Kaczyński i Waszczykowski – cudownie ocaleni w Smoleńsku. PiS ich mać

Posted: 9 października 2016 in Polityka
Tagi: , , , , , ,

cukvassxeaaxel7

Jarosław Kaczyński tak się przejął fabułą „Smoleńska”, że już nie rozmawia z ludźmi, tylko z duchami. Wyszło z niego zombie. Tę sytuację analizuje Kamil Dąbrowa.

Kaczyński nie rozmawia z nikim o polityce, gdyż zachowuje się jak 97. ofiara katastrofy smoleńskiej. Martwi nie rozmawiają z żywymi, ale mogą mieć na nich wpływ.

jaroslaw

Na zaproszenie do debaty, które Donald Tusk wystosował do Jarosława Kaczyńskiego, prezes PiS odpowiedział: „Nie jestem w stanie rozmawiać z panem Tuskiem ani o tym, żeby został świadkiem koronnym – małym albo dużym – albo o zgodzie na karę. No, krótko mówiąc – nie ma o czym rozmawiać. On nie jest partnerem politycznym”.

To bardzo ważna wypowiedź. Świadczy ona nie tylko o arogancji i ignorancji Kaczyńskiego, który nie chce rozmawiać o sprawach Polski i Europy z jednym z najważniejszych polityków europejskich. To wreszcie nie tylko trauma Kaczyńskiego z przegranej debaty z Tuskiem, która ostatecznie przypieczętowała zwycięstwo PO w wyborach parlamentarnych w 2007 roku. To nawet nie osobista niechęć do Donalda Tuska.

cuo8bxmxgaemegn

Wypowiedź prezesa dowodzi, że Kaczyński nie rozmawia już z nikim ważnym o polityce. Nie ma dla niego dzisiaj interlokutorów, z którymi mógłby debatować. Ani w Polsce, ani w Europie. Viktor Orban jest tylko parawanowym sojusznikiem, z którym Kaczyński się spotyka, ale tak naprawdę z nim nie rozmawia. Widać to było w trakcie debaty na tegorocznym Forum Ekonomicznym w Krynicy. Orban subtelnie kpił z Kaczyńskiego, mówiąc, że to nieprawda, że Kaczyński naśladuje Orbana. To Orban jest zapatrzony w sukcesy Kaczyńskiego i Polski – mówił premier Węgier.

Ostatnią ważną „rozmowę” polityczną prezes PiS przeprowadził w kwietniu 2010 roku nad trumną swego brata. Wtedy to Lech Kaczyński „miał poprosić” Jarosława o kandydowanie w wyborach prezydenckich w 2010 roku.

Od tej pory Kaczyński rozmawia tylko z duchami, gdyż sam jest żywym duchem smoleńskim. Paradoksalnie jest w tym pewna konsekwencja i projekt polityczny.

cupuhhuwaaacvu2

Katastrofa smoleńska ma dzisiaj dla PiS podwójne znaczenie. Po pierwsze, jest tajną bronią polityczną, która ma pogrążyć Platformę i jej najważniejszych polityków. Tajną, bo ukrywaną w kampaniach wyborczych. Przykładem wunderwaffe Kaczyńskiego jest Antoni Macierewicz. Wstydliwie chowany w kampanii parlamentarnej obecnie odgrywa rolę superministra wojny i wielkiego inkwizytora smoleńskiego. Kłamstwo smoleńskie dozowane w pisowskich mediach, podgrzewane przez komisję ds. ponownego wyjaśnienia przyczyn katastrofy, wspierane przez grafomański film Antoniego Krauzego, staje się zarazem rytuałem politycznym, którego finał obserwujemy 10. każdego miesiąca na Krakowskim Przedmieściu.

Po drugie, katastrofa jest osobistą obsesją prezesa PiS, potrzebą zemsty na Tusku za śmierć brata. Dzięki temu Kaczyński jest w polityce. Prezes PiS chce pokazać wszystkim, że to nie on wysłał swojego brata do Katynia i to nie on namawiał go do lądowania w Smoleńsku wbrew wszystkiemu. To jest jego osobisty napęd.

Kaczyński nie rozmawia z nikim o polityce, gdyż zachowuje się jak 97. ofiara katastrofy smoleńskiej. Martwi nie rozmawiają z żywymi, ale mogą mieć na nich wpływ. Dzięki temu:

– po pierwsze, nie może zostać premierem, bo ktoś, kto jest zombi, nie powinien pełnić żadnych funkcji politycznych;

– po drugie, zgodnie z tradycją domaga się wobec siebie szacunku wedle zasady: o zmarłych nie mówimy wcale albo tylko dobrze. Z tym jest gorzej, bo Kaczyński jest żywym trupem i nie wszyscy chcą respektować tę zasadę;

– po trzecie, jako żywa ofiara katastrofy smoleńskiej może mieć wpływ na wszystko, co ważne w polskiej polityce. Namaszcza premierów, obdarza łaską bądź niełaską prezydenta Dudę, czyniąc ich swoimi pomazańcami. W ten sposób zyskuje cechy niemal boskie, co zauważył Ryszard Petru. Należy mu się cześć;

– po czwarte, wynosząc na ołtarze swojego brata, siebie wynosi na ołtarz polityki. Każąc wznosić pomniki Lechowi Kaczyńskiemu, sobie wznosi pomniki, bo to Jarosław będzie się w nich przeglądał jak w lustrze;

– po piąte, nie bierze żadnej odpowiedzialności za polską politykę, bo jest martwy, a martwi odpowiadają tylko przed Bogiem i historią.

