Posts Tagged ‘aborcja’

NIE DZIWMY SIĘ TAKIM WIDOKOM. JEST W TYM WIELE PRAWDY.

Na portalu Niezależny Dziennik Polityczny podają rzeczywistą ilość lotów Macierewicza.

Minister Macierewicz 47 razy leciał wojskową CASĄ. 6,7 mln zł na loty rządu

To nie premier Beata Szydło lata najczęściej samolotami CASA. Okazuje się, że rządowym rekordzistą pod tym względem jest minister obrony Antoni Macierewicz. W ciągu sześciu miesięcy latał po Polsce wojskowymi maszynami 47 razy. Łączny koszt podniebnych podróży rządzących wojskowym sprzętem to 6,7 mln zł.

Po wypadku samochodowym premier Beaty Szydło w Oświęcimiu wyszło na jaw, że szefowa rządu często lata do domu wojskowym samolotem. Jak wynika z informacji ministerstwa obrony, w ciągu 16 miesięcy odbyła 43 takie loty.

Jeszcze częściej z wojskowych maszyn korzysta Antoni Macierewicz. – Tego typu loty odbywał minister obrony narodowej – 47 lotów w okresie od października 2016 r. do marca 2017 r. – informuje wiceszef resortu Bartosz Kownacki. CASĄ latał także wicepremier i minister finansów oraz rozwoju Mateusz Morawiecki. – Siedem lotów w terminie od października do grudnia 2016 r. – dodaje polityk PiS.

Łączny koszt lotów rządzących CASĄ w ciągu ostatnich 16 miesięcy to 6,7 mln zł. – Koszt godziny lotu statku powietrznego typu C-295M, z uwzględnieniem kosztów zakupu paliwa za 2016 r., wyniósł 21.577,65 zł – wyjaśnia minister Kownacki. Szczegółowe informacje, dotyczące lotów rządzących uzyskali posłowie PO Jan Grabiec i Marcin Kierwiński. W związku z tym, że w czasie sejmowej debaty MON nie podało szczegółów podróży premier Szydło, wystąpili do MON z interpelacją w tej sprawie.

W Sejmie wiceszef MON zapewniał, że szefowa rządu lata służbowo W Sejmie wiceszef MON zapewniał, że szefowa rządu lata służbowo, mimo że podróżuje głównie na trasie Warszawa-Kraków, w okolicy którego mieszka. – Poziom kłamstwa i hipokryzji polityków PO jest w tej sprawie gigantyczny. Nie jest prawdą, aby pani premier wykorzystywała wojskowy transport lotniczy do celów prywatnych – powiedział Kownacki.

Gdy media publikowały informacje, że ówczesny premier Donald Tusk często lata na koszt podatników do domu w Sopocie, PiS krytykowało polityka PO. – Premier używa samolotów jak taksówek. To oburzające. Te pieniądze można by wydać np. na upadające szpitale – mówił wówczas Mariusz Błaszczak, szef MSWiA.

MON podkreśla, że wszystkie loty rządzących mają tzw. status HEAD. Jest on nadawany, gdy na pokładzie jest ważny polityk. Chodzi o zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. – Do zabezpieczenia lotu oznaczonego statusem HEAD wyznacza się dwa statki powietrzne – zasadniczy i zapasowy. Gotowość do zadań związanych z lotem o statusie HEAD statek powietrzny uzyskuje po wykonaniu lotu komisyjnego z wynikiem pozytywnym. Zachowuje tę gotowość przez 72 godziny – pod warunkiem, że nie zostanie wykorzystany do innych zadań niezwiązanych z planowanym lotem – tłumaczy Kownacki.

TO WSZYSTKO JEST W MATERIAŁACH, NA KTÓRE POWOŁUJE SIĘ PiS. ALE CWANIAKI, CYTUJĄ TYLKO FRAGMENTY, BO TAK IM ŁATWIEJ MANIPULOWAĆ WYBORCAMI.

QUO VADIS, POLSKO?

Wojciech Maziarski („Wyborcza”) domaga się od patriotów wazeliny. Gorąco apeluję do patriotów wyklętych, by przestali się obijać, wzięli się w garść i przysłali więcej wazeliny.

Przychodzi baba do lekarza.

– Co pani jest?

– Wszyscy mnie ignorują, panie doktorze.

– Następna proszę.

Ja też się tak poczułem, gdy zobaczyłem na czołówce „Gazety Polskiej Codziennie” Blumsztajna, Kim, Ordyńskiego, Szubartowicza i Żakowskiego, którzy jako członkowie Towarzystwa Dziennikarskiego byli sygnatariuszami listu otwartego do niemieckich dziennikarzy i opinii publicznej, przepraszającego za antyniemieckie wariactwa PiS-owskiej władzy.

A ja to co, pies? Ja też jestem w tym Towarzystwie. Tak samo domagam się więc napiętnowania i zaliczenia do zdrajców narodu kolaborujących z zachodnioniemieckimi rewanżystami i śląskimi wywrotowcami.

Dlaczego ja mam mieć gorzej niż na przykład mój redakcyjny kolega Bartek Wieliński? Jemu się naprawdę udało, dostąpił prawdziwego zaszczytu: błyskotliwa Marzena Paczuska, z właściwą sobie intelektualną finezją, zdemaskowała go w „Wiadomościach” TVP jako kolaboranta i wyrodka, który sprzymierzył się ze Związkiem Wypędzonych i z niemiecką irredentą na Śląsku. Takich jak on jest w redakcji „Gazety Wyborczej” więcej – ujawniły „Wiadomości”. Skoro już to powiedziały, to nie mogły chociaż dorzucić: „na przykład Maziarski”? Wiele czasu na antenie by to nie zajęło, a Paczuskiej korona by z głowy nie spadła.

Natomiast ja bym się wtedy pewnie załapał na wazelinę, która została niewykorzystana po wielkiej demonstracji poparcia dla rządu Beaty Szydło 23 marca, kiedy to pod Sejmem zgromadziły się kilkusetosobowe rzesze prawdziwych patriotów. Redaktor naczelny „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz wezwał, by ten niezużyty lubrykant wysyłać członkom Towarzystwa Dziennikarskiego, których zdradzieckie oblicza widniały na czołówce jego gazety. Mojego tam nie było, więc ominęła mnie rozkosz otrzymania wazeliny od organu Sakiewicza.

Choć z drugiej strony przyznam szczerze, że odzew na ten apel lekko mnie rozczarował. Towarzystwo Dziennikarskie do 1 kwietnia otrzymało zaledwie 79 opakowań wazeliny i innych lubrykantów, które zostały wystawione i sprzedane po 25 złotych za sztukę, co w sumie przyniosło 1975 zł minus koszty przesyłek, a więc jakieś półtora tysiąca. To trochę mało jak na honorarium za reportaż na temat stosunków polsko-niemieckich – bo na taki właśnie cel Towarzystwo chce przeznaczyć uzyskane środki.

Ja nawet mam znakomitego kandydata na autora takiego tekstu – Bartka Wielińskiego, który ma świetne pióro i doskonale zna tematykę polsko-niemiecką. Będę gorąco kolegom rekomendować, by za uzyskane fundusze reportaż zamówić właśnie u niego.

