Upadek PiS. Jeszcze ze dwa, trzy razy się podniesie, ale wreszcie legnie. Uff

Posted: 26 kwietnia 2017 in Polityka
Tagi: , , , , , , , ,

AŻ MIŁO POPATRZEĆ :))) A TO DOPIERO POCZĄTEK.

ZA CHWILĘ CZAS IM SIĘ SKOŃCZY :))) ALBO NADADZĄ OBRAZ TYLKO W CZERNI I BIELI

Paweł Wroński („Wyborcza”) pisze o tym, co stało się w PiS. Ważą się losy minister Anny Streżyńskiej w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Po jej krytycznych wypowiedziach na temat reform wprowadzanych przez PiS premier Beata Szydło zwołała na godz. 16 pilne spotkanie z ministrami.

Burzę w rządzie wywołał wtorkowy wywiad minister cyfryzacji dla Radia Zet. Streżyńska oceniła, że rząd zbyt szybko zabrał się do realizacji socjalnych obietnic wyborczych. – Powinniśmy najpierw na nie zarobić, a dopiero potem ich dokonywać – stwierdziła.

Anna Streżyńska: Jestem fachowcem do wynajęcia

Minister Streżyńska, oceniana jako jedna z najbardziej kompetentnych osób w rządzie Beaty Szydło, skrytykowała obniżenie wieku emerytalnego. Stwierdziła, że zrealizowanie tej obietnicy z punktu widzenia państwa jest „przedwczesne”. – Nie możemy jako rząd dawać sygnału, że najważniejsze jest zrealizowanie obietnic wyborczych, a mniej ważne prowadzenie racjonalnej gospodarki finansowej – powiedziała.

Minister Streżyńska w ostatnim czasie znalazła się też w konflikcie z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem, który chce wyjąć spod kompetencji resortu cyfryzacji kwestię cyberbezpieczeństwa. Oznaczałoby to, że Macierewicz przejmie panowanie nad częścią baz danych, do których dostęp ma obecnie Streżyńska. Minister cyfryzacji powiedziała, że sprzeciwia się „militaryzacji cyberbezpieczeństwa”. Dodała, że nie jest to konflikt personalny, tylko dotyczący podejścia do ochrony obywateli.

Minister Streżyńska stwierdziła też na antenie Radia Zet, że może współpracować z każdym, kto jest uczciwym człowiekiem, ponieważ jest „fachowcem do wynajęcia”. Tłumaczyła, że wiele zrobiła, by „być ponad polityczne spory”, i nie wykluczyła możliwości wejścia do ewentualnego rządu Platformy Obywatelskiej.

Beata Szydło o słowach Streżyńskiej: Przypomnę o lojalności

W środę rano w Radomiu do słów Streżyńskiej odniosła się premier Beata Szydło. Zapowiedziała, że jeszcze w środowe popołudnie zwoła specjalne spotkanie z ministrami i wiceministrami, podczas którego przypomni o „zasadzie lojalności”, odpowiedzialności za słowo i umiarkowania w wypowiedziach medialnych. Premier podkreślała, że w obecnej sytuacji najważniejsza jest „jedność rządu”. Podkreślała, że dobre projekty rodzą się w dyskusji, ale powinna to być dyskusja wewnętrzna.

– Nie rozumiem wypowiedzi pani minister Streżyńskiej, bo ona nigdy nie podnosiła na posiedzeniu rządu wątpliwości – stwierdziła premier.

Mariusz Błaszczak: Streżyńska prezentuje „resortowe widzenie kraju”

Jeszcze przed wypowiedzią premier Beaty Szydło bardzo mocno minister Streżyńską zaatakowali minister Mariusz Błaszczak i rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Ta ostatnia w Radiu Zet mówiła: – Jeśli minister cyfryzacji Anna Streżyńska nie akceptuje tego, co robi polski rząd, to dziwię się, że jest jedną z jego twarzy. Dużo lepiej byłoby, gdyby minister Streżyńska o swoich wątpliwościach dyskutowała wewnątrz rządu.

