Posts Tagged ‘artykuł 7 UE’

WYSTARCZYŁY 2 LATA RZĄDÓW PiS I ZAMIAST NA WOJSKO, TRANSFEROWANIE KASY NA INNE CELE…

Smoleńska podkomisja Macierewicza jedną wielką czytelnią

Tak można określić status podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza, zapoznawszy się z wygenerowanym przez nią ważnym dokumentem pt. „Metodyka badania katastrofy Tu-154M z 10.04.2010″

Z informacji zamieszczonej na stronie internetowej podkomisji wynika, że dokument powstał jako wypełnienie „zapowiedzi Przewodniczącego dr. Kazimierza Nowaczyka wyrażonej w dniu 7 grudnia br. podczas Sejmowej Komisji Obrony Narodowej”.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza,” komisja obrony pytała Nowaczyka o raport podkomisji w sprawie wybuchów na pokładzie tupolewa, przeprowadzone ekspertyzy, czym zajmują się opłacani z budżetu państwa eksperci, tacy jak Frank Taylor, brytyjski badacz katastrof, czy Luis Moreno-Ocampo, były główny prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego.

Niestety „Metodyka” nie odpowiedziała na żadne z tych pytań. Dysponując ogromnymi funduszami, członkowie podkomisji przede wszystkim „zapoznawali się” z dokumentami przygotowanymi przez rządową komisję Millera.

W lipcu 2011 r. pojawił się raport, z którego wynika, że do tragedii w Smoleńsku doszło, bo tupolew leciał za nisko, za szybko zniżał się w gęstej mgle, bez widoczności ziemi, a załoga ignorowała zarówno przepisy, jak i ostrzeżenia systemów alarmowych samolotu. Podważając raport Millera, członkowie komisji Macierewicza uparcie twierdzili, że na pokładzie samolotu doszło do wybuchu lub wybuchów. Nie potrafili jednakże wskazać ani materiału wybuchowego, ani miejsca eksplozji, nie mówiąc o braku jakichkolwiek dowodów na poparcie swoich tez.

Obszerny dokument natomiast wylicza, że podkomisja „zapoznała” się z licznymi  faktami, relacjami, raportami, protokołami, wynikami badań laboratoryjnych,  a w jednym przypadku nawet pozyskała : wyniki badań DNA szczątków medycznych odnalezionych przez archeologów, włączając je do jednolitej bazy danych. Zapoznała się z przebiegiem eksploatacji samolotu od daty produkcji do dnia katastrofy włącznie. Przyznać trzeba – lektura obszerna i bogata…

Jak na tym tle wyglądają zapewnienia Macierewicza o setkach eksperymentów? Agnieszka Kublik w „GW” precyzyjnie wylicza te dokonania cytując:

– „przeprowadzono szereg eksperymentów dla wyjaśnienia okoliczności powstania i zasięgu pożarów na wrakowisku oraz możliwego mechanizmu wysokoenergetycznego niszczenia samolotu”,

– „przeprowadzono symulacje niszczenia skrzydła w kontakcie z drzewem oraz dokonano rekonstrukcji zniszczonego lewego skrzydła na podstawie dokumentacji fotograficznej”,

– „przeprowadzono symulacje niszczenia konstrukcji samolotu w trakcie uderzenia w powierzchnię gruntu oraz dokonano rekonstrukcji samolotu na podstawie dokumentacji fotograficznej szczątków znajdujących się na wrakowisku”,

– „przeprowadzono symulacje komputerowe dla wyjaśnienia okoliczności związanych z wbiciem lewych drzwi centralnych w grunt na głębokość 1m”.

Obecnie komisja informuje, że właśnie „trwają prace nad inwentaryzacją elementów samolotu i jego zawartości, zaś tworzona jest mapa rozkładu szczątków”, „trwają prace nad precyzyjnym określeniem charakteru powstania niewielkich ognisk pożarów”, odległych od miejsca „otwarcia” zbiorników paliwa i przemieszczania się silników. Tym samym nie podzielono przekonania poprzedników, iż słaby wiatr „zwiewał” pożar poza rejon upadku samolotu.

Ponadto członkowie podkomisji pilnie „pracują na opracowaniem profilu ostatniej fazy lotu z wykorzystaniem wszystkich materiałów dostępnych poprzednikom oraz danych geodezyjnych z pomiarów wykonanych na miejscu oraz na bazie nowych zdjęć satelitarnych”.

W istocie po „setkach eksperymentów”, w dokumencie podkomisji nie ma śladu. I nawet trudno się temu dziwić. Maciej Lasek, członek komisji Millera i były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych podkreśla, że „nikt z członków podkomisji nigdy nie badał wypadków lotniczych, nie był na miejscu w Smoleńsku i nie badał wraku”. Dodaje, że w podkomisji nie ma ani jednego specjalisty, który kiedykolwiek miał do czynienia z czarnymi skrzynkami.

