Posts Tagged ‘4 tys. zł’

PISancjum .

cwulqeixgaaob2a

Posłowie komisji polityki społecznej obradowali nad rządowym projektem ustawy „Za życiem”. Zakłada m.in. 4 tys. zł zasiłku dla kobiet, które zdecydują się urodzić chore dziecko. Poseł PiS chce, by zasiłek wypłacano kobietom, których ciąża jest wynikiem gwałtu. – Z przerażeniem myślę, że zgwałcona przez ojca dziewczynka urodzi za 4 tys. – skomentowała posłanka PO Magdalena Kochan.

posel

Rządowy projekt ustawy „Za życiem” został opublikowany na stronach sejmowych. Zakłada m.in.:

* 4 tys. zł jednorazowego świadczenia (bez kryterium dochodowego) dla rodziców dzieci, u których lekarz stwierdzi wadę powstałą w okresie ciąży lub podczas porodu,

* prawo do badań prenatalnych,

* opiekę hospicjum,

* dostęp do lekarzy bez kolejki, a także pomoc psychologa i asystenta rodziny, który zajmie się koordynacją pomocy rodzinie, w której urodzi się chore dziecko.

(I ZNÓW PRZEKRACZAJĄ GRANICE ABSURDU)

cwvldirwiaa7onc

Opozycja ostro krytykuje. – 4 tys. Skąd taki cennik? Wielu osobom będzie źle się kojarzyć, bo 4 tys. to zasiłek pogrzebowy – mówiła posłanka PO Ewa Drozd w czasie obrad komisji. Podkreślała, że projekt dzieli matki niepełnosprawnych dzieci na te, które takie dzieci już mają, i te, które dopiero urodzą. – Te 4 tys. zł powinno dotyczyć wszystkich rodzin, które mają niepełnosprawne dzieci.

– Czy dziecko niedowidzące, niedosłyszące, z wadą serca też dostanie świadczenie? Definicja nieodwracalnej wady czy choroby zagrażającej życiu jest nieprecyzyjna – dodawała posłanka Magdalena Kochan (PO).

(WPISUJCIE. I OCENIAJCIE. NAGRODĄ BĘDZIE OWACJA OD WSZYSTKICH INTERNAUTÓW I OFICJALNY MEM Z NAZWĄ OD SOKUZBURAKA :))

cwwnnzvxaaalkj5

– Jedyną nowością w tym projekcie są 4 tys. zł zasiłku. Pozostałe propozycje istnieją w systemie od 1995 r. – mówiła posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus.
Joanna Augustynowska (też z Nowoczesnej) pytała, dlaczego 4 tys. zł przysługuje jedynie w przypadku urodzenia żywego dziecka. – Dlaczego kobieta, która od początku jest pod opieką lekarza, wie, że płód ma wadę genetyczną i urodzi martwe dziecko, ma nie dostać tych pieniędzy? – pytała.

Z kolei Rajmund Miller z PO pytał, gdzie są propozycje pomocy dla rodzin w późniejszym okresie, bo przecież przynajmniej jeden z rodziców, żeby opiekować się chorym dzieckiem, będzie musiał zrezygnować z pracy.

Posłowie PiS oraz przedstawiciele ministerstwa odpowiadali wymijająco. Twierdzili, że projekt ustawy jest tylko pierwszym krokiem, za którym pójdą kolejne – ma to być m.in. przygotowany do końca roku kompleksowy program wsparcia. Konkrety jednak nie padły.

(TAKA PRAWDA O 4000+ )

cwzngqvxuaaeg8c

Kontrowersyjną propozycję zgłosił poseł PiS Piotr Uściński. Chce, by w ustawie uwzględnić także kobiety, których ciąża jest wynikiem gwałtu. – Zabrakło mi wsparcia dla tych rodzin. Chce, żeby Ministerstwo Zdrowia zgłosiło autopoprawkę.

Zarówno wiceminister zdrowia Krzysztof Michałkiewicz, jak i większość posłów przemilczała sprawę. Skomentowała ją posłanka Kochan z PO. – Propozycja uzupełnienia ustawy o ciąże z gwałtu budzi moje najdalej idące wątpliwości i z przerażeniem myślę, że może się zrealizować taki scenariusz, że zgwałcona przez ojca dziewczynka urodzi za 4 tys. To jest przerażająca perspektywa – mówiła Kochan.

