Duda, 14.11.2015

 

[Europa] Żegnaj stary świecie

Bartłomiej Sienkiewicz

Pora się przyzwyczajać do Europy albo zupełnie innej, niż ją dotąd znaliśmy, albo pełnej płotów, zasieków, ramp i drutu kolczastego. Na jedno wychodzi.

Zdarzyło się to w ładny wrześniowy dzień, w drugim dniu podróży. Dzień wcześniej wyjechaliśmy z Polski i przez Niemcy, Holandię, Belgię zamierzaliśmy być wieczorem u celu, czyli w Anglii. Rodzinne sprawy miedzy Warszawą a Londynem. A teraz Francja. Łagodne zakola autostrady prowadziły nas do Calais.

Za nami została Gandawa, flandryjskie średniowieczne cudeńko, które zwiedzaliśmy przed południem. Gdzieś tu, koło Calais, rozgrywał się jeden z kluczowych epizodów wojny stuletniej, wojny, od której zaczęła pączkować idea państw narodowych, mimo że w tamtych czasach jeszcze okuta w feudalne lojalności i przesądy.

Gdzieś tu – wśród brabanckich i flandryjskich miast kapiących od złota i misternie rzeźbionych katedr wzniesionych przez mieszczan wzbogaconych na handlu suknem – otóż gdzieś tu przez setki lat rodziła się Europa, jaką dziś znamy. Z państwem i samorządem jak awersem i rewersem tej samej monety, niezależnym sądownictwem i pilnowaniem rynku, by nie zjadł tego wszystkiego, jeśli się mu nie założy kagańca prawa. Kaganiec zakładał król, pomazaniec boży, rada miejska albo teraz Komisja Europejska – w trosce o równowagę, o umiar między żądzą zysku a wspólnotą jako całością. W pewnym sensie stąd jesteśmy wszyscy – my, żyjący teraz w Europie.

Płaskie krajobrazy, wygodna autostrada, charakterystyczne obłoki na niebie zwiastujące nieodległą obecność morza. Do Eurotunelu pod kanałem La Manche zostało nam jakieś pół godziny. Mój towarzysz podróży przysypiał, gdy obudził go mój okrzyk – właśnie z prędkością 120 km na godzinę przemknęliśmy obok grupki osób idących autostradą. Autostradą! Za moment następna grupa, idą gęsiego, po parę, paręnaście osób, w rękach jakieś plastikowe torby, małe plecaczki; ciemne karnacje skóry, nie sposób odgadnąć skąd, dzieci, kobiety, mężczyźni; i znowu grupka zupełnie obojętna na śmigające tuż obok samochody, których kierowcy zdają się nie zauważać tej niezwykłej pielgrzymki. Zbliżamy się do Calais. Zbliżamy się do Eurotunelu.

Calais od 15 lat zmaga się z uchodźcami przypływającymi z odległych mórz i krain, których pewnie mieszkańcy Calais nawet nie potrafiliby wskazać na mapie. Kosowarzy, Kurdowie, Pasztunowie i Tadżykowie, Erytrejczycy i Sudańczycy, Arabowie z północnej Afryki, teraz Syryjczycy. Ludy znane dotąd bardziej z pism podróżniczych epatujących egzotyką niż z realnej obecności tuż obok. Obozy rozkładane pod gołym niebem, plastikowe butelki rozsiane wokoło, mnogość języków i powodów tej pielgrzymki, kolekcja nieszczęść tego świata.

Władze miejskie i regionu Pas-de-Calais wielokrotnie apelowały do Paryża o wsparcie wobec problemów permanentnego obozu uchodźców rozstawionego wokół miasta i wjazdu do tunelu; dzikich obozowisk, z których ruszają szturmy na ciężarówki chcące przekroczyć kanał lub wprost na wejście do tunelu. Rządy Francji i Wielkiej Brytanii w końcu się porozumiały i od paru miesięcy wyasygnowano środki na ochronę. Premier Cameron zaoferował nawet przenośny stalowy płot, opleciony koncertiną o łącznej długości 20 km, specjalnie zrobiony, by chronić szczyt NATO w Walii wiosną tego roku. Teraz jest montowany wokół terminala.

Calais od 15 lat zmaga się z uchodźcami przypływającymi z odległych mórz i krain, których pewnie mieszkańcy Calais nawet nie potrafiliby wskazać na mapie.

Bartłomiej Sienkiewicz

Terminal. Monumentalne zadaszenia kolejnych kontroli, służbowe psy obwąchujące samochody, miłe francuskie funkcjonariuszki z aparatami do wykrywania śladów materiałów wybuchowych, cały wielki system kierowania i sprawdzania rzeki pojazdów mających za chwilę zniknąć w wagonach poruszających się pod dnem morskim, by wynurzyć się po drugiej stronie. Gigantyczne przedsięwzięcie mające ułatwić ruch, a równocześnie zapobiec nieszczęściom.

Sam peron ogrodzony potrójnym stalowym płotem; pierwsza linia, pięć metrów wysokości z czujnikami na górze, tzw. inteligentne ogrodzenie; następnie dwie linie najeżonych drutem kolczastym stalowych płotów mających zatrzymać tych, co sforsują (i tym samym zaalarmują) pierwszą linię.

Reflektory. Rampa. Selekcja? Urodziłem się w kraju, gdzie takie skojarzenia wskakują natychmiast, odruchowo. Ale przecież jestem w sercu krainy pokoju i łagodności, czegoś radykalnie odmiennego od miejsca, które mi podpowiada wyobraźnia. Tu nikt nikogo nie więzi, nie zabija, nie eksterminuje. Tu się zrodziła idea równości wszystkich ludzi, praw człowieka, demokracji. Jestem we Francji i jadę do Anglii, gdzie powstała Magna Charta Libertatum, parlamentaryzm, szkockie oświecenie. Nie można być bardziej w środku tego, co zwie się wolnością Zachodu, gwarantowaną prawem godnością człowieka.

