PiS już niemal rządzi dwa lata. Kaczyński taki se Gierek średni

Posted: 19 sierpnia 2017 in Polityka
Tagi: , , , , ,

„PiS to choroba Polski”.

NIE WAŻNE, ŻE ZABRALI… WAŻNE, ŻE DALI 500+. JACY MY POLACY JESTEŚMY GŁUPI

Niedługo minie dwa lata rządów PiS. Na koduj24 podsumowanie robi Tamara Olszewska.

PiS w kampanii parlamentarnej i dzisiaj

Gdzie dzisiaj są wyborcy PiS – czy jest im choć trochę głupio?

Już niebawem będziemy „obchodzić” drugi rok rządów PiS-u. Publicyści, znawcy tematu i zwykli szarzy ludzie zaczną oceniać te dwa lata, realizację obietnic wyborczych i będzie się działo, będzie głośno. Ja jednak dzisiaj chciałabym się skoncentrować na czymś, co zapewne umknie „bokiem”. Nie na nocnej zmianie, na obietnicach spełnionych i tych, o których w swej walce o władzę PiS nawet nie wspominał. Chciałabym, byśmy ponownie przyjrzeli się zarzutom, jakie w trakcie kampanii prezydenckiej politycy partii Jarosława Kaczyńskiego stawiali politykom PO i którymi idealnie rozegrali rozentuzjazmowane tłumy swoich wielbicieli. Popatrzmy więc, przypomnijmy je sobie. Ciekawe, czy PiS jest wolny od „tych samych grzechów”…

Wszechobecny nepotyzm i kolesiostwo

Pamiętacie ten jazgot, to szaleństwo? Bardzo umiejętnie politycy PiS wbijali narodowi, jak to za rządów PO rączka rączkę myła, jak kolega kolegę promował, a najważniejsze stanowiska obsadzano tylko rodzinką, przyjaciółmi, kumplami. „Puls Biznesu” opublikował w 2012 roku listę działaczy PO/PSL, ich rodzin i najbliższych, którzy w ciągu minionych 5 lat rządów tej partii znaleźli ciepłe posadki w firmach państwowych. Znalazło się na niej ok. 800 nazwisk (400 na liście PO i 400 na liście PL). O laboga… co za zbrodnia niesłychana!

Jak pokazało życie, PiS znacznie przeskoczyło tę liczbę. Po roku władania Polską, na analogicznej liście, opublikowanej przez „Puls Biznesu” w styczniu 2017 roku, znalazło się już ponad 1000 nazwisk. Tempo zajmowania stołeczków i skala tego zjawiska pokazują wyraźnie, że jedynym kluczem jest przynależność partyjna czy też sympatia, ale na pewno nie wiedza i kwalifikacje zawodowe.

Dług publiczny

Zgodnie z tym, co głosiło PiS, już w maju 2015 roku koalicja PO/PSL wpędziła Polskę w dług dochodzący do 900 mld zł. Naród z oburzeniem słuchał, w jaki kanał nas ta władza wpędziła. Polska jest wygaszana, PKB na poziomie 3,4% to fikcja i wielkiej pracy trzeba będzie, wielkiej cierpliwości, konsekwencji, by ratować z Polski, co się da, by postawić ją na nogi, naprawić i odbudować.

Jak jest dzisiaj? Po roku rządów PiS dług publiczny przekroczył bilion złotych, czyli wzrósł od czasu PO/PSL o ponad 100 mld i to w tak krótkim czasie. Mało tego, rząd założył sobie w 2017 roku kontynuację polityki zadłużania państwa i wzrost długu publicznego do co najmniej 1,075 mld zł. Znawcy tematu mówią, że takie tempo wzrostu i jego wysokość stanowią wielkie zagrożenie dla gospodarki państwa. Nie zdziwmy się więc, gdy przyjdzie załamanie gospodarki i… no właśnie… i co dalej?

Władza i wsłuchiwanie się w głos narodu

To „wstrętne” PO było głuche i ślepe. Robiło sobie, co chciało i – nawet wbrew woli narodu – wprowadzało wygodne dla siebie ustawy w życie. Nie zgodziło się na referendum w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego czy pozostawienie 6-latków w przedszkolach. Taka to arogancja i buta tej władzy. Jarosław Kaczyński aż sapał z oburzenia, jego politycy podobnie, a do narodu zaczęło docierać, jak to jest lekceważony i ignorowany.

Mijają powolutku dwa lata władzy PiS i co? Bardzo umiejętnie obecni rządzący podzielili naród na dwie części. Z tą „lepszą” mają świetny kontakt, idą im na rękę, robią to, za co ta część ich jeszcze bardziej kocha. Tę drugą mają w nosie. Prośbę o przeprowadzenie referendum w sprawie reformy oświatowej, podpisaną przez prawie milion osób, PiS wywalił do kosza. O szerokich konsultacjach społecznych możemy zapomnieć, podobnie jak o głosie rzeczywistych ekspertów. PiS pozoruje współpracę ze społeczeństwem, jego wierni w to wierzą, a panowie i panie robią sobie, co im się tylko podoba i tak naprawdę, cały naród mają w nosie.

