Film „Smoleńsk” poległ. Ciemny lud nie chce oglądać tego kiczu

Posted: 31 października 2016 in Polityka
Tagi: , , , , , , , , , , , ,

cwcarl7wiaexqza

Prokuratura pod dopwódcem Zbigniewa Ziobry nie radzi sobie intelektualnie. I nie ma się czemu dziwić, bo Ziobro to Kononowicz prawny, konus. Prokuratura Krajowa twierdzi, że rodziny ofiar smoleńskich nie mogą zaskarżyć jej decyzji o ekshumacji ich bliskich. Powód? Śmierć w katastrofie smoleńskiej mogła nastąpić w wyniku przestępstwa. Tyle że nowe śledztwo nie toczy się w tym kierunku i nie przyniosło żadnych dowodów na to, by doszło do zamachu.

spor

O tym, że obecne śledztwo smoleńskie dotyczy „przestępnego” (a więc będącego wynikiem przestępstwa) „spowodowania śmierci ofiar” tragedii, Prokuratura Krajowa poinformowała w sobotę. Ma to być podstawą do decyzji o ekshumacji wszystkich zwłok wbrew protestom części rodzin. Tej decyzji – zdaniem Prokuratury Krajowej – nie można zaskarżyć ani się od niej odwołać.

Ale jak dotąd nic nie wiadomo o tym, by prokuratura prowadziła postępowanie w sprawie celowego doprowadzenia do katastrofy, a więc że doszło zamachu.

Zawiadomienia o ekshumacjach, które od ponad tygodnia dostają rodziny smoleńskich ofiar, dotyczą śledztwa w sprawie „wyjaśnienia przyczyn katastrofy” i w jego tytule nie ma mowy o zamachu lub „działaniu osób trzecich”. Taki wątek (jako „brany pod uwagę”) pojawia się tylko w hipotezach wyliczanych w zawiadomieniach. Jednak hipoteza to nie to samo co podstawa śledztwa.

PANIE ZIOBRO, NAWET PREZYDENTOWEJ PAN NIE OSZCZĘDZI, PRAWDA?

cwan6dnwcaaktoc

Będą podważać dotychczasowe ustalenia

Formalnie więc w śledztwie smoleńskim nie zmieniło się nic w stosunku do tego, co już dawno ustaliła Naczelna Prokuratura Wojskowa (badała sprawę od 10 kwietnia 2010 r.). Ona swoje ustalenia podsumowała 10 listopada 2015 r.

Jednoznacznie ogłosiła, że przyczyną tragedii nie było „działanie osób trzecich”, lecz wyłącznie błędy popełnione przez pilotów, ich dowódców oraz rosyjskich kontrolerów, którzy nie zamknęli lotniska. Jasno stwierdziła też, że nie ma żadnych śladów wskazujących, by na pokładzie lub na powierzchni kadłuba doszło do wybuchu.

W ówczesnym komunikacie znajdziemy nawet wyjaśnienie przyczyn rozrzucenia ciał i szczątków samolotu wokół miejsca katastrofy. Oprócz energii samego uderzenia rolę odegrało tu także „oddziaływanie strumienia gazów zza silników”.

Według źródeł „Wyborczej” prawnicy części rodzin w zażaleniach na decyzję o ekshumacji właśnie na to chcą położyć nacisk. – Niech Prokuratura Krajowa jednoznacznie wypowie się, że podejrzewa zamach, zmieni tytuł śledztwa, a w uzasadnieniu poda przesłanki. Na razie bowiem w toczącym się śledztwie nie ma podstaw do takiej decyzji – mówi jeden z adwokatów pytany o treść przygotowywanego zażalenia.