Wojciech Krzysztofiak na pl.blastingnews.com pisze:

krzysztof-pieczynski

Zamach stanu – 19 listopada 2016 roku Episkopat ustanowi Chrystusa królem i panem narodu

Kościół katolicki nawiązuje do idei Piusa XI – zwolennika generała Franco. Czy Polska stanie się kato-faszystowskim reżimem?

16 października we wszystkich kościołach w całej Polsce przeczytano list Konferencji Episkopatu Polski, w którym biskupi oznajmiają, że 19 listopada 2016 roku w Łagiewnikach Chrystus zostanie proklamowany królem i panem narodu polskiego. Akt intronizacji Chrystusa zostanie odczytany następnego dnia we wszystkich kościołach w Polsce. Episkopat Polski dokona więc symbolicznego zamachu stanu, przekształcając nasz kraj w absolutną monarchię niewolniczo-religijną, w której wszyscy obywatele będą mieli swojego pana. Czy PiS poprze katolicki zamach stanu?

Idea intronizacji Chrystusa jest elementem kato-faszystowskiej ideologii reksizmu

Autorem pomysłu ustanawiania Chrystusa królem i panemposzczególnych narodów był papież Pius XI. Wsławił się on popieraniem generała Franco w Hiszpanii w latach 30-tych XX wieku, którego obwinia się za wymordowanie setek tysięcy zwolenników liberalizmu, socjalizmu i komunizmu. Pius XI również wspierał włoskiego dyktatora Benito Mussoliniego oraz podpisał z Hitlerem konkordat.

Idee intronizacyjne Piusa XI zapoczątkowały w Belgii ruch polityczny reksizmu, na którego czele stał Leon Degrelle. Podczas wojny ten belgijski polityk organizował rekrutację do oddziałów Legionu Walońskiego oraz Waffen-SS. Za zasługi Degrelle został odznaczony przez samego Hitlera.

(KTO JEST ZA?)
cwwh1pwxcaasg59

W liście do wiernych biskupi piszą: „[…] naszym wielkim zadaniem jest podjęcie dzieła intronizacji Jezusa w znaczeniu uznawania Jego królewskiej godności i władzy całym życiem i postępowaniem. Parafrazując myśl papieża Piusa XI z encykliki ‚Quas Primas’, można powiedzieć krótko: trzeba robić wszystko, by Chrystus panował”. Odwołując się do papieża, który jest oskarżany przez historyków o wspieranie faszyzmu i przyzwalanie na mordowanie w Hiszpanii ateistów, liberałów, socjalistów i komunistów, hierarchowie domagają się od obywateli naszego kraju podporządkowania całego życia i postępowania Jezusowi.

Wielka Pokuta w kontekście procesu intronizacji Chrystusa

Happening polityczny nazwany Wielką Pokutą, który został zorganizowany na Jasnej Górze, stanowi w kontekście listu KEP element mobilizacji wiernych przed planowanym, symbolicznym zamachem stanu. Częstochowskim tłumom, uczestniczącym w Wielkiej Pokucie, abp Gądecki powierzył misyjne zadanie nawracania obywateli na katolicyzm.

W innym dokumencie KEP czytamy: „Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana podejmuje biblijną formułę przymierza Boga z narodem /…/. Można też powiedzieć, że niejako podejmuje zobowiązanie zawarte w Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego: Zobowiązujemy się uczynić wszystko, ażeby Polska była rzeczywistym królestwem Maryi i jej Syna”.

Odwołując się do wypowiedzi Piusa XI, kapłani głoszą: „Trzeba więc, aby Chrystus panował w umyśle człowieka, którego obowiązkiem jest z zupełnym poddaniem się woli Bożej przyjąć objawione prawdy i wierzyć silnie i stale w naukę Chrystusa; niech Chrystus króluje w woli, która powinna słuchać praw i przykazań Bożych”

(TRUDNO W TO UWIERZYĆ PO PROSTU… Kasa i opieka proboszcza :))

cwwmclrwiaac8m2

Czy członkowie KEP powinni zostać internowani?