Wprawdzie 1500 zł nie wystarczy na sfinansowanie wyjazdu do Niemiec i zapłacenie za tekst, jednak wszystkie otrzymane tubki i pudełka sprzedaliśmy w 10 godzin, co oznacza, że kryje się tu istotny potencjał rynkowy, który wspólnym wysiłkiem możemy wykorzystać dla dobra Polski. Gorąco więc apeluję do patriotów wyklętych, by przestali się obijać, wzięli się garść i przysłali więcej wazeliny. Jeśli nie mają już zapasów, niech kupią nowe opakowania.

Niepokorni, alleluja i do drogerii!

A JEST COŚ TAKIEGO JAK „NIEDOBRZY PATRIOCI”

Waldemar Mystkowski pisze o nowej strategii Kaczyńskiego

PiS przeprowadza kilka trudnych operacji na demokracji, po których niepełnosprawna pacjentka nie wiadomo, w jakim stanie używalności wyjdzie, więc prezes Jarosław Kaczyński musi zająć troskliwość Polaków czym innym. Rozwałka praworządności dokonana zostanie w Krajowej Radzie Sądownictwa, garotę sędziom zakłada Zbigniew Ziobro do spółki z komuszym prokuratorem Stanisławem Piotrowiczem, zaś z Brukseli dochodzą pomruki, iż fundusze strukturalne zostaną poważnie obcięte, a za politykę klimatyczną będziemy słono płacić, jak Bułgaria. Pocieszeniem jest, iż do Unii Europejskiej nie należy Albania, bo mógłby już dzisiaj obowiązywać idiom z czasów PRL-u: jesteśmy jeszcze przed, a może już za Albanią.

Kaczyński stosuje ucieczkę do przodu. Ma świadomość, że przegrane potyczki europejskie będą go kosztować odpływem suwerena, więc trzeba walkę przewekslować na inne tory – z normatywnych torów europejskich na szersze „ruskie”. To zawsze się opłaca, choć niezadowolenie będzie duże, lecz tradycyjny elektorat zostanie umocniony na swoich pozycjach.

W „Gościu Niedzielnym” Kaczyński ogłosił swoją strategię na najbliższy czas. A brzmi ona: nie dopuścimy do żadnej rewolucji obyczajowej, w ramach której zaostrzymy prawo do aborcji. Zauważmy, jak organizuje emocje połowy polskiej populacji – kobiet, które wyjdą na ulice. Zatrzymuje jednak w domach i w debacie po swojej stronie te Polki, które czują się gorliwymi, a nawet letnimi katoliczkami.

A co to znaczy: rewolucja obyczajowa? Określenie nic nie znaczy, rewolucje obyczajowe dokonują się samoistnie, wbrew choćby takiej sytuacji, jak wpływ zbyt troskliwych rodziców na swoje potomstwo, które chce być wolne i decydować o sobie. Więc odchodzi od tradycji rodziców, która jest hamulcem ekspresji. Kaczyński tego nie rozumie nie tylko z powodu nieposiadania dzieci, w jego wieku potomstwo zostawia po sobie pustkę. Samemu zatem na sobie trzeba dokonywać rewolucji – rewolucji samotności. W przypadku Kaczyńskiego mamy aberrację, bo on ani nie pojmuje – a konkluduję to na podstawie jego słów opisujących problem – ani doświadczył, bo jako człowiek wyalienował się, a jako polityk nabył kompleksów, za które społeczeństwo ponosi coraz większe koszty.

Pytanie: Czy damy się wrobić w nową strategię Kaczyńskiego? Naprzeciw siebie mamy zorganizowaną i mówiącą jednym głosem przekazów dnia partię rządzącą, a po stronie opozycji – opozycję partyjną podzieloną na dwa, lewicę podzieloną na dwa i więcej, a społeczeństwo obywatelskie dzielące się na więcej niż trzy.
Bodaj najważniejsze: Kaczyński nie ma żadnej wizji zdemolowania Polski, kieruje się przypadkiem, znajduje się najczęściej w sytuacji boksera na ringu, gdy zostaje walnięty, zapędza się w liny, w kozi róg i nie potrafi się wycofać. Na podstawie tego formułuje swoje kontrrewolucje – polityczne i obyczajowe, taki jest charakter jego władzy: inżynieria społeczna, na ile mi pozwolą. Taki z niego Lenin, który uważał, że kucharka może rządzić, więc w Polsce obecnie mamy rządzącą premier Beatę Szydło.

CO ZA CZASY, ŻE ZA UDOSTĘPNIANIE „UCHA PREZESA” NAUCZYCIELI CZEKA DYSCYPLINARKA?!! 

Kleofas Wieniawa pisze o zaostrzeniu prawa do aborcji.

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” wytyczył wiosenny front walki ze społeczeństwem: niedopuszczenie do rewolucji obyczajowej (cokolwiek to znaczy) i zaostrzenie prawa do aborcji.

Ma to znamiona walki klasowej, bo partia Kaczyńskiego jest zakładnikiem kleru. Najwyraźniej jest to próba przykrycia nie tylko wyników sondażowych, ale niszczenia niezależności władzy sądowniczej i złych wiadomości z Brukseli, gdzie szykuje się zmiejszenie funduszy strukturalnych dla Polski, a także wyrok za nieprzestrzeganie unijnych przepisów dotyczących jakości powietrza.

Prezes PiS liczy na rozproszenie buntu społeczeństwa obywatelskiego. To jest jednak Polska, a nie Węgry. Komuna nie potrafiła spacyfikować Polaków, tym bardziej nie uda się PiS-owi, który rozszerza swoje bezprawie i ogranicza sfery wolności.

Stwierdzenie Kaczyńskiego jest antyludzkie, antychrześcijańskie: „Będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię”. Narażać życie kobiety, aby zadowolić wykoncypowane wartości klasy próżniaczej.

Mamy w kraju coraz więcej bananu i teokracji. Taki urok skamieliny PiS.

O WŁADZĘ, O PIENIĄDZE I MOŻLIWOŚĆ OSKARŻENIA, OSĄDZENIA I SKAZANIA KAŻDEGO POLAKA, PRZECIWNIKA PiS

>>>

Reklamy

Jarosław Kaczyński w imię współpracy z Kościołem katolickim nakazuje kobietom cierpienie. Inkwizycja w XXI wieku. „Będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone” – powiedział prezes PiS.

strajk-kobiet

Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego zbulwersowała kobiety, które organizowały manifestacje przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego pod hasłem „czarnego poniedziałku”. Skrzykują się w internecie, żeby 24 października powtórzyć strajk kobiet w całej Polsce.

cuokzczwiaqnuu6

Wojciech Maziarski pisze o Kaczyńskim.

nic

Nie przypominam sobie, by wcześniej którykolwiek polityk zadeklarował w sposób tak jasny i pozbawiony niedomówień, że zmierza do zbudowania państwa wyznaniowego i do podporządkowania obywateli Kościołowi.