Skąd więc te druty, płoty, rampy jak z koszmarów ofiar totalitaryzmów? Tak, wiem, to konieczność. Bezpieczeństwo. Rozumiem i pokornie akceptuję, jak tysiące przekraczających tunel każdego dnia. Na tablicy wyświetlono komunikat, że nasz pociąg z rampy G odjedzie z dwugodzinnym opóźnieniem. Idziemy do wielkiego malla, czegoś się napić i coś zjeść, mijając po drodze całe tłumy Brytyjczyków wynoszących stamtąd skrzynki francuskiego wina, zwykle kiepskiej jakości. Łapczywe kupowanie wina w czymś otoczonym stalowymi koncertinami i płotami. Byle się z tego nie zrobiła europejska norma.

W końcu ruszamy w olbrzymim ogonie samochodów kierowanych na poszczególne wjazdy, we właściwych sekwencjach, przy udziale czujnych stewardów terminalowych. Po chwili nikniemy w brzuchu pociągu, trochę przypominającego pancerny. Nie szkodzi, powoli zaczynam się przyzwyczajać do tej estetyki. Bezpieczeństwo przede wszystkim. To zabawne siedzieć we własnym samochodzie i jechać pociągiem w jarzeniowym świetle, w absolutnej ciemności na zewnątrz, pod dnem morza falującego gdzieś tam na górze. Podróż trwa 35 minut. Wyjazd jest szybki i sprawny i już po następnych paru minutach można podziwiać krajobrazy Merry Old England.

Reflektory. Rampa. Selekcja? Urodziłem się w kraju, gdzie takie skojarzenia wskakują natychmiast, odruchowo. Ale przecież jestem w sercu krainy pokoju i łagodności.

Bartłomiej Sienkiewicz

Do Londynu dotarliśmy po dwóch godzinach. Następnego dnia, spacerując po mieście, rzuciłem okiem na stojak z gazetami. To była jakaś bulwarówka i w swoisty dla gatunku sposób opisywała, że wczoraj po południu, na dwie godziny zawieszono komunikację w Eurotunelu. Parunastu uchodźców wdarło się na teren terminala po francuskiej stronie. Jeden z nich, jak się przypuszcza, kilkunastoletni chłopak o nieustalonym pochodzeniu i personaliach, wbiegł do tunelu, gdzie poniósł natychmiastową śmierć. Pociąg poruszający się automatycznie z prędkością 160 km na godzinę nie dał mu szans. Kiedy byłem już w Warszawie, dotarła do mnie wiadomość o 200-osobowym szturmie uchodźców na terminal. Jak podały francuskie czynniki oficjalne, szturm miał charakter zorganizowany.

Nie tak dawno temu w hiszpańskich enklawach na afrykańskim brzegu Cieśniny Gibraltarskiej miały miejsce podobne szturmy. Uchodźcy, tygodniami i miesiącami wegetujący pod płotem oddzielającym terytorium hiszpańskie od Maroka, rzucali się setkami w jednym punkcie, zaopatrzeni w specjalne metalowe szpony przytwierdzone do rąk i pozwalające zaczepić się o siatkę o bardzo małych oczkach. W efekcie takiego szturmu kilkudziesięciu osobom udawało się przekroczyć granicę mimo interwencji mundurowych. Parę szturmów dziennie. Taktyka była racjonalna – ci, którym się nie udało, dzięki masowej obecności innych, mogli liczyć, że następnym razem to oni będą mieli szczęście.

Widziałem film z takiego szturmu – policjanci pałkami próbują strącić napastników, do momentu, gdy ci, bici i pokaleczeni przez druty kolczaste, w końcu osiągają cel: spadają po stronie płotu, po której zaczyna się Unia Europejska. Wtedy ci sami policjanci biorą ich pod ręce i prowadzą do przejściowego obozu, gdzie udziela się im pierwszej pomocy i gdzie mogą formalnie zgłosić swój status uchodźcy politycznego, co automatycznie otwiera im drogę do całej Europy. Bo w momencie, gdy ich ciała dotkną ziemi Króla Hiszpanii, stają się automatycznie uchodźcami objętymi wszelkimi prawami, jakie Królestwo Hiszpanii wraz z innymi państwami UE przyjęło na siebie. Póki wiszą na siatce, mogą być bici. Jak spadną po właściwej stronie, stają się nietykalni i otuleni niewidzialnym płaszczem prawa. To nie jedyny paradoks kwestii imigracji do Europy.

A dlaczego teraz nie słyszymy o szturmach w Ceucie czy Melilli? Nie wiadomo. Złe języki powtarzają jednak plotkę, że władze Hiszpanii zapłaciły okrągłą, aczkolwiek jak na warunki serca cywilizacji niewygórowaną sumkę władzom Maroka, by się podobne incydenty nie powtarzały. W starciu z policją marokańską uchodźców z głębi Afryki nie chronią żadne niewidzialne płaszcze. W sumie byłaby to operacja podobna do tej, którą na wielką skalę prowadziły Włochy przez lata z pomocą reżymu Kadafiego.

Rewolucja w północnej Afryce położyła kres tej symbiozie. Ruszyła fala przez Morze Śródziemne. A teraz rusza przez Turcję. A potem ruszy przez inny kraj – może Białoruś, może Ukrainę? Kto to wie. Tej fali nic nie powstrzyma. Pora się przyzwyczajać do Europy albo zupełnie innej, niż ją dotąd znaliśmy, albo pełnej płotów, zasieków, ramp i drutu kolczastego. Na jedno wychodzi. Tym bardziej, że polityka drutu kolczastego wydaje się i tak w finale wątpliwa.

Ta walka została przegrana, zanim w ogóle się zaczęła. Nikt w Europie nie będzie strzelał do bezbronnych uchodźców, nikt nie poświęci własnego życia, by chronić państwo przed zalewem zdesperowanych ludzi.

