PiS-u stosunki dyplomatyczne są do d…y. Prokurator Pasionek od katastrofy smoleńskiej jest katastrofalny

Posted: 10 listopada 2016 in Polityka
Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

JEŚLI MACIEREWICZ MYŚLI, ŻE TERAZ BĘDZIE LEPIEJ, NIECH SOBIE PRZYPOMNI SŁOWA TRUMPA O PŁACENIU ZA OBECNOŚĆ WOJSK USA

cw2e4e4xaaa8es5

Dyspozycyjny prokurator smoleński Marek Pasionek narzeka, że ludzie rozumni naukowcy nie chcą współpracować nad idiotyzmem made in PiS. Zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek apelował do dziennikarzy o „stonowanie emocji” wokół Smoleńska. Przyznał też, że nie układa się współpraca z naukowcami. Jego zdaniem to wina tego, „co się mówi i pisze”.

prokurator

– Zasadnym jest zwrócenie się do wszystkich państwa z uprzejmym apelem, abyśmy nieco emocje wokół tej sprawy stonowali. W szczególności poprzez podawanie informacji sprawdzonych i rzetelnych, bo te które pojawiły się ostatnio w mediach nie do końca niestety takie były i nie pomagają i nie służą działaniu prokuratorów – zaapelował na specjalnej konferencji prasowej zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek.

 Proszę nie pisać o tym, że celem ekshumacji jest znalezienie trotylu w ciałach ofiar – przekonywał Pasionek. I dodał: – Ten trotyl, o którym ciągle piszecie, w postanowieniu widnieje jako numer cztery dla biegłych, nie jako jeden.

Mówił, że sekcja „ma zmierzać do ustalenia przyczyny zgonu, mechanizmu zgonu”.

Pasionek: Byliśmy na ostatniej prostej, ale…

– Do tego śledztwa, właściwie to już drugiego dnia po katastrofie wdarła się polityka i niestety pozostaje w tym śledztwie do dnia dzisiejszego – ocenił Pasionek.

I dalej utyskiwał na dziennikarzy. – We wrześniu byliśmy praktycznie na ostatniej prostej sfinalizowania rozmów z wieloma profesjonalnymi, o uznanej światowej klasie biegłymi i instytutami. Tak było. A to, że spotykamy się dopiero dzisiaj, to wynika z faktu, że tak już przestało być. A przestało być właśnie z powodu tego, co się mówi i pisze o tej sprawie – powiedział Pasionek.

– Taka jest niestety smutna prawda, że renomowani naukowcy nie chcą z nami współpracować – dodał. – Ich interesuje rzetelna nauka, natomiast my mieszamy tę sprawę z polityką każdego dnia. I do niej się tylko odwołujemy; a to taniec na grobach, a to decyzje o charakterze politycznym – zaznaczył.

– Mówię to po bardzo wielu rozmowach, że myli się ten kto sądzi, że w Europie, nawet w kręgach naukowych, ta sprawa ta nie budzi nadal zainteresowania – powiedział.

Kiedy koniec śledztwa?

Jak przypomniał śledztwo w sprawie katastrofy zostało przedłużone do końca przyszłego roku. – Takie póki co mamy plany dowodowe, ale absolutnie nie twierdzę, że jest to graniczna i finalna data – zaznaczył.

Co – oprócz ekshumacji – planują śledczy? Prokuratura zaplanowała inwentaryzację wraku Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku – poinformował prok. Krzysztof Schwartz.

– Nie jest niczym odkrywczym stwierdzenie, że część z tych dowodów znajduje się na terenie obcego państwa. Partner jest trudny. Jak państwo wiecie tych dowodów w dalszym ciągu nie mamy. Czynimy zabiegi by je pozyskać, ale tylko takie, na jakie pozwala nam prawo. Czynione są zabiegi na arenie dyplomatycznej – mówił z kolei Pasionek.

Taki to zdeformowany prokurator Pasionek.

cw4yeq0w8aqbbya

Stosunek Donalda Trumpa do NATO i Rosji jest wyraźnie sprzeczny z naszymi interesami – mówi były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego prof. Roman Kuźniar.

prof-kuzniar

Paweł Wroński: Spodziewał się pan wygranej Donalda Trumpa w amerykańskich wyborach prezydenckich?