Wreszcie mamy pełną jasność – interes matki i dziecka nie ma żadnego znaczenia. Każdy płód musi być donoszony do końca, nawet za cenę niewyobrażalnych cierpień. Nawet taki, który nie ma szans na przeżycie. Dobro kobiety się nie liczy. Ból i męczarnie zdeformowanego, kalekiego i skazanego na śmierć dziecka też nie mają znaczenia. Nic się nie liczy – tylko to, by ksiądz mógł pokropić noworodka wodą święconą i wypowiedzieć sakramentalną formułkę. Przy okazji pewnie skasować też opłatę za chrzest, ale sza – o tym nie mówimy. Tu chodzi o wieczne życie duszy, a nie o przyziemne dobra materialne.

Ale właściwie co ma być z niewierzącymi, którzy nie zamierzają potomstwa chrzcić? Również mają nosić do końca i rodzić zdeformowane, niezdolne do życia płody?

Szanowne Panie, parasolki w dłoń!

Waldemar Mystkowski o prezesie i jego kompanie w habicie, Rydzyku.

cuk9r47wcaatly0

Kaczyński poświęca cierpienia młodych kobiet, które mają rodzić niezdolne do zycia dzieci, zdeformowane, tylko dlatego że jakiś klecha ma pokropić je, a tak naprawdę otrzymąc zapłatę.

Prezes PiS w liczbie mnogiej był się wyrazić, że „chcemy, aby kobiety rodziły dzieci skazane na śmierć, mocno zdeformowane, bu mogły zostac ochrzczone”.

Czy Kaczyński pytał się pana Boga, Buddy, Zeusa, Allaha, czy innego bóstwa, iż zgadza się on na niewyobrażalne cierpienia fizyczne i psychiczne młodych kobiet?

Kaczyński w XXI wieku płaci klasie duchownych polityczny haracz, bo mu w sondażach leci w dół, a także czuje rychłą porażkę i tym samym szuka sojuszników. Ceną może być dla niego system teokratyczny.

Kolejnym dowodem na zależności od kleru jest to, iż pracownicy prokuratur i sądów ze specjalnością rzeczników prasowych będą przechodzili szkolenia w zakresie komunikacji medialnej prowadzone przez pracowników naukowych słynnej szkoły o. Tadeusza Rydzyka.

3

Słynna ona jest, lecz nie z poziomu, lecz kuriozów i zdaje się, że tych pracowników należałoby nazywać „naukawymi”. Żeby było śmieszne, to suma 3 mln zł na szkolenia pochodzić będzie z budżetu państwa – 15%, ale 85% ze środków unijnych z Europejskiego Funduszu Społecznego, którymi dysponuje Ministerstwo Sprawiedliwości.

Jak szkolenia medialne miałyby wyglądać? Ano tak, że z rąk robi się piramidkę, a oczy stawia się w słup, bo nawet nie uczą poprawnie mówić po polsku, czego dowodem jest kulawy język o. Rydzyka.

Na chwilę Kaczyński wystraszył się kobiet, Czarne Parasolki pójdą w ruch, zaś kler będzie się tuczył pod różnymi pretekstami „naukawych” kaganków wiary.

cul9zmhwiaaeaxw

zbigniew-holdys

PiS zaznało pierwszej tak ogromnej porażki. Wycofało się z projektu ustawy o całkowitym zakazie aborcji. Czarny Protest kobiet popędził miotłami Kaczyńskiego.

Luju, a masz, a masz!

„Kobiety demonstracyjnie potraktowane jako bezmyślny pozbawiony uczuć i sumienia „worek na płód”, tym razem wykrzyczały swoje ‚nie’” – komentuje Jerzy Baczyński. Wg szefa „Polityki”, skala buntu „musi się jawić kierownictwu PiS jak czarny sen”.

naczelny

Redaktor naczelny „Polityki” przypomina, że choć PiS może być buntem zaskoczony, to przecież politycy tej partii wywołali kryzys. Głosując za odrzuceniem drugiego obywatelskiego projektu ustawy dotyczącego aborcji – przygotowanego przez komitet „Ratujmy kobiety”.

Jak ocenia Jerzy Baczyński, w najnowszym wydaniu tygodnika, „jeśli wydarzenia wymknęły się prezesowi spod kontroli, to jest, również dla niego przestroga, do czego może prowadzić polityczny flirt z grupami fundamentalistów”.

A organizacje domagające się całkowitego zakazu aborcji to nie jedyni radykałowie, z którymi PiS od dawna flirtuje. Drugą grupą są nacjonaliści.

„ONR dotychczas miał status politycznej grupy rekonstrukcyjnej, oferującej rozproszonym drużynom kibicowskimi pewną formę dekoracji historycznej. Ale od kilku miesięcy postawa władz (Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, prokuratur, nawet prezydenta) da się odczytać jako otwarta aprobata dla prawdziwie patriotycznych, antyimigranckich, antygejowskich, antyliberalnych formacji nowych „żołnierzy wyklętych”. To dla nich PiS już zarezerwował już Dzień Niepodległości” – pisze Jerzy Baczyński.

I przypomina słowa papieża Jana Pawła II, dotyczące radykalizmu i fundamentalizmu: „Roszczenie sobie prawa do narzucania innym przemocą tego, co uważa się za prawdę, oznacza pogwałcenie godności człowieka i ostatecznie zniewagę Boga”.

Jak podkreśla Baczyński, Jan Paweł II „dodawał też, że fanatyzm rodzi się tam, gdzie zostało została zasiana nienawiść”.

polska-the-times

A Ka nie poprze i już.

cuaaod8waaanu32

Jak mówiła w Sejmie Joanna Mucha:

mucha

„Nie uszanowaliście kompromisu, który obowiązywał przez ostatnie 23 lata. Kompromisu, który ma coraz mniej zwolenników i to jest wasza wina. Dzisiaj z wielkim mozołem próbujecie walczyć z problemami, które sami stworzyliście, ale macie wielki sukces: obudziliście ludzi, którzy do tej pory nigdy nie zajmowali się polityką. Obudziliście kobiety w każdym wieku, z różnych środowisk, które nigdy nie zajmowały się kwestiami politycznymi. Obudziliście partnerów, ich mężów, synów i ojców. I zrobiliście to przez wasze ideologiczne zapędy. Polityka zajęła się nimi, bo próbowaliście w brudnych buciorach wejść do ich sypialni. Oni nie pozwolą na to, żebyście prowadzili ich jak stado baranów na rzeź. To stado baranów was stratuje”.

mucha1

„Kto od miecza walki ideologicznej wojuje, ten od miecza walki ideologicznej ginie. Próbowaliście państwo rozpętać wojnę ideologiczną już w poprzednich kadencjach. Wtedy, kiedy głosowaliście za całkowitym zakazem aborcji. Sami wprowadziliście się w tę koleinę. Koleinę, z której bardzo trudno będzie wam wyjść. Pozostaniecie zamknięci jak w imadle między fanatykami religijnymi a polskimi kobietami. Bo polskie kobiety wam tego nie odpuszczą”.

marcin-celinski

Kler za PiS-em stoi.

cuetd-qwaae1nsr

Osiągnięcia moralne Kk.

dwie

To pierwszy raz, kiedy Komitet Noblowski zdecydował się przyznać nagrodę w kategorii chamstwo i od razu laur w postaci pęta kiełbasy zwyczajnej wędruje do Polski!

nobel

Otrzymało go zwołane ad hoc konsylium wybitnych arbitrów elegancji i czempionów smukłej sylwetki: Rafała Ziemkiewicza, Pawła Kukiza, Jana Pospieszalskiego, oraz ich pomniejszych klakierów. Ci wybitni znawcy przeprowadzili w dniu strajku kobiet dociekliwe badania terenowe. W ich wyniku zostało ostatecznie potwierdzone: kobiety są słabe, brzydkie oraz puszczają się na prawo i lewo z byle kim.