Konstytucja RP ustanawia pluralizm światopoglądowy. Oznacza to, że nikt nie ma prawa przymuszać nikogo do uznania własnego światopoglądu. Odwołując się do wypowiedzi Piusa XI, polscy biskupi złamali Konstytucję, gdyż wypowiedź tego obrońcy hiszpańskiego i włoskiego faszyzmu nawołuje do przymusu akceptacji katolicyzmu. Nasza Konstytucja zabrania upowszechniania idei faszystowskich oraz zakazuje praktyk przymuszania obywateli do uznania jakiegokolwiek światopoglądu religijnego.

Ogłaszając Chrystusa królem i panem narodu polskiego, biskupi zainicjują proces chrystianizacji przestrzeni publicznej w naszym kraju. Ich religijny performans będzie funkcjonował jako apel do wiernych, w szczególności katechetów szkolnych, do podjęcia działań chrystianizacyjnych. Z punktu widzenia Konstytucji taka działalność jest pełzającym, ideologicznym zamachem stanu. Dlatego spiskowcy z Episkopatu powinni zostać prewencyjnie internowani.

MOŻNA POWIEDZIEĆ PRAWDĘ NA KONFERENCJI PRASOWEJ? MOŻNA 🙂 ———————

cwvhbmmxaaqjmpb

„Niech pan nie odchodzi, bo skończy się jeszcze jedna rzecz, którą lubimy w Trójce” – takie listy od słuchaczy dostaje Wojciech Mann, jeden z legendarnych głosów Programu 3. Co zrobi?

mann

Mann udzielił wywiadu Magdzie Jethon, do stycznia szefowej programu 3., a teraz naczelnej portalu „koduj24”. Rozmawiają o Trójce, z której od początku roku, gdy PiS przejął media publiczne, odeszło wielu dziennikarzy. Jethon zwolniono pierwszą, potem m.in. Jerzego Sosnowskiego, Marcina Zaborskiego i Michała Nogasia. Na ich miejsce przyszli nowi, m.in. prawicowi publicyści Grzegorz Górny i Maciej Pawlicki.

Jethon pyta Manna, czy myśli o odejściu z Trójki. – Moja sytuacja jest dość skomplikowana. Robię nadal swoje audycje najlepiej, jak potrafię, bo cały czas mam, i to nie jest próba stworzenia sobie alibi, pewne poczucie odpowiedzialności wobec słuchaczy. Mam z nimi kontakt parę razy w tygodniu i ciągle słyszę: niech pan nie odchodzi, bo skończy się jeszcze jedna rzecz, którą lubimy w Trójce. Stosunkowo mało otrzymuję listów, żebym się wypisał z tego radia. A w związku z tym, że nie jestem już podlotkiem, to przeżyłem różne okresy, systemy polityczne i wiem, że dobrze jest być ze słuchaczami. Oczywiście nie za wszelką cenę. Nie wiem, co może się jeszcze wydarzyć, ale specjalnie nie kryję się ze swoją krytyką zmian, które następują w Polsce – mówi Mann.

Tłumaczy, dlaczego chciał, żeby w porannym piątkowym „Zapraszamy do Trójki”, które prowadzi, nie było wywiadów Pawła Lisickiego z „Do Rzeczy”. – Nie postawiłem ultimatum, do takiego momentu nie doszło, przekazałem tylko bardzo, bardzo krytyczne i bardzo nasilone głosy dezaprobaty od słuchaczy – mówi Mann. Twierdzi, że chodziło to, że Lisicki „nie jest trójkowy”.

Czyli? – pyta Jethon.

– Nie żądaj ode mnie definicji. To trochę tak jak z muzyką. W dobrej orkiestrze fałszującego muzyka bardziej słychać niż w tandetnej. A Trójka była całkiem dobrą orkiestrą – odpowiada Mann.

wojciech-mann

Mówi o strachu panującym na Myśliwieckiej 3/5/7. – Powiem wyraźnie: jest atmosfera przygnębienia i zastraszenia. Oczywiście, inaczej się czuje ktoś taki jak ja, kto ma za sobą ileś lat pracy, jakiś dorobek i nie jest całkowicie zależny od honorarium Trójki, a inaczej osoba, która ma kredyty, rodzinę i konieczność przyniesienia miesięcznego honorarium. No to ci ludzie zwyczajnie się boją i myślę, że po prostu każdego dnia budzą się z lekkim strachem – mówi Mann.

