JP II

 

skoki-solidarność

Manifestacja 13 grudnia to zły pomysł. „Jeśli dojdzie do zniszczeń w mieście, to PiS bardzo straci”

Anna Siek, 03.12.2014
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota (Fot. Robert Kowalewski / AG)

– 13 grudnia coś znaczy w historii Polski. Mieszanie do tego dzisiejszych sporów politycznych jest brakiem szacunku, wobec bohaterów tamtego czasu – uważa Jarosław Gugała z Polsatu. Pomysł manifestacji PiS krytykuje też Bogusław Chrabota. – Dobry wynik PiS w wyborach samorządowych wynika z tego, że kampania była spokojna. Elementy radykalizujące obraz partii będą jej szkodziły – mówił redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” w TOK FM.
Jarosław Kaczyński chce, by 13 grudnia ulicami Warszawy przeszły tysiące demonstrantów. Napisał specjalny list-zaproszenie, do wszystkich kandydatów startujących w wyborach samorządowych z list Prawa i Sprawiedliwości. Marsz ma pokazać, jak wielu – tak jak prezes Kaczyński – wierzy, że wybory zostały sfałszowane.

Według Bogusława Chraboty, manifestacja zorganizowana w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego to kolejna próba mobilizacji twardego elektoratu PiS. Pomysł, zdaniem redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, jest bardzo ryzykowny.

– Jeśli partia Jarosława Kaczyńskiego chce poszerzyć elektorat, to wszelkie elementy radykalizujące obraz partii będą jej szkodziły. Jeśli więc dojdzie do prowokacji, zniszczeń w mieście, to PiS więcej straci niż zyska.

Jak ocenił, kluczem do zwycięstwa w wyborach samorządowych była „spokojna kampania, bez akcentów smoleńskich”. Dlatego radykalizacja kursu może słono kosztować największą partię opozycyjną.

Nie ten czas

Jarosław Gugała krytykuje już sam wybór daty przez Prawo i Sprawiedliwości. Bo jak mówił w TOK FM, „13 grudnia coś znaczy w historii Polski”. – Mieszanie do tego dzisiejszych sporów politycznych jest brakiem szacunku, wobec bohaterów tamtego czasu – ocenił dziennikarz Polsatu.

Agnieszka Romaszewska-Guzy – dyrektorka Biełsat TV – nie odbiera partii Jarosława Kaczyńskiego prawa do manifestowania poglądów. Bo jak podkreśla, w demokratycznym państwie każdy ma prawo do demonstrowania. Ale przyznaje, że nie rozumie, co marsz 13 grudnia ma przynieść. – Ile można mobilizować twardy elektorat. PiS powinien zmobilizować sympatyków do obserwacji wyborów. Po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego dużo się o tym mówiło. Dziś mam pytanie: i co? Okazuje się, że Prawu i Sprawiedliwości nie starcza możliwości na obsadzenie miejsc w komisjach wyborczych – mówiła w „Poranku Radia TOK FM”.

Zobacz także

 

TOK FM

Skompromitowani w bezmiarze demokracji [FELIETON BACHMANNA]

Klaus Bachmann 2014-12-03

  • Klaus Bachmann Fot. Maciej Swierczynski / Agencja Gazeta

W powszechnej świadomości wybory samorządowe w Polsce okazały się wielokrotną kompromitacją. Wniosek ten zdają się podzielić wszyscy. Nie ma tylko zgody co do tego, kto się skompromitował.

Jak się bliżej temu przyjrzeć, to chyba wszyscy. PO się skompromitowała, ponieważ jej kandydaci w wielkich miastach wygrali nie tak, jak należałoby, to znaczy bez miażdżącej przewagi, co może nasunąć wniosek, że to oni sfałszowali wybory. Zapewne je tylko troszeczkę zafałszowali albo – co byłoby jeszcze gorzej – udawali wobec swoich kolegów partyjnych, że je fałszują, ale ostatecznie nie odważyli się na tak radykalny krok. PSL się skompromitowało, ponieważ wybory dowiodły, że elektorat wiejski – główna klientela ludowców – nie potrafi porządnie wybierać i, mając przed oczami więcej niż jedną listę wyborczą, wybiera wszystkie. Jest to zgodne z wieloletnią polityką stronnictwa, którego liderzy wobec dylematu, czy ciasto mieć, czy ciasto jeść, zawsze wybierali jedno i drugie, a czasami nawet dodatkowe ciasta, często z konfiturami. Zachowanie zwłaszcza mazowieckich wyborców dowodzi również, że narzekania o braku zaufania obywateli do polityków są bezpodstawne – mazowiecki elektorat bowiem darzy zaufaniem niemal wszystkich polityków i wszystkie listy wyborcze, obdarzając wszystkich większą liczbą głosów, niż jest do podziału. Skoro wyborca nigdy się nie myli, należałoby zwiększyć liczbę miejsc w radach samorządowych tak, aby nie marnować tych cennych głosów.

