Duda pouczony przez Anglików. KOD musi zmieść PiS, bo Kaczyński zmiecie Polskę

Posted: 25 września 2016 in Polityka
Tagi: , , , , , , , , ,

PIĘKNY WIDOK

ctisxzauiaa9eob

Zdaje się, że tylko KOD może odsunąć PiS od władzy. Opozycja polityczna musi się skupić na filozofii tworzenia aspiracji społecznych i Polaków roztropnych, acz mądrych.

Marsz KOD pokazuje, że najlepsi Polacy odrzucają pisowski chłam kiczowato-patriotyczno-kłamliwy. W „Polityce” bardzo ciekawa metafora w tytule „Morze głów”. Tak! Bo KOD to głowy.

mowili

Pierwszy po wakacjach marsz KOD ruszył spod siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Demonstranci śpiewali „Wehikuł czasu” grupy Dżem i skandowali znane z poprzednich manifestacji hasła („Obronimy demokrację”, „Tu jest Polska”). – Mówili nam, że KOD umarł, a widzę morze głów! – cieszył się Radomir Szumełda, koordynator krajowy KOD, który przywitał uczestników marszu.

Protest zorganizowano w 40. rocznicę utworzenia KOR – Komitetu Obrony Robotników (jedno ze skandowanych haseł: „Nikt nam Polski nie zaorze, wzorujemy się na KOR-ze”). Mateusz Kijowski zapowiadał poza tym, że będzie to test na żywotność i zasadność funkcjonowania jego ruchu.

(POZDRAWIAMY ICH WSZYSCY )

ctikmybueaefkck

Organizatorzy i uczestnicy protestu raz jeszcze wystąpili w obronie Trybunału Konstytucyjnego. W lipcu przyjęto kolejną pisowską ustawę o TK, miesiąc później ten sam Trybunał część jej zapisów zakwestionował (wyrok nie został jednak opublikowany). Marsz jest zatem głosem sprzeciwu wobec paraliżowania Trybunału i łamania zasad trójpodziału władzy. A jednocześnie gestem poparcia dla sądów powszechnych.

Szumełda zwracał też uwagę na sprawy światopoglądowe i postępującą „faszyzację życia publicznego”. Miał na myśli ustawę zakazującą aborcji, którą parlament skierował do drugiego czytania, a także ograniczenia w dostępie do in vitro, zmiany w edukacji, „nowe wzorce patriotyzmu”, które zaczynają obowiązywać w szkołach i na ulicach. Poza tym nie ma zgody – podkreślał Szumełda – na obsadzanie najważniejszych stanowisk w kraju ludźmi powiązanymi z PiS.

W marszu wzięli udział przedstawiciele różnych grup, m.in. Dziewuchy Dziewuchom i Partii Zielonych. W jego ramach trwa też tzw. czarny protest, zorganizowany przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego.

Na wiecu głos zabrali m.in. Ludwika Wujec, Kayah i Adam Michnik. Marsz nie ma barw politycznych. Niżej wybrane wypowiedzi:

Ludwika Wujec, która przed 40 latami była członkinią KOR: W walce z przeciwnikiem ludzie władzy z lubością używają dziś języka miłości. To staje się powszechne. Przyzwolenie na język nienawiści zwiększa przepaść między ludźmi. Niemożliwe stają się dialog i dyskusja. Temu musimy się przeciwstawić!

Kayah: Dyskusja w Sejmie przelała czarę goryczy. Jestem tu na czarno, bo was kocham, siostry. Zawsze będę z wami. Stoję tu jako patriotka, która nie zgadza się na dzielenie ludzi na lepszy i gorszy sort.

(SZACUNEK DLA KOBIET, KTÓRE PROTESTUJĄ PRZECIWKO PLANOM PiS )

ctif5ycueaaoyij

Adam Michnik: KOR też nie chciał obalać rządu. I KOR, i KOD chciały, by rząd przestrzegał prawa i konstytucji. Jeśli jednak rząd Jarosława Kaczyńskiego nie będzie przestrzegał konstytucji, to obowiązkiem społeczeństwa jest odsunięcie tego rządu od władzy.

(Z POZDROWIENIEM DLA WSZYSTKICH MANIFESTUJĄCYCH )

ctidx5-umaaa1we

Waldemar Mystkowski pisze o bezgłowym prezydencie Andrzeju Dudzie. To nie jest głowa państwa, w Polsce panuje bezgłowie, a Dudek ma tylko główkę.

duda

Prezydent Andrzej Duda na początku września napisał list do zwierzchników Kościółów anglikańskiego i katolickiego w Wielkiej Brytanii. Troska Dudy spowodowana była tym samym, jak u Beaty Szydło, która wysłała na Wyspy w tej samej sprawie Mariusza Błaszczaka i Witolda Waszczykowskiego.

