Posts Tagged ‘aborcja’

Pisowskie komuszki oburzyły się protestem kobiet w kościołach. A najbardziej niedouczony Janke (Igor), gamoń bez wiedzy historycznej, bez wiedzy o sacrum u profanum. A przy tym pisze ksiązki hagiograficzne. Ależ gamoństwo.

Intelektualny taboret.

Kobiety protestowały przeciw listowi eunuchów w sukienkach i o randze biskupów, którzy domagają się od władzy ustawodawczej i wykonawczej całkowitej aborcji.

Ot, Śreniowiecze.

Pisze o tym Wojciech Maziarski: Chcieliśta, to mata.

szanowni

Odpowiedzmy więc tym wszystkim, których oburzył protest kobiet: demonstrujące panie nie zakłóciły mszy, bo odczytywanie przez księdza politycznej agitki biskupów, wzywającej do nowelizacji świeckiego prawa państwowego, nie jest mszą.

Wielu polskich duchownych, przy wsparciu części episkopatu, przekształciło w ostatnich latach kościoły w trybuny polityczne, wykorzystując je do agitowania na rzecz narodowej prawicy i wywierania presji na świeckie władze kraju. Prawicowi politycy stali się bywalcami kościelnych uroczystości, a liderzy PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele regularnie wygłaszają na murach częstochowskiego klasztoru przemówienia w czasie corocznych pielgrzymek.

Prawo nie zabrania przeprowadzania wieców w kościołach, jednak ich organizatorzy nie mogą teraz oczekiwać, że szczególny immunitet, jaki przysługuje świątyniom, będzie im zapewniał ochronę przed oponentami.

Skoro księża zdecydowali się na uczestniczenie w polityce, to powinni zaakceptować reguły gry politycznej z całym dobrodziejstwem inwentarza. Demonstrowanie i głośne wyrażanie sprzeciwu jest standardowym elementem życia politycznego i kapłani muszą przyjąć do wiadomości, że od tej pory coraz częściej będą konfrontowani z takimi zachowaniami wiernych. A także tych, którzy wiernymi nie są, ale będą przychodzić do kościołów, by wyrazić sprzeciw. Szanowni księża, chcieliście polityki, to ją macie.

Rozwiązaniem mogłoby też być przywrócenie świątyniom ich charakteru i wyrzucenie z nich agitatorów i handlarzy politycznymi ideami. Być może niektórym polskim księżom obiło się o uszy, że ok. 2 tys. lat temu był człowiek, który właśnie to zrobił. Ze sznurków sporządził bicz i lejąc nim, ile wlezie, wypędził handlarzy ze świątyni, mówiąc: „Nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!”.

Ciekawe, co by zrobił, gdyby w 2016 roku zobaczył polskie kościoły.

Mamy coraz więcej danych o Andrzej Dudzie. Jaki to mały człowiek, ze złamanych charakterem. Jak to mówi młodzież: złamas.

Trafia w sedno Mariusz Zawadzki, który pisze o „rozmowie” Dudy z prezydentem USA Barackiem Obamą. Rozmowa urojona, polityka urojona, prezydent urojony.

Dla mnie inspiracja, bo szukałem klucza do tego człowieka, aby napisać coś większego – dramat, małą powieść. I mam z molierowska: „Duda urojony”, jak „Chory z urojenia”. Przestawiamy znaczenia „Urojony z choroby” niezłomności.

A może „Duda z Tomyśla”. Inspiruje do groteski ten marnego charakteru i wykształcenia człowiek.

Zawadzki pisze o hucpie Dudy z Obamą:

urojona

Co warto podkreślić, prezydent Duda w tej hucpie znowu – formalnie rzecz biorąc – nie brał udziału. Bo o swojej „dwustronnej rozmowie w cztery oczy” w ogóle się nie wypowiadał. Nie musiał – zadbały o to jego służby prasowe. Przed konferencją prasową Dudy (następnego dnia po kolacji w Białym Domu) przedstawiciel kancelarii prezydenckiej pytał mnie – i innych dziennikarzy – jakie zamierzamy zadać pytania. Odparłem, że chcę zapytać o „dwustronną rozmowę” i poddać w wątpliwość wersję Szczerskiego. Przedstawiciel kancelarii stwierdził, że to jest złe, bezsensowne pytanie.

