Waldemar Mystkowski: Władza PiS wypada z rąk

Posted: 9 czerwca 2018 in Polityka
Tagi: , , ,

Władza PiS wypada z rąk

Stan Kaczyńskiego po powrocie ze szpitala przedstawia się jako opłakany. Ma jeszcze wrócić do lecznicy i poddać się operacji. Sytuacja w PiS jest także opłakana. Prezes ze zwyrodnieniem stawów może funkcjonować, ale choroba wydaje się być poważniejsza, tym bardziej że doszło do infekcji. Zdjęcia z wracającym prezesem są porównywane do fotek Breżniewa. Odrzucając konsekwencje takich porównań, należy się zapytać, co dalej z partią władzy?

No, właśnie – następców nie widać. Nikt tak naprawdę się nie wykreował, może tylko Mateusz Morawiecki, ale nie ma poparcia aparatu partyjnego. Za twarz teren trzyma Joachim Brudziński, lecz nie nadaje się na przywódcę, ze względu na walory intelektualne, których mu brak.

Andrzej Duda to kompletny neptek, złamany człowiek, a Beata Szydło do dzisiaj nie opanowała wiedzy podstawowej z zakresu sprawowania władzy. W tej chwili w PiS rządzi duumwirat Morawiecki-Brudziński. Można mniemać, iż do gry wejdzie Antoni Macierewicz, który przyciąga skrajny elektorat, lecz przywódcą się nie stanie, bo PiS rozpadłby się natychmiast.

Pozostaje wsłuchiwać się tylko w Morawieckiego. Wątpię, aby Kaczyński chciał udzielać się medialnie bądź na konferencjach prasowych, nie wiadomo, czy zniesie je fizycznie. Także oficjalne namaszczenie następcy jest ograniczone, teren nie posłucha, aparat partyjny PiS jest specyficzny, ci ludzie reagują tylko na frukta.

Czy można sobie wyobrazić, że Morawiecki żąda by zwrócone zostały nagrody, albo obniżone uposażenia? Nie! A Kaczyński kazał, aby uchwałą posłowie obcięli sobie pensje, przy okazji samorządowcom – i to zrobili: ruki po szwam, stwierdzili, że za dużo zarabiają. Marszałek Senatu Marek Karczewski nawet nie wzywany do samoograniczenia zwrócił się do Dudy, aby ten obciął pensje Prezydium Senatu.

Kaczyński na chwilę może opanuje sytuację w PiS, ale posłuchu wcześniejszego już nie odzyska. Jedyny, który nadaje się do przejęcia sterów Mateusz Morawiecki oto wchodzi w buty prezesa, stara się być bardziej prezesowski niż prezes.

Czego więc się należy spodziewać? W rodzinnym Wrocławiu Morawiecki powrócił do dekoncentracji mediów, czyli do ich upisowienia, bo stwierdził, że „80% wszystkich mediów jest w rękach naszych przeciwników politycznych”.

Jest to kalumnia, bo media oprócz byłych publicznych, a dzisiaj pisowskich, oraz takich, jak TV Trwam, TV Republika, „Gazeta Polska” i „Sieci” są mediami prywatnymi. PiS zatem jako jedyna partia ma 20% udziału w rynku medialnym. I to jest skandal, do którego Morawiecki niechcący się przyznał. Nie od rzeczy można stwierdzić, że owe 20% mediów po prostu kłamie dla swojej przewodniej partii.

Morawiecki czuje, że PiS-owi przypala się zadek, przestrzega elektorat: „Nadchodzące wybory są historycznie ważne. Nie mniej ważne niż w 1989 roku”. Te sprzed 29 lat nazwał kilka dni temu ćwierćwyborami. Czy Morawiecki nauczony przykładem komuchów, którzy oddali wówczas władzę, postąpi inaczej i władzy nie odda?

Kaczyński nie wróci do tej roli i postaci, w jakiej go znaliśmy, Morawiecki sobie nie poradzi z aparatem partyjnym, widać jak się szarpie i sam sobie zaprzecza. Z jego strony może dojść do desperackich ruchów.

Spełnia się czarny sen władzy, a opozycyjna nadzieja, że władza PiS oto wypada im z rąk, a wówczas znajdzie się na ulicy. Wystarczy po nią sięgnąć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s