Jethon pyta, czy ma ochotę przeciwko temu zaprotestować? Mann: „To trochę naiwne, bo oczywiście można na chwilę wystąpić i uzyskać jakiś krótkotrwały efekt i być może właśnie niektórzy liczą, że ja dokonam aktu samospalenia i przejdę do historii jako człowiek, który w ten sposób wyraził swój protest. Ja jednak dość racjonalnie podchodzę do tego i powtarzam, przeszedłem już parę okresów złych i potem przychodziły dobre i to nie jest jakiś pozytywizm z mojej strony, ale wiara, że to nie jeden mój jednostkowy gest, ale stopniowe przypominanie ludziom, co jest ważne, doprowadzi do tego, że oni sami poproszą niektórych o to, żeby sobie poszli”.

(Przyjdź 11 listopada o 12:30 na pl Gabriela Narutowicza w Warszawie!)

cww4looxuaqytjz

Mann przyznaje, że bardzo mu „żal tamtej atmosfery spokoju, pogodnego robienia radia, braku zagrożeń, obaw i oglądania się, czy ktoś niepowołany słucha naszej rozmowy. To jest bardzo nieprzyjemne, ta stęchlizna w powietrzu”. I życzy Trójce, by „’dobra zmiana’ przestała reperować to, co nie było zepsute”.

BRAWO ZA POMYSŁ I WYKONANIE :))) BRAWO MARTA FREJ BRAWO WARSZAWO!

cwwo7pqxaaasoua

Waldemar Mystkowski pisze o kolejnej „dobrej zmianie”: zamachu na NGO’sy.

ngosy

Nie wiadomo, po co powołano Radę Mediów Narodowych. Wydawało się, żeby odwołać Jacka Kurskiego z prezesa TVP, ale to nie przeszło, bo Jarosław Kaczyński zadecydował za RMN: nie odwołujemy Kurskiego…

Rada miała i ma inny najważniejszy cel – opracować projekt ustawy, jak nałożyć podatek na wszystkich Polaków – na tych, co nie mają telewizorów też – aby mimo upadku oglądalności i słuchalności media narodowe miały szmal na pisowską propagandę. Coś ten projekt fiskalny leży, bodaj z powodów prawno-logistycznych. Chcą włożyć rękę do naszych kieszeni, ale nie wiedzą, jak to zrobić. Z przodu, z tyłu, a może przez nogawkę. W każdym razie będzie to podatek robiony na rympał.

(TYM SIĘ ZAJMIJCIE A NIE LIKWIDOWANIEM GIMNAZJÓW)

cwxoeqfxuaadq0u

Nie mając wiele do roboty, niektórzy członkowie RNM nudzą się i oglądają telewizję robioną przez Jacka Kurskiego. Rozumiem, że to ich obowiązek. Dlaczego jednak skarżą się na media narodowe, tj. na kaczystowskie? Ano dlatego, że nie wszyscy są z większości pisowskiej, nie jest nim wszak Juliusz Braun, zresztą poprzedni prezes TVP. Braun ogląda „Wiadomości” TVP i na nie się poskarżył. Skargi jednak nie wysłał do samego siebie, bo to jakoś tak durnowato, ale do KRRiT. Do drugiej takiej samej instytucji, która jednak jest umocowana konstytucyjnie, więc Kaczyński już dawno by ją zlikwidował, gdyby Trybunał Konstytucyjny nie bronił Konstytucji. Braun więc niedurnowato wysłał skargę na dyfamację – jest takie słowo, która po prostu znaczy oszczerstwo, zniesławianie – NGO’sów, tj. organizacji pozarządowych przez wspomniane „Wiadomości”.