Najbardziej jednak skompromitował się PiS, bo partia ta pokazała całemu światu, że potrafi wygrać tylko zafałszowane wybory, i to też tylko wówczas, gdy ktoś inny je fałszuje. Co prawda jeszcze nie wiadomo, kto je fałszował, wiadomo jedynie, że był to ruch masowy, występujący na terenie całego kraju. Nasuwa to wniosek, że to sami wyborcy fałszowali wybory, głosując przeciwko swoim faworytom i za kandydatami, których nie chcieli widzieć u władzy. Stawia to wynik wyborów w Słupsku w nowym świetle, może się bowiem okazać, że niektórzy wyborcy osłupieli już w lokalu wyborczym, a nie, jak twierdzą teraz media, dopiero przed słupkami procentowymi w studiu wyborczym.

W wyniku tych wszystkich fałszerstw i kompromitacji obywatele składają teraz w całym kraju protesty, ramię w ramię z politykami, którzy te wybory wygrali i teraz domagają się ich unieważnienia. Jest to nowy, oryginalny wkład w historię demokracji, niespotykany jeszcze na świecie. Nigdy nie było jeszcze przypadku, aby lider zwycięskiego obozu domagał się jeszcze w trakcie wyborów skrócenia jego własnej kadencji.

Wszystko wskazuje na to, że czeka nas zupełnie nowa, dotąd nieznana odmiana demokracji. W jej ramach partie polityczne i ich kandydaci będą prowadzić kampanie wyborcze, aby przegrać wybory, bowiem tylko to gwarantuje im, że rząd zafałszuje wybory tak, aby mogli objąć władzę. Niska frekwencja wyborcza w Polsce nagle stanie się atutem – im niższa, tym łatwiej będzie rządowi fałszować wybory, a im łatwiej o fałszerstwa, tym prościej opozycji uda się zdobyć władzę. Zamraża to obecny status quo na wieki, dzięki czemu wybory staną się całkiem zbędne, bo władcy największych polskich miast mogą wtedy zachować władzę przez zasiedzenie i – w następnych pokoleniach – przez dziedziczenie. Jest to też argument za wprowadzeniem prawa adopcji dla homoseksualistów, inaczej bowiem trudne będzie pełne uszanowanie wyniku wyborów w Słupsku.

Na końcu tej drogi do nowej demokracji odbędą się wybory, w których jeden wyborca oddaje 40 milionów głosów na swoich współobywateli, którzy, odpowiednio fałszując wynik, zmuszają go do objęcia władzy, co powinno go skłonić do natychmiastowego i radykalnego skrócenia swojej własnej kadencji.

Ponieważ może się to okazać zbyt dużym obciążeniem dla jednego obywatela, lepiej będzie wprowadzić „zasadę Kuźmiuka”. Mówi ona, że jeśli wynik wyborów znacząco odbiega od wyników sondaży w dniu wyborców, to należy uznać te ostatnie za prawidłowe. Obciąża to demoskopów i firmy sondażowe dużą odpowiedzialnością, ale pozwala unikać sytuacji, w której wyborca nie oddaje żadnego głosu i tym samym pozbawia rządzących polityków jakiejkolwiek możliwości fałszowania wyborów, tak aby wygrała je opozycja.

* KLAUS BACHMANN, PROFESOR POLITOLOGII SWPS

Rzeczniczka prezydenta odpowiada na ostre słowa Kaczyńskiego o Komorowskim: To przejaw politycznej schizofrenii

osi, PAP, 03.12.2014
– Zarzuty PiS pod adresem prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz prezesów TK, SN i NSA to przejaw politycznej schizofrenii, a także braku wiedzy co do funkcjonowania tych organów – oceniła szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek.
Trzaska-Wieczorek odniosła się tym samym do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który mówił na konferencji prasowej, że sytuacja, w której prezydent państwa, „otoczony prezesami sądów i autorytetami prawniczymi”, rozstrzyga „z góry przed orzeczeniami sądów, że wybory były przeprowadzone w sposób rzetelny”, stanowi „niebywały i antykonstytucyjny nacisk na sądy”. – Każdy wie, że w takiej sytuacji możliwość podejmowania przez sądy okręgowe decyzji opartych o fakty, obiektywnych, jest radykalnie ograniczona – zaznaczył prezes PiS, dodając, że „nie chodzi o sytuację prawną, lecz o praktykę”.Trzaska-Wieczorek zarzuca Kaczyńskiemu brak wiedzy

– Po pierwsze wysuwanie tego typu teorii, jakoby prezesi NSA, SN i TK mieli wpływać na decyzje sądów okręgowych dotyczące protestów wyborczych w wymiarze lokalnym, to przejaw braku wiedzy i świadomości co do praktyki funkcjonowania tych organów – oceniła Trzaska-Wieczorek. – Szkoda, że tego typu ignorancja jest prezentowana publicznie, bo jest raczej sprawą wstydliwą, jeśli chodzi o osoby, które tego typu teorie wygłaszają – dodała.

