Polska pisowska w pigułce:

przem

Dominika Wielowieyska:

wpis

W nocy odbyła się narada kierownictwa PiS. I nie była ona przyjemna dla premier Beaty Szydło. W partii huczy od plotek o dymisjach. Mają być one przesądzone, kwestią jest tylko to, kiedy zostaną ogłoszone. Atmosfera jest nienajlepsza. Krzywo mają patrzeć na siebie Mariusz Kamiński i Antoni Macierewicz, a także Beata Szydło i Mateusz Morawiecki. Tego drugiego Jarosław Kaczyński widzi na stanowisku premiera. – I tak złość wszystkich koncentruje się na Beacie Szydło.

Władysław Frasyniuk dla Koduj24.pl.

koduj24pl

Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że w Polsce mamy trzy możliwości: albo zapiszemy się do PiS i będziemy tym suwerenem, który dostanie miejsca w radach nadzorczych, w spółkach skarbu państwa, będziemy w sekcie „smoleńskiej” – mówiąc krótko załapiemy się na tę hordę, która dewastuje państwo polskie i liczy na obrywy przy okazji buszowania po Polsce, albo możemy stanąć tam, gdzie są ci, którzy odwołują się do wielkiej, polskiej tradycji wolności; tradycji szacunku dla drugiego człowieka, zdolności do wspólnego działania, bo przecież to wspólne działanie w „Solidarności” zakończyło się największym, współczesnym sukcesem Polski, czyli odzyskaniem niepodległości. Jest jeszcze trzecia droga to emigracja. Najgorsze wyjście to wybór świętego spokoju. Powiedzmy sobie jednak uczciwie, a mówię to do wszystkich tych, którzy uważają, że ważny jest tzw. święty spokój, że święty spokój jest nawozem dla wszystkich totalitarnych władz, więc apeluję: nie dajcie z siebie zrobić nawozu dla pisowskiej formacji, która na końcu tylko się Wami pożywi.

kosciol

Z postawą Kościoła, który do tej pory stał zawsze po stronie aspiracji społecznych, a teraz stanął murem po stronie władzy. To Kościół uruchamia i wzmacnia te nacjonalistyczne, ksenofobiczne środowiska. Mam wrażenie, przy całej krytyce różnych orientacji politycznych w Polsce, że Kościół jest jedną z najbardziej zagubionych instytucji. Paradoksalnie najsilniej słychać z tego środowiska wołanie „kasa”, a dopiero po przecinku, wiara. To jest poważny problem dla nas, ludzi, którzy pamiętają, że przez lata Kościół był miejscem także dla niewierzących, taką wyspą wolności, nadzieją, że przyzwoitość ma swoje miejsce, gdzie może się spotkać. Zagubiony, bez wartości, zdemoralizowany także przez państwo polskie, które tworzyło różnego rodzaju systemy przywilejów, ulg dla Kościoła, który dzięki temu robił niezłe interesy w szarej strefie.

budujmy

Czy wkurza Cię, kiedy biją w tramwaju profesora, bo mówił po niemiecku?
Czy wkurza Cię, kiedy władza szanuje tylko tych obywateli, którzy myślą i żyją według jej zaleceń?
Czy wkurza Cię, kiedy artyści, naukowcy, studenci z innych kontynentów boją się chodzić po polskich ulicach?
Czy wkurza Cię, kiedy odbierają Ci historię Twojej rodziny?
Czy wkurza Cię, kiedy w filmach czy spektaklach linia polityczna jest ważniejsza niż wymiar artystyczny?
Czy wkurza Cię, kiedy politycy chcą wyprowadzić Cię z wspólnoty europejskiej, odebrać dumę z osiągnięć całego narodu, zepchnąć na margines cywilizowanego świata?
Czy wkurza Cię, kiedy mówią Ci, że inni są lepsi od Ciebie?
Czy wkurza Cię, kiedy w rodzinie nie możesz szczerze porozmawiać, bo stykasz się z polityczną agresją?
Czy wkurza Cię, kiedy reforma edukacji jest chaotyczna i nieprzemyślana?
Czy wkurza Cię, kiedy władza likwiduje wszystkie mechanizmy kontroli samowoli polityków?
Czy wkurza Cię, kiedy w zapale wymieniania kadr w firmach państwowych zaczynają już wymieniać tych, których sami przysłali, bo już wszyscy inni zostali wymienieni?

jedna

Jeżeli Twoje wkurzenie na dzielenie Polski i Polaków narasta, przyjdź w sobotę 24 września na marsz Jedna Polska Dość Podziałów. Spotykamy się pod Trybunałem Konstytucyjnym (al. Szucha 12a w Warszawie) i idziemy na Krakowskie Przedmieście, gdzie zakończymy marsz koncertem.
Warto przyjść, spotkać ludzi, którzy też są wkurzeni. I przekonać się, że powinniśmy się różnić i spierać, ale nigdy dzielić i walczyć. Niech Polska będzie dobrym miejscem dla wszystkich!

