Duda na usługach. 13 grudnia protest, Polska ma dość groteskowej partii kurduplów, PiS, żeby była jasność w temacie

Posted: 30 listopada 2016 in Polityka
Tagi: , , , , , , , , , , , ,

listopad30

Solenizant na usługach.

czasem

Adam Szostkiewicz (szostkiewicz.blog.polityka.pl) nie wierzy w winę Józefa Piniora.

adam-szostkiewicz

Nie wierzę służbom specjalnym i prokuratorom podlegającym rządowi PIS w żadnej sprawie o wymiarze politycznym. W sprawie Józefa Piniora wierzę Frasyniukowi. Dla Władka (znamy się z I Solidarności)  Józef Pinior to osoba krystalicznie uczciwa.

Póki nie zobaczymy dowodów rzekomych przestępstw korupcyjnych, taka jest prawda. Nawet jak zobaczymy, to mogą być sfabrykowane. Któraś z zatrzymanych w sprawie Piniora osób może się zaprzedać śledczym.

Boże, jakie to ponure. Zbliża się kolejna rocznica stanu wojennego. I jednego z bohaterów tamtych czasów próbuje się zdyskredytować metodami, jakie wciąż pamiętam z przesłuchań przez SB. Szukanie haków na przeciwników politycznych. Jak nie obyczajowych, to korupcyjnych. Do tego doszliśmy po roku rządów PiS.

Kto następny? Wkrótce się okaże. Bo to jest realizacja przygotowanego planu eliminacji najdzielniejszych, najuczciwszych, najbardziej dla Polski zasłużonych ludzi. I w ogóle opozycji. PiS w swych szeregach może pomarzyć o takich ludziach. Nawet Jadwiga Staniszkis ich opuściła, widząc, co robią z Polską. Teraz PiS szykuje się do walki o przejęcie politycznej kontroli nad samorządami.

Wrocław ma silne tradycje samorządowe. Może został wytypowany jako kolejny, po Łodzi, polityczny poligon przed tymi wyborami. Na ile społeczność lokalna gotowa jest bronić swych liderów przed represjami w majestacie prawa? Mam nadzieję, że wrocławianie obronią samorządność, Pinior zostanie oczyszczony z zarzutów, a PiS się na jego sprawie ostro przejedzie.

Właściwy człowiek na parszywe czasy, jakie obecnie mamy. STAWICIE SIĘ NA WEZWANIE WŁADKA?

cyd7u4fxaaa296d

Nie wierzy Magdalena Środa.

magdalena-sroda-7

Nie wierzy największy jego przyjaciel Władysław Frasyniuk.

frasyniuk-2

– „Pamiętamy Barbarę Blidę, teraz może być jeszcze gorzej” – powiedział w TVN 24 Władysław Frasyniuk, nawiązując do wczesnoporannych zatrzymań na Dolnym Śląsku. CBA zatrzymało 11 osób w związku z podejrzeniem korupcji. Jedną z nich jest były senator PO Józef P., który jest podejrzany o przyjęcie łapówki i płatną protekcję. – „Zatrzymanie Józefa P. przypomina zatrzymanie Barbary Blidy. Niech to będzie ostrzeżeniem. Każdy dziś może być Józefem P. albo Józefem K.” – podkreślił Frasyniuk. Jego zdaniem, były senator i legenda dolnośląskiej „Solidarności” Józef P. to „człowiek ogromnie zasłużony, to bohater Polski, uczciwy wewnętrznie”.

Piotr Baczyński z Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Poznaniu ujawnił, że byłemu senatorowi postawiono dwa zarzuty korupcyjne – chodzi o przyjęcie korzyści majątkowych w wysokości 40 tysięcy złotych oraz 6 tysięcy złotych. Wiadomo, że dziewięć osób zostało zatrzymanych w związku z wręczaniem łapówek, a dwie w związku z ich przyjmowaniem.