(CZY CAŁA TA FATALNA ZMIANA MA WE KRWI TAKIE SZCZUCIE NIEPRAWDĄ?)

cwwvgepxuaenvdd

„Wiadomości” mają w dyfamacji wszystko, co nie pisowskie, ale Braun przyczepił się do organizacji pozarządowych i to do konkretnych przypadków. Wielce prawdopodobne, że NGO’sy będą następnym celem PiS, gdyż znajdują się poza kontrolą partii Kaczyńskiego i są jedną form aktywności obywateli. Braun powołuje się na szereg przykładów, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniej piramidalnej bzdury, skonstruowanej przez „Wiadomości”. Mianowicie stowarzyszenia obywatelskie chciały wpłynąć na wyniki wyborów prezydenckich w 2015 roku i szkoliły w tym celu dziennikarzy TVP. Dowodem na to jakoby jest, iż do stowarzyszeń tych należały córki Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Rzeplińskiego. Mniejsza, że ta pierwsza z konkretnym stowarzyszeniem nie ma nic wspólnego od kilku lat, a oprócz tego członkiem innego szkolącego NGO’su jest żona Piotra Glińskiego, wicepremiera obecnego rządu.

W tym materiale „Wiadomości” i innych chodzi tylko o to, aby dokopać, aby pokazać dyfamację, bo Kaczyński w najbliższym czasie będzie chciał się prawnie rozprawić z KOD-em, Czarnym Protestem i innymi obywatelskimi organizacjami nie wyrażającymi zgody na bezprawie i degradację Polski.

Działalność organizacji pozarządowych może zostać prawnie ograniczona, a niektóre formy protestu zlikwidowane, prawo może skrępować działanie przez wielce restrykcyjne prawo. Ale NGO’sy i tak będą działać. W tym kontekście podoba mi się słowo dyfamacja, które może zastępować inne bardzo powszechne słowo określające tylną część ciała. NGO’sy więc powiedzą PiS-owi: a pocałujta nas w dyfamację.

To był aktor przez DUŻE „A”.

cwwjomswiaa5sxc

cwqanskwaaau2tj

TO NA RAZIE TYLKO SONDAŻ REAKCJI, ABY POTEM NIE BYĆ ZASKOCZONYM 🙂

boncia-faber

Związana z o. Tadeuszem Rydzykiem Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej ma otrzymać 285 tys. zł dofinansowania z NFOŚiGW.

Po wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość wyborach parlamentarnych instytucje związane z o. Tadeuszem Rydzykiem otrzymują kolejne dofinansowania bądź wygrywają konkursy. Na największa kwotę (26,49 mln zł) opiewała ugoda zawarta przez NFOŚiGW z fundacją Lux Veritatis zajmującą się odwiertami geotermalnymi w Toruniu.

TAKIE CZASY :)))

cwqt1mjxyaa9pb0

Z kolei Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej, wygrała (ofertą za 3 mln zł) organizowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości konkurs na „usprawnienie procesów komunikacji w polskim wymiarze sprawiedliwości”.

Po wyborach NFOŚiGW nie dofinansował jeszcze żadnej inicjatywy WSKSiM. To ma się jednak zmienić. Fundusz szykuje bowiem 285,6 tys. zł dla tej toruńskiej uczelni. Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu aplikowała o pieniądze na przedsięwzięcie o nazwie: „Studia podyplomowe ‚Polityka ochrony środowiska i zarządzenie’ – I edycja 2017/2018″.

DZIELMY SIĘ BRACIA I SIOSTRY TĄ RADOSNĄ NOWINĄ. NOWY MAYBACH JUŻ W DRODZE.

cwszekewqaajanx

Program „Za życiem” zakłada wprowadzenie jednorazowego zasiłku 4 tys. zł za urodzenie niepełnosprawnego dziecka.

18 zł. / m-c przez 18 lat. WSTYD…

cwtgpldw8aqueup

Wniesiony do Sejmu rządowy projekt ustawy dot. programu „Za życiem” zakłada m.in. jednorazowe świadczenie w wysokości 4 tys. zł z tytułu urodzenia dziecka, u którego stwierdzono ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu.

Jednorazowe świadczenie przysługuje matce lub ojcu dziecka, opiekunowi prawnemu albo opiekunowi faktycznemu dziecka bez względu na dochód. Świadczenie przysługuje ponadto, jeżeli kobieta pozostawała pod opieką medyczną nie później niż od 10 tygodnia ciąży do porodu.