Mazurek dodała, że sprawdziła aktywność minister na posiedzeniach rządu i minister nigdy „uwag co do zmian, które my wprowadzamy na Radzie Ministrów, nie miała”. – Uważam, że uczciwość jest taka, że jeżeli się z czymś nie zgadzam, to zastanawiam się, czy w tym czymś dalej tkwić – zakończyła rzeczniczka PiS.

Mariusz Błaszczak w TVN 24 ocenił z kolei, że Streżyńska co innego mówi w mediach, a co innego na posiedzeniu Rady Ministrów. Jej sprzeciw wobec „militaryzacji” cyberbezpieczeństwa określił jako zbyt wąski, „resortowy sposób widzenia kraju”. Sam stwierdził, że jest „przeciwnikiem Polski resortowej”. – Uważam, że rząd jest jedną drużyną, jednym zespołem, a tu pobrzmiewa mi myślenie: moje władztwo musi być szersze, bo jeżeli ktoś ma gdzieś jakieś pole, to już zagraża – podkreślił.

Anna Streżyńska w przeszłości była m.in. doradcą premiera Jerzego Buzka. Od 2006 do 2012 roku kierowała Urzędem Komunikacji Elektronicznej po nominacji premiera rządu PiS Kazimierza Marcinkiewicza.

BUUUUM

Waldemar Mystkowski pisze o konflikcie w rządzie i nowym sondażu.

Rząd Beaty Szydło wpada w pierwsze tak poważne turbulencje. Jeden z ministrów mówi głośno o źle realizowanym programie rządu, w którego wchodzi skład, a ponadto pierwszy sondaż po wyborach parlamentarnych pokazuje, że partia rządząca nie jest liderem zaufania Polaków.

Można było się spodziewać, że tak spektakularnie pęknie Anna Streżyńska. Pierwsze sygnały dochodziły miesiąc temu po zakupie przez Ministerstwo Obrony Narodowej Exatela, operatora telekomunikacyjnego, dostarczającego rozwiązania dla biznesu i administracji publicznej. Antoni Macierewicz zagarnął kompetencje ministra cyfryzacji Streżyńskiej. Minister więc nie wytrzymała i powiedziała w sposób mało zawoalowany, że nie zgadza się z militaryzacją cyberprzestrzeni.

Streżyńska przede wszystkim skrytykowała sposób realizacji obietnic wyborczych PiS, czyli faktycznie program rządu, który nie liczy się z kosztami, z racjonalnością finansową. Dostało się reformie emerytalnej, która była przedwczesna, bo nie znaleziono środków na jej realizację, pisząc wprost: reforma, do której nie powinno dojść.

Polityków PiS Streżyńska musiała „trzepnąć” tym, że nie wykluczyła możliwości wejścia do ewentualnego rządu PO. Minister cyfryzacji w tym rządzie jest „człowiekiem” Jarosława Gowina. Nie powiedziała ot tak sobie bez porozumienia z wicepremierem, który mówi ogródkami, aby nie wejść na posesję Macierewicza, a Streżyńskiej jest o wiele łatwiej.

Ponadto zwracam uwagę, że gra może toczyć się o stawkę dużo większą, kilkunastu posłów w ławach PiS jest związanych z Gowinem, z partią Polska Razem. I oto wyskoczył Paweł Kukiz, który bez ogródek powiedział, że wesprze wniosek Platformy Obywatelskiej dotyczący odwołania Macierewicza.

Głosik do głosika i uzbiera się trzosik, którym będzie można odwołać Macierewicza. A jak odwołać Macierewicza, to odwołać rząd Szydło, a jak rząd odwołać, to… wcześniejsze wybory? Daleko wybiegam, lecz rysa w tym rządzie wskazuje na głębszy rozłam. To się zaczęło, nieuchronnie będzie się pogłębiać.