Prof. Roman Kuźniar, Uniwersytet Warszawski, b. doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego ds. bezpieczeństwa, b. prezes Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych: Trudno było się spodziewać, bo sondaże pokazywały co innego. Ale w tym przypadku ta wygrana była prawdopodobna. Mimo renomy amerykańskich ośrodków badania opinii publicznej należało brać pod uwagę niedoszacowanie tego typu kandydata.

Cóż, widać teraz wyraźnie, że Barackowi Obamie nie udało się przeprowadzić zapowiadanej zmiany, powstrzymać wewnętrznej degeneracji Ameryki jako kraju. I za to zapłaciła kolejna kandydatka Demokratów.

Obama jednak po kryzysie ustabilizował gospodarkę amerykańską, zmniejszył bezrobocie.

– To prawda, ustabilizował ją, ale kosztem przeciętnego Amerykanina. Ci, którzy za kryzys odpowiadali, praktycznie nie zostali w żaden sposób ukarani. Wall Street i okolice dzięki Obamie uratowali głowy, bo prezydent nie potrafił się z nimi zmierzyć.

Skoro obamowska obietnica zmiany nie została zrealizowana, to Amerykanie postawili na jeszcze większą zmianę skierowaną generalnie przeciw elitom.

(TUPECIK SIĘ ODKLEIŁ… UPS… ALE W KRAJU KUKURYDZY TO WYGLĄDA NAWET NATURALNIE)

cw19qdxweaa_wi3

Analitycy mówią, że przez świat przechodzi fala populizmu: Orban, Kaczyński, Trump… Na ile jest to teoretyczna kreacja, a na ile ten proces faktycznie istnieje?

– Te zwycięstwa wyborcze są różne, to bardzo różni politycy, ale mają wspólny mianownik. Ich wygrana pokazuje trudność w sprostaniu ludzkim oczekiwaniom przez system demokratyczny. Część ich interesów jest nie do zaspokojenia, ale politycy demokratyczni nie mają odwagi powiedzieć wyborcom: „Tego nie da się zrobić”.

W demokratycznych rządach nastąpiło zaburzenie równowagi. Powstała przewaga w realizacji interesów gospodarczych i finansowych w stosunku do polityki realizacji interesów różnych grup społecznych. Dotyczy to szczególnie Ameryki.

Moim zdaniem siły liberalne w czasach globalizacji były zbyt pewne siebie, szły zbyt ostro, szczególnie w sferze kulturowej i obyczajowej. Społeczeństwa nie były do tego przygotowane. W pewnym momencie tradycyjny elektorat się zrewolucjonizował. Podam historyczny przykład. Szach Iranu Reza Pahlavi przeprowadzał gwałtowną modernizację kraju, Iran aspirował do pozycji piątej potęgi świata. Była to jednak niejako modernizacja przymusowa. I co? Skończyła się rewolucją ajatollahów.

Obecna ekipa rządząca Polską dość przyjaźnie wypowiadała się o Trumpie, wielu polityków oraz mediów związanych z PiS wręcz mu kibicowało. Czyli jego prezydentura nie musi być niebezpieczna, ale może otwierać nowe perspektywy dla obecnego rządu?

– W sferze ideowej w polityce partii rządzącej i środowisk opiniotwórczych istnieje głębokie powinowactwo duchowe ze środowiskiem Trumpa. Wszystko jednak może się rozbić o politykę zagraniczną i bezpieczeństwa. Stosunek Donalda Trumpa do NATO i Rosji jest wyraźnie sprzeczny z naszymi interesami.

cw1wzntxaauvql3

Dla Jarosława Kaczyńskiego nie są problemem prorosyjskie ciągoty Viktora Orbana. Z drugiej strony Trump, który mówi, że solidarność NATO nie może polegać tylko na tym, że USA bronią Europy, a ta nie chce wydawać pieniędzy na zbrojenia, nie jest irracjonalny.

