Posts Tagged ‘Andrzej Celiński’

ZDJĘCIE MÓWI SAMO ZA SIEBIE. NASZ DYMEK TO MAŁE PIWO.

c4fgeeawaamllxr

PIĘKNE :)))

c4f4ir2xaaeyewe

07, ZGŁOŚ SIĘ

c4f_6_gwcaelznq

Magdalena Środa pisze w „Wyborczej” o języku Kaczyńskiego. „Niepokorny”, „równość”, „terrorysta” – największa rewolucja, jaka się dokonuje ‚dzięki’ dobrej zmianie, to rewolucja słownikowa.

Jarosław Kaczyński, Wielki Językoznawca

bycie

I najtrudniej będzie ją odkręcić. Jak mawiali klasycy: „kłamstwo powtarzane sto razy staje się prawdą”, a słowo, któremu uparcie nadaje się nowy sens, nabiera go, jeśli nie natrafi na wystarczający opór innych użytkowników.Jak można działać słowami, nadając neutralnym znaczeniom mroczną treść, pokazano przy okazji walki z „gender”. Tym specjalistycznym, naukowym terminem zaczęto nazywać jakąś wymyśloną, demoniczną ideologię i wroga numer jeden rodziny, narodu i wiary. W ślad za „gender” poszedł „uchodźca”. Słowo to nie oznacza już dziś „osoby, która musiała opuścić swoje miejsce zamieszkania ze względu na zagrożenie życia, zdrowia bądź wolności”, lecz „terrorystę”, który czyha na „nasze kobiety” i nasze życie. Słowo „uchodźca” ma dziś też wielką zdolność mobilizowania tłumów przeciwko wszelkim wrogom wskazanym przez władzę.

c4gngknwcaev66e

Mniej spektakularne, a równie głębokie zmiany dokonują się w obrębie innych słów. To, że pewną wersję agresywnego nacjonalizmu przepracowano na „polski patriotyzm”, widać przede wszystkim na uroczystościach sportowych, religijnych i ulicznych, ale dla PiS Kościół, ulica i stadionowi chuligani to nobilitowane i skuteczne narzędzia władzy.

Nowe znaczenie uzyskało określenie „patriotyzm gospodarczy”. Jego siła związana jest z odrzuceniem pozytywnych znaczeń „globalizmu” czy „wolnego rynku”. Prezes Kaczyński nie lubi tego, co uniwersalne i wykraczające poza granice obszaru, nad którym może niepodzielnie panować, stąd też wielki renesans „państwa narodowego” i „narodowej gospodarki”. A także upadek tego, co wymyka się kontroli PiS, czyli „społeczeństwa obywatelskiego”. Prezes woli mówić o „wspólnocie państwowej”, bo tę da się zdyscyplinować (na przykład przy pomocy żołnierzy obrony terytorialnej), a obywatele nader często należą do ludzi „drugiego sortu” – a więc nieposłusznych władzy. Wzorcem „posłuszeństwa” w słowniku PiS jest bycie „niepokornym”, czyli wazeliniarzem pracującym w reżimowych mediach. To piękne słowo z tytułu książki Bohdana Cywińskiego („Rodowody niepokornych”) zostało już chyba bezpowrotnie zawłaszczone przez żołnierzy pisowskiej propagandy.

c4fz2htwiaelx2_

Pojęcie, które z kolei zostało zupełnie wyrzucone ze słownika, to „równość”. W programie PiS to słowo ma charakter historyczny i negatywny, związane jest z komunistyczną urawniłowką, ale tak naprawdę chodzi o to, że PiS ma awersję do języka praw, do równych praw wszystkich, w szczególności kobiet czy mniejszości. Bo według PiS w narodzie rządzonym przez autorytarną władzę każdy musi znać swoje miejsce (kobieta w domu, mężczyzna na barykadach, opozycja w więzieniu). Zwłaszcza jeśli emanacja tej władzy, czyli prezes, ma być całkowicie wolna. I jest. Stąd tytuł Człowieka Wolności dla Kaczyńskiego jest w pełni uzasadniony. Zwłaszcza że ta wolność polega również na pracy nad językiem. W przyszłym roku prezes Kaczyński niechybnie powinien uzyskać tytuł Wielkiego Językoznawcy. Panowie „niepokorni”, co wy na to?