Oto wyimki z nagrodzonych badań. „Trzeba było zdawać sobie sprawę, komu się dawało to ciało i kiedy się dawało, i jak się dawało, że się nie rozleciało…” – poradził kobietom znany asceta Kukiz w RMF FM. „Absolutnie nie chcę decydować o waszych ciałach. Choć gdybym to robił, na pewno byłyby ładniejsze” – łaskawie zapewnił Ziemkiewicz (Mister Polski 2016). „W przypadku pani Doroty Wellman radziłbym jednak bardziej oszczędne sformułowanie porównań do trzody hodowlanej” – zatroskał się w TVP znany z powściągliwych sądów Pospieszalski.

Zapytacie, co w tym odkrywczego? Skąd ta nagroda? Przecież to, że kobieta to gruba dziwka i diabelskie nasienie, słyszy się od każdego zasmarkanego damskiego boksera od Odry po Bug. Przyznacie jednak, że nikt tego jeszcze tak sprawnie nie usystematyzował jak nasi trzej herosi. Dlatego nagroda jest jak najbardziej zasłużona.

ct_lbopwiaav6xf

Zaprawdę, żyjemy w ciekawym kraju. Kobiety o swoje podstawowe prawa dobijają się tutaj od lat i od lat guzik z tego wynika – to inni wiedzą, jak mają się prowadzić (cnotliwie), ile zarabiać (mało), jak protestować (cicho). Za to faceci prawo do chamstwa i paternalizmu wywalczyli sobie pstryknięciem palców i nie krępują się go używać. Co ciekawe, zazwyczaj przodują w tym mężczyźni, których moralność jest nieskazitelnie katolicka tylko wówczas, gdy katolicyzm zdefiniujemy przez pryzmat historii rodziny Borgiów.

Prawicowy pisarz i publicysta Andrzej Horubała w powieści „Umoczeni” ukazał kiedyś życie swojego środowiska jako jeden wielki festiwal hipokryzji, fałszu i zdrad. I może to jest klucz do zrozumienia, skąd w polskiej debacie publicznej tak tłumna parada buców i chamów – wyrzuty sumienia, jak wiadomo, najdoskonalej leczą wódka i agresja. Czytając i słuchając złotych chłopców polskiej prawicy, mam wrażenie, że często stosują oba te medykamenty naraz. Dlatego apeluję: przestańcie. Z takiego połączenia może wyjść tylko jedno: paw.

Grzegorz Schetyna na konwencji programowej w Gdańsku zarysował strategię dla Platformy Obywatelskiej. Wygląda ona na przemyślaną i alternatywę dla populizmu PiS.

schetyna

”Zapowiadam dzisiaj – zlikwidujemy IPN. Badanie historii nie może służyć manipulowaniu faktami, nie możemy pozwolić na to, by niszczono legendy i bohaterów, by urzędnicy pisali historię na zlecenie politycznych mocodawców. Przywrócimy Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i tam przekażemy zadania IPN-u”.

Jak dodawał:

„Zlikwidujemy CBA. Ściganie przestępców to działanie dla policji i służb, a nie polityków. Nie będzie naszej zgody na to, żeby powoływać nadpolicję, która dla wywołania strachu i zastraszania polityków, prowadzi działania operacyjne. Nie ma na to naszej zgody”.

Schetyna mówił też o nowym zespole parlamentarnym:

„Jest jeszcze jeden zatruwający Polskę owoc. To Antoni Macierewicz i działalność ws. katastrofy smoleńskiej. Wykorzystuje się tę katastrofę do nikczemnych, politycznych gier, do zakłamywania rzeczywistości. Powołamy parlamentarny zespół, który zbada manipulacje przy badaniu katastrofy. To musimy wyjaśnić raz na zawsze”.

kopacz

Ewa Kopacz też  miała świetne przemówienie.

ctxt18eweaanowz

„Musimy bronić Polaków przed obecną władzą. Musimy stać na czele tej obrony, musimy stać się obrońcami tych wszystkich ludzi – w Sejmie, na ulicach, w biurach poselskich. Musimy być nie tylko opozycją totalną, ale też moralną, czyli taką, która stoi po stronie obywateli, którzy są okłamywani i poniżani. Opozycja moralna, czyli taka, która za każdym razem, gdy rządzący postawią sobie za cel uderzenie w lekarzy, nauczycieli czy rolników, stanie po stronie tych ludzi. To po stronie tych ludzi zawsze musi stać PO. Opozycja moralna to taka, dla której wartości takie jak prawda, przyzwoitość, solidarność jest w kontrze do polityków, którzy dziś zarządzają Polską”.

Najnowszy sondaż dla „Rzeczpospolitej daje niewielką przewagę PiS nad Nowoczesną i PO.

ctwan6rwaaabhoy

Suma opozycji jest zdecydowanie większa od PiS. Suweren jest po stronie opozycji. Kaczyński ma czym się martwić. Niech się poseł prezes zacznie martwić wokandą w zwykłym sądzie, a jego marionetki odpowiedzialnością przed Trybunałem Stanu.

fakty

Bardzo udany Czarny Protest w Łodzi to wstęp do ogólnoplskiego Czarnego Poniedziałku. Kobiety dadzą popalić, to one ścierami przepędzą PiS.

kod-international

Mateusz Kijowski uspokaja PiS: nie lękajcie się!

mateusz

Kolejna prawicowa gazetka postanowiła się wypromować według zasad zabawy z dzieciństwa – kto się boi czarnego luda. Widać „Od rzeczy” opłaciło się karkołomne przeciwstawianie Żołnierzy Wyklętych KOD-owi. Teraz „wSicie” postanowiło się wypromować używając na okładce mojego wizerunku i strasząc czytelników KOD-em. Co do wymowy tej okładki, zastosowanej na niej manipulacji oraz wykorzystania mojego wizerunku w fotomontażu wypowiedzą się prawnicy. Już analizują sprawę i zapewne w najbliższych dniach stosowny pozew trafi do sądu. Periodyk będzie miał być może promocję, ale bardzo kosztowną.

Mnie interesuje jednak najbardziej w tej chwili – Co stoi za tak nerwowymi działaniami tej strony? Najpierw minister Błaszczak coś bajdurzy o Bierucie i Jaruzelskim. Później, sam przejęty widać metodami działania Gomułki i Urbana, zaczyna szczuć jednych obywateli na drugich. Chyba zapomniał, że odpowiada za bezpieczeństwo wszystkich Polaków (nie tylko tych w Wielkiej Brytanii) i że jeżeli którykolwiek Polak zostanie pobity, to on, Mariusz Błaszczak, za to odpowiada. A jeżeli w Polsce zostanie pobity gość zagraniczny, to też MSWiA za to odpowiada.

Potem wiernopoddańcze wobec ministra i jego prezesa periodykizaczynają nerwowo wymyślać coraz większe głupoty. Absurdy tak niewiarygodne, że już nawet wierni czytelnicy zaczynają się zastanawiać o co chodzi. Zarządzanie strachem. Budowanie lęków. Wciskanie ludziom kompleksów i obaw.