Przypomnijmy, że po wyborach wygranych przez PiS nowe władze rozwiązały prokuraturę wojskową, a oficerowie prowadzący dochodzenie zostali od niego odsunięci. Jednak ustalenia, których dokonali, nie zostały przez ich następców podważone.

cwbtyo7xgae_66p

Z najnowszego komunikatu Prokuratury Krajowej wynika, że dopiero teraz podejmowane są czynności, które do tego zmierzają. Jak czytamy, zespół prokuratorów obecnie prowadzących to postępowanie „naprawia poważne błędy i zaniechania, które zostały popełnione sześć lat temu. Z niezrozumiałych powodów przyjęto na wiarę wyniki dokonywanych w Moskwie sekcji, których w rzeczywistości nie było. Nie zostały one również przeprowadzone po przetransportowaniu ciał ofiar katastrofy do Polski”. Komunikat zapowiada też, że wojskowym mogą nawet grozić zarzuty za „niedopełnienie obowiązków, działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego”,  a nawet za „utrudnianie postępowania karnego”.

Ale nawet takie postępowanie nie jest podstawą do decyzji o ekshumacjach.

cwbp3txwiaalh3z

Rodziny proszą, władza milczy

Nie jest też prawdziwe twierdzenie, że decyzji tej rodziny nie mogą zaskarżyć do sądu. – Jak najbardziej przysługuje im prawo do zażalenia na tę i na każdą inną czynność w postępowaniu. Takie prawo mają osoby uznające, że ich dobra zostały naruszone, oraz najbliżsi, na których przechodzą prawa zmarłych. Mówi o tym jasno kodeks postępowania karnego i nie wierzę, by prawnicy Prokuratury Krajowej tego nie wiedzieli – tłumaczy mec. Marek Małecki, specjalista od spraw karnych i obrońca w głośnych procesach.

O prawie rodzin do zażalenia na decyzję o ekshumacji mówił w ubiegłym tygodniu rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Rodziny siedemnastu ofiar (236 osób) wystosowały do władz, Kościoła i Prezydenta RP list otwarty. Protestują w nim przeciwko działaniom prokuratury. „Po sześciu latach od tych strasznych dni stajemy samotni i bezradni wobec bezwzględnego i okrutnego aktu: nasi Bliscy mają być wyciągnięci z grobów, wbrew uświęconemu tabu, aby nie zakłócać spokoju zmarłym, pochowanym z najwyższą czcią. Od miesięcy bezskutecznie wyrażamy swój sprzeciw wobec zapowiedzi tego niezrozumiałego i niczym nieuzasadnionego przedsięwzięcia. Dzisiaj staje się ono faktem”- napisali sygnatariusze listu opublikowanego na stronie Petycje.pl.

Prokuratura nie odniosła się do tego listu. W ostatnim komunikacie Prokuratury Krajowej czytamy tylko, że „decyzja o konieczności zbadania wszystkich ciał ofiar katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 roku jest trudna dla wszystkich, także dla prokuratorów”.

trzaskowski

Trzaskowski: Macierewicz ośmiesza nie tylko siebie, ale tez ośmiesza państwo

Najistotniejsza w polityce zagranicznej jest wiarygodność. Macierewicz, Waszczykowski powtarzając takie informacje pozbawiają się jakiejkolwiek wiarygodności. Macierewicz ośmiesza nie tylko siebie, ale tez ośmiesza państwo. Ja słyszę sygnały, które dochodzą do mnie od moich przyjaciół: kto to jest? To [co mówi Macierewicz] tworzy z państwa jeden wielki dowcip – mówił w „Kawie na ławę” Rafał Trzaskowski o słowach szefa MON dotyczących Mistrali.

ksiazka

Wiele lat Polska czekała w letargicznym strachu na okrutną „prawdę”. Niemiecki dziennikarz ustalił ją w gabinecie Antoniego Macierewicza.