Bartłomiej Sienkiewicz

W Calais, naprzeciwko katedry, jest jeden z najsłynniejszych pomników dłuta Rodina. W czasach, gdy go stworzył, był to przełom – rzeźba zwykłych ludzi, prezentowana bez pompatyczności, na przekór monumentalizmowi epoki. To upamiętnienie sześciu mieszczan, którzy podczas oblężenia miasta w czasie wojny stuletniej w 1346 r., wobec wyczerpywania się możliwości obrońców, oddali się jako zakładnicy w ręce króla Anglii Edwarda III, by uchronić miasto. Cudem uniknęli śmierci, a ich czyn uratował Calais od zagłady po zdobyciu.

Calais teraz przeżywa oblężenie, lecz dawne cnoty nie mają już zastosowania. Oblegający nie chcą zakładników, nie ma komu oddać się w niewolę. Nikt w Calais nie chcę poświęcać życia w obronie miasta. Ale oblegający są gotowi na najwyższe poświęcenie. W imię własnej lub własnych dzieci przyszłości. W Ceucie, na granicy węgierskiej, w Eurotunelu – gdziekolwiek, gdzie stawiane są przeszkody i płoty, idą w ruch policyjne pałki. Idąc tu, migranci przechodzą takie koszmary, przy których opór strażników granicznych państw UE wydaje się pieszczotą.

I dlatego ta walka została przegrana, zanim w ogóle się zaczęła. Nikt w Europie nie będzie strzelał do bezbronnych uchodźców, nikt nie poświęci własnego życia, by chronić państwo przed zalewem zdesperowanych ludzi owładniętych pragnieniem lepszego życia, mirażem Europy jako ostoi pokoju i dobrobytu dla każdego. Nikt, bo wprawdzie jest to Europa gandawskich kupców, ale i obozów koncentracyjnych oraz szaleństw wojen kosztujących miliony istnień ludzkich. Tak samo jak kontynent Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela, opieki nad słabszymi i pilnowania bestii w człowieku za pomocą prawa. I dlatego można z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć: żegnaj stary świecie!

Powrót do Warszawy minął bez incydentów.

 

Kultura Liberalna >>>

Prezydent Duda chce wznowienia badania przyczyn katastrofy smoleńskiej

Agnieszka Kublik, 14.11.2015
– To, co przedstawili do tej pory na smoleńskich konferencjach naukowcy, to „cenny i znaczący dorobek” – te słowa prezydenta Andrzeja Dudy odczytała doradca prezydenta dr Barbara Fedyszak-Radziejowska. Zdaniem prof. Żylicza to znak, że prezydent chce, by Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego na nowo ustaliła przyczyny katastrofy smoleńskiej.

IV Konferencja Smoleńska obraduje dziś w Warszawie. Jak podczas poprzednich, zebrani tu naukowcy podważają ustalenia rządowej komisji Jerzego Millera. Ich zdaniem, jedynym możliwym i logicznym wyjaśnieniem tego, co się stało są wybuchy na pokładzie prezydenckiego tupolewa, ok. 35 m nad ziemią.

Ale tym razem, inaczej niż dotąd, konferencja domaga się unieważnienia raportu Millera.

W ten scenariusz wpisał się prezydent Duda. Konferencja zaczęła się bowiem od odczytania listu Dudy przez jego doradczynię dr Barbarę Fedyszak-Radziejowską. – To, co przedstawili do tej pory na konferencjach naukowcy, to cenny i znaczący dorobek. Oficjalne raporty – MAK i komisji Millera – nie wytrzymują konfrontacji z faktami – napisał prezydent.

Prof. Marek Żylicz, ekspert międzynarodowego prawa lotniczego i łonek komisji Millera: List prezydenta oznacza, że dorobek konferencji smoleńskich traktuje jako nowe ustalenia, nowe dowody, a jeśli tak, to obliguje to Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP) do wznowienia prac.

KBWLLP podlega szefowi MON, czyli od przyszłego tygodnia Antoniemu Macierewiczowi. Dziś na IV konferencji Macierewicz siedzi obok dr Radziejowskiej.

pilnePrezydentDuda

wyborcza.pl

Ten atak na pewno zmieni Europę. Oto najważniejsze wyzwania po zamachach w Paryżu

Tomasz Bielecki, Bruksela, 14.11.2015

Zamach w Paryżu. Prezydent François Hollande oświadczył w sobotę, że atak na Paryż przeprowadziło Państwo Islamskie i że jest to

Zamach w Paryżu. Prezydent François Hollande oświadczył w sobotę, że atak na Paryż przeprowadziło Państwo Islamskie i że jest to „akt wojny” (Stephane de Sakutin / AP)

Erozja Schengen? Jeszcze większy unijny rozdźwięk w sprawie uchodźców? Otwarta wojna z Państwem Islamskim w ramach NATO? Większe uprawnienia dla służb specjalnych w Unii Europejskiej?

Prezydent François Hollande oświadczył w sobotę, że atak na Paryż przeprowadziło Państwo Islamskie i że jest to „akt wojny”. Siła organizacyjna napastników przygnębia tym bardziej, że już za dwa tygodnie w Paryżu rozpoczyna się ONZ-owski szczyt klimatyczny, na który zamierzali przyjechać m.in. prezydenci USA i Rosji Barack Obama i Władimir Putin oraz przywódcy kilkudziesięciu innych krajów. Można się domyślać, że Francuzi – również z okazji tego szczytu – już dawno nasilili ochronę stolicy. A mimo to nie zdołali jej ustrzec.

Schengen zagrożone nie od wczoraj

Syryjscy uchodźcy porzucają domy ze strachu – w zależności od rejonu – albo przed bombardowaniami przez siły Baszara al-Asada (to one odpowiadają w ogromnej większości przypadków za śmierć cywilów), albo przed Państwem Islamskim. Niestety, teraz istnieje bardzo duże ryzyko, że – w fałszywej, lecz prostej do przyswojenia wizji podawanej Europejczykom przez populistów – uchodźcy zostaną wrzuceni do jednego worka „islamistów” oraz „zagrożenia” już nie tylko dla tożsamości, lecz bezpieczeństwa Europy.