Projekt zakłada też wsparcie dla kobiet, realizowane przez zapewnienie dostępu do informacji w zakresie rozwiązań wspierających rodziny, a także poprzez zapewnienie kobietom w ciąży dostępu do diagnostyki prenatalnej.

18 zł / m-c przez 18 lat… KOBIETY. MATKI. NA CO TO WYSTARCZY???

cwtdi0pxeaemxyv

To się naprawdę dzieje. Rząd będzie płacił za rodzenie uszkodzonych dzieci.

Ogłosiła to Beata Szydło w prezentując projekt ustawy „Za życiem”. Jak ją nazwać? Premier uszkodzona na umyśle? To nie dość silne określenie na jej uszkodzenie mentalne.

NOWACKA NIE ZOSTAWIŁA SUCHEJ NITKI NA CHORYM POMYŚLE „FATALNEJ ZMIANY”

cws-ls0xaaaramo

„Rząd chce zaoferować matkom, które zdecydują się donosić ciążę, jednorazowo 4000 złotych, 10 dni dla obojga rodziców w hospicjum perinatalnym, „opiekę specjalistyczną” do 18 roku życia dziecka dziecka oraz opiekę psychologiczną dla rodziny”

Taki rząd należy usunąć politycznym skalpelem. Do kości wyciąć, aby nie straszył rodaków swym uszkodzeniem na umyśle.

cwrkmr1wyae1v-7

BRAWO!!!! I DZIĘKUJEMY 🙂 ———————– kibice & sokzburaka.pl

cwsgua4weaaqkz2

KATALONIA OSZALAŁA Z RADOŚCI 🙂

cwsilrrxaaanzdy

Zarząd kontrolowanego przez państwo Banku Pocztowego zaprosił pracowników na mszę w intencji prezesów i załogi. Zamówił ją w największym polskim kościele: w bazylice w Licheniu. – Ludzie nie wierzyli, gdy zapoznali się z zaproszeniem. Gdzie msza, a gdzie działalność banku? Mówili, że nie życzą sobie, aby ktoś się za nich modlił – mówi jeden z pracowników.

nowy

Na mszę zaprosił pracowników dział public relation Banku Pocztowego. „Szanowni Państwo. Serdecznie zapraszamy wszystkie chętne osoby do udziału we mszy świętej w intencji pracowników i zarządu” – napisał w wiadomości rozesłanej do załogi. „Zapraszamy wszystkich chętnych wraz z rodzinami do odwiedzenia sanktuarium. W trakcie wizyty będzie możliwość zwiedzenia oraz wysłuchania koncertu muzyki organowej” – zachęcał.

Bank Pocztowy nie jest pierwszą spółką kontrolowaną przez państwo, która po zmianie władz zaangażowała się w praktyki religijne. Nabożeństwa zamawia także zarząd Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. To spółka zajmująca się m.in. drukowaniem książeczek paszportowych i produkcją dowodów osobistych. W marcu w warszawskim kościele Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny PWPW została „zawierzona pod opiekę Bogu za pośrednictwem niepokalanego serca Maryi”. Od tego czasu msze za zarząd i załogę odbywają się co miesiąc.

Waldemar Mystkowski pisze o niefortunnym projekcie .Nowoczesnej.

nowoczesna-opozycja

Dwoje polityków Nowoczesnej opublikowało tekst „Współkonkurowanie w opozycji”, który jest w istocie programem politycznym partii Ryszarda Petru. Ale nie on jest autorem, ale Katarzyna Lubnauer i Paweł Rabiej. Tekst dobrze diagnozuje sytuację polityczną w kraju, miejscami jest błyskotliwy, ale gorzej z propozycjami na przyszłość i konkluzjami dla opozycji. Na pewno jest to śmiała propozycja, świetny materiał do debaty, ale czy jest intelektualnie otwarty – co do tego ostatniego mam wątpliwości. Przede wszystkim należałoby go potraktować analitycznie głębiej, w tym wypadku polemizować dłuższym esejem, niż sobie założyłem, a piszę felieton.

