2015 (2)

 

Milioner, który chce przejąć kopalnie: Przerosty zatrudnienia są horrendalne

Mateusz Kokoszkiewicz, 15.01.2015
Krzysztof Domarecki

Krzysztof Domarecki (MACIEJ SWIERCZYNSKI)

– Zatrudnienie w kopalniach jest za duże. Trzeba rozwiązać też problemy technologiczne. Dajemy sobie trzy miesiące na rozmowy – mówi Krzysztof Domarecki*, właściciel Universal Energy, która jest zainteresowana przejęciem planowanych do likwidacji zakładów górniczych Kompanii Węglowej.
Mateusz Kokoszkiewicz: Czy jeśli przejmie pan kopalnie, zatrudnienie będzie utrzymane?

Krzysztof Domarecki: Oczywiście, że nie. Dotyczy to wszystkich kopalń; bez względu na to, czy Kompania Węglowa będzie sprzedana czy zostanie w rękach prywatnych, musi dojść do restrukturyzacji, bo przerosty zatrudnienia są horrendalne.

Skąd pomysł na przejęcie kopalń od Kompanii Węglowej?

– Zespół spółki Universal Energy, w której posiadam większość udziałów, od początku zajmował się technologiami dotyczącymi zagospodarowania metanu. Po iluś miesiącach pracy nad ich wdrażaniem koledzy, ludzie często z 20-, 30-letnim doświadczeniem w górnictwie, zwracali uwagę, że trzeba się przygotować na przejmowanie kopalń. Zaczęliśmy opracowywać koncepcje uratowania jednej, dwóch, a może większej ich liczby.

Na czym polega ta koncepcja?

– Polskie kopalnie, w tym wszystkie zakłady Kompanii Węglowej, mają wiele problemów. Nierozwiązany jest problem odmetanowania, szkód górniczych, tąpnięć. Są przerosty zatrudnienia i problemy z wynagrodzeniami. My chcemy przemysł węglowy ustawić w funkcjonujący model biznesowy, a w naturalny sposób prywatna spółka technologiczna jest sprawniejsza niż państwowe kolosy. Mamy nadzieję, że się nam to uda, choć żadnej gwarancji oczywiście dać nie mogę.

Jak rozwiązać problemy technologiczne? Rzadziej o nich słychać niż o problemach z zatrudnieniem.

– To bardzo złożony proces, analizy techniczne zajmują tysiące stron. Trzeba przemyśleć problem odmetanowania, optymalnej liczby zmian czy tempa dojścia z szybu na przodek. To mało medialne zagadnienia, ale one decydują o opłacalności wydobycia. I tu najważniejsza jest ciężka codzienna praca na poziomie technologicznym. W Universal Energy są specjaliści, którzy pracują nad tymi problemami

Na jakich stanowiskach jest przerost zatrudnienia?

– Tak głębokiej wiedzy nie mamy. Wiadomo, że dotyczy przede wszystkim pracowników na ziemi, ale też organizacji pracy pod ziemią, która nie jest optymalna. Nie tylko w ewentualnych naszych kopalniach, ale też w całym górnictwie trzeba wprowadzić system wynagradzania oparty na efektywności poszczególnych ścian, ruchów i kopalni. Na razie obowiązują systemy rodem z PRL-u, gdzie wydajność ma małe znaczenie.

Istotnym graczem w branży górniczej są związki zawodowe, które umieją postawić na swoim. Czy ma pan doświadczenie we współpracy ze związkami zawodowymi?

– Spółka ma swój zarząd, który będzie się zajmował tymi sprawami. Prezes Universal Energy Waldemar Mróz [dawny wiceprezes Katowickiego Holdingu Węglowego] ma wieloletnie doświadczenie w pracy ze stroną społeczną i we współpracy ze związkami zawodowymi, podobnie pozostali menedżerowie.

W jaki formalny sposób będą państwo chcieli przejąć przedsiębiorstwa? Co stanie się długami Kompanii Węglowej związanymi z tymi firmami? Czy nie jest tak, że łatwo przejąć kopalnie, bo długi i tak zostaną u państwa?

– Dzisiaj za wcześnie, by o tym mówić. My jesteśmy otwarci na dialog i liczę, że rozpoczniemy dyskusje z Kompanią Węglową. Wszystko musi się zacząć od analizy sytuacji technologicznej i efektywności wydobycia, dopiero wtedy można formułować założenia finansowe. Potrzebujemy na to co najmniej trzech miesięcy.

*Krzysztof Domarecki jest większościowym udziałowcem notowanej na GPW firmy Selena FM. To trzeci największy producent piany poliuretanowej na świecie, a także większościowy udziałowiec spółki Universal Energy.

Zobacz także

 

wyborcza.biz

Wielowieyska kontra Śniadek: Czy sprzątaczka z pensją 1 500 zł musi dopłacać do 7 tys. zł górnika? „Wszyscy jesteśmy górnikami”

Anna Siek, 15.01.2015
Kielce. XXVI Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ

Kielce. XXVI Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność”. Przemawia Janusz Śniadek (Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta)

– Polską racją stanu jest utrzymanie energetyki węglowej i miejsc pracy. To nakazuje nam obronę górnictwa, by na kolejne pokolenia nie wydawać wyroku: bezrobocie albo emigracja – przekonywał w TOK FM Janusz Śniadek z PiS. Na pytania Dominiki Wielowieyskiej o 70 mld zł dopłaconych do górnictwa odpowiedział: Dziś wszyscy jesteśmy górnikami.
Klub Prawa i Sprawiedliwości nie poprą rządowego projektu naprawy Kompanii Węglowej. Jak podkreśla poseł Janusz Śniadek, w przeszłości szef Solidarności, „polską racją stanu jest obrona każdego miejsca pracy”.