Chciałoby się powiedzieć za Janem Pawłem II – Nie lękajcie się! Wasza nerwowość jest niczym nieuzasadniona. Ze strony obywateli nie grozi Wam nic złego. Jedyne, co możemy Wam obiecać, to odpowiedzialność za czyny i za słowa. Zadbamy, żebyście dostali to, na co dzisiaj ciężko pracujecie. Sprawiedliwość i prawo, które wpisaliście w nazwę swojego ośrodka politycznego, dotyczą wszystkich – również Was.

Nie bójcie się – tak chciałbym również powiedzieć dzisiaj do tych, którzy sprzeciwiają się dzisiejszej opresyjnej władzy. Widzicie nieudolność tej władzy. Widzicie, że niewiele im wychodzi. Dlaczego mielibyśmy się obawiać, że zrobią nam krzywdę, skoro nie umieją nawet zrealizować własnego programu wyborczego? Przecież nawet nie udało im się dać po 500 złotych na każde dziecko, jak obiecywali!¬

Kto się boi czarnego luda to tylko zabawa dzieci. Nikt poważny nie wierzy, że można zarządzać poprzez strach, kierować ludźmi tylko wywołując w nich lęki czy obawy. I nikt poważny nie uwierzy, że partia, która boi się obywateli, może w dłuższej perspektywie utrzymać się przy władzy. Zatem nie mamy się czego bać. Opresja stosowana przez tę władzę jest tylko przejściowa i nie potrwa długo.

Szkoda jedynie, że musimy przez to przechodzić. Bo to w sumie bardzo upokarzające dla nas wszystkich, kiedy rządzący tak wyraziście starają się pokazać jak bardzo gardzą swoimi obywatelami. Ale skoro tak wybraliśmy, musimy się z wynikiem naszych wyborów pogodzić. I zastanowić na przyszłość, czy rzeczywiście tak chcieliśmy wybrać.

poland

Waldemar Mystkowski pisze o śpiewającej ośmiornicy Macierewicza.

spiewajaca

Chyba został znaleziony klucz do głowy Antoniego Macierewicza, choć nazwałbym go wytrychem, bo poziom kreacji ministra obrony i poziom ludzi, jakimi się otacza jest z poziomu wytrycha – nie sięga klucza. Ta alegoria nawet dała początek medialnej karierze Bartłomieja Misiewicza, który na początku władzy PiS wdarł się z wytrychem do siedziby NATO.

Macierewicz stworzył swoją ośmiornicę, która oplata spółki zbrojeniówki wg możliwości śpiewania. To jest ten wytrych. Aby dostać się do kręgu ośmiorniczego Macierewicza, dobrze jest posiadać umiejętności śpiewacze, należeć do chóru chłopięcego lub męskiego. I nie śpiewać byle czego, tylko patriotycznie, tj. wykonywać w chórze pieśni sakralne oraz polskie pieśni ludowe: „Hopsa-sa-umpa-umpa-hosanna”.

Słowiki chłopięce i męskie otwierają serce ministra obrony, którego wrażliwość nie jest powszechnie znana. A szkoda, bo wielu mogłoby chcieć się załapać na synekurę do zbrojeniówki, lecz nie wie, jak to zrobić. Wszak jest to jakieś rozwiązanie: nie masz pracy, nie masz kompetencji i wykształcenia, jak Misiewicz, a chciałbyś taką jak on trzaskać kasiorę, więc teraz jest wiadomym – Macierewicz jest wrażliwy na pieśni chóralne. Zapisuj się do chóru chłopięcego bądź męskiego.

Taką karierę w radach nadzorczych i zarządach spółek zbrojeniówki zrobili chłopcy i mężczyźni ze Stołecznego Towarzystwa Śpiewaczego „Lira”. Dziwnym trafem nawet regulamin rekrutacji do „Liry” i zmieniony punkt statutu rad nadzorczych w spółkach Polskiej Grupy Zbrojeniowej w kwestiach zatrudnienia są podobne. W „Lirze” w zakładce „Rekrutacja” czytamy: „O nic się nie martw – większość z nas nie kończyła szkół muzycznych, a wysoki poziom osiągnęliśmy systematyczną pracą. Ale praca to nie tylko wyrzeczenia. To również gratyfikacje wypływające z włożonego wysiłku”.

Skąd my to znamy? Ano z wczesnego PRL-u: „Nie matura, lecz chęć szczera zrobią z ciebie oficera”. Macierewicz do braku kompetencji swoich faworytów dorzucił śpiew słowików chłopięcych tudzież męskich. I takie słowiki robią kariery w zbrojeniówce. Męski słowik – bo najstarszy prezes „Liry”, rocznik 1985, Wojciech Pięta znalazł synekurę w radzie nadzorczej Przemysłowego Centrum Optyki, które produkuje m.in. celowniki laserowe, noktowizory oraz wyposażenie wozów bojowych. W radzie Wojskowych Zakładów Lotniczych znalazł zatrudnienie o 3 lata młodszy wiceprezes „Liry” Marcin Woźniczka. Dwóch innych słowików trafiło do filii WZL w Bydgoszczy. Śpiewacy z „Liry” trafili ponadto do rad nadzorczych holdingu Waryński Trade Sp. z o.o.

Słowiki Macierewicza nie pełnią jakichś podrzędnych funkcji, ale są prezesami, zastępcami prezesów albo członkami rad nadzorujących strategię zbrojeniówki. Ta ośmiornica śpiewa. Kiedyś może „śpiewać cienko” – jak określa się potocznie – tych, którzy odpowiadać będą karnie za działanie na szkodę przedsiębiorstwa.

Ani Macierewicz, ani PiS chyba już nas niczym nie zadziwią, ale mogę się mylić. W kreowaniu szkód są mistrzami.

jaroslaw

Wywiad z Fransem Timmermansem, wiceszefem Komisji Europejskiej.

ct0lk5zwgaarqjm

Marek Raczkowski:

ctyof6jwgaa50l8

???????

ctyytnvwgaamtu3

PO TEJ AKCJI STRACĄ CAŁE POPARCIE KOBIET. TO BĘDZIE KONIEC „FATALNEJ ZMIANY”

cs5jf8yvmaaz7e_

Tomasz Terlikowski, szczuj na kobiety, wziął za zkładniczkę swoich racji 12-letnią dziewczynę, która została zgwałcona przez pedofila i urodziła.

Dla Terlikowskiego to przykład, który powinny brać kobiety. Tym samym Terlikowski pośrednio pochwala gwałt.

niemogl

12-letnia dziewczynka urodziła dziecko w kieleckim szpitalu, ojcem noworodka okazał się być 29-letni mężczyzna, mieszkaniec Wałbrzycha. Józef J. usłyszał już zarzuty – ze seks z 12-latką grozi mu od 2 do 12 lat więzienia.

