Beksa Szydło, cudak Gliński i inne niedouki PiS

Posted: 27 kwietnia 2017 in Polityka
Tagi: , , , , , , , , ,

Wojciech Maziarski („Wyborcza”) pisze o koflikcie pokoleń – postsolidaruchów z nową lewicą. „Maziarski et consortes”, postsolidarnościowe zgredy, uniemożliwiają nowej lewicy przejęcie rządu dusz w Polsce?Spieszę sprostować: to nie ja, lecz wyborcy o tym decydują.

Dostało mi się od Stanisława Skarżyńskiego z OKO.press, bo ośmieliłem się skrytykować kilku lewicowych publicystów za niemądre szyderstwa z ludzi witających Donalda Tuska w Warszawie („Wyborcza” z 24 kwietnia). Ze wszystkimi tezami mojego oponenta polemizować nie będę, ale dwie rzeczy domagają się riposty.

Skarżyński pisze: „To Donald Tusk jest odpowiedzialny za to, że PiS jest dziś u władzy. To on PiS przez całe lata hodował i nie kiwnął palcem, żeby rozliczyć PiS za jego wyczyny z lat 2005-07. Wiadomo dlaczego: żeby mieć kim straszyć w kolejnych wyborach. (.) Kto nie postawił Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu? Tusk. (.) Kto przez lata nie tknął SKOK-ów? A jak PiS sfinansował całą tę propagandową machinę tłoczącą ludziom do głowy podstawy tego, co dziś jest smoleńską fizyką Macierewicza?” („Wyborcza”, 25 kwietnia).

Skarżyński twierdzi więc, że trzeba było w latach 2007-15 ostrzej rozprawić się z PiS-em, a wówczas nie mielibyśmy dziś tego, co mamy. Śmiała to teza i moim zdaniem kompletnie nieprawdziwa. Tak samo jak nieprawdziwa jest insynuacja, że Platforma z wyrachowania hodowała PiS.

Owszem, Tusk unikał zemsty i raczej dążył do wygaszenia negatywnych emocji. Temu miały służyć pojednawcze gesty w rodzaju pozostawienia Mariusza Kamińskiego na stanowisku szefa CBA. Po awanturniczych rządach PiS-u epoka PO miała się kojarzyć ze spokojem i emocjonalnym bezpieczeństwem. Jej symbolem miała się stać przewidywalność.

Ta polityka łagodzenia konfliktu i obłaskawiania PiS-u nie przyniosła efektu, bo nie da się oswoić skorpiona. Możemy więc powiedzieć, że Tusk był naiwny. Jednak jaka była alternatywa? Czy np. można było, nie łamiąc zasad państwa prawa, zakneblować tzw. sektę smoleńską i odebrać jej finansowanie ze SKOK–ów? Ziobrę oczywiście należało postawić przed Trybunałem, ale nie łudźmy się, że wyeliminowałoby go to z polskiej polityki. PiS nie przejmuje się prawem, więc nie miałby oporów przed powołaniem ministra z wyrokiem na karku. Prezydent by go wstecznie ułaskawił, tak jak przed wyrokiem ułaskawił Kamińskiego.

Jednak najbardziej zdumiewa to, że brak radykalnej rozprawy z PiS-em krytykuje ten sam publicysta, który walkę obozu demokratyczno-liberalnego z autorytarno–nacjonalistycznym określa – w tym samym tekście! – pogardliwym mianem „postsolidarnościowej młócki”. W środowiskach lewicy obowiązuje absurdalna teza, że ta walka to bezsensowne zmagania dwóch równie fanatycznych plemion i że jest ona dla Polski zgubna, więc lepiej się w nią nie angażować i stać z boku. Bóg jeden raczy wiedzieć, w jaki sposób można unikać „młócki”, a jednocześnie radykalnie rozprawić się z PiS-em.

A na koniec Skarżyński stawia zarzut, że „Maziarski et consortes” (czyli okropne postsolidarnościowe zgredy) uniemożliwiają nowej lewicy przejęcie rządu dusz w Polsce. Zamiast czołgać się na cmentarz, tarasują drogę, po której ze śpiewem na ustach nadciągają zastępy młodych. To idzie młodość, to idzie młodość.

Mojego polemistę najwyraźniej ktoś wprowadził w błąd. Spieszę więc sprostować: to nie ja, lecz wyborcy decydują, kto w Polsce sprawuje rząd dusz. I to wyborcy z własnej woli witali na dworcu Donalda Tuska. A nie witali np. Adriana Zandberga. Obiecuję jednak, że jeśli PiS będzie szykanować lidera Partii Razem i wzywać go na przesłuchania, to jego też solidarnie odprowadzimy do prokuratury.

Waldemar Mystkowski pisze o Szydło, Dudzie i Glińskim.

Beksa Szydło i niedouki PiS

Marek Magierowski w imieniu Andrzeja Dudy zachęcił rzecznik PiS Beatę Mazurek, aby wróciła do szkoły i podciągnęła się w sztuce czytania. Magierowski powołał się na autorytet Dudy: „Według prezydenta Andrzeja Dudy pisemna forma kontaktu między urzędami zazwyczaj nie odpowiada tym osobom, które mają problem z czytaniem. Ten brak można uzupełnić w szkole”. Jest to odpowiedź na stwierdzenie nieczytatej Mazurek, iż szef MON i Duda mogą ze sobą rozmawiać, a prezydent wybrał inną formę komunikacji – epistolarną.