– Absolutnie zgoda. Po stronie Europy wysiłki na rzecz obronności powinny być większe. Polska zresztą nie ma sobie nic do zarzucenia, bo wydajemy 2 proc. PKB na obronność. Tyle że Trump mówił coś innego, że NATO jest archaiczne i że USA nie powinno bronić tych sojuszników, którzy nie wydają dostatecznie dużo na obronę. To niebezpieczne, bo podważa automatyzm art. 5 traktatu waszyngtońskiego o kolektywnej obronie.

Sugeruje pan, że rząd PiS, który skonfliktował się z Niemcami, a ostatnio z Francją, teraz nie może być pewny strategicznego sojuszu z USA?

– Naprawdę trudno powiedzieć, jak to się rozwinie i jaką politykę Trump będzie chciał prowadzić. Gdyby nie miał prorosyjskich wypowiedzi i przedstawiał inny stosunek do NATO, dla obozu rządzącego Polską sytuacja byłaby fantastyczna. Przypominałaby połowę ubiegłego dziesięciolecia, gdy byliśmy na wojence z Europą, ale mieliśmy parasol ze strony administracji USA i prezydenta George’a Busha.

Teraz pole manewru jest mniejsze, bo nie ma pewności, że ten parasol będzie, i to mimo ideowej bliskości PiS z ekipą Trumpa. Natomiast konflikt z Unią Europejską i ważnymi jej krajami narasta. Wniosek? Po wyborach w USA ten rząd, ta władza, prezes z Żoliborza powinni stać się bardziej odpowiedzialni, bo kredyt na nieodpowiedzialność się wyczerpał.

cw1ht-zviaqrcds

Krzepiące. Twierdzi Pan, że wygrana Trumpa może być asumptem do bardziej odpowiedzialnej polityki ze strony obozu PiS.

– Powinno tak być, ale przyznam, że ja w taką odmianę specjalnie nie wierzę. Bo w obecnej ekipie widać silny prymat interesów partyjnych nad interesem Polski.

cw1hy7quoaaje8x

tusk

Tusk: UE pozostaje silnym i niezawodnym partnerem. Oczekujemy tego samego od USA i nowego prezydenta

Szanując demokratyczny wybór Amerykanów zdajemy sobie sprawę z nowych wyzwań, które te rezultaty przynoszą. Dobrze pamiętać siłę zachodniej wspólnoty: Niemcy, Włosi, Polacy, Hiszpanie – każdy naród UE pomagał budować Amerykę. Ameryka przchodząc nam na pomoc w najtrudniejszych chwilach XX-wieku, USA pomogły budować Unię. Nasze związki są silne. Nikt ich nam nie zabierze, tak jak nie zabierze nam wspólnych wartości – mówił w Brukseli Donald Tusk.

Tusk: USA i Europa nie mają innego wyjścia niż współpraca

Wydarzenia ostatnich dni i miesięcy powinny być ostrzeżeniem, dla wszystkich tych, którzy wierzą w liberalną demokracją. To oznacza, że powinniśmy wreszcie zacząć działać i przywrócić poczucie kierunku, porządku. Też w globalnym kontekście: zwłaszcza gdy rozmawiamy o handlu, migracji czy bezpieczeństwa. USA i Europa nie mają innego wyjścia, niż tylko wspólpracować.

Tusk: Nie wierzę, że jakikolwiek kraj teraz może być wielki w izolacji.

Słuchałem z uwagą wezwania prezydenta-elekta do jedności. Ja z kolei wzywam do transatlantyckiej jedności. Nie wierzę, że jakikolwiek kraj teraz może być wielki w izolacji. Wierzę, że USA mogą i będą współpracować. To nasz wspólny interes. UE jest silnym i niezawodnym partnerem i takim pozostanie. Oczekujemy tego samego po Ameryce i jej nowym prezydencie.