Polityczny ciężar rozwiązywania kryzysu uchodźczego niosła ostatnio niemal samotnie kanclerz Angela Merkel, a w Berlinie – choć tylko nieoficjalnie – mówiono o rozczarowującym wycofaniu się Hollande’a w tej sprawie. Mocno pochłonięty problemami wewnętrznymi – w interpretacji sporej części ekspertów – prezydent Francji bał się mocnego angażowania w kryzys uchodźczy z obawy przed wzmocnieniem żywiącego się strachem przed obcymi ksenofobicznego Frontu Narodowego Marine Le Pen. Teraz Francji grozi dalsze wzmocnienie Le Pen, prowadzącej w sondażach przed wyborami prezydenckimi w 2017 r., jeszcze większe osamotnienie Merkel w sprawie uchodźców i tym samym jeszcze większe osłabienie niemiecko-francuskiego tandemu, który jest motorem UE.

Hollande zarządził już ścisłe kontrole na granicach Francji (nie ich zamknięcie, jak pierwotnie podawały nawet niektóre francuskie media), co jest zgodne z zasadami układu z Schengen pozwalającymi na taką decyzję m.in. w przypadku zagrożenia terrorystycznego. Tak czy inaczej Paryż na dniach zamierzał zaprowadzić te kontrole z powodu szczytu klimatycznego (także w zgodzie z kodeksem Schengen).

Przetrwanie schengeńskiej strefy bez kontroli granicznych, jednego z największych osiągnięć eurointegracji, było już – przed piątkowym atakiem – bardzo zagrożone z powodu wielkiej fali uchodźczej (Niemcy we wrześniu wprowadziły kontrole na granicy z Austrią). W sprawie uchodźców sposobem na chronienie Schengen ma być – wedle brukselskich planów – wzmocnienie granic zewnętrznych Unii, głównie w Grecji i na Bałkanach. Ale wobec zagrożenia terrorystycznego sposobem na chronienie Schengen stanie się zapewne wzmocnienie uprawnień europejskich służb do śledzenia m.in. internetu. Oznacza to w praktyce zgodę na większą inwigilację.

Większe zaangażowanie w Syrii?

Francuskie służby dostały takie większe uprawnienia już po styczniowym dramacie w redakcji satyrycznego pisma „Charlie Hebdo”, gdy terroryści zabili 12 osób, ale UE wciąż – przy krytyce sporej części obrońców praw obywatelskich – pracuje m.in. nad zasadami zbierania i przetwarzania danych o pasażerach lotniczych. Wydaje się, że rządy bojące się coraz bardziej o bezpieczeństwo swych obywateli będą coraz mniej cierpliwe. Alternatywa jest taka – albo wzmocnienie praw służb (dla czego opinia publiczna we Francji ma tradycyjnie dość duże zrozumienie), albo dalsza erozja Schengen.

Warto pamiętać, że celem zarządzonej przez Hollande’a kontroli granic jest sprawdzanie ruchu w obie strony – nie tylko ochrona przed napływem terrorystów, ale też przed ucieczką sprawców. Zamachowcami na redakcję „Charlie Hebdo” i paryski sklep koszerny w styczniu tego roku byli przecież obywatele Francji. W Syrii przeciw Asadowi walczy obecnie kilkuset francuskich obywateli, w tym wielu po stronie Państwa Islamskiego. Część po powrocie do Francji zachowuje związki z dżihadystami. Niewykluczone, że i ostatniej nocy atakowali właśnie francuscy obywatele zradykalizowani i przeszkoleni w Syrii.

Hollande prowadzi zresztą dość interwencjonistyczną politykę zagraniczną – od Mali po obecny udział Francuzów w nalotach na cele Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii – co naraża Francję na terrorystyczny odwet. Atak na Paryż, jak można się spodziewać, wzmocni presję opinii publicznej Zachodu na silniejsze zaangażowanie się rządów Europy i USA w rozwiązywanie konfliktu syryjskiego.

Obecnie wielu ekspertów narzeka na brak syryjskiej strategii – głównie u Amerykanów. A nie może to być strategia pacyfistyczna – wprawdzie rosną pokusy do układania się z Asadem (tu można rozważać minusy i plusy, w dodatku trzeba się dogadać z Moskwą, która dyktatora wspiera politycznie i militarnie), ale byłby to wariant niewchodzący w grę, bo na pewno nieskuteczny w stosunku do Państwa Islamskiego. Czy kluczowi gracze na Zachodzie pójdą zatem na szybkie wzmocnienie zaangażowania militarnego w Syrii? Po Paryżu staje się to bardziej prawdopodobne.

Wschodnia flanka NATO osłabiona?

Europa na południu sąsiaduje z ogromną strefą niestabilności – od upadłego państwa w Libii przez Syrię, Irak aż po Jemen. To wszystko z jednej strony pożywka i często matecznik dla dżihadystów, a z drugiej strony rosnące wyzwanie dla aparatu bezpieczeństwa, służb, a czasem i wojsk krajów NATO (nawet jeśli nie działają w ramach operacji Sojuszu).

A zasoby są ograniczone. I wkrótce może pojawić się alternatywa: nadal wzmacniamy siły na flance wschodniej, być może tworząc nawet stałe bazy Paktu Północnoatlantyckiego w Polsce (z rosnącym poczuciem zagrożenia ze strony Rosji), czy jednak rzucamy zasoby na Południe.

Tym bardziej że w sprawie walki z dżihadystycznym terroryzmem Rosja jest kandydatem na potężnego sojusznika. To prawdopodobnie dżihadyści stali przecież za niedawną katastrofą rosyjskiego samolotu pasażerskiego na Synaju, w której zginęły 224 osoby.

Zobacz także

tenAtak

wyborcza.pl

Szymański, przyszły minister ds. europejskich: „Polska nie widzi politycznych możliwości wykonania decyzji o relokacji uchodźców”

mf, 14.11.2015
– Wobec tragicznych wydarzeń w Paryżu nie widzimy politycznych możliwości wykonania decyzji o relokacji uchodźców – mówi Konrad Szymański, nowy minister ds. europejskich w rządzie PiS.

