PiS odwraca uwagę od oszustwa przy głosowaniu nad budżetem Polski

Posted: 5 stycznia 2017 in Polityka
Tagi: , , , , , , , ,

c1wfkr4xuaadrc7

• Na stronie Sejmu są już nagrania z trzeciej kamery w Sali Kolumnowej
• Prokuratura Okręgowa wydała zgodę na publikację materiału
• Nagrania pochodzą z kamery administrowanej przez Straż Marszałkowską
– Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie stwierdza przeciwwskazań dla upublicznienia nagrań z monitoringu posiedzenia Sejmu z 16 grudnia 2016 r. – czytamy w komunikacie prok. Michała Dziekańskiego. Materiał z trzeciej kamery w Sali Kolumnowej znalazł się już na stronie internetowej Sejmu. Nagranie wideo nie posiada dźwięku. Posiedzenie w Sali Kolumnowej było transmitowane z dźwiękiem 16 grudnia, jego zapis jest dostępny w sieci, podobnie jak stenogramy.
PiS CHCE WYCISZYĆ TĘ KOMPROMITACJĘ. Wygląda na to, że złamali prawo, nie mieli kworum, ustalili budżet Polski niezgodnie z konstytucją.

c1zz9tkxgaa7v2n

Dlaczego głosowania odbyły się w Sali Kolumnowej?

Od 16 grudnia w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie opozycji – PO i Nowoczesnej – którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby. Protestowali też przeciwko zmianom w zasadach pracy dziennikarzy, domagając się zachowania dotychczasowych reguł. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową. Opozycja uważa, że głosowania były nielegalne, m.in. z powodu braku kworum. Marszałek zapewnił, że brała w nich udział wymagana w konstytucji liczba posłów.

Ile kamer znajduje się w Sali Kolumnowej?

W Sali Kolumnowej znajdują się dwie kamery, transmitujące w internecie przebieg obrad. Nagranie z głosowań 16 grudnia dostępne na stronach Sejmu zostało zarejestrowane za pomocą tylko jednej z nich. Jest także trzecia kamera. Jak twierdzi Kancelaria Sejmu, to „kamera bezpieczeństwa, administrowana przez Straż Marszałkowską”.

Dlaczego nagrania z kamery trafiły do prokuratury i na policję?

Prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające z zawiadomienia posłów PO i Nowoczesnej – o niedopełnienie obowiązków przez marszałka Marka Kuchcińskiego w całej sprawie. Zawiadomienia powołują się na art. 231 kodeksu karnego. Mówi on o tym, że funkcjonariuszowi publicznemu za przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków, którymi działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.

PODOBNO NAWET SMOKA MAJĄ ŚCIĄGAĆ Z KRAKOWA…

c1xdfaywiaae2xw

Co łyka żona Terlikowskiego?

c1xnofxwiaawfi2

MOCNA WYMIANA ZDAŃ W DOŚĆ INTERESUJĄCEJ KWESTII. ZASTANAWIAM SIĘ TYLKO, CO JEST PRZECIWIEŃSTWEM ŁYKANIA? KTOŚ WIE?

c1wxjhvxgaakpvb

Tajemnica posła zza pleców prezesa PiS. Czy Leonard Krasulski pacyfikował robotników na Wybrzeżu?

tajemnica

I CO WY NA TO? PAD na pewno podpisze.

c1wekacxuausuvy

Z materiałów IPN, do których dotarł „Fakt”, wynika, że od 23 października 1969 r. Krasulski był żołnierzem Ludowego Wojska Polskiego. Odbył służbę zasadniczą, awansował na kaprala, latem 1970 r. został żołnierzem zawodowym. W ciągu sześciu lat służby w 1. Warszawskim Pułku Czołgów w Elblągu doszedł do stopnia plutonowego.

Z wojska odszedł – pisze gazeta – w niejasnych okolicznościach w 1976 r., zdegradowany do szeregowca. On nie chce o tym mówić.