– Dla mnie problem górnictwa, czyli rezygnacji z kilku tysięcy miejsc pracy, to nie jest sprawa jednorazowa. Przecież przez decyzję rządu absolwenci szkół górniczych dostają wyrok: bezrobocie albo emigracja. W każdym pokoleniu będzie zapadał taki wyrok – mówił w „Poranku Radia TOK FM”.

Śniadka do konieczności przeprowadzenia zmian w Kompanii Węglowej nie przekonują żadne argumenty. – Przez siedem lat dopłaciliśmy do górnictwa 70 mld zł. Do każdej tony węgla musimy dopłacać 60 zł. Czy sprzątaczka, która zarabia 1500 zł musi dopłacać do 7 tys. zł górnika? – pytała Dominika Wielowieyska.

– To mit – odpowiadał poseł PiS.

„Wszyscy jesteśmy górnikami”

Jak tłumaczył, wysoka cena wydobytego węgla to efekt „haraczu”- dodatkowych opłat jakie nakłada państwo.

– Błagam, niech mi pan nie opowiada o haraczu! PiS nie ma żadnej pozytywnej oferty dla górników, poza dopłacaniem z udżetu do górnictwa – ripostowała Wielowieyska.

– Dzisiaj w Polsce powinno obowiązywać hasło: „Wszyscy jesteśmy górnikami”. Tak jak we Francji obowiązuje „Wszyscy jesteśmy Charlie” – odpowiedział Janusz Śniadek.

To nie groźba

Były przewodniczący Solidarności broni obecnego szefa związku. Podczas środowej konferencji prasowej Piotr Duda powiedział, pod adresem posłów, którzy chcą poprzeć rządowy projekt zmian w KW, „wiemy kim jesteście, znamy wasze adresy, wiemy gdzie mieszkacie i immunitet wam nie pomoże”.

– Dość nieszczęśliwie to zostało stwierdzone. Ale tak naprawdę, był to przekaz, który miał zasygnalizować, że my parlamentarzyści nie jesteśmy anonimowi. Że wszystko co robimy jest uważnie śledzone. Solidarność utworzyła internetową stronę „Sprawdzam polityka”, dzięki której szybko można znaleźć informacje, jak poszczególni posłowie głosowali w ważnych społecznie sprawach – tłumaczył Janusz Śniadek.

Poseł czeka na decyzję związkowych liderów, w sprawie protestu. – Jestem ciekaw jak daleko i zdecydowanie moi koledzy się posuną w akcji solidarnościowej .

W piątek, o kolejnych odsłonach akcji protestacyjnej wpierającej górników, dyskutować mają związkowi liderzy.

Zobacz także

 

TOK FM

Balcerowicz: Górnictwo to taka mała Grecja: trzynastki, czternastki, a dług narasta

Michał Protaziuk, 15.01.2015
Leszek Balcerowicz

Leszek Balcerowicz (STEFAN ROMANIK / AGENCJA GAZETA)

– Nasze górnictwo to taka mała Grecja. W Grecji administracja dostawała trzynastki, czternastki w sytuacji, kiedy to było opłacane z rosnącego długu publicznego – powiedział w Radiu RMF FM Leszek Balcerowicz.
– Mści się opóźnianie reform, czyli prywatyzacji Kompanii Węglowej. W rezultacie narosły straty. I wybór jest taki: albo brnąć, tzn. wydawać ogromne pieniądze społeczne na podtrzymywanie czegoś, czego się nie da w pełni utrzymać, albo cząstkę z tych pieniędzy przeznaczyć na restrukturyzację – komentuje ostatnie wydarzenia w górnictwie Leszek Balcerowicz w Radiu RMF FM.

Były wicepremier w obrazowej przenośni opisał problem naszych kopalń. – W pewnej mierze tak, ale nie wyłącznie. Można powiedzieć, że rzeczywiście nasze górnictwo węgla kamiennego to jest taka mała Grecja. W Grecji przypomnę cała administracja dostawała trzynastki, czternastki w sytuacji, kiedy to było opłacane z rosnącego długu publicznego, który doprowadził do bankructwa tego kraju. My mamy taką enklawę. To jest mała Grecja. Ale jak długo mogą inni ludzie płacić za tę naszą małą Grecję – stwierdził.

Były prezes NBP nie zgadza się również ze stwierdzeniem Donalda Tuska, że problemy w górnictwie to pokłosie zaniedbań wszystkich rządów. – W latach 1998-2000 wprowadzono największy i udany program któremu zresztą patronował wicepremier Steinhoff. To było bardziej kompleksowe, niż to co zrobiła pani Thatcher. Natomiast od 2000 roku tolerowano sytuację narastania problemów w państwowej Kompanii Węglowej, która zatrudniała 50 tysięcy ludzi – powiedział. Balcerowicz był w tych latach wicepremierem i ministrem finansów w rządzie UW-AWS.

Czytaj więcej na stronie Radia RMF FM >>

Zobacz także

TOK FM

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s