Pracownicy szpitala przyznali, że byli zszokowani ciążą u dziewczynki, opowiadali też, że 12-latka podczas porodu „nie rozumiała, co się dzieje”. Sprawę postanowił skomentować m.in. publicysta Terlikowski, który w tekście opublikowanym na stronie Telewizji Republika stwierdził, że „to nie szok, to dobra robota lekarzy” i podsumował: Nieletnia dziewczynka, z kłopotami, pokazała, że zawsze jest wyjście inne niż zabicie dziecka. Szacun dla niej!

tomasz-terlikowski

Tacy ludzie, jak Terlikowski, nie zasługują na miano człowieka. To zombie, człowiek, który umarł i propaguje jakieś zdechłe idee. Bynajmniej nie chrześcijańskie – antychrześcijańskie. Luj pasiaty.

cs78e9hwgaaudh9

Wojciech Sadurski na przykładzie prawicowego profesora, który życzy Adamowi Michnikowi śmierci, uważa, że ostatnia granica została przekroczona.

wojciech-sadurski

W słownej wojnie, jaką beniaminkowie PiS-u, dziennikarze “niepokorni”, prowadzą z “mainstreamem” (który co prawda wszystkie polityczne pozycje w Polsce stracił, no ale musi być “mainstreamem”, by niepokorni mogli czuć się wiecznymi ofiarami), padło mnóstwo słów łajdackich, insynuacji, epitetów i kłamstw. Druga strona, choć dalece bardziej umiarkowana, też popełniała grzechy w tej wojnie na słowa, co piszę ze znajomością tematu, bom sam nie bez winy. Jednej granicy wszakże nie przekroczono. Jedno pozostało niepodważalnym tabu. Nikt nikomu nie życzył śmierci.

Do dzisiaj.

Portal wPolityce (ten m.in. Braci Karnowskich i Piotra Zaremby, utrzymywany przez SKOK). Tekst pod tytułem „Dla kogo piszemy?”. Rodzaj manifestu na temat tego, do kogo adresowane są teksty autorów portalu i tygodnika W Sieci. Autor pisze też o „drugiej stronie”: „Na drugą stronę nasze argumenty i chociażby najbardziej wysublimowane teksty docierają z rzadka. Najczęściej jako komentarze – pomyje Michnika, który w końcu nareszcie umrze…”.

Nie, nie pomylili się Państwo. Tak jest tam napisane o Adamie Michniku: „który w końcu nareszcie umrze”.

A że nie jest to nie błąd, świadczą dalsze słowa tego samego zdania o Michniku: „Limit zła wypełnił po brzegi – zadanie skończone, można się Lucyferowi meldować”.

cs5vslivmaqrryp

I teraz tak: życzy Adamowi Michnikowi śmierci jakiś publicysta w portalu, ale może to tylko redakcja przez niedopatrzenie puściła tekst jakiegoś młodego, nieznanego gnojka, który chce na siebie zwrócić uwagę, przebijając wszystkich innych? No więc nie, nie młody i nie nieznany. Autorem tego wpisu jest Aleksander Nalaskowski, przedstawiany jako „Profesor pedagogiki, publicysta tygodnika „w Sieci”. Czyli to stały publicysta owego medium SKOK-ów, na dodatek profesor pedagogiki (UMK), który publicznie nie może się doczekać śmierci Michnika.

(NIE NISZCZCIE KOMPROMISU, KTÓRY JUŻ WCZEŚNIEJ ZOSTAŁ Z TAKIM TRUDEM OSIĄGNIĘTY )

cs3okxquiaagucd

Ciekawe, prawda? Po pierwsze – profesor pedagogiki. Czego i jak może ów pedagog uczyć swoich studentów, jeśli nie może powstrzymać się przed miotaniem takimi złorzeczeniami? Po drugie, wydaje mi się , że ów Nalaskowski uczy w jakiejś szkole, a może nawet tę szkołę prowadzi – czy rodzice wiedzą na pewno, z kim ich dzieci obcują? Po trzecie: nie wiem nic o religijności Nalaskowskiego, ale portal w Polityce i tygodnik wSieci ociekają uduchowionym katolicyzmem. Czy chrześcijanin może tolerować na łamach prowadzonego przez siebie pisma lub pofrtalu życzenia śmierci dla innego człowieka?

Samego Aleksandra Nalaskowskiego raz w życiu spotkałem; było to w programie Jana Pospieszalskiego „Warto Rozmawiać” parę lat temu. Miałem z nim małe spięcie na wizji, bo w pewnym momencie Nalaskowski dość chamsko mi przerwał, na co zareagowałem spokojnie ale stanowczo; ku mojemu zdziwieniu Nalaskowski zaczął bardzo się kajać, a po programie podbiegł i mnie gorliwie przepraszał, co było żenujące i dla mnie kłopotliwe, bo spieszyłem się na wino z kolegami. Generalnie, zrobił na mnie wrażenie człowieka niezrównoważonego, niestabilnego zarówno ruchowo jak i słownie.

Ale te jego psychiczne przypadłości nie mają nic do tego, co zostało napisane i opublikowane (i już zostanie, bo w Internecie nic nie ginie). Oto z obozu niepokornych pada życzenie jak najrychlejszej śmierci dla intelektualnego przywódcy strony przeciwnej. Już nawet nieważne, że bohatera ruchu oporu za komuny, który wysiedział lata w więzieniu, gdy Nalaskowski nie dał się poznać jako orędownik demokracji, bo nie dał się poznać w ogóle. (A może to taki sam dawny komuch jak inni współpracownicy portalu wPolityce z tego pokolenia, np. Marek Król i Krystyna Grzybowska?). Nie ma to akurat tutaj żadnego znaczenia: liczy się tylko to, że owe medium przekroczyło kolejną, ostatnią już chyba granicę. (Co może być dalej? Życzenia tortur?) I tej hańby z siebie Karnowscy, Zaremba i cała reszta zespołu redakcyjnego wPolityce i wSieci łatwo nie zmyją.

CZY PiS ZABIJE POLSKI HANDEL? USTAWA O PODATKU HANDLOWYM TO KOLEJNY BUBEL RZĄDU. „FATALNA ZMIANA” TRWA..

cs3jgbmumaargra

Waldemar Mystkowski pisze o Macierewiczu, który niczego sobie nie żałuje.

macierewicz

Antoni Macierewicz poczuł się tak pewny swego, że ogłosił, iż nie dotyczą go żadne ograniczenia. Szczególnie w takiej kwestii, jak pieniądze. Minister obrony narodowej podjął decyzję – w strukturach wojskowych nazywa się to rozkazem, który jest ewidencjonowany w księdze rozkazów – mianowicie zostaje zniesiony limit wydatków na cele reprezentacyjne. Minister ma do dyspozycji rocznie na „reprezentowanie się” kwotę do wyrzucenia w wysokości 179 tys. zł. Macierewicz uznał, że to dla niego mało. Nie będzie dziadował. Rozumiem Macierewicza i podejrzewam, że tę niewielką kwotę, jak na jego potrzeby, dawno zużył. Jego poprzednicy na spotkania międzynarodowe latali samolotami rejsowymi – Macierewicz do Brukseli udaje się samolotami wojskowymi. Pracę lotników można wpisać do służby, gorzej z paliwem i opłatami lotniskowymi.