Joanna Szczepkowska: nie mogę odrzucać zaproszenia ze strony KOD-u

84wktkqturbxy9mymqzzjc2mtk2mtlim2fkztjmzdmwmdhimwnkntdhoc5qcgvnk5udasztzqkqzqf_kwxnaxtnabyvb9kyl3b1bhnjbxmvturbxy8xndbimwnmztdmmgfjntjlzgmwmtbknza5nzhlodrizs5wbmcawga

– Polska nakręciła się siłą napędową szaleństwa – powiedziała dziś pod siedzibą kancelarią premiera Joanna Szczepkowska, która przekręciła licznik KOD, odliczający dni od niewydrukowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego przez Beatę Szydło. – W tej chwili sytuacja w Polsce jest na tyle niebezpieczna, że nie mogłam odrzucić zaproszenia KOD – tłumaczy aktorka i publicystka w rozmowie z Onetem. Pytana z kolei o zwycięstwo Donalda Trumpa mówi wprost: Ameryka pomyliła showmana z politykiem.

cw1jbmhxaaavrpu

Waldemar Mystkowski pisze o stosunkach dyplomatycznych PiS.

zagraniczne

Polityka zagraniczna PiS coraz bardziej legnie w gruzach. I nie ma szans na jej sensowną odbudowę, bo na budowniczego nie nadaje się szef dyplomacji Witold Waszczykowski, a prezesa PiS to specjalnie nie obchodzi, bo ma dalsze plany trzęsień, dewastacji.

Epicentrum wstrząsów znajduje się na Nowogrodzkiej, lecz fale sejsmiczne sięgają daleko. Oto trzy przykłady z ostatniej doby. W Moskwie Władimir Putin przyjął listy uwierzytelniające od 19 nowych ambasadorów, w tym ambasadora RP w Rosji Włodzimierza Marciniaka. Jest to rutyna, ale Polak nie został tak potraktowany, czyli dyplomatycznie pogłaskany, lecz jako jedyny zrugany i potraktowany pod włos. Prezydent Rosji Marciniakowi powiedział, iż stosunki Polski z Rosją są dalekie od zadowalających. Przekładając to na normalny język – jest bardzo źle i Warszawa nie może liczyć na normalność. A więc politycy PiS mogą sobie pomarzyć o odzyskaniu relikwii kultu smoleńskiego, czyli złomu Tupolewa. Wszak miało być w tej sprawie gładko i przyjemnie. Na szczęście Putin nie zachował się, jak Andrzej Duda, który nie przyjął ślubowania od trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. Przecież prezydent Rosji mógł zachować się niedyplomatycznie, jak Duda – nie przyjąć.

cw1jugbwgaiegmo

Ta sama sprawa jeszcze ciekawiej przedstawia się z USA, bo tam nawet nie mamy ambasadora, który nie musi gratulować Donaldowi Trumpowi wyboru na prezydenta. Za to fale sejsmiczne poszły z Warszawy, bo otworzył usta Antoni Macierewicz i w swoim triumfalistycznym stylu powiedział: ”stosunki polsko-amerykańskie będą nie tylko bardzo dobre, ale jeszcze lepsze”. Stosunki bez ambasadora. Tak wygląda cnota dyplomatyczna PiS, nie mieć ambasadora do stosunków, ale mieć Macierewicza, który gwałci wszystkie relacje.

Najbardziej przykre dla nas fale sejsmiczne z Nowogrodzkiej dotarły do Brukseli, o czym przekonał się wicepremier Mateusz Morawiecki. Unia Europejska wstrzymała kurek z pieniędzmi, na razie 1 mld euro (4 mld zł), które przeznaczone miały być na budowę dróg. Oficjalnym powodem jest brak przetargów na inwestycje. W Brukseli nie przyjmują do wiadomości, iż PiS wyznaje zasadę uznaniowości. Dać swoim. Inny podtekst polityczny wstrzymania brukselskiego szmalu to konflikt Zachodu z PiS w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Jak twierdzi europoseł PO Adam Szejnfeld jest to włoski strajk ze strony UE, która będzie domagała się przestrzegania wszelkich procedur, aby nauczyć Nowogrodzką moresu.

Wstrząsów z Nowogrodzkiej będzie więcej, prezes PiS je zapowiada. Prowadzą do tego, że z Polską się coraz mniej liczą, bo kto chce mieć stosunki z krajem ruin?

emocje

Cały wywiad z B. Jancelewiczem (Polityka 7.11.2016)

cwz_ymnxaaafdc8

cwz_ymswqaaijat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s