W grudniu 1970 r. żołnierze z jego jednostki pacyfikowali protestujących robotników z Wybrzeża. Krasulski twierdzi w „Fakcie”, że „odmówił wyjazdu, został w koszarach”.

Dyrektor warszawskiego oddziału IPN prof. Jerzy Eisler, badacz m.in. historii Grudnia ’70, mówi tej samej gazecie, że „niemożliwe jest, żeby niscy stopniem wojskowi mogli odmówić przełożonym i nie ponieść konsekwencji”. Wczoraj rzecznik IPN Andrzej Arseniuk stwierdził, że to wypowiedź wyrwana z kontekstu.

Krasulski we wtorek miał wyłączoną komórkę, nie było go w biurze. Według sekretarki „jest chory i najwcześniej wypowie się w środę”. „Fakt” przypomina, że Krasulski poznał Jarosława Kaczyńskiego w 1989 r., gdy pomógł mu zdobyć mandat senatora w okręgu elbląskim.

Wczoraj w regionie o sprawie było głośno. Edmund Krasowski, pierwszy szef IPN w Gdańsku, wcześniej działacz opozycji: – Gdy Antoni Mężydło w grudniu 1980 r. odmówił złożenia przysięgi wojskowej w szkole podchorążych w Legnicy, od razu odesłano go karnie z batalionu łączności do batalionu budowlanego. Skończył służbę na zasadzie żołnierza z poboru. Nie można było go bardziej „zdegradować”. Zawsze jest ślad, gdy się odmawia rozkazu. Jak było z panem Krasulskim? Niech sam powie.

Józef Gburzyński, działacz pierwszej „Solidarności”, w latach 1990-94 prezydent Elbląga, obecnie związany z PiS, dodaje: – Krasulski nigdy nie chwalił się tym, co robił w 1970 r. Jeśli był w wojsku, to nie było możliwe, żeby odmówił rozkazu pojechania na stocznię i nie trafił za to za kraty. Dodaje: – Był jeden taki przypadek, gdy pewien porucznik powiedział, że nie będzie strzelał do ludzi, i trafił do więzienia na cztery lata. Paczki mu woziłem.

Sprawy Krasulskiego nie chce komentować: – Jego przeszłość i jego problem. Niech każdy rozlicza się sam ze swoich grzechów.

Od dawnego opozycjonisty z Elbląga (prosi, by nie podawać jego nazwiska) usłyszeliśmy: – Dowódcą jednostki wojskowej, w której służył Krasulski, był płk Stanisław Majewski, który już nie żyje. Znałem go i w latach 80. mówił mi: „Kogo wy tam trzymacie w tej Solidarności ?”.

Inny dawny działacz „S” (też chce być anonimowy): – Po wprowadzeniu stanu wojennego organizowaliśmy w Elblągu podziemne struktury. Pamiętam, jak Leonard przybiegł na spotkanie i zadeklarował, że powiesi flagę związku na kominie browaru, w którym wtedy pracował. Mówiliśmy mu, że zaraz go za to zamkną, ale on nie słuchał i powiesił. Na dole czekało już SB, no i go od razu wsadzili. Dostał pięć lat więzienia, wyszedł po 1,5 roku, bo w lipcu 1983 r. była amnestia. Może w ten sposób chciał odkupić grzechy?

Informacja „Faktu” zbulwersowała rodzinę Zbyszka Godlewskiego, bohatera Grudnia ’70, który został zastrzelony w Gdyni. To jemu poświęcona jest „Ballada o Janku Wiśniewskim”. – To nie mieści się w głowie – powiedział „Wyborczej” jego brat Wiesław Godlewski.

Na stronie IPN są informacje o tym, że Krasulski w latach 1980-88 był rozpracowywany przez SB i MO. Informacji o służbie w LWP brak.

Tyle zostało z expose Premier Szydło.

c1vlmijxaaijwke

Waldemar Mystkowski pisze o ministrze zdrowia Konstantym Radziwille.

glupia

Ministrem zdrowia jest Świstak, a nie Radziwiłł

Resort zdrowia powinien być jak najmniej polityczny, bo zdrowie jest mało ideologiczne, a w zasadzie nie jest. Administrowanie zdrowiem narodu powinno się sprowadzać do pozyskiwania pieniędzy i ich najlepszym rozlokowaniem dla dobra wszystkim.

