Kaczyński reparacjami rujnuje naprawę. Bajer czy Bareja?

Posted: 20 września 2017 in Polityka
Tagi: , , , , , ,

SZCZECIN ZA REPARACJE… KTOŚ POWINIEN SIĘ MOCNO PUKNĄĆ W GŁOWĘ

JAK MOŻNA TAK TRACIĆ ?

Dwa zaległe teksty Waldemara Mystkowskiego

Kaczyński reparacjami rujnuje naprawę

Po 1989 roku Polska zyskała coś więcej niż reparacje od Niemiec – zyskała w nich sojusznika.

Jarosław Kaczyński na temat reparacji wojennych od Niemiec rzadko się wypowiadał, acz to on dał do nich sygnał. Działo się to w Przysusze na początku lipca. Od tamtej pory prezes milczał, jego marionetki chodziły z tym do mediów, a opanowane przez PiS Biuro Analiz Sejmowych wydało opinię w postaci marnej publicystyki, że się należy.

W prawie międzynarodowym nie pada kwestia regulowania reparacji wojennych. Państwa bilateralnie regulują je między sobą, ewentualnie sojusz zwycięzców nakłada odszkodowania. Tak było po I wojnie światowej, reparacje nałożone na Niemców pomogły zaistnieć Hitlerowi. Po drugiej wojnie światowej dochodzono odszkodowań w różny sposób, a Polska w obozie zwycięzców była zależna od Moskwy. To oni uregulowali, a w 1953 roku rząd PRL przyjął zrzeczenie się reparacji w formie deklaracji.

W innej nie mógł, bo Niemcy mogli wówczas rzec: mało wam? Dostaliście Ziemie Odzyskane oraz Warmię i Mazury. No, ale – Polacy mogliby odpowiedzieć – utraciliśmy Kresy Wschodnie z Wilnem i Lwowem. Odpowiedź wówczas mogła być jedna: to się o nie upominajcie u Ruskich.

Polska po 1953 roku nie domagała się reparacji, a miała okazję – gdyby te reparacje miały logiczny sens układów międzynarodowych – gdy w 1970 roku zawarto układ o normalizacji stosunków między PRL a RFN, a szczególna okazja zaszła przy okazji traktatu „2+4”, którego konsekwencją było zjednoczenie Niemiec.

Po 1989 roku Polska zyskała coś więcej niż reparacje od Niemiec, zyskała w nich sojusznika, adwokata swoich zachodnich aspiracji. To zdecydowanie więcej niż ecie-pecie w miliardach czy też bilionach dolarów, które rządy typu pisowskiego używają do partyjnego korumpowania społeczeństwa za pomocą przywilejów socjalnych.

Przyjaciel Niemiec polskim politykom powinien się jawić, jak coroczne zwycięstwo pod Grunwaldem. Helmut Kohl, Gerhard Schroeder (trochę mniej), a na pewno Angela Merkel są i byli dla nas zarazem jak adwokaci, ale też jak pokonany Ulryk von Jungingen. Pokonane zostały uprzedzenia historyczne, geopolityczne. A taki stan braku strachu przed wrogiem za szlabanem granicznym pozwala społeczeństwu, narodowi i państwu wzrastać.

I korzystaliśmy na tym, koniunktura nam żarła, mieliśmy szczęście do polityków, którzy wzrastaniu nie przeszkadzali, a niektórzy pomagali. Wreszcie Polskę dotknęło szczęście, a nie fatum romantyczne: Mesjasz narodów, zwycięzca moralny i podobne duperele.

Napiszę więcej: mieliśmy szczęście, że wcześniej nie zdarzył nam się PiS. Wszak każdy może odpowiedzieć sobie na pytanie: czy po rządami PiS zostalibyśmy członkami NATO i Unii Europejskiej?
Nie! PiS przyszedł na gotowe. Polska nie potrzebuje naprawy – jak to chrzanią wszelcy politycy od prawej do lewej – Polska potrzebuje dalszego rozwoju i korekt. To nie jest naprawa, bo po 1989 roku Polska była naprawiana do 2015 roku. A naprawa naprawy  – z tym mamy do czynienia – jest odwróceniem naprawy. Jest rujnowaniem naprawy.

Piszę w kontekście reparacji od Niemiec. Myślałem, że Kaczyński zostawił ten temat swoim współpracownikom, a niech sobie po pisowsku szwargocą i elektorat swój oszwabiają. Ale nie! Co dzisiaj słyszę? Krakowskie Przedmieście, prezes znowu wszedł na swój taboret i jeszcze bardziej szwargoce i oszwabia: -„Jeżeli dojdzie do wypłacenia tych reparacji, to będzie to po prostu akt sprawiedliwości. Ale Niemcy nie chcą płacić, taka jest prawda. Przed nami pewnie długa walka. Mam nadzieję, że zwycięska”.

Taborecik, prawda? Język z Krakowskiego Przedmieścia. Jeżeli odtrącamy największego przyjaciela, który do tego jest naszym sąsiadem, to na kogo możemy liczyć w Europie i na świecie? Kaczyński jest singlem – nie mnie decydować, czy zainteresowanej kobiety nie znalazł, czy możliwości „techniczne” prezesa stanęły na przeszkodzie – ale państwo jako singel i to w takim położeniu geopolitycznym jak Polska jest przegrańcem, jest traktowane jak chory człowiek.