Sondowanie dziennikarzy i recenzowanie ich pytań przed konferencją – zdumiewające, nieprawdaż? – jest zapewne próbą wywarcia presji. Szczególnie na dziennikarzy z mediów publicznych (powyższa sytuacja pokazuje, jak chore są w Polsce relacje media-władza; etaty dziennikarzy, nawet z mediów publicznych, nie powinny zależeć od osób, którym ci dziennikarze zadają pytania!).

Poznawszy plany dziennikarzy przedstawiciel kancelarii podszedł do Marka Magierowskiego, rzecznika prezydenta, i coś mu szeptał na ucho. Wkrótce zaczęła się konferencja. Duda odpowiedział na jedno pytanie o NATO, po czym Magierowski ogłosił dziennikarzom, że prezydent niestety nie ma więcej czasu. Ale bardzo dziękuje wszystkim mediom za przybycie.

Skoro Duda uciekł, w mocy pozostała relacja Szczerskiego, którą oczywiście ludzie bardziej przytomni lub dociekliwi wyśmiewają. Ale portale prawicowe w Polsce triumfalnie odtrąbiły, że Obama spotkał się z Dudą, czyli „dobra zmiana” PiS wcale nie jest tak źle postrzegana w Waszyngtonie, a jeśli nawet, to i tak nie psuje nam relacji z USA. A lud smoleński uwierzył.

Duet „ściemniający Szczerski, uciekający Duda” znowu zatriumfował.

Beata Szydło dostaje za swoje, za swój durnowaty sojusz z klerem. Ależ trzeba być wewnętrznie ubogim (intelektualnie nie nadaje się nawet na burmistrza Brzeszcz), aby w XXI wieku wypowiadać średniowieczne brednie. Ostatnio podpadła pieprzeniem o całkowitym zakazie aborcji. Ależ żałosny kaszalot.

profil

Kobiety wpisują na oficjalnym profilu premier Szydło na Facebooku informacje o swoim okresie, jego symptomach oraz objawach w ramach akcji #TrudnyOkres. Jej autorzy apelują na Facebooku: „Zasypmy naszą Prezes Rady Ministrów informacjami, pytaniami lub wątpliwościami związanymi z naszym cyklem miesiączkowym, miesiączką, owulacją, upławami. Niech ma pełną kontrolę nad tym, co się u nas dzieje, niech skupi się tylko na nas! Może przypomni sobie, że też jest kobietą”.

szanownaPani

PiS puści Polskę z torbami.

złePrawo

Ustawa wstrzymująca sprzedaży ziemi z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa łamie ustalenia traktatu akcesyjnego. Konsekwencje mogą być dotkliwe. „Polska ustawa może stać się przedmiotem skargi Komisji do Trybunału Sprawiedliwości UE” – oceniają eksperci. Ale na tym się nie skończy.

„Tworzenie złego prawa może się odbić na naszej kieszeni. Jak ostrzegają eksperci, realna wydaje się groźba nałożenia na Polskę kilkudziesięciu milionów euro kary. Zagrożone są także dopłaty do naszego rolnictwa” – ostrzega „Dziennik Gazeta Prawna, opierając się na opiniach prawników.

Przepisu ustawy przyjętej przed tygodniem, kolidują z zapisami traktatu akcesyjnego, który Polska podpisała i zaakceptowała wchodząc do Unii Europejskiej.

Wybraliśmy złamasów, kaszaloty tudzież innych krasnali, więc nam szykują katastrofę smoleńską w skali całego kraju. Ogólnopolskie pierdut.

wanat

Jak szybko na publicznej agendzie przycichła sprawa Trybunału Konstytucyjnego. Taka jest gawiedź, takie są media. PiS zalicza wszelkie wpadki, a TK naraża ich na międzynarodowe reperkusje. Przy tym boją się, że może nie zadziałać sondażowo „500+”.

