Polskę odwiedził najbardziej pisowski prezydent USA

Posted: 6 lipca 2017 in Polityka
Tagi: , , ,

NIE MA TO JAK NAROBIĆ DO WŁASNEGO GNIAZDA NA OCZACH CAŁEGO ŚWIATA

Tylko jeden tekst – Waldemara Mystkowskiego o wizycie Trumpa w Polsce.

Trumpa już nie ma – jest PiS na karku

Polskę odwiedził najbardziej pisowski prezydent USA Donald Trump. Nie zawiódł partii Kaczyńskiego, ale też nie będą popadać w euforię, bo tę wizytę trzeba czytać w hamburskim kontekście, gdzie na szczycie G20 Jankes spotka się z wielkimi tego świata. Miny w Polsce więc mogą zrzednąć i na pewno tak się stanie.

Krótka wizyta, a mimo wszystko da się podzielić na 3 części. Pogadał sobie Trump z Andrzejem Dudą przed obrazem Matejki „Upadkiem Polski”. Nie była to rozmowa z cztery oczy, bo Reytan rozdzierał swoje szaty i miał powód. Trump na ten moment zamienił się w akwizytora, który sprzedał amerykański gaz. Co samo w sobie nie jest złe, ale to nie ten szczebel na handel.

Druga część wizyty dotyczyła Inicjatywy Trójmorza, która to koncepcja jest politycznym science-fiction, bo co może połączyć kraje tego regionu? Są już w Unii Europejskiej, w NATO, a jakieś przedsięwzięcia przeciw Brukseli, Berlinowi bądź Paryżowi są niemożliwie.

Mogą uprawiać tylko „austriackie gadanie” – wszak te kraje mają wspólną przeszłość w organizmie Austro-Węgier, po których dzisiaj pozostała dobra literatura, muzyka i browar w Żywcu. Zresztą Węgry jako tytularny składnik zawsze się wyłamywały i tak też teraz zrobiły, Orban podpisał umowę na gaz z rosyjskim Gazpromem. Węgry mogą się tłumaczyć, że leżą nad czwartym morzem – Balatonem (a może nawet nad modrymi falami Dunaju), Trójmorze więc ich nie dotyczy.

I przechodzimy do części trzeciej, czyli przemówienia Melanii i Donalda Trumpów na placu Krasińskich. Możliwe, że prezydent USA po to dzień wcześniej przyleciał przed szczytem G20, żeby dogodzić swemu upadającemu wizerunkowi i Melanii. Ponoć to pierwszy przypadek, gdy na tournee przed prezydentem USA przemawia jego druga połowa. Jest jednak wytłumaczenie: „tonący macho brzytwy się chwyta (tj. Melanii)”.

Rzadko na wargach pisowców zrobiło się, gdy Trump wymienił nazwisko Lecha Wałęsy. Ponadto usłyszeliśmy bodaj to, co dla nas w tej wizycie winno być najważniejsze: gwarancje wynikające z punktu 5 traktatu waszyngtońskiego, iż członkowie NATO stają w obronie zaatakowanego, wszyscy za jednego, jeden za wszystkich, tj. USA robią wówczas za gaskończyka d’Artagnana.

Trump wyjechał, a my zostajemy z PiS na karku – tego garbu roszczącego sobie pretensje do totalitaryzmu trzeba się pozbyć.

JEST PROPOZYCJA Z NOWOGRODZKIEJ. ALE JEST JEDNO „ALE”…

>>>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s