W podlondyńskim Harlow doszło do ataków na dwóch Polaków, jeden z naszych rodaków zmarł w szpitalu. Szum na szczytach polskiej władzy miał wydźwięk propagandowy, a troskliwość była frasobliwa na użytek mediów, bo w tym, samym czasie zachowania ksenofobiczne i z nienawiści nacjonalistycznej miały miejsce pod nosem zarówno Dudy i Szydło. Przypomnę o ataku na KOD-owców pod gdańską bazyliką i na prof. Jerzego Kochanowskiego w warszawskim tramwaju, ten ostatni rozmawiał po niemiecku z niemieckim historykiem. Władza się nie zająknęła na tematy miejscowych problemów ksenofobicznych i rasistowskich, a wręcz przeciwnie usprawiedliwiała je.

Duda w liście do kościelnych brytyjskich hierarchów pisał, iż „brytyjska policja opisuje to wydarzenie jako potencjalnie motywowane narodowościową nienawiścią”. Prezydent troszczył się szczególnie, aby polscy uchodźcy ekonomiczni nie byli odseparowani murem od tubylców: „Jest niezwykle ważne, by podobne wydarzenia nigdy więcej się nie powtórzyły, gdyż mogą potencjalnie prowadzić one do trwałych podziałów pomiędzy społecznością polską i angielską”.Duda ponadto upomniał się o to, o czym zapomina w Polsce, mianowicie apelował o wysiłki „na rzecz złagodzenia negatywnych skutków nietolerancji i ksenofobii dotykających mniejszości narodowych, w tym społeczności polskiej”. Gdybyśmy nie znali Dudy, to moglibyśmy stwierdzić, że to nowoczesny polityk o nader otwartych poglądach na mniejszości, wszak podkreślał, że priorytetem winno być poszanowanie „kwestii mniejszości”, a taką są Polacy na Wyspach.

(W MARSZU KOD CHWYCILIŚCIE SIĘ ZA RĘCE. TYLKO RAZEM MACIE SIŁĘ. KAŻDY GŁOS INTEGRUJĄCY OPOZYCJĘ JEST NA WAGĘ ZŁOTA!)

cth0liuusaawfgx

Arcybiskupi Canterbury i Westminster,  Justin Welby i Vincent Nichols, właśnie odpowiedzieli na list Dudy. Okazuje się, że znają  dobrze polską rzeczywistość, bo oprócz słów naprawdę troskliwych, jakie nie padają od nikogo z obecnie u nas rządzących, dali prztyczka polskiej głowie państwa. Hierarchowie brytyjscy piszą: „Każdy przywódca w Europie – tak polityczny, jak religijny – ma moralny obowiązek, by potępiać rasizm i ksenofobię. Z tej racji będziemy przeciwstawiać się językowi nienawiści i przestępstwom podyktowanym niechęcią czy wrogością wobec członków jakiejkolwiek wspólnoty, która dołączyła do naszego tygla w poszukiwaniu stabilności i dobrobytu”.

Powyższe słowa są bardzo humanitarne i niekoniecznie podobają się władzy pisowskiej, a prztyczek nie tylko powinien zaboleć, ale trzeba takie oficjalne listy czytać uważnie i ze zrozumieniem. Arcybiskupi bowiem piszą: „Jesteśmy głęboko przekonani, tak samo jak Pan Prezydent, że obowiązkiem każdego rządu jest nie tylko przyjęcie osób w potrzebie, ale również działanie na rzecz integracji tych osób, które, przynosząc do innego kraju swe umiejętności, przyczyniają się do wzrostu jego dobrobytu”.

Duda, gdyby był otwartym prezydentem, na powyższe dictum odpowiedziałby: Nie wywiązaliśmy się z obowiązku przyjęcia osób w potrzebie, więc bezprzedmiotowe jest działanie na rzecz integracji. Wsobna, ksenofobiczna polska władza pisze listy na zewnątrz kraju i wysyła ministrów nawet nie w potrzebie rodaków, tylko swojego public relations. Władzę mamy zaściankową, co dowodnie widać w powyższej korespondencji.

kopacz

– Powiem przewrotnie. Jeśli ludzie chcą, aby program 500+ nadal istniał, trzeba odsunąć PiS od władzy. Oni idą w kierunku bankructwa kraju. Bankrut nie wypłaci 500 zł na dziecko – mówi Ewa Kopacz w wywiadzie dla „Gazety Krakowskiej”.

wgimnazjum

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s