Władysław Frasyniuk negatywnie ocenił obecną sytuację w kraju i apelował o udział w protestach. „Mamy dewastację w Trybunale Konstytucyjnym, który ma bronić Polaków, mamy dewastację w szkołach” – wyliczał. – „Przyjdźmy 13 grudnia na wielką manifestację w obronie wolności. Apeluję do kobiet spod czarnych parasolek, do Mateusza Kijowskiego, do sędziów. Wolności nie oddamy. Nie damy się podzielić” – przekonywał.

Na pytanie o ocenę krytycznych słów ministra Piotra Glińskiego pod adresem „Wiadomości” powiedział, że ma szacunek dla Glińskiego, bo TVP jest teraz gorsza niż w stanie wojennym – stwierdził Frasyniuk.

A więc protest 13 grudnia.

strak-obywatelski

Sytuacja się powtarza, bo 28 lat temu ta sama sytuacja.

cydw_zkwqaax7h2

TO DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY NIE PRACUJĄ CIĘŻKO. Musimy Was zasmucić, nie należy Wam się 30 tys. zł wolnych od podatku

cyd1kgcxuaa85us

TO JUŻ NIE WRÓBELEK. TO WRÓBEL! ZAPYTAM WAS SZCZERZE, MA RACJĘ?

cyd_q3bxcaadolc

CZY RZĄD PAMIĘTA O WSZYSTKICH POTRZEBUJĄCYCH?

cyc87ttwgaaouoc

Morawieckiemu wszystko Lotto.

tojest

Atmosfera Dnia Podchorążego skłoniła – znanego z ostrych komentarzy na temat bieżącej sytuacji w Polsce – płk Adam Mazgułę do sformułowania listu otwartego do polskich żołnierzy. W rocznicę powstania listopadowego pułkownik zatroskany stanem polskiej armii pokazuje poważne analogie: wtedy, w 1830 r. też było wojsko – mówi. Polskie wojsko, tyle tylko, że dowodzone przez okupanta – w osobie księcia Konstantego. Tej armii żyło się komfortowo. Wojsko się bawiło. Jak teraz. Na ulicę musieli wyjść podchorążowie… Czy teraz to musi się powtórzyć? – pyta zdesperowany pułkownik. Poniżej publikujemy jego list otwarty:

plk-adam-mazgula

Szef Sztabu Generalnego WP generał Mieczysław Gocuł,
Dowódca Generalny RSZ gen. broni Mirosław Różański,
Generałowie, Oficerowie, Podoficerowie i Żołnierze Wojska Polskiego!

Nocą 29 listopada 1830 roku słuchacze Szkoły Podchorążych Piechoty zdobyli Belweder, siedzibę rosyjskiego dowódcy polskiej armii – Wielkiego Księcia Konstantego. Rocznica tej nocy, która rozpoczęła Powstanie Listopadowe, obchodzona jest we wszystkich wojskowych uczelniach jako Dzień Podchorążego. Obchodzimy dzień chwały niepodległej ojczyzny i polskości. Dzień dumy, że nawet grupa podchorążych, niekoniecznie wysokich oficerów, może dać sygnał do niepodległego zrywu zrzucenia kajdan w drodze do wolności.

Dzisiaj sytuacja w Polsce wcale nie jest dobra. Władzę demokratycznie przejęła partia Prawo i Sprawiedliwość, która pod hasłem „dobrej zmiany” zdecydowała się na rewolucję w kraju. W ciągu zaledwie roku, pod hasłami reformy, dokonano zamachu na wolności i prawa obywatelskie. Niebywałe upolitycznienie wszystkiego, co się da upolitycznić, zwalnianie ludzi kompetentnych dla zastąpienia ich tzw. „misiewiczami”, zamach na szkolnictwo, na historię, w tym również Sił Zbrojnych Wojska Polskiego, histeria smoleńska, zniszczenie służby cywilnej i wiele innych działań budzi niepokoje społeczne.
Najważniejsze jednak jest to, że przy Panów cichej zgodzie dokonuje się zamach na Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, na którą przysięgali wszyscy służący w Polsce żołnierze. Pozwolę sobie przypomnieć, że przysięgaliście Narodowi Polskiemu i Konstytucji.