Tak jak pogłębiać będą się wyniki sondaży. Platforma Obywatelska minęła PiS o dwa punkty procentowe – 31% do 29%. Kaczyński już ogląda plecy Schetyny. Tyle, co PiS nabroił, jest powód, aby się bać. Nie tylko Trybunał Stanu stoi otworem, ale zwykłe sprawy karne, bo sprawa Berczyńskiego „pachnie” korupcją.

W tej sytuacji Beata Szydło zwołała swoich ministrów. Przepraszam, bo wpadam w poprawność newsową, Kaczyński nakazał zwołać Szydło rząd i pogrozić. Nie tylko Streżyńskiej. Mam dla prezesa złe wiadomości: każda parciana wiedza, władza, parciany intelekt, parciany talent, rozłażą się, gdyż nie są wartością. Politykę można prowadzić tylko w interesie społeczeństwa, nie można prowadzić w parcianym interesie partii.

Po spotkaniu Szydło z ministrami rzecznik tego rządu Rafał Bochenek przekazał grafomańską metaforę: „Nie ma absolutnie miejsca na wolne elektrony”. Parcianość do potęgi, kwadratowa, a nawet w sześcianie. Graniastosłup parcianości. Polska na jakiś moment stała się parciana – bez Trybunału Konstytucyjnego, bez mediów publicznych i z „sukcesem” 1:27 – ta parcianość musi się rozłazić, pękać.

Parciany rząd Szydło będzie coraz bardziej parciany, a sondaże PO będą dawały więcej niż 31%, a PiS mniej niż 29%. Jacek Kurski w mediach narodowych dostanie takiego szpagatu, że już z niego się nie podniesie. Jakiś czas potrwa upadek PiS, wierzę, że politycy opozycji czegoś z tego się uczą. Dotyka nas bolesna nauka.

INTERNAUCI MOCNO KOMENTUJĄ CORAZ GORSZĄ SYTUACJĘ W RZĄDZIE PiS

SZYDŁO MÓWIŁA TO ZUPEŁNIE SZCZERZE 🙂

Kleofas Wieniawa pisze o „gorącym” temacie – powolnym odchodzeniu PiS.

Czy to już? Rząd PiS sypie się, pierwszy sondaż wskazuje na Platformę, której Polacy najbardziej ufają. Takich wiraży będziemy mieli coraz więcej. Już doznaliśmy tylu wrażen, bo w całym okresie po 1989 roku nie było tylu demolek.

Straciliśmy pozycję w Unii Europejskiej, z prymusa zepchnięci zostaliśmy do pozycji chorego „człowieka” Unii. Dane gospodarcze są kiepskie. Mateusz Morawiecki może zaklinać rzeczywistość, lecz każdy aspekt gospodarczy jest gorszy niż u poprzedników.

Będzie, co sprzątać po PiS. Oczywiście, Duda i Szydło muszą beknąć, choć tylko firmowali „geniusz” Kaczyńskiego.

Anna Streżyńska powiedziała to, co musiała. Przywoływanie minister do porządku przez Szydło, jest li tylko odwlekaniem upadku. Ten rząd będzie pękać i to z coraz większym hukiem. Nie ma odwrotu od kardynalnych błędów. Naprawia się je zupełnie inaczej.

Ile ta agonia PiS potrwa? Nie wytrzyma rząd PiS do wyborów. Ucieknie Gowin ze Streżyńską, acz nie wiem – gdzie? Przecież nie w ramiona Schetyny. Kukiz – choć świr, jak go zgrabnie nazwał Zbigniew Hołdys – będzie chciał zbierać ogryzki elektoratu PiS.

Jeszcze nie raz nas potelepie – aferami, niszczeniem Polski, degradacją – elektorat się odwinie. Oj, odwinie. Polska to nie Turcja, ani Białoruś.

Póki są niezależne sądy i Błaszczak nie jest sędzią, to sprawiedliwość istnieje. Brawo dla Sądu!

A TYMCZASEM W MEKSYKU

>>>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s