Konrad Szymański

Konrad Szymański (Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta)

 

Konrad Szymański na łamach portalu wPolityce odniósł się do zamachów w Paryżu.

Przy okazji poruszył też kwestię unijnej decyzji ws. uchodźców, twierdząc, że „zamachy w Paryżu dokonują się w bezpośrednim kontekście kryzysu migracyjnego i francuskich bombardowań pozycji ISIS oraz pól naftowych, kontrolowanych przez islamistów”.

 

Jego zdaniem oznacza to, że na nowo należy przemyśleć europejską politykę wobec uchodźców i imigrantów – przede wszystkim przez uszczelnienie zewnętrznych granic UE. Szymański postawił też pod znakiem zapytania sensowność przyjmowania przez Polskę imigrantów.

– Krytykowane przez nas decyzje Rady UE o relokacji uchodźców i imigrantów do wszystkich krajów UE mają wciąż status obowiązującego prawa UE. Wobec tragicznych wydarzeń w Paryżu nie widzimy jednak politycznych możliwości ich wykonania. Polska musi zachować pełną kontrolę nad swoimi granicami, nad polityką azylową i migracyjną. – stwierdził.

 

 

przyszłyminister

gazeta.pl

dziennikarzePytają

  • Imagine Dragons, zespół, którego koncert przerwali wczoraj zamachowcy, wrzucili na Twittera zdjęcie z sali koncertowej jeszcze sprzed tragedii.

  • PILNE

    13 minut temu

    Francuska policja podaje, że przy przy ciele jednego z zamachowców znaleziono syryjski paszport. W mediach pojawiają się informacje, że ustalono również tożsamość drugiego napastnika – był narodowości francuskiej.

    To jedna z niewielu informacji dotyczących ewentualnych sprawców. Jak na razie władze niechętnie wypowiadają się na ich temat. Informacje o napastnikach ubranych na czarno wykrzykujących ”Allah Akbar” pojawiają się tylko w opowieściach świadków zamachów.

    Pojawiają się komentarze, że syryjski paszport mógł być podrzucony specjalnie, by zwiększyć niechęć do uchodźców z Syrii.

  • 47 minut temu

    Horst Seehofer premier Bawarii, poinformował, że istnieje hipoteza o związku między aresztowaniem w Niemczech 5 listopada, a wczorajszymi zamachami – podaje francuski Liberation na swojej stronie internetowej. Aresztowany wtedy mężczyzna posiadał broń automatyczną i materiały wybuchowe.

  • PILNE

    49 minut temu

    Lokalne portale podawały informacje, że na przedmieściach Paryża słychać strzały i eksplozje. Nad Bagnolet miał latać policyjny śmigłowiec.Władze zdementowały te doniesienia.

  • 54 minuty temu

    Kolejne wypowiedzi naszych polityków, Tym razem Paweł Kukiz o zamachach w Paryżu. Zastanawiam się, kto jest większym zbrodniarzem – ta dzicz czy polityczne liberalne lewactwo, które dzicz sprowadziło. R.I.P. ”Lewactwo” pojawia się znów. Wcześniej mówił o ”oszalałym lewactwie” Witold Waszczykowski.

  • około godziny temu

    YVES HERMAN/REUTERS

    Jak już pisaliśmy na ulicach Paryża są dziś setki policjantów i żołnierzy.

    – Można powiedzieć, że zamachy w Europie w ostatnich miesiącach są we Francji, stąd można wyciągnąć pochopne wnioski, że francuskie służby nie działają najlepiej – powiedział kierownik katedry nauk o bezpieczeństwie UW prof. Andrzej Misiuk. Dodał jednak, że byłoby to zbyt duże uproszczenie, bez spojrzenia na skomplikowaną strukturę społeczną, w której nabrzmiało wiele problemów. – We Francji mieszka kolejne pokolenie mieszkańców z dawnych kolonii francuskich z północnej Afryki, które nie akceptuje swojej roli we Francji i jeszcze do tego dochodzą zjawiska związane z terroryzmem islamskim, Al-Kaidą, Państwem Islamskim. To wszystko się nakłada i to we Francji zbiera dziś tragiczne żniwo – mówi ekspert w rozmowie z PAP.

  • 12:49

    Na lotniskach w Paryżu wznowiono kontrole paszportową, robią się gigantyczne kolejki. Sfrustrowani pasażerowie wrzucają zdjęcia tłumów pasażerów, którzy utknęli na terminalach.

    Tuż po zamachach prezydent Francji, Francois Hollande, ogłosił ”zamknięcie granic”. Oznacza to w praktyce szczegołowe, drobiazgowe kontrole wszystkich, którzy chcą wyjechać lub wjechać do kraju. Obojętnie jaką drogą.

    Kontrole, zwłaszcza na granicy z Francją, zwiększyły też Włochy.

    Fot. za Twitter.com

  • 12:31

    Ewa Kopacz na konferencji prasowej mówi o meldunku, który dostała od służb. – Współpracują ze swoimi odpowiednikami w całej Europie. Nie ma potrzeby podniesienia stopnia zagrożenia antyterrorystycznego w Polsce – mówi Kopacz. Zapewniła, że służby pracują jak zawsze 24 h na dobę.

  • PILNE

    12:20

    Przypominamy:

    Dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS) opublikowali oficjalne oświadczenie, w którym wzięli na siebie odpowiedzialność za piątkowe zamachy w Paryżu. W dokumencie podkreślono, że ataki zostały dokładnie zaplanowane. W oświadczeniu dżihadyści ostrzegają, że Francja pozostanie jednym z ich głównych celów do momentu, aż jej władze nie zrezygnują z dotychczasowej polityki. Chodzi m.in. o bombardowania terenów zajmowanych przez bojowników i ”obrazę Proroka”.

  • W Paryżu w piątek wieczorem doszło do serii zamachów terrorystycznych. Zginęło co najmniej 127 osób. Ataki przeprowadzono w różnych miejscach miasta, m.in. w pobliżu Stade de France i w sali koncertowej Bataclan, gdzie przetrzymywano zakładników — tam doszło do krwawej łaźni. Zastrzelono ok. 100 osób.