c4f1yp1wcaiit3

„W armii nadawałby się do pracy w kuchni”. Skrzypczak bez litości dla Bartłomieja Misiewicza

w-armii

Patrząc na pana Misiewicza, jego poziom przygotowania zawodowego… W cywilu on był aptekarzem, pomocnikiem w aptece – zauważył gen. Waldemar Skrzypczak. W rozmowie z Moniką Olejnik bardzo dosadnie wyjaśnił, co sądzi na temat kompetencji pupila Antoniego Macierewicza.

– Wydaje się, że w armii – ja jestem stary, doświadczony żołnierz – na pewno by się nadawał do pracy w kuchni – mówił gen. Skrzypczak . Gość Moniki Olejnik ocenił, że skoro oczekuje się od żołnierzy, że będą składali meldunki rzecznikowi MON, to znaczy, że łamie im się kręgosłup i armia stała się narzędziem w ręku polityków, którzy się po prostu nią bawią.

c4gxraywyaaexs3

Generał stwierdził ponadto, że jeśli żołnierze składają meldunki Misiewiczowi, to świadczy to o tym, iż „armię drąży choroba poddaństwa albo pogardy dla samych siebie”. – Ja bym sobie nigdy na to nie pozwolił, żeby panu Misiewiczowi, który jest rzecznikiem prasowym, chodzić i meldować jako dowódca wojsk lądowych czy dowódca dywizji. Dla mnie to jest nie do przyjęcia – powiedział Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych.

Jak pisze w naTemat Jarosław Karpiński, prezes PiS nie rzuci Misiewicza opozycyjnym wilkom na pożarcie, bo wystąpiłby przeciwko Macierewiczowi. A ten jest liderem „betonowego” elektoratu PiS, najwyższym kapłanem religii smoleńskiej i rzeczywistym numerem 2 w partii. Otwarty konflikt z szefem MON mógłby skutkować rozłamem w Prawie i Sprawiedliwości, na co prezes państwa nie może sobie przecież pozwolić.

KRYSTYNA NIE WYTRZYMAŁA WIDOKU OPOZYCJI U MERKEL. JAD SIĘ ULAŁ W TRAKCIE KOLACJI…

c4glmnzw8aeeoiv

Waldemar Mystkowski pisze o wizycie Merkel w Warszawie.

kaczynskiego

Kaczyńskiego niet dla Tuska

Wizyta Angeli Merkel mogła być istotnie powstaniem z kolan przez PiS. Tak się jednak nie stało. Partia Kaczyńskiego, jak i prezes – leżą. Nie jest to wcale pocieszające dla nas wszystkich Polaków, nawet dla przeciwników PiS.

Kanclerz Niemiec jest nieformalnym przywódcą świata zachodniego, po abdykacji USA, które wybrały sobie Donalda Trumpa na prezydenta. Merkel nie zawodzi, o czym można było się przekonać na konferencji prasowej, którą wspólnie odbyła z Beatą Szydło. Premier rządu polskiego usłyszała, czym jest demokracja, co znaczą wolne media, czym była „Solidarność” (w tym wypadku Lech Wałęsa).

(BĘDZIE POPARCIE OD WSZYSTKICH EUROPEJSKICH PAŃSTW. OPRÓCZ JEDNEGO… W TEN SPOSÓB PiS NICZEGO W UNII NIE OSIĄGNIE )

c4giyutxaaikhkk

Cel wizyty kanclerz Merkel jest oczywisty, szukanie partnerów do ściślejszej integracji Unii Europejskiej, aby znaleźć względną przeciwwagę dla Rosji w Europie, a  w świecie zastąpić izolujących się Jankesów. Prawdopodobnie Niemcy stawiają na Donalda Tuska, na jego druga kadencję szefowania Rady Europejskiej.

