Błogosławiony Jarek Kaczyński, który nie począł nikogo, tylko się wzdął. Czekamy, aż wybuchnie mu ego, ale będzie smród, że hey

Posted: 13 stycznia 2017 in Polityka
Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

c1_pss0xaaaqxvu

JEST KOLEJNY DONOS NA TVN. PiS Z ŁATWOŚCIĄ WZNOSI SIĘ NA SZCZYTY ABSURDU.

c1_u0kpwiai0zic

Agnieszka Kublik rozmawia o sytuacji prawnej w Polsce z prof. Mikołajem Cześnikiem („Wyborcza”): Nie jesteśmy samotną wyspą, międzynarodowa opinia publiczna wie, że Trybunał Konstytucyjny to dziś fasada. Z budżetem mogą być podobne problemy…

moze-pis

Agnieszka Kublik: Marszałek Sejmu Marek Kuchciński otworzył posiedzenie Sejmu fortelem. Po upamiętnieniu chwilą ciszy zmarłych niedawno posłów zamknął posiedzenie do czwartku.

Prof. Mikołaj Cześnik, dyrektor Instytutu Nauk Społecznych Uniwersytetu SWPS: – Jeśli to był fortel, to jest to bardzo przykre. A które posiedzenie marszałek otworzył?

Są wątpliwości…

– PO, Nowoczesna i PSL uważają, że 16 grudnia nie zostało zamknięte 33. posiedzenie Sejmu. I że budżet nie został przegłosowany.

PiS twierdzi, że 34. A Senat przyjął budżet. Bez poprawek. Więc pewnie za chwilę wyląduje na biurku prezydenta…

– …który go podpisze, nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Czyli opozycja batalię o budżet przegrała.

– Na pewno przegrała Polska. Opozycja tego budżetu nie będzie uznawała. Podobnie jest z Trybunałem Konstytucyjnym – zasiadają w nim sędziowie, którzy zgodnie z wyrokiem tegoż Trybunału zostali wybrani wadliwie, bo na zajęte już miejsca. Sytuacja się niesłychanie skomplikowała. Na podstawie budżetu organa państwa będą podejmowały decyzje, które kiedyś mogą zostać uchylone. To spowoduje gigantyczny bałagan. Co będzie, gdy za trzy lata PiS przegra wybory i kolejny Sejm uzna ten budżet za uchwalony wadliwie? To może być ogromny problem dla inwestorów zagranicznych. Pieniądze lubią spokój i ciszę. Inwestorzy mogą zacząć Polskę omijać, bać się tu inwestować, ryzykować. Nasza sytuacja gospodarcza może się gwałtownie pogorszyć.

PiS proponuje, by to Trybunał Konstytucyjny skontrolował proces legislacyjny nad budżetem. To sprytne zagranie? TK najpewniej powie, że wszystko jest zgodne z konstytucją.

– To jest fałszywy legalizm. Np. Krzysztof Wyszkowski nie ma wyższego wykształcenia, nie może zasiadać w gremiach IPN. Problem? Nie, wystarczy zmienić ustawę. Trybunał też już został zmieniony. I może legalizować to, co się stało w Sejmie. Ale nie jesteśmy samotną wyspą, międzynarodowa opinia publiczna wie, że Trybunał to dziś fasada. Z budżetem mogą być podobne problemy…

Mam wrażenie, że PiS uwierzył w swoją narrację, że wygrali wybory i mogą wszystko, a opozycja to nieliczna grupa frustratów.

Na pewno jego wyborcy w to wierzą. Ten kryzys trwa od ponad roku. Co dalej?

– Nie widać, by coś się miało zmienić. Może PiS się troszkę cofnie.

W czym?

– Nie wiem, w jakimś drobiazgu. Bo wiosną osią konfliktu może być edukacja i strajk nauczycieli. Wiele wskazuje na to, że Jarosław Kaczyński to wie. Wojna w Sejmie i na ulicy o gimnazja to może być za dużo. Ale chyba już mało kto rozumie, co robi prezes PiS.

ANTONI CHCE ZRÓWNAĆ POMOC 3 OSOBOM Z POMOCĄ DLA SETEK TYSIĘCY DZIECI I STARCÓW? Ktoś tu upadł na głowę. I to mocno.

c2ac7-pw8amlwot

MISTRZ CIĘTEJ RIPOSTY! CZAPKI Z GŁÓW.

c2ahzwgxuaa5zlh

Paweł Wroński uważa, że demokracji jest coraz mniej, jak na lekarstwo.