Więc mamy wrzutkę z zaostrzeniem prawa aborcyjnego. Pasuje to Kościołowi, więc wszyscy wytrzeszczają gały na aborcję.

Może być to wrzutka. Zauważa to była szefowa TOK FM, Ewa Wanat. Znajduje podobne działanie zarządzania emocjami publicznymi, jak u Leszka Millera. Musi PiS-owi pomagać podobna agencja od PR.

Wanat na FB pisze:

Afera z ustawą antyaborcyjną jest wydmuszką. Jarosław Kaczyński doprowadzi do maksymalnego nakręcenia spirali wściekłości i sprzeciwu, po czym zarządzi kompromis, i ta ustawa nie przejdzie.

Pierwszym testerem był Miller:

SLD wrzucało różne takie widmowe projekty ustaw jako straszaki, społeczeństwo dostawało piany, Miller się niby wycofywał, wtedy pojawiało się westchnienie ulgi „Uff, nie są tacy źli”.

PiS jedzie socjotechnicznie, bo nie potrafi rozumem. Takiego w tej partii nie uświadczysz.

Chyba byłabym w stanie się założyć, że tym razem będzie tak samo. Taka socjotechnika. Miller i Kaczyński są bardzo do siebie podobni.

możeSięMylę

episkopatChce

Społeczeństwo swoje, a władza PiS swoje, bo chodzi na pasku Kościoła katolickiego. Choćby kwestia aborcji.

Z sondażu CBOS wynika, że większość Polaków uważa, że aborcja powinna być dozwolona w trzech przypadkach, w których obecnie dopuszcza ją prawo: + gdy ciąża zagraża życiu (80 proc.) lub zdrowiu kobiety (71 proc.), + gdy ciąża pochodzi z gwałtu lub kazirodztwa (73 proc.), + gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony (53 proc.).

Jednocześnie większość (trzech na czterech) jest przeciwko zalegalizowaniu aborcji ze względu na złą sytuację materialną lub osobistą czy niechęć do posiadania dzieci.

piSzKukizem

PiS z Kukizem przyprawili Polsce gębę.

Uchwała w sprawie nieprzyjmowania uchodźców to uchwała nie PiS i Kukiza, ale Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. I jako taka przejdzie do historii – będzie świadectwem poziomu moralnego Polaków.

Kukiz – gamoń, bo tak wygłada, spojrzysz nie niego, nie możesz mieć innych skojarzeń. Takiego gamonia Polacy sobie wybrali.

A Kaczyński nieodmiennie – łajza.

Polska została zdegradowana. Zde-gra-do-wa-na przez gamoniów i łajzy.

znamKaczyńskiego

Grzegorz Sroczyński przeprowadził wywiad z Michałem Boni do swojej książki „Świat się chwieje”. Oto niewielki charakterystyczny fragment.

Dlaczego wy aż tak się boicie Kaczyńskiego.

– Wy?

Ludzie z pańskiego pokolenia. On w was wywołuje niebywałe emocje i lęki, których nie rozumiem.

– Bo znamy Kaczyńskiego. To jest dopiero rozgrzewka. Zacznie wsadzać przeciwników politycznych.

Nie zacznie.

– Zobaczy pan. Tomek Arabski pójdzie siedzieć.

W 1989 roku skończyłem 35 lat i miałem poczucie, że całe moje życie będzie odtąd inne. Lepsze. A teraz znów czuję, że wszystko się zaczyna od nowa. Jakby tych 27 lat wolnej Polski nie było. Jakbym przez ten czas wcale nie żył.

kaczyńskiRozczarowany

Święta pisowskiej radości tuż-tuż – 6. rocznica katastrofy smoleńskiej – a prezes Kaczyński zarzuca Dudzie, że za mało widzi u niego walki o pomniki smoleńskie pod Pałacem Prezydenckim, szczególnie o pomnik Lecha Kaczyńskiego.