Wreszcie jest prokuratorem, sędzią, adwokatem i kustoszem żywego cmentarza smoleńskiego. Kaczyński wie, że trumny smoleńskie będą rządziły polską polityką tak długo, jak długo będzie „wyjaśniana” katastrofa smoleńska, więc zadba, żebyśmy nie poznali „ostatecznej prawdy” co najmniej przez najbliższe trzy lata.

curogfhwyaeg2cu

Nie ma się co łudzić, że Kaczyński stanie kiedykolwiek do debaty z Tuskiem. Donald Tusk może spać spokojnie, bo przed następnymi wyborami Kaczyński nie postawi go przed Trybunałem Stanu. Prędzej poprze go na następną kadencję przewodniczącego Komisji Europejskiej, choć to równie prawdopodobne jak udział prezesa PiS w czarnym proteście.

cusfvqvwiaaaoo1

Waldemar Mystkowski czeka na papiery smoleńskie, które miały skompromitować Tuska.

waszczykowskicudownie

Witold Waszczykowski zapewniał, że do końca września wstrząśnie opinią publiczną i pokaże dokumenty MSZ związane z wizytami Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku w 2010 roku. Tak miał się rozpocząć obecny sezon polityczny szefa dyplomacji. Dokumentów miało być kilkadziesiąt, do tej pory pozostawały utajnione. Waszczykowski zaklinał się: – „Pokażę, że to było niezgodne z interesem państwa polskiego, żeby grać przeciwko polskiemu prezydentowi na rzecz Rosji”.

Inny wątek był zdaje się ważniejszy, bo Waszczykowski zaświadczał jako cudownie ocalony: – „Ja też mogłem zginąć w Smoleńsku, ale Władysław Stasiak prosił mnie, bym został w kraju i poszedł do radiowej Trójki, bo dyskusja dotyczyła polityki zagranicznej”. Przyznajmy waga tych dokumentów wg zapowiedzi szefa dyplomacji mogła wstrząsnąć niejednym sercem, a nawet spowodować, iż łzy potoczyłyby się po twarzach, wszak Waszczykowskiemu udało się uratować życie.

(dużo tych wrogów,że się Antek nie boi z domu wychodzić )

cupj_6pweaa_fux

Czekamy, czekamy, wrzesień minął, Waszczykowski nie publikuje dokumentów, chodzi do mediów, narzeka na kobiety, że w związku z Czarnym Protestem „bawią się”, mniej mówi o warzywach i rowerach, bo mógł się do nich przekonać. Co się jednak stało z dokumentami? Co z tym spiskiem Putina i Tuska? Przecież sam Jarosław Kaczyński pokaże Europie, dlaczego nie może głosować na Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej, jaki to z niego zaprzaniec. Radosław Sikorski, poprzedni szef dyplomacji, poczuł się dotknięty  supozycjami Waszczykowskiego i wyzwany, zażądał jasnej wypowiedzi od niego, aby stwierdził bez mrużenia oczu, iż zamach wespół z Putinem zorganizowała Platforma Obywatelska: – „Niech to powie otwartym tekstem, jak mężczyzna” – postulował.

Można Waszczykowskiego usprawiedliwiać, że przez 6 lat przeżywa szok cudownie ocalonego i snuje insynuacje: – „Ja też mogłem polec”. Powstaje jednak podejrzenie, że to kolejny wariant uprawiania polityki poprzez trumny smoleńskie. Coś w tej naszej przestrzeni publicznej za dużo zombie smoleńskich: prezes PiS, Macierewicz i cudownie ocalony Waszczykowski. Rodacy! Miejcie świadomość, iż Waszczykowski, bredzący w radiowej Trójce, to cudownie ocalony zombie. Nie wszystko, co plecie, dotyczy naszego świata i dokumentów, które miały być, a ich nie ma.

cupd85bwcaavavt

Pachołki Kaczyńskiego w gadzinówce „wSieci” charkają na wybitnego polskiego polityka. To jest dążenie kurdupla. Gnom chce karać, ale się zdziwi, jak PiS zostanie odsunięty od władzy przez kobiety i KOD.

14650727_1126584040757538_8032215863243607904_n-640x834

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s