Merkel od Szydło dowiedziała się, że rząd PiS nie poprze Tuska, choć premier rządu polskiego powiedziała, że się zastanawiają. Ale to Jarosław Kaczyński wydał w tej kwestii werdykt – niet. Dobrze czytacie. Rosyjskie zaprzeczenie oddaje kierunek polityki PiS – polityki wewnętrznej i zagranicznej.

Wizyta Merkel była pod tym wzgledem porażką. O rozmowach polityków PiS z kancelerz Niemiec w zawłaszczonym przez PiS radiu, w audycji „Sygnały Dnia”, mówił Ryszard Legutko. Europosel PiS rezonował kompleksami Kaczyńskiego, widocznie w tej partii prezes zaraża wszystkich. Istotnie Tusk nie dostanie poparcia PiS, bo jego winą jest jakoby katastrofa smoleńska i afera Amber Gold. Możliwe, że w czasie wyborów na szefa Rady Europejskiej Tusk usłyszy zarzuty sfomułowane przez usłużnych PiS prokuratorów. Wina Tuska w kwestii katastrofy smoleńskiej jest formułowana obecnie poprzez nierozdzielenie wizyt jego i Lecha Kaczyńskiego. Wynika z tego – logika jest nieubłagana – że Tusk powinien lecieć do Rosji 10 kwietnia wraz z Lechem Kaczyńskim. Legutko nie mówi, gdzie leżałby Tusk? Na Wawelu pogodzony z Lechem K.?

Szanuję Legutkę jako filozofa, ale nie nadaje się do polityki. Jarosław Kaczyński zaś nie jest filozofem, a politykę uprawia taką, jak mówi w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”. Gdybyście nie wiedzieli, jaką funkcję pełni w Unii Europejskiej prezes PiS, spieszę wyjaśnić, że też nie wiem, ale musi pełnić, bo oto zapowiedział Ukraińcom, że nie wejdą do Unii Europejskiej z Banderą jako ich bohaterem.

Kaczyński powiedział: niet. Tak samo, jak mówi Putin i jak mówił Janukowycz. Podejrzewam, że Kaczyński może jednak kandydować w Unii Europejskiej, na stanowisko „przyjaciel Putina”, acz może mieć konkurencję w osobie Marine le Pen i Viktora Orbana. Nie wiem, czy pocieszeniem dla prezesa jest, iż Polska też nie weszłaby do Unii Europejskiej, gdyby rządy sprawowała jego partia.

c4gczomxuaaxovn

Kaczyński ma jeszcze inne przymioty, o czym stale i wciąż się przekonujemy. Mianowicie wróży, a to znaczy, iż szykuje kolejny zamach na standardy demokratyczne. Prezes PiS w wywiadze wróży drugi pucz. Czy Grzegorz Schetyna będzie tak samo ustępliwy, iż pucz sam rozwiąże?

Bo to Schetyna dał się nabrać. Kaczyńskiemu chciałbym przypomnieć, że pucz przeprowadza wojsko, a w tej części Europy, opozycja i społeczeństwo obywatelskie wprowadzili nowe znaczenie słowa Majdan. I Schetyna może zaprowadzić ten Majdan w sali posiedzeń Sejmu, a nawet w Sali Kolumnowej, choć tam na taki wypadek została zainstalowana kratownica. Ale to nie opozycyjni posłowie dokonają Majdanu, czy też jak mówi Kaczyński swym pokrętnym językiem, puczu. To społeczeństwo obywatelskie jest groźne dla władzy PiS. Dla Kaczyńskiego zagrożeniem są Polacy, a jest rodaków 81 proc. Tak, to ci, którzy nie głosowali na PiS.

Z wywiadu dla „Gazety Polskiej” może się cieszyć Schetyna, który został w nim nazwany Bogiem. Zdziwieni? Kaczyński powiedział, że na Jasnej Górze modlił się wraz z pisowcami do Boga o rozwiązanie „puczu” w sali sejmowej. A jak wiadomo, „pucz” rozwiązał Schetyna. Nie zdziwię się, gdy Schetyna ogłosi: „mówcie do mnie Bóg”.