radio

Waldemar Mystkowski o nocnej zmianie.

beata

W ostatnich dniach częściej niż o premier Beacie Szydło słyszymy o jej orłach ministrach, którzy przysparzają kłopotów, czyli o Antonim Macierewiczu czy Witoldzie Waszczykowskim. Wieść gminna niesie, że pani premier nie radzi sobie, że w gabinecie będą zmiany. W rządzie śledzą każdy gest prezesa. Jarosław Kaczyński podnosi rękę do góry. I co to będzie? W rządzie starają się czytać zamiary, co też znaczy ta ręka. A prezes tą podniesioną ręką drapie się po głowie. Jest ulga, ale to też coś przecież mogło znaczyć itd.

W PiS mówi się dużo, że Szydło nie radzi sobie ze stołkiem. Ostatnia rządowa narada miała miejsce w nocy. Ta pora dobowa jest jak zmora. W nocy PiS obala prawo i Konstytucję, Andrzej Duda podpisuje lub zaprzysięga, a teraz rząd naradza się. Zauważmy – rząd Szydło nie rządzi, tylko się naradza, bo wszyscy przeciw nim knują: Komisja Europejska, Komisja Wenecka, KOD, opozycja.

cs8ubhswcaakfy

Do tego knucia dostosował się PiS, w którym knują ministrowie przeciw ministrom. Rządowe knucie wcale nie jest wymysłem prasowym, ale faktem. Ostatnia nocna narada miała scenariusz: huzia na Józia, a za Józia robiła premier Szydło. Chcą się jej pozbyć. Kaczyński orzekł, iż ostatnie wpadki mocno obciążają PiS. Dymisje są ponoć pewne.
Szydło patrzy krzywo na Mateusza Morawieckiego, bo o nim się głośno mówi, że zostanie premierem, więc zastanawia się, czy to już. Na Morawieckiego z kolei krzywo patrzy najbliższe otoczenie prezesa, szczególnie słynny zakon Porozumienia Centrum. Morawiecki to dla nich nuworysz, zatem życzą mu najgorszego.

ctbsb2fwgaaqde7

Notowania Antoniego Macierewicza sporo straciły z powodu jego misia Misiewicza, więc minister obrony krzywo patrzy na Mariusza Kamińskiego, który zawiaduje służbami specjalnymi, otworzone zostało kilkadziesiąt śledztw. Macierewicz jest pełen obaw, które są skierowane przeciw niemu.

W rządzie PiS krzywo patrzą na siebie. A ta krzywizna potem przekłada się na życie polityczne w kraju. Niestety, krzywa jest zjazdem w dół.

Jakby tego było mało, Dudzie odmówili udziału w uroczystościach 40. rocznicy powstania KOR wybitni opozycjoniści z powodu, iż nie wypełnia obowiązków głowy państwa, łamie Konstytucję. KOR-owcy napisali: – „Nie chcemy świętować rocznicy powstania KOR razem z Panem”.

cs-pt3owcaaqwxt

Atmosfera w sferach władzy jest depresyjna, najeżdżają na Szydło, Dudzie odmawiają. Wszyscy knują przeciw sobie, a jeszcze niedawno głowa państwa mówiła o wspólnocie. Tymczasem są to marzenia ściętej głowy, acz sytuacja jest rewolucyjna, gdyż wszyscy czekają na kolejny gest Robespierre’a z Nowogrodzkiej. A może niczym Neron – komu kciuk w dół? A komu w górę?

Ewa Kopacz o in vitro:

kopaczkazde

„Dzięki temu programowi uchwalonemu przez poprzednia koalicje urodziło się ponad 6 tys. dzieci. Uważam, ze to najskuteczniejsza metoda leczenia niepłodności. Nie ma takiego kraju, w którym ta metoda byłaby zakazana. Teraz chciałabym powiedzieć o czymś szczególnym, o waszym egoizmie. O chęć udowodnienia, że wasza wola, wasze poglądy sa ważniejsze niż szczęście innych ludzi. Jak wielkim trzeba być egoista, by chcieć narzucania swojej woli stawiać wyżej niż szczęście dzieci i rodziców. Panowie Kukiz i Kaczyński, każde dziecko urodzone z metody in vitro jest ważniejsze niż wasza władza na tej sali. Tak bardzo chcecie być ważni, tak bardzo chcecie decydować za innych, że w tej pogoni za tą waszą władzą, jak mali jesteście, jak nieistotnie w porównaniu z tymi, którzy są dla swoich rodziców całym szczęściem i całym światem.”

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s