Macierewicz tyle dziadował, więc teraz nadrabia stracone lata. Politycy PO mają podejrzenia podobne do moich, iż Macierewicz nie ma już w kasie szmalu na szpanowanie, wobec tego zwrócili się z interpelacją, jakie są powody zniesienia limitu wydatków na jego cele reprezentacyjne i jakie wydatki poniosło MON od początku pełnienia funkcji przez Macierewicza. Ciekawy to może być zestaw kosztów. Inna kwestia, czy taki audyt zrobiony przez samego Macierewicza będzie uwzględniał wszystkie wydatki. Minister dopiero co poniósł spektakularną klęskę ze swoim Misiem, który reprezentacyjnie rozbijał się limuzyną rządową, a wojskowi skandowali na jego widok: Czołem, panie ministrze. Druga porażka Macierewicza mogłaby obniżyć jego notowania u prezesa, dlatego należy spodziewać się lawirowania ministra, który w tych sprawach jest mistrzem.

(HOŁD APTEKARZOWI WYKLĘTEMU. OBROŃCY NEPOTYZMU I NIEDOSZŁEMU MINISTROWI. NIE POZWOLONO MU ZAGRZAĆ STOŁKA. NIE OBRONIŁ GO SYSTEM. )

cs3gwhbvmaahbrw

Politycy PiS doznają klęski za klęską – a strona internetowa misiewicze.pl utworzona przez Nowoczesną już jest wystarczająco wstrząsająca, acz to dopiero początek – powinno w opozycji powodować zniecierpliwienie, kiedy to szarańcza PiS zacznie tracić zaufanie u suwerena. Ale Platforma Obywatelska nie chce być gorsza od PiS. Sama się rozbija na drobne. Wyrzuceni posłowie z PO plus Stefan Niesiołowski założyli koło poselskie Europejscy Demokraci. Nazwa ładna, ale to jest polityka, która szczególnie dzisiaj wymaga jedności działań opozycyjnych, bo PiS skutecznie niszczy Polskę.

radio

Europejscy Demokraci zadeklarowali współpracę w ramach koalicji Wolność, Równość, Demokracja, lecz to może nie przekonać opinii publicznej, iż tworzą wartość lepszą niż rządzące PiS. Bo PiS na takie dictum Platformy zaciera ręce – choć popełniają kolosalne błędy, mogą liczyć, iż to nie odbije się na notowaniach, bo opozycja sama się wykańcza.

cs77su8wiaamfpm

Kościół katolicki jest mistrzem w załatwianiu swoich interesów, zwłaszcza ideologicznej indoktrynacji. Z wrzuceniem na agendę tematu całkowitej aborcju najprawdopodobniej o to szło, że kler wiedział, iż to absurd, więc teraz pozoruje ustępowanie,aby załatwić zupełnie co innego. Np. religię na maturze.

 

wsporze

Eksperci Episkopatu i obrońcy życia znają zapewne publikacje biskupa Adama Lepy „Świat propagandy” i „Świat manipulacji”. Hierarcha opisuje w nich m.in. techniki wywierania wpływu.

Jedną z nich jest metoda „drzwiami w twarz”. Manipulujący ma pewien cel, który chce osiągnąć. Wie, że nie będzie łatwo, więc najpierw stawia żądanie absurdalne, niemożliwe do realizacji. Kiedy spotyka się z odmową, stawia kolejne, już łagodniejsze – a w istocie takie, o jakie od początku mu chodziło. Manipulowany zgadza się, bo ma wrażenie, że doszło do ustępstwa.

Ze strony Episkopatu sprawa zaostrzenia przepisów aborcyjnych mogła być kartą przetargową – by załatwić religię na maturze, a być może coś innego, o czym jeszcze nie wiemy.

kochany

Prof. Jadwiga Staniszkis już na zawsze pożegnała PiS, doświadczając małości Jarosława Kaczyńskiego oraz zaprzaństwa Andrzeja Dudy, który na bank już dorobił się, iż stanie przed Trybunałem Stanu.

jadwigaStaniszkis

– W Kaczyńskim widziałam inteligencję. Wierzyłam, że inteligencja broni przed małostkowością – mówiła Jadwiga Staniszkis. – Myślałam, że Kaczyński powie: „robię to dla brata, publikujemy wyrok TK” – wyznała w „Kropce nad i”. Nadzieje profesor wiązała z 6. rocznicą katastrofy smoleńskiej.

Socjolożka wskazywała, że na wyjście z twarzą z obecnej sytuacji wciąż ma Beata Szydło. – Zostałaby bohaterką Unii Europejskiej, gdyby wykonała to, co do niej należy. Mogłaby okazać się kimś wielkim – apelowała do szefowej rządu.

Prof. Jadwiga Staniszkis gorzko oceniła także zmiany zachodzące wśród zwykłych Polaków. – Istnieje atmosfera strachu. Wiele osób zaczyna wchodzić w ten system i się przystosowywać – stwierdziła.

Politycy PiS to mali ludzie. Pchły.

otóż

Duda ma kłopot z teściem, Julianem Kornhauserem, który jest wybitnym poetą, poglądy zaś ma lewicowo-liberalne.

kłopotliwy

Kornhauser podpisał list protestacyjny przeciw zwalnieniu znakomitego Grzegorza Gaudena z funkcji dyrektora Instytutu Książki przez „Tableta” Piotra Glińskiego.

A ponadto Kornhauser napisał poemat o pogromie kieleckim, zaś jego wiersz czytał w TOK FM Adam Michnik. Dla prawicy jest to nie do strawienia.

Słyszeliście Włodzimierza Cimoszewicza w nowym programie na Onecie?

nieWykluczam

– Będzie próba zbudowania systemu autorytarnego i możemy nie mieć szansy zablokowania tego. – powiedział Włodzimierz Cimoszewicz w rozmowie z Tomaszem Lisem. – Opór może spowolnić ten proces. Opór obywatelski jest niezbędny. Ważne jest, żeby świat zobaczył, jak poważny jest problem.

cimoszewiczWprogramie

Do obejrzenia tutaj:

vod.pl/publicystyka/tomasz-lis-online-za-darmo >>>

wybrali

Dzisiaj dzień pacjenta PiS.

macierewiczwTVP

Wczoraj pacjent Macierewicz (Antoni) w telewuzji pisowskiej – dawniej publicznej – stwierdził:

– Pan Donald Tusk nie tylko zapewnił sobie poprzez rozporządzenie Rady Ministrów pełną kontrolę nad przebiegiem postępowania i śledztwa. A następnie publicznie powiedział: Ja, Donald Tusk, ponoszę pełną odpowiedzialność za wszystko, co zostało i zostanie przygotowane. A raport Millera został sfałszowany, sfałszowanie raportu musi przynieść konsekwencje.

W dniu 6. rocznicy smoleńskiej dalej będzie rozwuiujał swoją chorobę.

CfoiNzdWcAAIgQN

Konie arabskie padają. Fachowcy zostali zamienieni na pacjentów PiS. Polska to w tej chwili Tworki. Chore śledztwo prowadzone jest w stadninie koni w Janowie Podlaskim. A może Tusk podał coś koniom i zdechły? Hę?

polscyHodowcy

Śledztwo w sprawie niegospodarności oraz zgonu klaczy w stadninie w Janowie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. W środę prokuratura ta podała, że w próbkach paszy zabezpieczonych w Janowie Podlaskim po padnięciu klaczy Preria stwierdzono substancje farmakologiczne, koksydiostatyki, ale w dopuszczalnej ilości. Pobrano też próbki pasz po padnięciu Amry. Natomiast we wtorek w Janowie Podlaskim policjanci zabezpieczyli do badań dodatkowe próbki pasz podawanej innym koniom. Wyniki tych badań mają być znane za kilka tygodni.