Odpowiedzialny za katastrofę smoleńską – brat Jarka – na razie bedzie miał cyrkowy składak, pomnik obwoźny znajdzie się w miejsci symbolicznym, wydzielonym pod Pałacem.

Na razie tyle wiadomo. Kaczyński zmusi pisowców, aby oddawali kult drugiemu Kaczyńskiemu, walili czołem. Zniewolone umysły.

wyzwiska

W warszawskim szpitalu przy Madalińskiego pięcioosobowe konsylium lekarskie dopuściło do przerwania ciąży ze względu na nieodwracalne wady płodu i pisemną prośbę ciężarnej.

Przed szpitalem pikietowało 50 osób. Protestujący podkreślali, że lekarze z tej placówki zabili człowieka. Starsze osoby wyciągnęły różańce i pod lecznicą odmawiały koronkę: „Miej miłosierdzie dla nas i całego świata”. Zgromadzeni trzymali flagi papieskie, transparenty ze zdjęciami zakrwawionych noworodków z podpisem: „Aborterzy zabijają dzieci”, „Politycy decydują, aborterzy mordują”, „Powstrzymajcie zabijanie bezbronnych”.

W trakcie nabożeństwa „w intencji zamordowanego”, które odbyło się w Radiu Maryja, telefon też dzwonił co chwilę.

Podróbka człowiecza Tomasz Terlikowski doniósł do prokuratury, która wszczęła śledztwo. Bajzel katolicki się rozpoczął.

Nienawiść gnomiczna Terlikowskich kwitnie. Spocone gnomy wyjrzały z czeluści piekieł.

terazMy

Andrzej Miszk z KOD-u prowadzi głodówkę przed Kancelarią Premiera. Relacjonuje ją na blogu. Minął czwarty dzień głodówki.

głodówka

Pamięć słabnie, umysł z trudem chwyta ciągłość myśli, trudno słuchać w skupieniu. Trudno się pogodzić z utratą sił umysłowych. Ale to jeden z kosztów. Dawno nie czułem się tak wolny i szczęśliwy. Z każdym dniem i nocą staję się coraz wolniejszy, bardziej wyzwolony z fikcji, nałogów, przywiązań, jałowych myśli i działań. Zmęczony, osłabiony, wyziębnięty, rozproszony, bezdomny, ulicznik, wariat, szalony, obojętny zupełnie na hejt i niezrozumienie, coraz bardziej zdeterminowany, spokojny, tkliwy, czuły.

Sytuacja skrajna, dobrze przeżywana w słusznym celu może być i jest źródłem wielkiego głębokiego szczęścia. Przestaje być ważne, co się ze mną stanie. Ważny jest cel: nasze wspólne zagrożone dobro. Mój naród, moi Rodacy, Polska, Europa, wolność i godność ludzi. Chodzi o to, by państwo pomagało nam być wolnymi do miłości i twórczości, a nie żyć w strachu i tresurze do nienawiści i wrogości. Po to głodujemy dziś na ulicy w centrum Warszawy.

Wczoraj przyjechała w nocy Dagmara Kołcz z Torunia. Głodujemy we dwoje.

Dzwoniła moja Mama. Przez kilka dni udało mi się ukryć przed nią fakt głodówki. Zapłakana, wstrząśnięta: „Syneczku, ty się mnie nigdy nie słuchałeś. Przecież ty już nie masz zdrowia i lat na takie głodówki. Wiesz, że oni nie popuszczą. Co wtedy…?”

prawu

chazanOdebrałNagrodę

Prof. Bogdan Chazan za klauzulę sumienia dostał nagrodę naukową na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Ciekawe prace naukowe musi produkować jego sumienie, bo przecież nie rozum. Nagroda jest Towarzystwa Naukowego KUL, ale władze uczelni się wstydzą, bowiem przemilczały.

chazanKUL1

Absolwentem KUL jest prof. Jan Hartman. Co o tym sądzi?

hartmanKul

Możliwe, że Chazan zaczyna karierę polityczną. Mówi się, że będzie człowiekiem Rydzyka w PiS.

chazanOdebrał