Ograniczenie wolności zgromadzeń

Ależ to była „wpadka” polityków PO i prezydenta Bronisława Komorowskiego. Zamarzył im się zakaz organizowania równoległych manifestacji i kontrmanifestacji. Zamarzył im się zakaz zasłaniania twarzy szalikami i czymś tam jeszcze. Jak to PiS głośno krzyczało, że łamie się art. 57 Konstytucji w związku z art. 31 ust 3 Konstytucji. No nie, partia Jarosława Kaczyńskiego na to nie pozwoli, a lud niech patrzy, kogo sobie wybrał.

Dzisiaj… Od grudnia 2016 r. pierwszeństwo w publicznym gromadzeniu się ma władza i Kościół. Mogą sobie nawet rezerwować terminy na tzw. zgromadzenia cykliczne i wara innym od gromadzenia się w tym terminie.

Prywatyzacja lasów

W trakcie kampanii prezydenckiej 2015 roku i potem, gdy walczono już o stołeczki w parlamencie, PiS i jego zwolennicy zelektryzowali Polaków strasznymi wieściami. Ten okropny Komorowski i politycy z jego partii chcą sprywatyzować nasze lasy. Jeśli im się to uda, to koniec z naszymi spacerami wśród drzew, słuchaniem śpiewu ptaków, zbieraniem grzybów, delektowaniem się pięknem leśnej natury. Zdrajcy, zbrodniarze, złodzieje… No cóż, były to plotki wyssane z palca, ale swoje zrobiły. Plotka nie plotka, naród jednak wiedział swoje i również za to rozliczył w wyborach 2015 roku.

Minęły dwa prawie lata. Jest 27 lipca 2017 roku. Pisowski Sejm przyjął ustawę o Krajowym Zasobie Nieruchomości, a w niej… zapis, kto przekaże grunty pod zabudowę w ramach programu Mieszkanie Plus. Wśród licznych wymienionych są też Lasy Państwowe, które będą musiały oddać 600 tys. ha lasów. Tę ziemię będą mogli potem, w przetargach, kupować prywatni inwestorzy. Komentarz chyba zbędny, prawda?

Niekorzystna umowa gazowa z Rosją

Fakt jest faktem – rzeczywiście koalicja PO/PSL podpisała bardzo niekorzystną dla nas gazową umowę z Rosją. Tak wynika z raportu NIK i dyskutować tutaj się nie da. Jednak, co robi PiS, gdy objawił nam się w Polsce Donald Trump, nowy prezydent USA? Podczas rozmów rząd dogadał się z nim w sprawie sprowadzania gazu z USA. Cena, jaką przedstawili Amerykanie w negocjowanym kontrakcie u niejednego eksperta w tej dziedzinie przywołuje ostry ból głowy. Ten gaz ma być droższy niż rosyjski, katarski i norweski i każdy inny, jaki dotychczas docierał do Polski. I co z tym fantem zrobić?

Mogłabym jeszcze długo i dużo. O służbie zdrowia, polityce zagranicznej, stanie polskiego wojska, edukacji. Krytycznych słów wobec PO padło w kampanii parlamentarnej mnóstwo. Według PiS-u 8 lat władzy PO to jedna wielka porażka, wielka katastrofa, zdrada Polski, za którą trzeba polityków PO rozliczyć i ukarać. Mogłabym, tylko właściwie, po co?

Czy ci, którzy tak łatwo dali się na taką retorykę nabrać, pamiętają, jak obrzucali pomidorami busy wyborcze PO, jak gwizdali, buczeli, żądali głów? Gdzie dzisiaj jest ich poczucie sprawiedliwości i odpowiedzialności za Polskę? Czy potrafią uczciwie stanąć i powiedzieć, że dali się nabrać, że czują się oszukani? Czy to, co spowodowało ich złość i rozczarowanie, co spowodowało, że oddali swój głos właśnie na PiS, dzisiaj od PiS-u ich odsunie? Jestem bardzo ciekawa, co im siedzi w głowach, czy rozumieją, jak bardzo dali się zmanipulować i… czy jest im choć trochę głupio?

Wspaniała Ola

Kieliszkowa Błasik.

Lis bezlitosny dla władzy PiS.

Waldemar Mystkowski pisze o ostatnich wydarzeniach związanych z PiS.