Wiele lat Polska czekała w letargicznym strachu na okrutną prawdę. Dzięki niemieckiemu dziennikarzowi Jürgenowi Rothowi prawda wyszła na jaw. I już wiadomo: to polski polityk ukryty pod inicjałem T. wysłał ruską jaczejkę, speckomando śmierci, aby przeprowadziło zamach w Smoleńsku. Speckomando załatwiło sprawę przy użyciu materiałów wybuchowych, oddział zamachowców FSB/Połtawa prowadził nie byle kto, bo generał Jurij Desinow.

Brzmi jak bełkot? Jak ponury żart z rodzin ofiar w chwili, gdy zaraz zaczną się ich ekshumacje? Przed państwem „Gazeta Polska”, która z całą powagą, nadęta sensacją jak rozdymka, publikuje fragmenty książki Jürgena Rotha „Smoleńsk. Spisek, który zmienił świat”.

 (Sam PIS zadbał o to, by ta tragedia przemieniła się w farsę)
cwbgte1wyaao_hw

W skrócie: Roth miał dotrzeć do pełnego raportu niemieckiego wywiadu BND na temat katastrofy smoleńskiej („wraz z załącznikami” – ekscytuje się gazeta). Pada w nim nazwisko rosyjskiego generała, który według źródła BND miał przyjąć od polskiego polityka (wspomnianego T.) zlecenie dokonania zamachu. Kto potwierdza tę ważką informację? Robert. Tę informację potwierdza Robert. Nie znają państwo Roberta? To „wysokiej rangi źródło wewnątrz polskiej ambasady w K.”, były pułkownik polskiego wywiadu wojskowego.

Wersja Rotha (którą powiela od lat w różnych książkach) w skrócie wygląda tak: Tusk i Putin wspólnie zaplanowali morderstwo Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku. Zamach wykonała rosyjska FSB, wykorzystując agentów polskiej WSI (ktoś musiał wnieść materiały wybuchowe na pokład tupolewa). Brzmi niewiarygodnie, ale w końcu Robert. Na szczęście tę informację potwierdza Robert.

(Sawka pozamiatał w kwestii ekshumacji :))
cwbytaywaaa4f_o

I już. Czort z tym, że Roth prawdę o katastrofie ustalał z Antonim Macierewiczem w jego gabinecie i w rozmowach z Anitą Gargas z (przypadek, przypadek!) „Gazety Polskiej”. Że nie weryfikuje ani informatorów ani tego co mówią. To przecież nic nowego i nie to jest ważne. A co jest ważne? Że już nikt nie chce, nie ma siły, nie potrafi reagować na jawne kpiny z rozumu. Że takich tekstów będziemy czytać jeszcze pewnie dziesiątki, ze słabnącym poczuciem, że ktoś szydzi z ofiar a z nas robi sobie rzewne jaja. Że głos w tej ważnej sprawie mają już tylko ludzie tacy jak Ewa Stankiewicz, która pisze na Twitterze: „Nie zdziwiłabym się gdyby politykiem T. który miał zlecić zamordowanie prezydenta L Kaczyńskiego okazał się Tusk”.

Już Platon twierdził, że świat ukazuje się naszym zmysłom w sposób zafałszowany i błędny. Matrix to jednak głęboko poważniejsza wersja rzeczywistości.

Załość półdupki ściska z pisowskim dążeniem do wtryniania „Smoleńska”. – Czy to KOD stoi za odwołaniem premiery „Smoleńska” w Berlinie? – pyta prof. Andrzej Przyłębski, ambasador RP w Berlinie. Politycy PiS oskarżają Niemców o cenzurę.

premiera

Ambasador Przyłębski udzielił drugiego w tym tygodniu wywiadu dla prawicowego serwisu wPolityce.pl. W pierwszym, w zeszły poniedziałek, atakował prof. Andreasa Vosskuhle, prezesa Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, za mieszanie się w wewnętrzne sprawy Polski. Vosskuhle krytykował bowiem rząd PiS za ataki na niezależność Trybunału Konstytucyjnego. Ostre słowa ambasadora spotkały się w Niemczech z oburzeniem. Skrytykował go nawet prof. Norbert Lammert, przewodniczący Bundestagu.