Zdiagnozowany stan państwa po roku rządów PiS jest nader trafny i ta ocena nie tylko jest własnością autorów Nowoczesnej, ale wielu piszących. PiS zepchnął Polskę w Unii Europejskiej w izolację, a wewnątrz kraju w inercję plemiennej nienawiści.
Lubnauer i Rabiej piszą: „Podsumowanie roku rządów PiS nie pozostawia wielu złudzeń. Rząd Beaty Szydło nie jest w stanie wdrożyć wiarygodnego planu rozwoju. Doprowadził do spadku zaufania do Polski w świecie. Zwiększył zadłużenie finansów publicznych i rozchwiał gospodarkę. Wstrząsnął podstawami państwa prawa i podzielił społeczeństwo. Gdzie nie spojrzeć – chaos, spory i niekompetencja”.

Po tym zdefiniowaniu przechodzą do konkluzji i w tym momencie waham się, bo autorzy uważają, że wchodzimy w erę post-Kaczyńskiego. Zgrabniej byłoby ująć: post-kaczystowską, post-pisowską, lecz nie w tym rzecz. Lubnauer i Rabiej uważają, iż zawiodły elity, ale nie oni jako elita, tylko uległy wyczerpaniu dotychczasowe elity, które rządziły. Nie wchodząc głęboko w ten postmodernizm polityczny, który nie jest żadnym novum, mam niejakie wątpliwości, bo powołują się na autorstwo politologiczne Rafała Matyi, acz cennego intelektualisty, to wystarczająco poobijanego przez samego Kaczyńskiego w poprzednim wydaniu IV RP lat 2005-07.

Niestety, po trafnej diagnozie mamy zaserwowaną rzadką konsystencję intelektualną, lecz w polityce niedopuszczalną, bo Lubnauer i Rabiej uważają, iż opozycja winna konkurować. Nie wiem, czy Kaczyński pije szampana, ale korki powinny strzelać przy Nowogrodzkiej na takie dictum Nowoczesnej. Lubnauer i Radbiej dają się złapać na stary lep mitologii politycznej zaczerpniętej z literatury, która wyszła z kręgu Matyi, na którego diagnozach zasadzają swoją strategię „konkurowania w opozycji”. Wówczas było królobójstwo zaczerpnięte z „Króla Leara”, dzisiaj odżyło w „bezkrólewiu”, bowiem post-kaczyzm to dalszy ciąg post-Króla Leara.

TYLKO SILNA OPOZYCJA, KTÓRA BĘDZIE POTRAFIŁA SIĘ POROZUMIEĆ, MA SZANSĘ POKONAĆ PiS. BĘDZIEMY TO PRZYPOMINAĆ JAK MANTRĘ.

cwqsmilxeaarp3g

Otóż polityka świetnie opisywana jest w literaturze, ale literatura w polityce się nie sprawdza. Nie mamy bezkrólewia, bo Kaczyński nie narzeka na brak delfinów, wyznaczy takiego Brudzińskiego i otrzymamy jeszcze bardziej niebezpieczną jazdę po muldach.

Mogę się mylić, ale genezę tej nowej strategii Nowoczesnej, nazwanej dla niepoznaki „współkonkurowaniem w opozycji”, uznaję jako odpowiedź na Gabinet Cieni Platformy Obywatelskiej, którego skład ma zostać ogłoszony 16 listopada w rocznicę powołania rządu Beaty Szydło.

Po cholerę te piruety polityczno-literackie, bo już w tym tekście autorzy lądują zadkami na twardej powierzchni polityki. Zauważył to od razu Schetyna, który wskazał kierunek emocji dla bojowych autorów Nowoczesnej: „opozycja ma walczyć ze złą władzą”. Chciałbym, abyśmy mieli erę post-kaczystowską, ale patrzę na sondaże i nie widzę. Nie chciałbym z mojego umysłu robić kisielu, więc zamiast konkurować w opozycji, to – pod rozwagę dla Schetyny – może PO winna pomyśleć o stworzeniu Gabinetu Cieni wraz z Nowoczesną, a nawet dorzucić do tego grona Barbarę Nowacką.

Konkurujcie w odebraniu władzy PiS-owi, a nie między sobą, bo wróg mojego wroga jest przyjacielem. Przynamniej nie pomagajcie Kaczyńskiemu.

cws0i9xxgaasct9