Kaczyński to gorszy Gierek

Dzienna porcja newsów, które obnażają niekompetencję polityków PiS jest porażająca. I chciałoby się rzec, że gdyby tak zdarzyło za poprzedników, to popłynęliby w sondażach i nie tylko. A jednak PiS-owi nie maleje w sondażach, tak jak Platformie po aferze podsłuchowej. Tych „podsłuchów” pisowskich jest co nie miara, a im nie ubywa, a może wręcz przeciwnie. Dlaczego tak się dzieje?

Jednym z wytłumaczeń i kto wie, czy nie bliskim prawdy – poprzez analogię – jest to, iż PiS korzysta z dobrodziejstwa, jakie pozostały po poprzednich rządach tak, jak korzystał Edward Gierek z zachodnich pożyczek. Zanim dewizy zostały przejedzone, I sekretarz z Sosnowca miał się całkiem, całkiem dobrze, dopiero zmiotła go „Solidarność”.

Media komusze, bo tylko takie były, waliły w „Solidarność”, jak w bęben, że to za ich sprawą źle się dzieje, że „totalna opozycja” odpowiada za braki wszystkiego na rynku i za ocet w sklepach, a złotówka traci na wartości. Mit Gierka do dziś ma silne oddziaływanie w narodzie, co przełożyło się za naszych już niepodległych czasów, że jego syn nie miał kłopotów z uzyskaniem mandatu posła, a Jarosław Kaczyński – aby zyskać głosy wyborcze – I sekretarza nazwał patriotą.

PiS w tym znaczeniu jest gierkowski, zgadzam się z komentatorami w TOK FM, że obecna władza „to ekipa największych nieudaczników w historii Polski. Nie mam wątpliwości, że to o niebo więksi nieudacznicy niż w czasach PRL-u”. Akurat to są słowa naczelnego „Newsweeka” Tomasza Lisa. „Sprawność” pisowskiego rządzenia celnie nazwała Agnieszka Wiśniewska z „Krytyki Politycznej”: – „Jeżeli coś trzeba załatwić, to w parlamencie można instytucje przeformułować i zmieniać ustrój państwa. A jeżeli jest wichura i kable zrywa, to tylko sołtys może pomóc, bo państwo nie działa”.

Taki Mariusz Błaszczak wychodzi przed kamery i macha dokumentem, jakoby w jego resorcie w pocie czoła stworzonym, który ma uprościć procedury odbudowy po klęskach żywiołowych. Od razu mu wytknięto, iż „ciężko nie miał, bo zerżnął z Tuska”. Błaszczak ponadto zaapelował, iżby nie lansować się na tragedii. Błaszczak, a ty nie lansuj się na Tusku!

Można zastanawiać się, w jakim roku gierkowskim znajduje się władza PiS. Zdaje się, że bliżej 1980 roku, który żegnał I sekretarza i my będziemy żegnać prezesa PiS. Ta pisowska Polska nie jest do utrzymania w żadnych ryzach, społeczeństwa nie można bezustannie zastraszać, nasyłać na obywateli policję pod pretekstami wyssanymi z palca. A tak zdarzyło się dzisiaj z aktywistami broniącymi Puszczy Białowieskiej. Obóz dla Puszczy naszło kilkudziesięciu funkcjonariuszy z psami i antyterrorystów w kominiarkach. Szukali… narkotyków. Dlaczego taki powód? Czyżby marychę albo hasz lepiej jarało się na świeżym powietrzu? A do tego nie pozwolono aktywistom filmować działań policji. Tutaj więcej do powiedzenia mają prawnicy. Nie może być tak, że zaatakowany obywatel RP broniący praworządności nie mógł zbierać dowodów na bezprawie – zwłaszcza bezprawie państwowych służb.

W formie tego felietonu nie mieści się news o „obatelu” Ryszardzie Czarneckim, który dostał wzwodu strzelca wyborowego na wieść, iż libijska straż morska ostrzelała statek należący do hiszpańskiej lewicowej organizacji pozarządowej, która wspomaga uchodźców w imigracji. „Wreszcie” – strzelił sobie na sucho na Twitterze Czarnecki.

Podobnych newsów i newsików każdy dzień przynosi zatrzęsienie. A jest kanikuła, prezes jeszcze nie wrócił z wakacji od Brudzińskiego. Co będzie, gdy wszyscy będą na miejscu? Ci nieudacznicy są gorsi niż w PRL-u, ciemniacy (jak nazwał ich Kisiel) z każdym dniem coraz bardziej psują Polskę, bo jest co zepsuć. Kaczyński to taki gorszy Gierek, w sam raz jego wizja nie działającej Polski pasuje do „dyktatury ciemniaków” Gomułki. Bo kim są wspomniani Błaszczak, Czarnecki, Szyszko?

SZUBARTOWICZ NA WEEKEND 🙂

I WTEDY WRESZCIE BĘDZIE MOŻNA WYSYŁAĆ TYLKO POLSKIE SMS-Y. Może uda się ostrzegać ludzi przed nawałnicami? Wszystko to i tak wina Tuska…

>>>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s