Duda, Szydło na kolanach modlą się o wzrost gospodarczy jak za PO

Posted: 22 listopada 2016 in Polityka
Tagi: , , , , , , , , , , ,

cx0ckmgw8aamylp

PiS będzie musiał posadzić Ziobrę. Przynamniej dla pozorów. Ma 18 tys. zł na życie, ale znajduje 20 tys. zł, by zasilić konto wyborcze Solidarnej Polski. Kto? Kamil Piasecki, radny podkieleckiej gminy Zagnańsk. To dalszy ciąg finansowych zagadek partii Zbigniewa Ziobry, które opisał „Newsweek.

newsweek

Tydzień temu dziennikarze „Newsweeka” – Michał Krzymowski i Wojciech Cieśla – ujawnili, że partyjny kongres Solidarnej Polski „Nowe państwo, nowa konstytucja” w 2013 r. został zorganizowany za pieniądze Parlamentu Europejskiego przeznaczone na konferencję o klimacie. Według dziennikarzy OLAF – unijna agencja ds. przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy – w podobnej sprawie wszczęła śledztwo w Danii. Tam pieniądze zamiast na sympozja i warsztaty wydano na kampanię Duńskiej Partii Ludowej. W przypadkach obu partii chodzi o korzystanie z pieniędzy europejskiej partii MELD (Movement for a Europe of Liberties and Democracy).

Krzymowski i Cieśla prześledzili konferencję klimatyczną „Solidarnej Polski”. Ustalili, że do klimatu nawiązywały na niej jeden baner z napisem „Stop konwencji klimatycznej” i „dwa stojaki w holu”.

Solidarna Polska już po pierwszym tekście zagroziła „Newsweekowi” pozwem. Zażądała też sprostowania. Twierdzi, że wszystkie projekty finansowane przez MELD były akceptowane przez tę partię i drobiazgowo przez nią kontrolowane.

JEDYNIE SŁUSZNA NAUKA TO U OJCA DYREKTORA PRZECIEŻ JEST, PRAWDA? 

cxztwccxgaa4bq7

Szef „Solidarnej Polski”, wicepremier, prokurator generalny-minister sprawiedliwości od tygodnia w sprawie tych zarzutów milczy. Poniedziałkowy „Newsweek” opisuje, że Ziobro na pytania o konferencję sprzed trzech lat reaguje tylko uśmiechem. A „oblewa się pąsem i wychodzi bez słowa”, gdy pada pytanie, skąd jego rodzina wzięła 400 tys. zł na darowizny dla jego partii.

Przed tygodniem „Newsweek” ujawnił, że rodziny polityków „Solidarnej Polski” były bardzo szczodre dla ugrupowania Ziobry. Np. jego własna rodzina, w ciągu dwóch i pół roku przekazała partii 437 tys. zł. Bliscy Tadeusza Cymańskiego – 115 tys. zł. Datki przekazały m.in. córki europosła. Cymański spekuluje, że może wzięły pożyczki. Pieniądze wpłacili też asystenci polityka. A także współpracownicy i rodzina Jacka Kurskiego, w tym jego matka, syn i córka studentka – w sumie ponad 230 tys. zł.

MIESZKASZ NA ŚLĄSKU??? WEDŁUG PiS JESTEŚ POTENCJALNYM WROGIEM POLSKI. BRAWA DLA ŚLĄZAKÓW, KTÓRZY GŁOSOWALI NA PiS

cxzwoeewiaa_5pb

Rok rządu PiS

Poniedziałkowy tygodnik opisuje kolejne kontrowersyjne wpłaty. 29-letni Kamil Piasecki, asystent ówczesnego europosła Jacka Włosowicza i członka sztabu wyborczego, wpłacił przed eurowyborami na konto sztabu Solidarnej Polski 20 tys. zł. „Newsweek” zajrzał do jego oświadczeń majątkowych, ale tych 20 tys. zł nie może się doliczyć. Między styczniem a wrześniem 2014 r. Piasecki zarobił ok. 20 tys. zł jako asystent Włosowicza i 4 tys. jako kurator w kieleckim sądzie. Dieta radnego to 5 tys. zł dochodu. W sumie Piasecki deklaruje w tym czasie 29 tys. dochodu. Udaje mu się oszczędzić 11 tys zł.