Źle się dzieje, gdy dochodzi do wyparcia zagrożeń, a nawet zaklinania, iż ich nie ma. Tak postapił minister Konstanty Radziwiłł, który zapytany przez dziennikarza TOK FM o zagrożenie życia Polaków smogiem, wzruszył ramionami, stwierdził, iż to „zagrożenie trochę bardziej teoretyczne”.

A co zagraża nieteoretycznie? Minister Radziwiłł: „styl życia, jaki przyjmujemy, jest wielokrotnie bardziej szkodliwy”. Gdy się ma coś do ukrycia, pierwszy służy do tego język. Uciekamy wówczas od konkretów, a ogólne kłamstwa zawijamy w sreberka, jak to zwykły czynić świstaki w miejskim slangu.

I takim świstakiem jest Radziwiłł, który szybciutko swoje historyczne nazwisko winien zamienić na brzmiące z pisowska: zawijanie kłamstw w sreberka. Otóż w raporcie WHO na liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Unii Europejskiej znalazły się aż 33 polskie. Mamy w skali kontynentalnej większość, nikt nam nie podskoczy w kwestii smogu.

A globalnie taki Pekin został „upokorzony” przez niewielkie miasteczko małopolskie Skała, w którym smogu na metr sześcienny wdychanego powietrza jest więcej niż w stolicy Chin. W ping-ponga z Chińczykami przegrywamy do zera, zaś w smogu wygrywamy i to zdecydowanie.

Ale Świstak Radziwiłł twierdzi, że Polacy nie umierają z powodu smogu, bo to tylko teoria, umieramy z papierosami w ustach. Jaka jest jednak prawda?

Otóż rocznie z powodu smogu umiera w Polsce całkiem duże miasto rodaków, bo aż 44 tys. przedwcześnie schodzi z tego świata. Jest to obliczone, przeciętna krajowa z powodu smogu jest zatrważająca. Otóż każdy z nas „oddaje” smogowi 9 miesięcy swego życia, o tyle krócej żyjemy. Te liczby przekładają się na jeszcze inne. Tyle mamy smogu na każdym kroku w kraju, że jeżeli nie palisz, to z powodu rakotwórczych substancji w powietrzu wdychasz ich tyle, jakbyś palił 7 papierosów dziennie.

Kłamca jest ministrem, a taki nie poda do wiadomości publicznej owej prawdy ze smogiem, bo trzeba coś z nią zrobić, zadbać, aby nie dochodziło do horroru ze zdrowiem każdego z nas, więc Radziwiłł woli być Świstakiem i prawdę zawijać pisowskie kłamstewka.

c1wbpbjxuaet1x8

TO JEST NAJWAŻNIEJSZY DZIŚ KOMUNIKAT. KLIKNIJMY WSZYSCY SERCE DLA MATEUSZA!

c1zaslsweaessxi

PiS POSUNIE SIĘ DO KAŻDEJ MANIPULACJI, ABY TYLKO ZNISZCZYĆ OPOZYCJĘ. NIE ULEGAJMY PROPAGANDZIE REŻIMU.

c1xujsowgaqix7x

PROPAGANDA PiS RUSZYŁA PEŁNĄ PARĄ. Perfidne i wyjątkowo plugawe metody. WNIOSEK: Jaka partia, takie metody.

c1xqadaxeaa12-s

CEL PiS-U TO ZNISZCZENIE LIDERÓW OPOZYCJI. ZA WSZELKĄ CENĘ. MÓWIĄC NIEPRAWDĘ, FABRYKUJĄC DOWODY, URUCHAMIAJĄC CAŁĄ MACHINĘ PROPAGANDY.

c1xrt8wwqae4vxv

POLSKA PiS – TAK SIĘ ODWRACA UWAGĘ OD ŁAMANIA PRAWA.

c1z2szkweaaptlc

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s