WSTYD I JESZCZE RAZ WSTYD !!! Kielce i całe świętokrzyskie wstydzi się za pisowskiego wojewodę.

c2adk3_xeaagmsg

Demokracja parlamentarna w Polsce jest wygaszana

Istotą przegranego sejmowego protestu opozycji nie jest to, kto zyskał, ale jak to wpływa na losy kraju. Największym przegranym jest polska demokracja parlamentarna.

ile-brakuje

 Zawieszenie protestu w sprawie głosowania budżetowego 16 grudnia przez Platformę Obywatelską można rozpatrywać w kategoriach: kto zyskał, kto stracił.

PiS może odczuwać satysfakcję z wygranej. Przeforsował swoje rozwiązanie siłą, przegłosowując budżet blokowo, bez poprawek i dyskusji, najpierw w Sali Kolumnowej, potem w Senacie. Teraz lider PiS Jarosław Kaczyński oraz szef MSWiA Mariusz Błaszczak straszą protestujących posłów prokuratorem, 10-letnimi wyrokami i zaostrzeniem regulaminu Sejmu, tak by jednoznacznie zakazywał blokowania mównicy.

Kaczyński i PiS przekonują, że Polska obecnie ma głównie problem z opozycją, która musi „wrócić do cywilizowanych norm”. Każda partia rządząca ma „problem z opozycją”, partia totalitarna rozwiązuje problemy z opozycją groźbą więzienia lub więzieniem.

Opozycja może czuć się przegrana. Protest nie doprowadził do zrealizowania jej postulatu – by budżet uchwalony w wątpliwym trybie został ponownie przegłosowany. Po proteście PO, Nowoczesna i PSL – chwilowo scalone – pozostają rozbite, niezdolne do wspólnego działania, bez jasnego planu, poróżnione rywalizacją liderów.

Wygrały, przynajmniej na pewien czas, wolne media, których z powodu protestu PO, Nowoczesnej i PSL nie dotkną ograniczenia zaplanowane przez marszałka Marka Kuchcińskiego.

Ewidentnym przegranym pozostaje sam pisowski marszałek Kuchciński, który nierozważnymi decyzjami związanymi z nieregulaminowym wykluczeniem posła PO Michała Szczerby doprowadził do kryzysu, a potem nie był w stanie go rozwiązać. Zawiódł wszystkich posłów, a swoją nieudolnością szczególnie jednego – Jarosława Kaczyńskiego.

Dyskusja o polityce nie może jednak polegać na ocenie wedle wrażeń artystycznych. Istotą nie jest bowiem to, kto zyskał, ale – jak to wpływa na losy kraju. Diagnoza jest pesymistyczna. Największym przegranym jest system polskiej demokracji parlamentarnej.

Istotą parlamentaryzmu jest debata. Ścieranie się poglądów w imię interesu państwa. Rację może tu mieć rząd, opozycja, a nawet pojedynczy poseł, zwłaszcza wtedy gdy chodzi o pieniądze obywateli podatników. To czasami nie jest estetyczne, ale to sól demokracji.

PiS dowiódł, że do uchwalenia kluczowej ustawy, jaką jest budżet, opozycji nie potrzebuje. Po tym, co się stało, w każdej chwili, w dowolnym miejscu posiedzenie klubu PiS może się przekształcić w posiedzenie plenarne Sejmu. PiS samodzielnie może uchwalić każdą ustawę, praktycznie bez żadnego sprzeciwu.

Kolejnym zagrożeniem jest wprowadzona w tych głosowaniach praktyka blokowania wszystkich poprawek, bez względu na to, kto je zgłasza i czego dotyczą. To już dyskusję wyklucza zupełnie. Wtedy ani opozycyjna partia, ani pojedynczy poseł, ani też rząd nie zdołają obywatelom wykazać, czy mają rację, czy nie.

Jeśli PiS utrzyma taką praktykę stanowienia prawa, jaką zaprezentował 16 grudnia, a dodatkowo chce posłuszeństwo opozycji wymuszać za pomocą podległych ministrowi Ziobrze prokuratorów – to 27-letni romans Polski z demokracją parlamentarną będzie można uznać za zakończony.

marcin-matczak

• Minister sprawiedliwości zaskarżył do TK uchwały o wyborze 3 sędziów
• Chodzi o sędziów Rymara, Tuleję i Zubika, wybranych w 2010 roku
• PiS może usunąć tych sędziów i wprowadzić nowych – ocenia profesor prawa