Nie ulega wątpliwości, iż „długa walka” o reparacje to jeden z elementów strategii wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Gdzie zatem pod obecną władzą zmierzamy? Jeżeli potrafimy odpowiedzieć na ostatnie pytanie, to może zakasamy rękawy do „długiej walki” o Polskę z tymi, którzy naprawiają naprawę, czyli rujnują.

KURSKI MIAŁ WYPADEK DROGOWY. I JAK TU SIĘ NIE ŚMIAĆ? ZBIEGŁ DO LASU.

TAKA SYTUACJA

Bajer czy Bareja?

Z grubsza można powiedzieć, że PiS doszedł do władzy za pomocą bajeru i sprawuje ją w sposób godny Barei.

Stanisław Bareja jest nieśmiertelny, ale nie dlatego, że PRL jest nieśmiertelny, tylko typ ludzi, którzy popierali tamten reżim są w naszym kraju nieśmiertelni. Wydawało się, że Bareja odszedł do lamusa, stawał się nudny, w wielu miejscach niezrozumiały, ale przyszła „dobra zmiana” i dokonała skutecznej rewitalizacji.

Bareja został odświeżony nawet w dwójnasób. Mamy nie tylko bareizm, ale i bajeryzm (od bajeru). Nie lada należy posiadać umiejętności krytyczne, aby rozdzielić narracyjnie „bareję” od „bajeru”. Z grubsza można powiedzieć, że PiS doszedł do władzy za pomocą bajeru i sprawuje ją w sposób godny Barei.

Bareja był bystrym obserwatorem rzeczywistości polskiej. Politycy PiS nie są zanadto bystrzy, więc nam nawet bez Barei łatwo przychodzić wychwycić bareizm. I co ważne, tę rzeczywistość, która jest nam udostępniona za pomocą mediów. Jaki Bareja jest grany za kulisami władzy, można tylko sobie wyobrazić.

Oto po posiedzeniu rządu ręka mistrza Barei tak reżyseruje konferencję prasową, że z miejsca dostajemy bólu przepony, bo nas śmiech rozpiera (przyznam się, że od dawna nie oglądam konferencji polityków PiS, bo nie chcę chorować z powodu śmiechu, wolę mniejsze dawki, czytając o nich; wszak arszenik w małych dawkach jest uzdrawiający).

Beata Szydło była poinformować o nowym porcie lotniczym – nazywa się on strasznie buńczucznie – który ma być umiejscowiony w gminie Baranów i otrzymać nazwę „Solidarności”. I oto pierwsze moje usprawiedliwienie, dlaczego czytam, a nie oglądam.

Przecież słysząc Baranów, zadałbym pytanie, dlaczego nie Pacanów. I powróciłbym do – szkoda, że dzisiaj zapomnianej – klasyfikacji polityków PiS wg kategorii matołectwa, którą kiedyś poczynił Ludwik Dorn, znawca rysów charakterologicznych osób z tej formacji politycznej.

Szydło była łaskawa poinformować w sprawie afery billboardowej, iż CBA bada powstanie spółki Solvere. Między jej kancelarią a CBA krążą pisma wyjaśniające. Spółkę Solvere utworzyli pracownicy jej kancelarii. To tak, jakby koledzy informowali o kolegach, że niczego złego nie zrobili. To oczywiście jak u Barei, a bajerem jest przyznanie się Szydło: „jesteśmy transparentni”.

Szydło ponadto poinformowała, że jej minister Jan Szyszko prowadzi w Puszczy Białowieskiej działania „zabezpieczenia i ratowania tego unikatowego kompleksu”. Wycina puszczę, w ten sposób chroniąc ją przed kornikiem, gdy już puszczy nie będzie, to i kornika nie będzie, bo nie będzie miał, co wcinać.
No, czego czepia się ta Komisja Europejska, co ona straszy Trybunałami? Szydło ma ode mnie żółwika, znowu pokonamy ich moralnie 1:27.

Odezwał się też Jarząbek (w „Misiu” odtwarzał go Jerzy Turek, ten meldujący do szafy) tego rządu, który zameldował, że akcja o sądach ma wymiar międzynarodowy. Słusznie, niech obywatele Unii Europejskiej dowiedzą się, że wśród nich też żyją tacy sędziowie, którzy kradną pęto kiełbasy za 6,30 euro (bo nie złotówki, gdyż jeszcze nikt oprócz Polski nie przystąpił do strefy złotych). No, niektórzy sędziowie mogą nie żyć, jak ten w Polsce, ale chyba wiadomo, że sędzia jest nieśmiertelny, chyba że nazywa się Dredd.

Starałem się przystępnie rozdzielić bajer od Barei, bo ten rząd uprawia tylko te dwie formy zarządzania i administrowania. Jedne krainy są mlekiem i miodem płynące, u nas płynie rynsztokiem śmiech: bajer i Bareja.

TO BYŁ TAKI PORZĄDNY ZWIĄZEK. Bronił praw opozycji i patrzył na ręce władzy. Dziś 180 stopni. Broni praw władzy i patrzy na ręce opozycji…

😂😜 znalezione na Fejsie

>>>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s