ZIMNA MERKEL, NAGRZANA SZYDŁO. A JUTRO PAWŁOWICZ ZNÓW ZACZNIE UJADAĆ NA ZDRAJCÓW LEWAKÓW NA USŁUGACH NIEMIEC. HIPOKRYZJA W CZYSTEJ POSTACI.

c4gg7eswyaqoadj

WYŁAPYWANIE ZDRAJCÓW NARODU TRWA…

c4hdjrdwiaaw00f

>>>

Andrzej Celiński nie patyczkuje się.

celiński

– Kaczyński ze swoją bandą kradnie bardziej niż Platforma Obywatelska i jej wszyscy poprzednicy wykorzystując swoją pozycję polityczną do obsadzania wszystkiego, co może dać pieniądze – stwierdził Celiński.

– Ooo, mocno! Skończy pan w sądzie z zarzutem o zniesławienie – powiedziała Lewicka.

– A proszę bardzo! Ja siedziałem tylko rok. A zawsze mówiłem, że mężczyzna w Polsce, żeby patrzeć się w lustro powinien przesiedzieć trzy lata – powiedział b. opozycjonista – jak podkreślał – półżartem.

A potem dodał na poważnie: Dzień, w którym ludzie zaczną bać się mówić to, co myślą, będą zakończeniem marzenia w Polsce sensownej – stwierdził Celiński.

Lech Wałęsa na konfabulacje Kaczyńskiego, iż to Lech Kaczyński kierował „Solidarnością” ma jedną zdecydowaną odpowiedź.

wałęsaDo

– Człowieku, schowaj się i to tak, żeby cię nikt nigdy w życiu nie widział i nie pokazuj się na oczy. Szkodzisz Polsce i demokracji, ośmieszasz nas na cały świat. Człowieku, co ty robisz? Idź do lekarza, niech dadzą ci żółte papiery.

Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl pisze o pisowskiej marce Polska, o której mówiła Szydło.

szydłoMarkuje

Premier Beata Szydło powołała Polskę Fundację Narodową, która będzie promowała markę Polska. W samą porę, strzał w dziesiątkę.

Polska jest na ustach całej Europy, zajmuje się nami Komisja Wenecka, Parlament Europejski, Komisja Europejska. Barack Obama, a po nim najpewniej Hillary Clinton, a jej mąż już, były prezydent USA, Bill Clinton promowali markę Polska („przywództwo na wzór putinowski”). Nawet za darmochę markę Polska promowały dwa największe dzienniki „New York Times” i „Washington Post”. Lepszego public relations nie trzeba.

Polska czekała na rząd Beaty Szydło, aby polska marka dostała odpowiednie rzeczy słowo: Polska. Posunę się dalej, wszak produkt marki Polska mamy. A jakże! Finlandia kiedyś miała Nokię, dzisiaj ma ją Microsoft. Zaraz wyjaśnię, dlaczego takie porównanie. Usłyszałem, że w kraju mamy Wielkiego Stratega. Tak powiedziała szefowa gabinetu Szydło, Beata Kempa: – „Każdy, kto jedzie na Nowogrodzką, każdy minister… Rozmowy z prezesem to bardzo dobre rozmowy, również je odbywam, wielu ministrów je odbywa, takie rozmowy. Bardzo się cieszymy, to bardzo dobry strateg [przyp. mój – składnia Kempy].

Marką Korei Płn. jest więc Kim Dzong Un. Kto jest marką Białorusi? No, kto? Łukaszenka. Kto jest marką Rosji? Też wiemy, ale on nie jest „klonem Kaczyńskiego”. Prezes musi się podciągnąć, aby „New York Times” nie pisał o nim, że jest „klonem Putina”.

