na radykałów i Antoniego Macierewicza.

Prezydent Andrzej Duda pozostaje zamknięty w swojej złotej klatce. Jakikolwiek sprzeciw albo próba zwrócenia się do części opozycji lub środowisk umiarkowanych zostałyby w tym podejrzliwym środowisku uznane za zdradę.

Czy wybije się na niezależność? Nie wiadomo, na razie musi uparcie się trzymać swojego środowiska, licząc, że być może przed kolejna kampanią wyborczą przyjdzie czas na pisowskich liberałów i centrystów.

Andrzej Duda w słynnym przemówieniu przed Pałacem Prezydenckim w dzień inauguracji stwierdził, że albo spełni swoje obietnice i osiągnie sukces, „albo odejdę w niesławie, tak jak moi poprzednicy”. To zdradza zasadniczą polityczną wizję. Celem Andrzeja Dudy jest druga kadencja. Sam jednak wie, że w polskich warunkach brak silnego wsparcia partyjnego, jak to zdarzyło się w przypadku Lecha Wałęsy w 1995 roku albo Bronisława Komorowskiego w 2015, skazuje go na porażkę. Musi więc po prostu „stać dobrze”, bo inaczej „odejdzie w niesławie”.

Radosław Sikorski:

sikorskiNie

– Mnie się podobało przedwojenne sformułowanie, że prezydent odpowiada przed Bogiem i historią. Dlatego nie rozumiem, dlaczego prezydent Duda nie do końca to brzemię odpowiedzialności wobec tych autorytetów bierze na siebie i dlaczego nie wybija się na niepodległość wobec szefa swojej byłej partii. Prezydent wobec różnych radykalnych pomysłów, które się pojawiają, miał wielką szansę zostać elementem, który Polaków łączy, ale obawiam się, że z tej szansy nie korzysta. Szkoda

Monika Olejnik:

rok

Prezydent Duda jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale nie potrafi postawić się „generałowi” Macierewiczowi, który upokarza powstańców. Nie stanął w obronie gen. Ścibora-Rylskiego, którego w haniebny sposób chce lustrować IPN, nie potrafi, choć apeluje o to Marta Kaczyńska, zrobić porządku z wciskaniem „apelu smoleńskiego” na każdą uroczystość. Nie chce pamiętać, co robił Lech Kaczyński, choć często powołuje się na jego biografię.

Na koniec kilka pytań. Czy pan prezydent zwrócił się w kampanii wyborczej do prezydenta Putina w sprawie zwrotu wraku? Miał przecież w kampanii wyborczej ogromne pretensje do poprzedniego rządu, że tego nie zrobił. Czy może wystarczy, że Macierewicz poinformuje papieża Franciszka o tym, co myśli na temat katastrofy smoleńskiej?

Pan prezydent, chociaż jest prawnikiem i wykładowcą, podporządkowuje się PiS, czyli Jarosławowi Kaczyńskiemu, w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Jak w przyszłości, jeśli wróci na uczelnię, będzie tłumaczył to studentom?

Prezydentura Dudy jest podporządkowana naczelnikowi państwa, który go namaścił. Andrzej Duda w czasie kampanii kpił z Bronisława Komorowskiego, z jego niesamodzielności. Ale jak przyszło co do czego, to żyrandol wisi w pałacu, a włącznik jest na Nowogrodzkiej.

Waldemar Mystkowski (Koduj24.pl):

główka

Trochę o roku prezydentury Andrzeja Dudy, a jest o czym pisać, choć jest odwrotnością prezesa. Ale to nie Duda zrobił z Kaczyńskiego prezesa, tylko prezes z Dudy prezydenta. I efekty mamy jakie mamy, np animalne i ekologiczne.

Dzięcioł puka: – Puk, puk, jak tam zapowiadane obietnice z czasów kampanii wyborczej? – pyta i dostaje odpowiedź: – Pomyliłeś adresy, ja jestem tylko dudkiem.

Taki ktoś siedzi w złotej klatce pod żyrandolem w Pałacu Prezydenckim. Nie jest głową państwa, ale główką Kaczyńskiego.

 

Choć to Duda w kampanii prezydenckiej przyrzekał, że jeżeli nie przygotuje w pierwszym roku prezydentury ustaw o obniżeniu wieku emerytalnego i kwoty wolnej od podatku, poda się do dymisji, lecz nie ma pozwolenia od prezesa, aby choć tę jedną obietnicę wypełnić. Ale byłyby jaja, gdyby Duda jeden raz się postawił. Prezes zrobił z niego prezydenta, ale prezes nie zdymisjonował. Duda! Główka do góry!

protest

O autobiografii bufona Kaczyńskiego „Porozumienie przeciw monowładzy”.

byłem

Kaczyński mówi zasadniczo prawdę o faktach; rozmija się z nią jednak, kiedy sugeruje, że był ważną postacią polityczną w opozycji drugiej połowy lat 80. Był działaczem drugiego szeregu. Pełnił ważną rolę w organizacji, powierzano mu ważne prace organizacyjne, ale daleko mu było do takich politycznych gwiazd opozycji, jak Władysław Frasyniuk czy Zbigniew Bujak.

CpKRFhvXEAAwJ1t

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s