Tymczasem, wybrane władze nie mają prawa niszczyć dokumentu podstawowego naszego państwa, zgodnie z którym przejęli tę władzę. Na dodatek wojsko bierze czynny udział w zakłamywaniu historii, poprzez odrzucenie jej w częściach niepasujących do oficjalnej propagandy partii rządzącej. Wojsko pod Panów dowództwem kierowane jest w stronę „obłędu smoleńskiego”, który staje się przy waszym udziale religią narodową, skierowaną przeciw wszystkim, kto nie w partii rządzącej lub Kukiz15.

Za Waszym przyzwoleniem w Polsce odradza się faszyzm i nacjonalizm. Pozwalacie wyprowadzić kosztem wojsk operacyjnych 50-tysięczną armię spod kontroli wojska do celów wiadomych tylko ministrowi, który jak wierzyć przekazom medialnym, jest od lat zdrajcą polskich wartości narodowych. Stworzyliście system niepewności służby dla żołnierzy. Kpicie sobie z ich praw, majstrujecie przy ustawach emerytalnych wojska, upokarzając swoich żołnierzy. Osobną sprawę stanowi całkowita uległość wobec klerykalizacji armii. Minister, przy Waszej obecności, deklaruje, że wojsko ma być wyznaniowe i do obrony chrześcijaństwa, a Wy bez słowa przytakujecie i fotografujecie się dumnie w mundurach Polskiej Armii z tym nie wiadomo komu służącym człowiekiem.

Szanowni Panowie! Rozumiem, że czekacie, aby odezwał się zwykły żołnierz dla ochrony swojego honoru. Tak jak kiedyś zrobili to podchorążowie, bo oficerom nie chciało się przestać brylować wśród panienek rosyjskiej arystokracji Księcia Konstantego.

Ja, zwykły żołnierz rezerwista, w Dniu Podchorążego, wzywam Was do okazywania szacunku dla każdego Obywatela Rzeczypospolitej Polskiej, przedstawiciela Narodu Polskiego, któremu przysięgaliście – każdego, bez względu na sort i czas, w którym się urodził!

Wzywam do przeciwstawienia się łamaniu Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, w tym do ochrony Trybunału Konstytucyjnego, jako gwaranta jej przestrzegania.

Wzywam Was do interwencji w sprawie obrażania munduru, do poszanowania naszej historii i umacniania wojska.

Wzywam Was do odrzucenia ideologii wiary smoleńskiej i zachowania świeckości armii!

Z żołnierskim pozdrowieniem!

Adam Mazguła

Waldemar Mystkowski ocenia wyjazd Beaty Szydło do Londynu.

szydlo-i-jej

Media brytyjskie londyńską wizytę rządu Beaty Szydło u premier Wielkiej Brytanii Theresą May zauważyły, ale nie było żadnego entuzjazmu, a nawet poprzez znamienny angielski chłód można oceniać, iż tylko dlatego nie potraktowano jej krytycznie, iż sytuacja polityczna nad Tamizą nie jest też ekscytująca.

Były to pierwsze takie konsultacje Polski i Wielkiej Brytanii, ale dlatego, że z rezydentką 10 Downing Street nikt z Unii Europejskiej nie chce oficjalnie rozmawiać przed określeniem warunków Brexitu, tj. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Ten temat w mediach brytyjskich jest depresyjny, a rząd Szydło nie bał się autodestrukcji, bo znajduje się w podobnej sytuacji. Cóż! – pozostaje zamknąć oczy, rzucić się głową do przodu, a nuż jest woda w basenie. Taki pisowski „nuż w wodzie”.

Jak postrzegany jest ten akwen przez stronę brytyjską i polską może świadczyć konferencja prasowa, o której pisze zgryźliwe dziennikarz „The Guardian”: na  konferencji prasowej na Downing Street wystąpiła połowa polskiego rządu i tylko jeden ważny Brytyjczyk – David Davis, minister ds. wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE.