Jak miałaby być promowana marka Polska w postaci Kaczyńskiego? Czy tak, jak na często spotykanym obrazku: prezes w środku, a po czterech jego stronach dwumetrowi ochroniarze? Można wówczas byłoby powiedzieć: oto wielkość marki Polska. Wielki Strateg.

A wracając do Nokii, była to marka fińska, promowana przez tamtejszy rząd. Ale znaleźli się rządzący, którzy prezesem tej firmy markowej uczynili pociotka tamtejszego Kaczyńskiego. Powstaje zatem pytanie, wszak wiemy, jak marka Polska jest postrzegana w Unii Europejskiej i USA. Jaki Microsoft kupi Polskę? Czy aby nie Kreml wykupi „kopię”?

Tragedia w Nicei.

rzeź

Nie żyją co najmniej 84 osoby – podały władze regionu. W szpitalach znajduje się około 100 rannych, połowa z nich jest w stanie krytycznym.

Kim był zamachowiec?

Nie wiemy o nim wiele. Francuskie media podały jedynie, że w ciężarówce znaleziono dowód, należący do 31-letniego Francuza pochodzenia tunezyjskiego.

petru

W internetowym programie „Tomasz Lis.” wystąpili liderzy opozycji Grzegorz Schetyna, Ryszard Petru i Andrzej Celiński.

Mam wrażenie, że nie mają pomysłu, jak pokonać PiS, a tak naprawdę zwyciężyć Jarosława Kaczyńskiego.

Nie mają pomysłu na własną narrację, ani jak budować wyobraźnie zbiorową, jak nazywać demolowanie Polski przez PiS.

Schetyna wyartukułował, iż opozycja totalna ma być grać dawna reprezentacja Holandii w piłce nożnej:

– To był futbol totalny. Opozycja też musi być totalna. Wszyscy grają na wszystkich pozycjach. Liczy się zespół, gwiazdy tracą swoją podmiotowość. Nie boję się gwiazd, w tej grze im więcej twardych zawodników w drużynie, tym lepiej.

Pomysł jest całkiem dobry, tylko fatalna retoryka. Ona nie przemawia do wyborców, do Polaków. Trzeba się skupić nie tylko na negowaniu PiS, acz w innym języku niż artykułuje Schetyna, ale przede wszystkim na pozytywnym przekazie.

Komunikat ma mobilizować do budowania, a nie do burzenia PiS, który sam burzy. Gruzy na gruzach są tylko gruzami.

W logice minus minusa jest plusem, a polityce jest zupełnie inaczej. W polityce też jest inaczej niż w biznesie. Opozycja musi nauczyć się operować pojęciami społecznymi i do nich dobierać narzędzia gospodarcze.

Więcej mówić o swoich celach politycznych, a mniej o PiS. To mógłby być pierwszy szczebel do stworzenia własnej narracji politycznej.

Andrzej Duda kolejny raz zachowuje się jak kmiotek, jak tchórz. Złamas na rocznicy powstania w getcie warszawskim nie powiedział tego, co powinien powiedzieć polityk, zwłaszcza jako głowa państwa. Zrobiła to prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

HGW przypomniała spalenie kukły Żyda we Wrocławiu i niedawną demonstrację ONR podczas mszy w Białymstoku, potępiła nie tylko te zdarzenia, lecz także powściągliwość polityków w ich piętnowaniu. „Cała klasa polityczna powinna wyrażać głośny, a nie cichy sprzeciw” – mówiła.

A Duda jak ten prezysłowiowy Du*a. Ani be, ani me, ani kuku. Tylko kwa-kwa. Marek Beylin wypomina:

gronkiewicz

Tyle że niechęć rządzących do głośnego potępiania takich ekscesów niebezpiecznie zbliża się do granicy cichego na nie przyzwolenia. Tak też odczytują to skrajni narodowcy: poczynają sobie coraz butniej. Pomaga im w tym również ogólny klimat w Polsce. PiS pragnie bowiem uczynić z ideologii narodowo-katolickiej główną polską tradycję, marginalizując przy tym te niosące wartości demokracji, tolerancji wobec „innych”, pluralizmu. Nie dziwi mnie więc, że skrajni narodowcy czują się w Polsce coraz raźniej.