Lasek zwraca uwagę, że wiosną 2016 r. podkomisja zarzuciła komisji Millera sfałszowanie rejestratorów, czyli tych zapisów, w których teraz odkrywa wybuch, czego prokuratura nie potwierdziła. „Po 22 miesiącach działania i wydaniu blisko 4 mln zł podkomisja nie tylko nie przedstawiła nowych dowodów na inny przebieg wypadku, niż opisany w dotychczasowych raportach, ale podjęła szereg czynności, które nie przybliżają jej do tego celu” – podkreśla Lasek. „Niewątpliwie do takich działań należy dopasowywanie wybuchów do każdego faktu, którego nie rozumieją. Dlatego zresztą jest tak trudno nadążyć za „wędrującymi wybuchami” podkomisji. Gdyby na serio podejść do jej ustaleń, to w tupolewie powinno dojść do co najmniej trzech, a może i większej liczby wybuchów w powietrzu, przy czym do każdego doszłoby w innym miejscu i w wyniku użycia innego materiału wybuchowego” – mówi były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Lasek zwraca uwagę, że „podkomisja samodzielnie nie przeprowadziła żadnych badań, a wyniki zleconych Wojskowej Akademii Technicznej badań i obliczeń zmanipulowała tak, aby mogły stanowić potwierdzenie jej tezy o tym, że samolot się nie obraca po utracie jednej trzeciej skrzydła wraz z lotką. Nie jest to pierwsza manipulacja, do której posunęli się członkowie tego gremium”.

KRAKÓW DZIĘKUJE RZĄDOWI PiS ZA CZYSTE POWIETRZE I ZDROWE PŁUCA… wstyd, że wolą napychać kieszenie oligarchy z Torunia!

Waldemar Mystkowski pisze o sankcjach, które mogą być nałożone na Polskę przez Komisję Europejską.

Artykuł 7 Traktatu UE wisi nad Polską jak miecz Damoklesa

PiS doprowadził Polskę do narożnika, nam każą przyjmować ciosy na siebie, sami biorą nogi za pas, jak Morawiecki.

Zachowanie Mateusza Morawieckiego podczas ostatniego szczytu Unii Europejskiej było wcześniej zaplanowane, aby mógł potem powiedzieć, że Polska pisowska nie będzie petentem. I to nie dlatego, że PiS wstaje z kolan, lecz z powodu sytuacji, do której nasz kraj doprowadzili. Doprowadzili do narożnika, nam każą przyjmować ciosy na siebie, sami biorą nogi za pas, jak Morawiecki.

Słynny artykuł 7 Traktatu Unii Europejskiej (sankcje) wisi nad Polską jak miecz Damoklesa, a PiS nie ma już żadnych narzędzi, aby go powstrzymać. Musieliby się wycofać z ustaw sądowniczych, ale wiemy, że tego nie zrobią. Prędzej czy później spadnie na nas ostrze rozstania.
Morawiecki przygotowuje się do roli bohatera, może nawet zadeklarować jakiś ochłap „kompromisu” typu, że PiS z czegoś się wycofa, aby przedłużać agonię. Dobre to było rok i dwa lata temu, gdy zapraszano Komisję Wenecką, dzisiaj przestaje działać.

Niezrozumienie polityki europejskiej i globalnej w PiS jest zastanawiające. Na Zachodzie politycy wypowiadają się, gdy przeprowadzą wszechstronne konsultacje. Tak należy traktować głos o poparciu dla zastosowanie artykułu 7 przez prezydenta kraju, gdzie używano gilotyny – Emmanuela Macrona i kanclerz Niemiec Angeli Merkel, gdzież kolei gilotyna na głowy Bourbonów została wyprodukowana. Może jeszcze nie dzisiaj ani jutro, ale przy tak uprawianej polityce względnie szybko nastąpi dekapitacja Polski.

Fatalne stosunki z UE miały być rekompensowane klientyzmem wobec USA. Myślenie żałosne, jeżeli zważy się, w jaki sposób za Oceanem jest traktowana konstytucja i poprawki do niej. Tam nie zmienia się konstytucji, bo jakiś prezydent dostał oświecenia, tam dopisanych zostało 27 poprawek i są pismem świętym demokracji.

Przed prawem ustrojowym klęka się, a jako rekwizyt w przysiędze konstytucję zastępuje Biblia. PiS liczył na Trumpa, którego impet demolujący został natychmiast powstrzymany przez Sąd Najwyższy (któremu nikt nie jest w stanie odebrać prerogatyw ustrojowych).

To z waszyngtońskiego Departamentu Stanu wyszło oświadczenie w sprawie nałożenia kary przez KRRiT na TVN, które miało moc truchlejącą dla pisowskich zapędów cenzorskich.

Jeszcze silniejszy głos zza Oceanu wydali prawnicy – korporacja (jak powiedzieliby politycy PiS) rządząca USA – Amerykańskie Stowarzyszenie Prawników (ABA). Organizacja zrzeszająca ponad 400 tysięcy członków postanowiła stanąć w obronie wolności sądów w Polsce. Hilarie Bass, przewodnicząca ABA zwróciła się do Andrzeja Dudy z apelem o zawetowanie ustaw sądowniczych. Zapowiedziano ponadto monitorowanie pisowskiego bezprawia ustrojowego. Ten głos przełoży się na naszą gospodarkę, bo korporacje amerykańskie mają bliskie związki z ABA.

ZAUWAŻYLIŚCIE, ŻE NOWY PREMIER ZACZĄŁ OD WYRZUCENIA FLAG UNII NA KONFERENCJI? Wstydzi się Europy tak samo jak jego mały szef? Żenujące jest to obnoszenie się nienawiścią do Unii Europejskiej… Po prostu wstyd.

NAWET NA PODKARPACIU, GDZIE PODOBNO „PiS RZĄDZI”, PRZEGRALI TERAZ W WYBORACH SAMORZĄDOWYCH… Tyle są warte sondaże podawane przez TVPiS. A to kolejny dowód, że Polacy mają dość! 171 tysięcy osób potwierdziło to na wp.pl TAK KOŃCZY „DOBRA ZMIANA”.

Reklamy