    Rannych jest ok. 180 osób; 99 z nich jest w stanie krytycznym.

    Niewątpliwie jednak było to najtragiczniejsze wydarzenie, jakie dotknęło Francję od czasów drugiej wojny światowej.

    Akt terroru jest potępiany przez światowych przywódców.

    Tzw. Państwo Islamskie już oficjalnie przyznało się do przeprowadzenia zamachów. Francois Hollande, prezydent Francji, powiedział, że zamach to akt wojny.

  • PILNE

    12:12

    ŁUKASZ CYNALEWSKI, AG

    Polska nie widzi politycznych możliwości wykonania decyzji o relokacji uchodźców – mówi w wywiadzie dla portalu wpolityce.pl Konrad Szymański, minister ds. europejskich w rządzie Beaty Szydło. – Polska musi zachować pełną kontrolę nad swoimi granicami, nad polityką azylową i migracyjną – dodał.

    Jego wypowiedź odbija się już echem w zachodnich mediach. Beata Szydło, desygnowana wczoraj na premiera, która złożyła kwiaty przed ambasada Francji nie chciała tych słów komentować. Zbyła dziennikarzy. – To jest dzień na zadumę i solidaryzowanie się z rodzinami ofiar – powiedziała dziennikarzom podczas krótkiego briefingu.

  • 12:04

    Katarzyna Kiedrzynek, bramkarka klubu Paris Saint-Germain, którego zawodniczki były na stadionie podczas wybuchów, roztrzęsionym głosem opisuje:

    – Zamachy to szok, nikt nie czuje się bezpiecznie. Siedzimy w szatni i czekamy na decyzję trenera, czy będzie trening. Ale nikt nie ma do tego głowy. Wszystkie przez całą noc rozmawiałyśmy z rodzinami i znajomymi. Jedna koleżanka ileś godzin siedziała w zamkniętej restauracji. Mam nadzieję, że samoloty do Polski będą normalnie latały. Jeśli nie – wrócę nawet na rowerze.

    Zamachy w Paryżu. Katarzyna Kiedrzynek, bramkarka Paris Saint-Germain i kibicka Lecha Poznań: Nikt nie czuje się bezpieczny

    Katarzyna Kiedrzynek to bramkarka jednego z najlepszych klubów kobiecej piłki nożnej, Paris Saint-Germain, a jednocześnie fanka piłkarzy Lecha Poznań. Mieszka i trenuje w miasteczku pod Paryżem. Piątkowy wieczór, gdy doszło do zamachów, miała spędzić w stolicy Francji, ale – jak mówi – dzięki własnemu lenistwu tak się nie stało.

  • 11:53

    Przed ambasadą Francji w Warszawie składane są kwiaty – pojawiła się m.in. Ewa Kopacz czy Leszek Miller. Przychodzą też mieszkańcy stolicy, żeby solidaryzować się z ofiarami zamachu. Na zdjęciu Tomasz Siemoniak i ambasador Francji w Polsce Pierre Buhler.

    Fot. Twitter/MON

  • PILNE

    11:45

    Tymczasem na londyńskim lotnisku Gatwick trwa ewakuacja. Władze podają, że ”ze względów bezpieczeństwa”.

  • 11:41

    PASCAL ROSSIGNOL/REUTERS

    Na ulicach Paryża dziś tysiące mundurowych – policjanci i żołnierze są na dworcach i ulicach.

  • 11:38

    Przed ambasadami Francji w różnych krajach ludzie kładą kwiaty. Na zdjęciu kobieta modli się przed placówką w Rzymie.

    GREGORIO BORGIA/AP

    VALENTYN OGIRENKO/REUTERS

    Na zdjęciu: Petro Poroszenko, prezydent Ukrainy, składa kwiaty przed francuską ambasadą we Kijowie.

  • 11:37

    – Francja jest na pierwszej linii frontu walki z terroryzmem, ale to walka wszystkich Europejczyków – napisał w liście do prezydenta Francois Hollande’a szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Jak dodał nie można pozwolić by terroryści osiągnęli swoje cele. – To oburzający atak przeciwko Francji i całej Europie – napisał.

    Szef Rady Europejskiej podkreślił, że Francuzi to silny naród, którzy przezwycięży tę tragedię. Wyrażając swoją solidarność zapowiedział wsparcie dla Paryża. – Zapewnimy, że ten tragiczny, haniebny akt terroru nie odniesie swoich celów: dzielenia, straszenia, podważania równości i braterstwa, wartości, które stanowią o wielkości francuskiego narodu – podkreślił.

  • 11:12

    W sieci pojawiło się kilkuminutowe wideo pokazujące uciekających ludzi z sali koncertowej. Z wewnątrz budynku słychać strzały, widać leżących na ulicy ludzi – nie wiadomo, czy są ranni czy nie żyją. Ostrzegamy, nagranie jest drastyczne.

    Panika i chaos. Dziennikarz nagrał z okna momentu tuż po ataku na Bataclan [DRASTYCZNE NAGRANIE]

    Tłum wybiegający z drzwi, krzyki, ranni i strzały w tle – dramatyczne nagranie mieszkańca Paryża pokazuje chwile tuż po tym, jak uzbrojeni terroryści wtargnęli do sali koncertowej w Paryżu.

  • PILNE

    11:01

    Francois Hollande, prezydent Francji, mówi o ”akcie wojny” bojowników Państwa Islamskiego. Jego zdaniem za śmierć ludzi odpowiadają siły ”z zagranicy” z pomocą ”z wnętrza Francji”. – Ataki w Paryżu zaplanowano poza granicami Francji, jednak zamachowcy uzyskali pomoc wewnątrz kraju – mówił.

    To kolejne już przemówienie Hollande’a w ciagu kilkunastu godzin. Prezydent ogłosił trzydniowa żałobę narodową.

  • PILNE

    10:37

    Reuters: Państwo Islamskie opublikowało niedatowane nagranie. Mowa na nim o tym, że Francja nie będzie żyła w spokoju dopóki trwają bombardowania.