CfohBGPWQAEVrZT

Żona prezydenta Agata Dyda milczy w sprawie aborcji. Tak chętnie trzaskała dziobem w kampanii wyborczej. Ależ rżnęła Polaków.

dlaczegoPierwsza

Agata Duda powinna zabrać głos w sprawie aborcji, bo w kampanii sporo przecież mówiła. Tak zgrabnie wypowiadała napisane dla niej kwestie. „Za moim mężem stoję ja i moja córka” – deklarowała podczas konwencji podsumowującej kampanię. Miała zbić argumenty tych, którzy twierdzą, że za plecami Dudy stoi Jarosław Kaczyński. A dziś przed nią samą staje rzecznik prasowy Pałacu, Marek Magierowski, i kategorycznie oznajmia, że ona żadnych komentarzy udzielać w tej sprawie nie będzie. Wymowne…

CfomtVJUsAAE9vY

chutnik

Jeżeli ktoś obali ten męski rząd eunuchów, będą to kobiety. Piszę „eunuchów”, bo zaliczam do nich kler, a ten rządzi rządem PiS – nie oszukujmy się.

Eunuchy dopuszczają się przestępstwa pedofilii, ale humanistycznie są bezproduktywni, bezjajeczni.

Tak samo bezjajeczny jest prezes Kaczyńaki i Beata Szydło, postać z magla, a nie z realnej polityki. Nie mówię o Andrzeju Dudzie, który nadaje się tylko do łapania pcheł i hostii.

Kobiety obalą rząd, czy to się komuś podoba, czy nie. Nie może być tak, iż eunuchy z haremu eunucha Kaczyńskiego wymyślą sobie jakieś wartości chrześcijańskie, a cały naród da się wrobić w bambuko.

Kobiety ze wsparciem kumatych mężczyzn walczyły dzisiaj przeciwko zakazowi aborcji. Usłyszał o tym cały świat, że w Europie jest taki skansen jak Polska.

Wszyscy więc krzyczmy za pisarką i feministką Sylwią Chutnik:

– Odp***dolcie się!

Eunuchy, odp***dolcie się!

O. Tadeusz Rydzyk z kasy państwowej dostanie tyle szmalu, ile sobie zażyczy. Po prostu rządzi jego partia, Jarosław z Warszawy, Andrzej z Nowego Tomyśla i Beata z Brzeszcz.

Na razie Rydzyk dostał ponad 26 mln zł w ramach „odszkodowania” (czołg mi jedzie?) zawartego między jego fundacją Lux Veritatis a Funduszem Ochrony Środowiska.

Pieniądze mają być przeznaczone na wielki blef – geotermię.

ojciec

Rydzyk zaraz po decyzji sądu o odszkodowanie zapowiedział, że prace przy odwiertach będą prowadzone dalej. – My się nie poddajemy, będziemy to robić, robimy dalej – powiedział. Dyrektor finansowa Lux Veritatis Lidia Kochanowicz mówiła natomiast, że środki z odszkodowania „być może” pomogą też na „dokończenie tego dzieła”, czyli budowy ciepłowni wykorzystującej gorące wody.

reżyser

Reżyser „Smoleńska” Antoni Krauze udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”. Twierdzi, że nie wątpi, iż był zamach. Snuje kolejne teorie spiskowe. Do umysłu narobił mu Macierewicz.

– Tworzono atmosferę zagrożenia. Wielokrotnie różni ludzie ostrzegali mnie, bym na siebie uważał – mówi Krauze. – Regularnie dzwoniono do mnie przez domofon w nocy do mieszkania. Nieustannie miałem też głuche telefony lub jakieś niejasne ostrzeżenia – wymienia.

wSobotę

Dzisiaj w całym kraju protestujemy: „Nie składaj swojego ciała, zdrowia i życia na ołtarzu ePiSkopatu!”

Kobiety protestują w swojej sprawie, mężczyźni wspomagają. Prawda?

– Pokażmy, że nie godzimy się na barbarzyńskie prawo, które stawia nas w roli zakładniczek swoich ciąż.

To będą sobotnie demonstracje przeciw zakazowi aborcji. Największa planowana jest przed Sejmem. Ale podobne manifestacje odbędą się w wielu polskich miastach, a nawet za granicą.

Pisowskie komuszki oburzyły się protestem kobiet w kościołach. A najbardziej niedouczony Janke (Igor), gamoń bez wiedzy historycznej, bez wiedzy o sacrum u profanum. A przy tym pisze ksiązki hagiograficzne. Ależ gamoństwo.

Intelektualny taboret.

Kobiety protestowały przeciw listowi eunuchów w sukienkach i o randze biskupów, którzy domagają się od władzy ustawodawczej i wykonawczej całkowitej aborcji.

Ot, Śreniowiecze.

Pisze o tym Wojciech Maziarski: Chcieliśta, to mata.

szanowni

Odpowiedzmy więc tym wszystkim, których oburzył protest kobiet: demonstrujące panie nie zakłóciły mszy, bo odczytywanie przez księdza politycznej agitki biskupów, wzywającej do nowelizacji świeckiego prawa państwowego, nie jest mszą.

Wielu polskich duchownych, przy wsparciu części episkopatu, przekształciło w ostatnich latach kościoły w trybuny polityczne, wykorzystując je do agitowania na rzecz narodowej prawicy i wywierania presji na świeckie władze kraju. Prawicowi politycy stali się bywalcami kościelnych uroczystości, a liderzy PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele regularnie wygłaszają na murach częstochowskiego klasztoru przemówienia w czasie corocznych pielgrzymek.

Prawo nie zabrania przeprowadzania wieców w kościołach, jednak ich organizatorzy nie mogą teraz oczekiwać, że szczególny immunitet, jaki przysługuje świątyniom, będzie im zapewniał ochronę przed oponentami.

Skoro księża zdecydowali się na uczestniczenie w polityce, to powinni zaakceptować reguły gry politycznej z całym dobrodziejstwem inwentarza. Demonstrowanie i głośne wyrażanie sprzeciwu jest standardowym elementem życia politycznego i kapłani muszą przyjąć do wiadomości, że od tej pory coraz częściej będą konfrontowani z takimi zachowaniami wiernych. A także tych, którzy wiernymi nie są, ale będą przychodzić do kościołów, by wyrazić sprzeciw. Szanowni księża, chcieliście polityki, to ją macie.

Rozwiązaniem mogłoby też być przywrócenie świątyniom ich charakteru i wyrzucenie z nich agitatorów i handlarzy politycznymi ideami. Być może niektórym polskim księżom obiło się o uszy, że ok. 2 tys. lat temu był człowiek, który właśnie to zrobił. Ze sznurków sporządził bicz i lejąc nim, ile wlezie, wypędził handlarzy ze świątyni, mówiąc: „Nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!”.

Ciekawe, co by zrobił, gdyby w 2016 roku zobaczył polskie kościoły.