cwbxpqpwcaabkg3

Drugi wywiad ambasadora Przyłębskiego poświęcony był rezygnacji prestiżowego berlińskiego kina Delphi Filmpalast z organizacji wraz z polską ambasadą premiery „Smoleńska”w reżyserii Antoniego Krauzego. Zarząd kina decyzję tę podjął niespodziewanie w czwartek, tłumacząc, że film jest kontrowersyjny, może dojść do demonstracji, a kino nie jest w stanie zapewnić widzom bezpieczeństwa. Polski ambasador jest tą sytuacją oburzony. I węszy spisek.

„Próbowaliśmy z nimi rozmawiać, chcieliśmy dowiedzieć się też, kto interweniował i jaki to był rodzaj interwencji. Czy jest to jakaś grupka KOD-owska, czy może jakieś inne jeszcze źródło” – mówi dziennikarzowi wPolityce.pl. Dodaje, że zamierzał spotkać się z menedżerem kina i wyjaśnić sprawę, ale on później odwołał rozmowę, twierdząc, że nie ma ona sensu.

cwbwynfwcaeb3ec

„Prawdopodobnie bał się ujawnić nam źródeł tych interwencji” – podejrzewa ambasador Przyłębski. Jego zdaniem znamienne jest też to, że kino jest gotowe „wziąć na siebie” ewentualne odszkodowanie, jakiego być może będzie domagać się polska ambasada. – To też coś znaczy – mówi.

Ambasador chciał nawet menedżerowi pokazać „Smoleńsk”, by przekonał się, że nie jest bulwersujący, że „jest to film, który warto obejrzeć, żeby sobie pewne rzeczy uświadomić”. Menedżer odmówił.

Prof. Przyłębski nie wyklucza też nacisków politycznych. Tym bardziej że kino przysłało mu decyzję o rezygnacji po jego spotkaniu z niemieckimi ekspertami od polityki zagranicznej. Ambasador przyznaje, że było one dość ostre (krytykował na nim opozycję, KOD, Komisję Wenecką). A dwie godziny po jego zakończeniu kino wycofało się ze współpracy. „Nie wiem czy tu jest jakiś związek” – mówi.

(Katolskie)

cwbl4olxgaifw2p

Dziennikarz wPolityce.pl pytał, czy Niemcy są wrogo nastawieni do „Smoleńska”. Ambasador zaprzeczył. – Jeśli już, to wrogość do PiS i obozu rządzącego w Polsce – zaznaczył, zapewniając, że robi „sporo, żeby tę wrogość rozbroić”, tłumaczy, „że to, co rząd nasz robi, jest europejskie i sensowne, że Polską nie rządzi jakaś grupa szaleńców, których należy zwalczać”. Przyznaje jednak, że problemem jest sytuacja wokół  Trybunału Konstytucyjnego. Niemcy zdaniem prof. Przyłębskiego nie rozumieją jednak, o co chodzi. „Wierzą ślepo w to, co Komisja Europejska czy Komisja Wenecka wygłasza. Nie są skłonni, nawet jeżeli są prawnikami, zastanowić się nad argumentacją drugiej strony” – mówi.

Tymczasem w Polsce politycy PiS traktują decyzję zarządu kina jako przejaw cenzury. Poseł Arkadiusz Mularczyk pisał na Twitterze, że Niemcy, podobnie jak Ukraińcy, którzy odmówili pokazania w Kijowie „Wołynia”, „boją się prawdy”. – Decyzja (od odwołaniu premiery „Smoleńska”) skłania do refleksji, ile w Niemczech jest wolności słowa, a ile dyktatu politycznej poprawności – pisał na Twitterze poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk, przewodniczący polsko-niemieckiej grupy parlamentarnej.

PiS ma właśnie takich przygłupich polityków, jak ów ambasador w Berlinie.

cwbcjulxyaaq46k

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s