    Agencja Reutera informuje, że materiał wideo został opublikowany przez grupę uznawaną za przedstawicieli medialnych IS: al-Hajat Media Center. Na nagraniu bojownik wzywa muzułmanów mieszkających we Francji do przeprowadzania zamachów na terytorium kraju i walki z „niewiernymi”. – Tak długo jak będziecie prowadzić bombardowania, nie zaznacie pokoju. Będziecie się nawet bać wyjścia na zakupy – mówił po arabsku mężczyzna otoczony innymi dżihadystami.

    Jednocześnie IS zaapelowało do tych, którzy nie mogą wyjechać do Syrii, aby walczyć po stronie dżihadystów do pozostania we Francji i prowadzenia na jej terytorium „świętej wojny”.

  • 10:27

    Część polskich publicystów odlatuje na Twitterze. Tomasz Terlikowski chce nawracać wyznawców islamu, Sławomir Jastrzębowski próbuje przekonać, że przyjmowanie uchodźców oznacza śmiertelne niebezpieczeństwo dla nas wszystkich.

  • 10:26

    Tymczasem Witold Waszczykowski w RMF FM powiedział: Oszalałe lewactwo tłumaczy nam, że to my jesteśmy winni, że Zachód jest winny…

    Przypominamy, że Waszczykowski w rządzie Beaty Szydło będzie ministrem spraw zagranicznych.

  • PILNE

    10:06

    Najnowszy bilans: 127 ofiar śmiertelnych. 99 osób w stanie krytycznym.

  • 10:05

    Tomasz Lis, redaktor naczelny tygodnika ”Newsweek” pisze: Barbarzyńcy próbują zamienić miasto miłości w miasto strachu.

  • 09:56

    W Paryżu dziś szkoły, biblioteki czy muzea są zamknięte. Nie działa kilka linii metra.

  • 09:56

    – Nie sposób wyrazić ogromu bólu na wieść o zamachach w Paryżu minionej nocy. W imieniu polskich Władz i swoim własnym przekazuję Panu najszczersze kondolencje dla poszkodowanych i ofiar ślepego terroru, który ponownie wstrząsnął wczoraj podstawami współczesnej Europy – napisała na Twitterze Ewa Kopacz.

  • 09:51

    Cezary Tomczyk, rzecznik rządu, poinformował na Twitterze, że o godzinie 11 premier Ewa Kopacz zapali znicz przed Ambasadą Francji. O godzinie 11.15 odebranie meldunku od służb w CAT przy ABW.

  • 09:38

    Budynki na całym świecie podświetlane są w narodowych kolorach Francji. Dołączył do nich m.in. Kraków. Jak podaje radio ZET na biało-czerwono-niebiesko podświetlony będzie Pałac Kultury i Nauki.

  • PILNE

    09:33

    Agencja AFP podaje najnowszy bilans ofiar zamachów w Paryżu. 127 osób nie żyje. 180 jest rannych, z czego aż 80 w stanie krytycznym.

  • 09:32

    Nie ma przesłanek dla podniesienia stopnia zagrożenia terrorystycznego dla Polski – powiedział koordynator służb specjalnych Marek Biernacki. Sytuacja jest monitorowana – zapewnił.

  • 09:30

    CHARLES PLATIAU/REUTERS

    Widok sprzed sali koncertowej, w której doszło do ataków.

    CHARLES PLATIAU/REUTERS

  • 09:12

    W sprawie zamachów wypowiedziała się również Kanclerz Niemiec Angela Merkel: atak na wolność trafia nie tylko w Paryż, ale w nas wszystkich.

  • 09:11

    – Europa powinna pokazać swoje przygotowanie i solidarność; taki zamach jak w Paryżu mógł mieć miejsce w każdym zakątku naszego kontynentu, w każdym zakątku światapowiedział podczas porannego briefingu we Wrocławiu szef MSZ Grzegorz Schetyna. Dziś wszyscy jesteśmy Francuzami – oświadczył. – To wielka tragedia, trudno sobie wyobrazić jej konsekwencje, a także przyczyny. To coś, co pokazuje jakim złem jest terroryzm, jak konieczna jest wspólna z nim walka – powiedział szef MSZ Schetyna.

  • 08:39

    ANDY WONG/AP

    Francuska ambasada w Pekinie. Flaga opuszczona do połowy masztu na znak żałoby.

  • 08:27

    Komentatorzy zwracają uwagę, że jest blokada informacyjna. Od ok. 3 nocy nie podawane są nowe informacje o napastnikach. Ich zdaniem to celowe działanie, które wynika z tego, że służby wolą działać bez przekazywania informacji mediom (a za ich pośrednictwem np. innym terrorystom).

  • 08:20

    Dramatyczne apele i poszukiwania bliskich na Twitterze. ”To moja siostra, była na koncercie. Czy ktoś ją widział”. ”Widzieliście mojego brata?”. Pod tagiem ”Bataclan” pojawiają się zdjęcia ludzi, którzy byli na koncercie w paryskiej sali i z którymi rodziny i przyjaciele od wczoraj nie można się skontaktować. W sali Bataclam terroryści zabili ok. 100 osób Facebook uruchomił swoją funkcję informowania o tym, czy jest się ”bezpiecznym w Paryżu”. Robi tak zawsze po np. katastrofach czy trzęsieniach ziemi.

    Fot. za Twitter.com

    Fot. za Twitter.com

    Fot. za Twitter.com

  • 07:57

    – Specjaliści od terroryzmu niemal odruchowo typują muzułmańskich fundamentalistów, mszczących się za zaangażowanie francuskiej armii w walkę z Państwem Islamskim w Syrii i Iraku – pisze Jędrzej Winiecki z ”Polityki”. Jego zdaniem piątkowa noc 13 listopada staje się francuskim 11 września.