Zbigniew Ziobro zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego wybór trzech sędziów TK w 2010 r.: Stanisława Rymara, Piotra Tulei i Marka Zubika. Wniosek dotyczy uchwały Sejmu z 26 listopada 2010 r. w sprawie wyboru tych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jeden z zapisów Konstytucji, wskazanych jako podstawa wniosku, mówi, że „organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”. „Ziobro uważa, że sędziowie zostali wybrani niezgodnie z prawem, bo stało się to w jednym głosowaniu, a każdy z nich powinien zostać osobno zatwierdzony przez Sejm”

c2c9qkdwiaaukjj

NA TAKĄ OPOZYCJĘ CZEKALIŚMY

petru

Petru: Przeszliśmy z kryzysu parlamentarnego na kryzys budżetowy

Kryzys parlamentarny został zażegnany, budżetowy – nie. Przeszliśmy z kryzysu parlamentarnego na kryzys budżetowy. Będziemy pokazywać, jak niebezpieczny jest nielegalnie przyjęty budżet. Na świecie to widać i jest problem z tym, że nie wiadomo, czy głosowanie było jawne. Widać, że się nie dogadano i na kogo spada odpowiedzialność? Na PiS. Gdybym był premierem, na miejscu Beaty Szydło bałbym się funkcjonować jako premier w kraju, gdzie budżet może być w przyszłości zakwestionowany – mówił Ryszard Petru w rozmowie z Beatą Lubecką w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.

ROK TEMU POSEŁ PIĘTA PRZYCZYNIŁ SIĘ DO REKORDU ORKIESTRY. W TYM ROKU BĘDZIE TO TERLIKOWSKI… Dobra zmiana, prawda?

c2ak7lqxeaa1ay4

PIĘKNY SAMOBÓJ MINISTRA ZERO.

c2aes9fwiaavbry

Waldemar Mystkowski pisze o konsekwencjach skierowanie wniosku przez Ziobrę do TK.

chaos

Zbigniew Ziobro zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego ważność wyboru 3 sędziów TK dokonanego przez Sejm w grudniu 2010 roku. Chodzi o sędziów rekomendowanych przez Platformę Obywatelską i PSL, wówczas nie uzyskała wymaganej ilości głosów Krystyna Pawłowicz.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Ziobro we wniosku powołuje się na Konstytucję, uzasadniając: „Za tym, że uchwała z dnia 26 listopada 2010 r. została przyjęta z naruszeniem Konstytucji RP, przemawia to, iż za jej pomocą dokonano wyboru sędziów TK w jednym głosowaniu. Okoliczność ta sprawia, że istnieje poważna i uzasadniona wątpliwość co do skuteczności wyboru Stanisława Rymara, Piotra Tulei i Marka Zubika na stanowiska sędziów TK”.

Art. 194 Konstytucji stanowi, że „Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat”.

Wówczas odbyło się jedno głosowanie, ale każda kandydatura była głosowana imiennie, gdyż każdy z trzech kandydatów dostał inną ilość głosów, a Pawłowicz i kandydat SLD nie uzyskali potrzebnej wielkości. Zatem do interpretacji TK należeć będzie, czy indywidualne znaczy imiennie. Gwoli sprawiedliwości wybrani sędziowie zostali powołani do TK jedną uchwałą.

Wniosek Ziobry kłóci się z jego poglądami, bo rok temu stwierdził w programie Moniki Olejnik „Kropka nad i”, iż Trybunał Konstytucyjny nie jest uprawniony do tego, aby orzekać o ważności sejmowych uchwał. Jedynym organem uprawnionym do stwierdzenia legalności, kto został wybrany do TK, jest organ kreujący, czyli Sejm. Tak twierdził Ziobro rok temu, teraz zmienił orientację o 180 stopni.

Ale Trybunał Konstytucyjny nie stwierdza, kiedy Ziobro kombinuje i nagina prawo, bo to najwyżej może zrobić indywidualny trybunał sumienia Ziobry, jeżeli takowy posiada.

Jeżeli TK przychyliłby się do wniosku Ziobry, to w orzecznictwie TK nastąpiłoby pandemonium. Unieważnione zostałyby wyroki w ponad 100 sprawach, w których brali udział wspomniani sędziowie, zaś spraw osądzonych w pełnym składzie było 51, w tym tak ważne wyroki, jak delegalizujący stan wojenny, w sprawie kościelno-rządowej Komisji Majątkowej, ordynacji wyborczej do Parlamentu, ogródków działkowych, a także zasad inwigilacji.

W wielu dziedzinach nastąpiłby prawny chaos, jak twierdzą prawnicy na niespotykaną skalę od czasów II wojny światowej.

No, ale czego się nie robi dla woli prezesa, która jest ostatecznym prawem i nieformalną Konstytucją.

c19sb81wqaaghsc

TAKICH DUŻYCH ZWOLNIEŃ JESZCZE W POLSCE NIE BYŁO. Nauczyciele, pracownicy gimnazjów – szukajcie już sobie pracy!!!

c2ahwaawiaadtiu

>>>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s