Basen, do którego skoczył polski rząd, okazał się kałużą. Czy premier polskiego rządu w związku z tym boli głowa od tego skoku? Spotkały się dwa przegrane kraje w Unii Europejskiej. Wielka Brytania sobie z tym poradzi, wynegocjuje warunki, jakby nie wyszła z UE, ale Polska ze zmarginalizo0waniem raczej nie, chyba że pisowski rząd Szydło zostanie szybko zastąpiony gabinetem bardziej światłym na współpracę i demokrację.

Brytyjczycy nie mieli złudzeń, kto do nich przyjechał. W tymże „Guardianie” piszą: „Spoufalanie się z prawicowym, ksenofobicznym rządem nie pomaga Wielkiej Brytanii w odbudowie wizerunku kraju otwartego i przyjaznego dla Europy, ale cóż, żebrakom nie wolno kaprysić.”

Polskę reprezentują tacy ksenofobi, jak Szydło i połowa rządu, jaka pojechała do Londynu konsumować obopólną przegraną. Co załatwiono podczas tej wizyty? Nic ważnego. May i Szydło („Guardian” nadal): „trochę sobie pogawędziły o tym, jak to nienawidzą Rosjan. May udało się też ponownie sprzedać obietnicę wysłania 150 żołnierzy na wschodnią granicę Polski w taki sposób, że wyglądało to jak zupełnie nowe zobowiązanie.”

To są cytaty względnie pozotywne dla polskiego rządu, bo dziennikarz brytyjskiego dziennika Szydło nazywa wprost – marionetką. Wydawać by się mogło, iż opis wizyty rządu polskiego został zamieszczony w dziale satyrycznym bo istotnie materiał jest ironiczny.

Oby nie doszło do sytuacji, iż Polska będzie dla innych groteską, jak dla Alfreda Jarry: Polska, czyli nigdzie. Na razie na marginesie, a będzie nigdzie – poza UE, poza jej marginesem – w łapach rosyjskiego niedźwiedzia.

Kleofas Wieniawa ostro o „syndromie Barbary Blidy”.

pinior-i-ziobro

Komuniści nie złamali w stanie wojennym Lecha Wałęsy, a robili najbardziej nieprzytomne podejścia. Nie złamali wobec tego narodu polskiego.

Czy teraz mieliby złamać Józefa Piniora? PiS zastosował swoją klasykę z lat 2005-07, wówczas ich dziełem – a konkrenie: Zbigniewa Ziobry – była „Barbara Blida”.

Czy teraz dzieło zwać się będzie „Józef Pinior”?

Raczej nie. Kto jego miałby zastraszyć? Ledwie władający umysłem Zbigniew Ziobro, albo Mariusz Kamiński, drugi intelektualny mamrot?

Chciałem napisać: „zmierzamy…” Nie, nie zmierzamy, już jesteśmy w podobnym miejscu, jak w komunie. Wówczas była dyktatura ciemniaków. Teraz jest dyktatura ciemnoty. Bo jak się ma ktoś taki jak Ziobro do np. wybitnych prawników Ćwiąkalskiego, bądź Rzeplińskiego, albo mamrot Mariusz Kamiński do tychże?

Kaberecik.

Zmetaforyzuję. Gdyby Pinior zaniedbał się na jakiś czas i dorobił pcheł, to Ziobro byłby pchłą, która skacze po Pinorze. I to jest ta sytuacja.

Cytat z Władka Frasyniuka tyczący Piniora:

„To żywa historia „Solidarności”, człowiek, który od 30 lat funkcjonował we Wrocławiu i nigdy nikogo nie poprosił o pomoc w zatrudnieniu, czy to administracji rządowej, czy samorządowej. A przypominam, że całe życie za nieduże przecież pieniądze pracował na Uniwersytecie Ekonomicznym. Przez cały okres naszej znajomości realizował swoją największą pasję – pochłanianie kolejnych książek. Jeśli więc Zbigniew Ziobro ogłosiłby, że z biblioteki miejskiej zniknęła jakaś książka, to mógłbym pomyśleć, że może jest coś na rzeczy i Józek może mieć z tym coś wspólnego.”

cyc-5nbweaec07q

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s