Z tego wniosek, iż Duda czytać potrafi, bo pisze. Dlaczego jednak prezydent nie czyta Konstytucji? Czy tylko dlatego, że jej nie napisał? Nie zostanę jednak Magierowskim, ale Duda może usłyszeć w przyszłości – i raczej usłyszy – od rzecznika Trybunału Stanu, iż może uzupełnić braki w szkole, ale wcześniej odpowie zgodnie z prawem rzymskim, iż prawo obowiązuje niezależnie od tego, czy je znamy, czy nie.

Duda już dzisiaj mógłby zapłakać nad swoim losem, bo perspektywy dla niego widzę czarno. Już zapłakała – jak publicznie zakomunikował Kazimierz Marcinkiewicz – Beata Szydło w Brukseli, gdy obwieszczono jej wynik wyborów na przewodniczącego Rady Europejskiej 1:27. „1” w tym rezultacie to nie bynajmniej gol honorowy, gdyż liczba „27” wskazuje na gole samobójcze.

Przyznam się, że współczuję premier Szydło, lecz wówczas płaczącą w Brukseli bym z litości nie przytulił, bo tulę Polskę z powodu, iż rodacy strzelają jej aż 27 goli. Polski nikt nie degraduje, ani Rosjanie, ani Niemcy, tylko swoi. Tak zawsze było w historii. I dzisiaj w owych „Ruskich” i „Szkopów” zamienia się PiS.
Zaś zapłakać nad sobą i udać się do szkół powinien minister kultury Piotr Gliński. Oto stanął przeciw kulturze polskiej, a w obronie nacjonalistów (Młodzież Wszechpolska, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości i ONR), którzy wywołali zamieszki przed spektaklem „Klątwy” w Teatrze Powszechnym. Gliński jak adwokat narodowców wzywa Hannę Gronkiewicz-Waltz do ocenzurowania „Klątwy” – achtung! achtung! – za „znieważenie religii i najwyższych wartości Kościoła katolickiego”.

Nad Glińskim nawet jego brat Robert nie zapłakał, tylko nazwał „idiotą”. Ja też nie zapłaczę, ale zapytam: jakie są te najwyższe wartości Kościoła katolickiego? Czy aby nie papież? Zaś wartości chrześcijańskie są nieprecyzyjne i wchodzą w skład wartości humanistycznych. Wartości nie można znieważyć, można znieważyć osobę.

Szydło więc niech nie płacze nad „sukcesem” 1:27, lecz nad Glińskim i pośle go do szkół, aby ten dowiedział się o najwyższych wartościach Kościoła katolickiego. Jak choćby je 500 lat temu nazywał Marcin Luter. Czytając inwektywy uczonego Niemca, „Klątwę” nazwać należy bajeczką dla grzecznych dziewczynek.

Morał dzisiaj jest taki: płakać nad powyżej przywołanymi osobami nie sposób, na szkoły i nauki dla nich za późno, pouczyć ich może w przyszłości Trybunał Stanu.

Kleofas Wieniawa pisze o ministrze kultury Glińskim.

Nie robi na mnie wrażenia to, że Beata Szydło popłakała się w Brukseli z „sukcesu” 1:27. Wszak docenił ten płacz Jarosław Kaczyński, który wręczył jej bukiet kwiatów na lotnisku witając ją jako uosobienie Wiktorii.

Także nie specjalnie doceniam wiekopomne odkrycie Andrzeja Dudy – via usta Marka Magierowskiego – iż rzecznik PiS Beata Mazurek powinna wrócić do szkoły po naukę czytania.

Ba! Nie robi na mnie specjalnego wrażenia skonstruowanie nowego pojęcia ontologicznego przez Piotra Glińskiego: „najwyższe wartości Kościoła katolickiego”, które jakoby zostały zaatakowane w spektaklu „Klątwa” w Teatrze Powszechnym. Minister więc musiał wesprzeć narodowców w ich zamieszkach pod teatrem.

Ale robią na mnie wrażenie finanse PiS. Oto uroczystości świąteczne partii PiS 10 kwietnia 2017 roku nie zostały opłacone z kasy partyjnej, ale z kasy państwa.

Jarmark PiS w okolicach Krakowskiego Przedmieścia kosztował 288 tys. zł, izostał zasponsorowany przez Ministerstwo Kultury.

Piotr Gliński powinien zostać co najmniej ministrem finansów – tyle zostało w kasie partyjnej – a także zgłoszony do ekonomicznej Nagrody Nobla. Jak Gliński się jeszcze bardziej postara, to dojdzie do efektów godnych Kany Galilejskiej – rozmnoży chleb i wino dla partyjnych kolegów.

A brat Robert nazwał go „idiotą”. Kto tu jest idiotą? Gliński to facet od cudów – cudak!

>>>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s