Wynika z tego, że na życie zostaje mu 18 tys. zł. „Newsweek” próbuje ustalić, skąd wziął 20 tys. zł na partyjną darowiznę. Piasecki wyjaśnia, że jest kawalerem, nie ma dzieci, mieszka z rodzicami i znalazł u nich wsparcie i zrozumienie – więc wspomógł partię.

Posłanka PiS od deportacji ateistów i wszystkich nie popierających PiS Beata Mateusia-Pielucha jest sławna na całym świecie. Głupota i chamskość uczyniła z niej „gwiazdę”.

bbc

PROSIMY O DUŻY UŚMIECH.

cxz4se1weaapc7k

Wojska Obrony Terytorialnej są przygotowywane do przemocy wobec Polek i Polaków. Trwają prace nad galowym umundurowaniem dla wojsk obrony terytorialnej. Według oświadczenia MON ma ono nawiązywać do mundurów „żołnierzy wyklętych”. Nie słyszałem, aby żołnierze antykomunistycznego podziemia dysponowali jakimkolwiek umundurowaniem galowym, ale najwidoczniej na potrzeby OT trzeba je stworzyć.

galowe

OT ma nawiązywać do legendy „żołnierzy wyklętych” jako tych, którzy walczyli do końca wierni żołnierskiej przysiędze, mimo że zostali z niej zwolnieni.

Nie jest to historyczna prawda, nie byli to bezrozumni straceńcy. Mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” zdał oddział, ukrywał się i został aresztowany, mjr Hieronim Dekutowski „Zapora” usiłował się przedostać do Anglii, widząc bezcelowość walki. Mit bezkompromisowych „wyklętych” ma jednak budować nowe społeczeństwo „jasnych podziałów”. Takie, w którym kompromis jest zbrodnią, a jakiekolwiek wątpliwości są wyrazem słabości i uleganiem wrogiej propagandzie.

GOTOWY DO POKONANIA SPECNAZU.

cxzrnqyxuaa-buu

Tej wizji historii zdaje się patronować prezydent Andrzej Duda, który podczas pogrzebu „Inki” i „Zagończyka” stawiał ich postawę w kontrze do ideologii III RP. Mordercy „Inki” i „Zagończyka” rządzili w PRL-u, a według Dudy po 1989 roku tylko „teoretycznie nie”. Podczas obchodów rocznicy powstania warszawskiego niektóre media prawicowe wręcz przeciwstawiały „wyklętych” środowiskom akowskim, które po zakończeniu wojny wyszły z konspiracji i godząc się na mniejsze lub większe kompromisy z władzą, rozpoczęły pracę na rzecz odbudowy kraju.

Bredzenie Macierewicza.

macierewicz

– Jak na razie zgłosiło się 10 tys. ochotników do WOT, spośród których będzie dopiero realizowany nabór. Nie każdy, kto się zgłosi, zostanie przyjęty. Wśród tych elementów selekcji bardzo ważnym będą wszystkie kwestie związane z bezpieczeństwem państwa, wśród których także znajduje się obowiązek zawieszenia i zrezygnowania z dotychczasowej przynależności politycznej, jeżeli któryś z ochotników takie zaangażowanie za sobą miał. Polska armia jest apolityczna. Tak, jak dla całej armii polskiej, tak samo dla WOT jedyną partią jest Polska, naród, patriotyzm.

cx0kt70xaaalhxf

Macierewicz: WOT w pierwszym etapie nie będą wyposażane w śmigłowce

Jak mówił Antoni Macierewicz na konferencji, pytany o śmigłowce i deklarację, którą składał w Mielcu i Świdniku, że na koniec roku wojsko może dostać maszyny do ćwiczeń, także w kontekście listu od ministra Kownackiego do komisji senackiej:

„To być może, ale ten list był wystosowany ponad tydzień temu. Sytuacja od tego czasu uległa zmianie. Zgodnie z moimi przewidywaniami i zobowiązaniami, jakie uzyskałem wtedy, gdy przewidywałem taką możliwość od producentów, zapewniono mnie, że jeżeli dojdzie do kontraktu, bo jesteśmy w trakcie negocjacji, nic nie jest rozstrzygnięte… M.in. dlatego, w jednej z moich wypowiedzi powiedziałem, że to sprawy jeszcze nieaktualne. Ten fragment odpowiednio spreparowany służył jednej ze stacji medialnych do powiększania chaosu, który starają się czasami niektóre środowiska wytworzyć wokół różnych kwestii, w tym także problematyki śmigłowców. WOT w pierwszym etapie nie będą wyposażane w śmigłowce. Zamykam ten temat na tym poziomie, ale producenci zobowiązali się, że maszyny do szkolenia będą dostępne”

SPECNAZ TO PRZY TYM PIKUŚ.

cx0gwsdwqaimp3

– Mamy demokrację Kiepskich. Rzeczywistość przelała się z ekranu do realu. Główni aktorzy tego kiepskiego przedstawienia robią to, co chcą, według zasady: jak to nie można, skoro można? – mówi szef Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński w wywiadzie dla „Newsweeka”.

rzeplinski

Rzepliński powiedział „Newsweekowi”, że o kryzys w TK pytali sędziowie w Tajpej, podczas niedawnej międzynarodowej konferencji. – Interesują się nami, bo byliśmy kimś – mówi prezes. Jak wspomina, w maju wietnamscy sędziowie mówili mu: „Byliście dla nas latarnią morską”. – Tylko ten, kto wie, jak długą i poszarpaną linię brzegową ma Wietnam, rozumie, co to znaczy być dla Wietnamczyków latarnią morską – mówi Rzepliński. Zaznacza, że już nią nie jesteśmy.

Demokracja Kiepskich

– Mamy już dyktaturę? – pyta dziennikarska „Newsweeka”. – Mamy demokrację Kiepskich. Rzeczywistość przelała się z ekranu do realu. Główni aktorzy tego kiepskiego przedstawienia robią to, co chcą, według zasady: jak to nie można, skoro można? – tłumaczy prezes.

Rzepliński tłumaczy ryzyka związane ze zwiększeniem kompetencji prokuratorów, którzy będą mogli podważać przebieg procesów sądowych: – Nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w którym ważny funkcjonariusz polityczny z terenu stwierdzi: sąd wydał zły wyrok, zniszczył naszego człowieka, doprowadził go do bankructwa. I choć sędzia bronił tylko wolnego rynku, okaże się winnym.

Zaznacza jednak, że jeśli choć  jeden sędzia w TK zostanie wierny swej roli, to nie przejmą jej prokuratorzy. – Sędzia [Trybunału Konstytucyjnego] z mocy konstytucji jest nieodwoływalny, a prokurator generalny dziś  jest, jutra nie ma.  Wystarczy jeden telefon do głowy państwa i do szefa rządu – komentuje prezes TK.

cxzpt8xxaae80en

Nie władza zapłaci

Rzepliński mówi też, że ma nadzieję, że gdy w grudniu jego kadencja dobiegnie końca, władza nie będzie go nękać, bo koszty byłyby politycznie zbyt duże.

W niedzielę szef Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński otrzymał nagrodę im. Teresy Torańskiej w kategorii działalność społeczna. Drugim laureatem w tej kategorii został też Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, jednak wyróżnienia nie przyjął, żeby nie być posądzonym o brak bezstronności.

PILNA DEPESZA Z IZRAELA.

cx0jbjfxuaamusm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s