Poza tym – zdaniem szefowej biura prasowego Kancelarii Prezydenta – jest to „przejaw politycznej schizofrenii”. – PiS najpierw oczekuje od prezydenta, że będzie naciskał na decyzje niezawisłych sędziów oraz członków PKW, a potem robi prezydentowi zarzut z tego, że w zgodzie z prawem rozmawia z prezesami SN, TK i NSA o rozwiązaniu sytuacji, w której ujawniły się mankamenty uchwalonego przez wszystkie ugrupowania polityczne Kodeksu wyborczego – powiedziała Trzaska-Wieczorek.

PiS wycofuje się z oskarżeń?

– Przejawem politycznej schizofrenii osób wysuwających takie oskarżenia jest także wycofywanie się z najcięższych i niepotwierdzonych oskarżeń o sfałszowanie wyborów i zastępowanie ich formułowaniem o zniekształceniu wyników – uważa rzeczniczka.

Kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda ocenił, że podczas wyborów samorządowych „doszło do straszliwego ciosu w polską demokrację”. – Chyba nikt nie ma wątpliwości, że wynik wyborów samorządowych został przynajmniej w bardzo istotnym stopniu zniekształcony – powiedział Duda.

TOK FM

Więzienie poprosiło o relikwię po JPII. I dostało. „Dziwisz ma monopol na ich rozdawanie”

Magdalena Gębicka, 03.12.2014
Kard. Stanisław Dziwisz

Kard. Stanisław Dziwisz (fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta)

Kard. Dziwisz przekazał relikwie Jana Pawła II do Zakładu Karnego w Rzeszowie. Chodzi o materiał zamoczony w krwi papieża. – Dziwisz rozdaje je według własnego uznania. Ma na to monopol – mówi w rozmowie z TOKFM.pl prof. Arkadiusz Stempin.
Kierownictwo i kapelan więzienia w Rzeszowie rozpoczęli starania o przekazanie relikwii 1 września. Trzy miesiące po tym krew Jana Pawła II trafiła do placówki. – Odbyło się to na prośbę skazanych, ale również i pracowników więzienia – mówi w rozmowie z TOKFM.pl mjr Norbert Gaweł, rzecznik Zakładu Karnego w Rzeszowie-Załężu.Uroczyste przekazanie relikwiiRelikwie zostały umieszczone w więziennej kaplicy, gdzie na cotygodniowej mszy i na nabożeństwach okolicznościowych spotykają się zarówno osadzeni, jak i pracownicy placówki penitencjarnej.

Więźniowie i pracownicy zakładu nie kryli wzruszenia i radości z przyjęcia relikwii. – Postać Jana Pawła II i jego nauczanie jest powszechnie znane. Za murami zakładu karnego nabiera ono wyjątkowego znaczenia. Dlatego zależało nam, by Jan Paweł II był jeszcze bliżej tych, którzy potrzebują wsparcia i otuchy – wyjaśnił Katolickiej Agencji Informacyjnej ks. Piotr Jakobik, tamtejszy kapelan. – Dziś cieszymy się, że możemy swoje modlitwy powierzać Bogu w obecności św. Jana Pawła II – dodał.

Decyduje Dziwisz

– Nasze więzienie jest pierwsze na Podkarpaciu, w którym zostały złożone relikwia Jana Pawła II. Z tego, co wiem, jeszcze dwie inne placówki mają relikwie papieża – mówi w rozmowie z TOKFM.pl rzecznik Zakładu Karnego w Rzeszowie-Załężu.

Kto decyduje o tym, do kogo i kiedy trafiają pozostałości po świętych? – Nie ma prawnej regulacji odnośnie do tego, kto powinien decydować o losach relikwii. Przyjęło się, że opiekę nad nimi sprawuje diecezja, która opłaciła proces kanonizacyjny – wyjaśnia prof. Arkadiusz Stempin. – Dziwisz jest samozwańczym dyspozytorem dziedzictwa po Janie Pawłe II. Ma monopol. Kieruje się zasadą powiększania dziedzictwa wojtyłowego. Nikt mu tego nie może zabronić – dodaje.

Relikwie owiane tajemnicą

Zdaniem naszego rozmówcy problem tkwi w tym, że nie ma dokładnej informacji, ile i jakie relikwie zostały po Janie Pawle II. – Nie ma przecieków, które sygnalizowałyby, że to coś więcej niż kosmyki włosów czy krew – tłumaczy.

Jak wyjaśnia profesor, kardynał otrzymuje w tej kwestii prośby zarówno od osób prywatnych, jak i różnych instytucji. – Rozdaje je według własnego uznania – dodaje Stempin.

TOK FM

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s