Wypowiedzi Sasina i innych ludzi PiS pokazują również, że obóz władzy całą historię, która działa się w Polsce, uważa za swoją własność. Także powstanie w getcie nie może umknąć takiemu zawłaszczeniu. Ma być odcięte od teraźniejszości, nawet jeśli widać dziś przejawy złowrogich kontynuacji tamtych czasów, jak antysemityzm, rasizm czy nacjonalizm. Powstanie ma się więc stać rodzajem nieistotnej historycznej cepeliady.

Wszystko po to, byśmy nie zauważyli, że PiS korzysta z mrocznego spadku Europy, z którego zrodziły się faszyzmy, w tym nazizm. Nieobce są bowiem partii rządzącej nacjonalizm i ksenofobia. A właśnie z tego pnia wyrosły niemieckie zbrodnie przeciw Żydom, Polakom i w ogóle całej ludzkości.

Andrzej Celiński zastanawia się, czy prezesa PiS można nazwać politykiem skutecznym.

czyJarosława

Kraj, którym Kaczyński rządzi, dotychczasowy niekwestionowany lider we wschodniej Europie, stał się, w pół zaledwie roku, przedmiotem prawdziwej troski Parlamentu Europejskiego, Komisji i Rady Europy, a także rządów takich państw jak Niemcy i Stany Zjednoczone. Czy sprawcę tego wszystkiego, Jarosława Kaczyńskiego, rzeczywiście z sensem nazwać można politykiem skutecznym?

Czymże więc jest polityka? Przecież tylko ślepiec nie dostrzega, że Kaczyński prowadzi Polskę wprost ku przepaści. To nie jest kwestia deliktu konstytucyjnego. To nie jest kwestia nieuwagi, pośpiechu bądź przesadnej pazerności w powiększaniu swojego władztwa. Kaczyński wyzwala z Polaków demony. Sieje nienawiść. Dzieli tak, że ponowne sklejenie społeczeństwa nie jest możliwe. Już dzisiaj stoją naprzeciw siebie dwa sobie kulturowo obce, czytające odmienne gazety, słuchające innych stacji telewizyjnych, chodzące albo niechodzące do kościoła narody, które łączy jedynie język i flaga.

Czy to jest miara skuteczności polskiej polityki? Które rubieże korzystnie się dla Polaków przesuwają? Wolność? Dobrobyt? Bezpieczeństwo? Pozycja Polski? Odzwierciedlona pośród innych duma wielkiego społeczeństwa, które zrzuciło niewolę i stało się wzorem dla innych w budowie demokratycznego państwa prawa i bogacącego się społeczeństwa? Które?! Marnej kondycji są ci, którzy zdolność do zdobywania pozycji samowładcy utożsamiają z wielkością. W polityce, w warunkach pokoju przynajmniej, skuteczność jest konieczną towarzyszką wielkości.

Wczoraj Trybunał Konstytucyjny miał swoje święto. Szef jego, prof. Andrzej Rzepliński, to godny Polak, broni tej instytucji strażnika Konstytucji. Świetne przemówienie miała I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf.

CggwwftWQAAzkHM

Całość wystąpienia:
trybunal.gov.pl >>> pdf

mamTego

Wczoraj Jarosław Kaczyński zapowiedział odicjalną zemstę w szatach faszyzmu. Próbował go powstrzymać Andrzej Duda, który o tym wiedział i coś tam mówił o wspólnocie, o przebaczaniu.