  • 07:42

    Piotr Niemczyk, ekspert ds. bezpieczeństwa, mówił w Sygnałach Dnia: Zamachowcom udało się odciągnąć służby od celów ataków. W piątek były fałszywe alarmy bombowe. Jego zdaniem zamachowcy mogli chcieć się wysadzić na stadionie oraz w sali Bataclan. Zwraca uwagę, że to był starannie przygotowany zamach – nie spontaniczny jak było w redakcji ”Charlie Hebdo” czy sklepie koszernym na przedmieściach Paryża.Można powiedzieć, że to wypowiedzenie wojny.

    Zdaniem Niemczyka podstawowym zadaniem jest teraz identyfikacja sprawców.

    Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

  • 07:36

    Piękny gest solidarności z ofiarami zamachów w Paryżu. Znany obiekty są podświetlane w kolorach narodowych Francji – m.in. Chrystus w Rio de Janeiro czy Ratusz w San Francisco. Z kolei wieża Eiffla, z reguły rozświetlona, wyglądała w nocy tak jak na zdjęciu.

    Fot. za Twitter.com

    STEPHEN LAM/REUTERS

    San Francisco

    CHRIS HELGREN/REUTERS

    Montreal

    CARLO ALLEGRI/REUTERS

    Nowy Jork

  • 07:28

    Bp Wojciech Polak, prymas Polski, napisał na Twitterze: Modlę się za ofiary paryskiego zamachu, aby Bóg okazał miłosierdzie i dał łaskę opamiętania i nawrócenia wszystkim, którzy stosują przemoc.

  • 07:24

    Turcja potępia zamachy terrorystyczne w Paryżu i traktuje je jako zbrodnię przeciwko ludzkości – poinformował w oświadczeniu premier Ahmet Davutoglu. Szef rządu zapowiedział, że Ankara będzie wspierać Francję w walce z terroryzmem.

    – Te ataki są wymierzone nie tylko we Francuzów, ale także w całą ludzkość, demokrację, wolność i uniwersalne wartości. Terror nie ma swojej religii, narodowości i nie reprezentuje sobą żadnych wartości. Terroryzm to zbrodnia przeciwko ludzkości – podkreślił Davutoglu.

  • 07:22

    Zespół U2 odwołał swój dzisiejszy koncert w Paryżu.

  • 07:19

    W związku z zamachami do jakich doszło w piątek wieczorem w Paryżu prezydent Iranu Hasan Rowhani odwołał w sobotę swoje wizyty we Włoszech i Francji – podała państwowa agencja IRNA. Jednocześnie prezydent zdecydowanie potępił akty terroru, do których doszło w Paryżu. – W związku z zamachami terrorystycznymi w Paryżu i przy współpracy z gospodarzami prezydent Iranu przełoży swoje wizyty we Włoszech w Watykanie i we Francji, na bardziej dogodny termin – poinformowała irańska telewizja powołując się na doniesienia agencji IRNA.

    Prezydent Rowhani miał też zdecydowanie potępić zamachy, do których doszło w stolicy Francji nazywając je „nieludzką zbrodnią”. Przywódca Iranu przypomniał, że jego kraj w przeszłości „był też ofiarą plagi terroryzmu” i dlatego opowiada się za walką z tym zjawiskiem. Paryskie ataki terrorystyczne potępiło też MSZ Iranu.

  • 07:09

    Z całego świata płyną kondolencje. M.in. USA, Turcja czy Iran nazwały zamachy ”zbrodnią przeciwko ludzkości”.

  • 07:07

    Fot. za Twitter.com

    W mediach społecznościowych pojawia się ten symbol solidarności z ofiarami zamachów – Pray for Paris/ Módl się za Paryż. W pacyfkę wpisana jest wieża Eiffla.

  • 06:25

    Tak w tej chwili wygląda ambasada Francji w Warszawie.

  • 06:16

    Turcja ogłosiła właśnie, że uznaje ataki w Paryżu za zbrodnię przeciwko ludzkości. Władze kraju ogłosiły też, że chcą całkowicie współpracować z Francją w walce z terroryzmem.

  • 05:07

    Pojawiają się różne doniesienia o liczbie ofiar. Według niektórych mediów nieoficjalnie liczba zabitych może wynosić nawet 150 osób. Jednak ostatnimi danymi oficjalnymi jest liczba 120 ofiar.

  • 05:02

    Serwis Flightradar donosi, że na razie ruch lotniczy do Paryża odbywa się bez przeszkód.

  • 04:39

    Montreal. Mieszkańcy przyszli pod konsulat Francji okazać swoją solidarność.

  • PILNE

    04:34

    Agencja AFP pisze, że oprócz zabitych, ponad 200 osób jest rannych, w tym 80 w stanie ciężkim. Agence France Presse powołuje się przy tym na „źródła bliskie śledztwu”.

  • 04:33

    TVP Info donosi, że pomimo późnej pory warszawiacy przychodzą pod ambasadę Francji, żeby zapalać znicze.

  • 03:41

    Również World Trade Center zostało podświetlone w kolorach francuskiej flagi

  • 03:32

    MSZ wydał oświadczenie w sprawie zamachów. „Wzywamy Polaków przebywających w Paryżu i całej Francji do szczególnej ostrożności oraz ścisłego respektowania zaleceń miejscowych władz w związku z wprowadzeniem stanu wyjątkowego. W chwili obecnej nie mamy informacji o tym, by wśród ofiar piątkowych zamachów byli obywatele polscy”.

  • 03:29

    Amerykańskie służby poinformowały, że nie istnieje groźba ataku na Stany Zjednoczone. FBI i odpowiednik polskiego MSW monitorują wydarzenia w Paryżu.

  • 03:23

    Cztery osoby zabite, w tym na pewno trzech terrorystów, na Stade de France.

  • 03:16

    Pożar w Calais NIE MIAŁ związku z atakami terrorystycznymi w Paryżu. Był spowodowany przez usterkę instalacji elektrycznej.

  • 03:06

    Po sprzecznych informacjach z kilku źródeł, szef paryskiej policji potwierdził, że czterech policjantów zginęło podczas szturmu na Bataclan. Napastnicy mieli pasy wypełnione materiałami wybuchowymi

gazeta.pl

Reklamy