Kaczyński unieważnił wypowiedź Dudy, wskazał, kto w Polsce rządzi. „Ja, ja, ja”.

kaczyńskiPowymierzeniu

Oto najważniejsze wczorajsze cytaty na obchodach rocznicy smoleńskiej, Wielkiego Smrodu:

— PREZYDENT DUDA Z PRZEKAZEM O POJEDNANIU: „Zwracam się dziś do wszystkich z apelem – wybaczmy. Wybaczmy to wszystko sobie wzajemnie. Wszystkie niepotrzebne, przede wszystkim niesprawiedliwe słowa, wszystkie gorszące zachowania, wszystkie – także i momenty poniżenia. Apeluję o wybaczenie, bo ono jest dzisiaj i nam, i Polsce, której przyszłość musimy budować, wspólnie, ogromnie potrzebne”

— DUDA O UŚWIĘCONYM MIEJSCU NA KRAKOWSKIM PRZEDMIEŚCIU: „Ale tamten dzień to był również dzień, który uświęcił to miejsce, w którym dziś mam zaszczyt stać, razem z państwem. To wy je uświęciliście, dlatego, że nikt was tutaj nie wzywał”

— MACIEREWICZ O PRAWDZIE: „Czyniono z ich pamięcią rzeczy straszne – i mówię to nie po to, by rozgrzebywać te rany, drugie rany – dodane do rany śmierci. Nie chodzi o rozdrapywanie ran. Zgadzam się z prezydentem Dudą, że musi nastąpić czas przebaczenia i wybaczenia, ale najpierw musi przyjść prawda”

— JAROSŁAW KACZYŃSKI ODPOWIADA DUDZIE: „Tak, przebaczenie jest potrzebne, ale po przyznaniu się do winy i po wymierzeniu odpowiedniej kary. To jest nam potrzebne. Jest też odpowiedzialność innego rodzaju. Pamiętajmy, że jeżeli chodzi o Kodeks karny, to będą mijały lata, przedawnienia, nie zawsze będzie można go zastosować, nawet jeżeli dojdziemy do wniosku, władze wymiaru sprawiedliwości dojdą do wniosku, że było jakieś przestępstwo. Jest odpowiedzialność moralna, moralne napiętnowanie i one musi być dokonane, bo tragedia smoleńska nie była przypadkiem”

— KACZYŃSKI O DWÓCH POMNIKACH I KOMITECIE BUDOWY: „Tutaj, na tej ulicy, na Krakowskim Przedmieściu musi stanąć pomnik smoleński. Musi stanąć pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I naprawdę dość czekania. Chcę państwu powiedzieć, chcę ogłosić, że powołamy w najbliższych tygodniach komitet budowy tych pomników. Że zabierzemy się za to konkretnie”

— KACZYŃSKI O ODPOWIEDZIALNOŚCI DONALDA TUSKA: „Chciano zabić naszą pamięć, bo jej się bano. Bo za tę tragedię ktoś odpowiadał, przynajmniej moralnie, odpowiadał za nią rząd Donalda Tuska. Czynili wszystko, łamiąc wszelkie reguły, by ta pamięć umarła. Ale to się nie udawało”

Także nie ma złudzeń Andrzej Celiński, który uważa, że urodził się faszyzm. 6 lat po Smoleńsku. KIedy dojdzie do symbolicznej Kryształowej Nocy?

Pierwszy areszt dla Tomasza Arabskiego? Ewa Stankiewicz chce śmierci dla Donalda Tuska. Czy my Polacy na to pozwolimy?

Jedyna siła, która może się przeciwstawić, to jest KOD.

– Tak się rodzi faszyzm. Małkowski, Rydzyk bohaterami. „Polacy wielokrotnie mylili się, kiedy przebaczali zbyt łatwo” – mówi ten, który widzi tutaj (przed Pałacem) Anitę Gargas. I wzywa do dintojry. Powtarzam – tak się rodzi faszyzm. A potem zbrodnia – napisał na swoim profilu na Facebooku Andrzej Celiński. – Kaczyński wiedzie Polaków ku zgubie. Jest z nim czterdzieści procent Polaków. Zrozumcie to wreszcie. Za chwilę będzie za późno. Tusk was nie uratuje. Sami się musimy ratować, jednoczyć – napisał Celiński.

takRodziSięFaszyzm

Słuchajcie poetów, którzy opisują podłość polityków takich, jak Kaczyński. Oto Jacek Kaczmarski

niechNienawidzi