Posts Tagged ‘Beata Kempa’

JAKIE ZABAWKI DOSTANĄ DZIŚ WASZE DZIECI?

grudzien6

WYNIK KASACJI: ZERO.

cy_c5m7xgaa97tz

„TA CHORA UMYSŁOWO KOBIETA TO MISTER HYDE PiS-U”.

cy5wiorxgaaax08

Sąd Najwyższy zmiażdżył pisowską ustawę o zgromadzeniach. Pisze o tym Ewa Siedlecka w „Wyborczej”. Nowelizacja ustawy o zgromadzeniach jest projektem antykonstytucyjnym i sprzecznym z zasadami prawa międzynarodowego – to opinia Sądu Najwyższego. PiS uchwalił ustawę w piątek w Sejmie.

wszelkie

Wcześniej ustawę za niekonstytucyjną uznał rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Ani opinia RPO, ani opinia SN nie została udostępniona na stronach Sejmu i Senatu.

We wtorek ustawę zaopiniują senackie komisje praw człowieka, praworządności i petycji oraz samorządu terytorialnego i administracji państwowej.

cy74lfjxuaqp8cr

To nie jest prawo leżącego w Europie państwa demokratycznego

„Opiniowany projekt ma wszelkie cechy prawa ‚stanu wyjątkowego’, którego, o ile wiadomo, nikt w Polsce dotąd nie wprowadził (…) oznacza to podjętą świadomie i oczywistą dla każdego prawnika próbę naruszenia ładu konstytucyjnego, w szczególności art. 2 Konstytucji RP, w zakresie wyrażanej w niej zasady państwa ‚prawnego’” – pisze w opinii o ustawie biuro analiz SN.

Zawarcie w projekcie przepisu, że wojewoda wydaje „zgodę” na zgromadzenie „cykliczne” oceniając ich „cel” (dziś wystarczy zgromadzenie zgłosić), Sąd Najwyższy nazywa „drastyczną instrumentalizacją prawa, i to akurat w obszarze wolności kluczowej dla dalszego utrzymania demokratycznego ustroju państwa. Prawo tak stanowione nie może być dłużej nazywane prawem państwa leżącego w Europie, praworządnego ani demokratycznego. Narusza ono nie tylko art. 57 (wolność zgromadzeń) Konstytucji RP, ale obowiązujące Rzeczpospolitą prawo międzynarodowe”.

„Bliższa analiza treści projektu budzi wątpliwości, czy rzeczywistym przedmiotem zamierzonej regulacji nie jest po prostu daleko idące ograniczenie wolności zgromadzeń”.

cy7sxk7xuaefqri

W trosce o „dobrostan osób sprawujących aktualnie władzę”?

Sąd Najwyższy zauważa, że deklarowany cel ustawy – zwiększenie komfortu demonstrowania przez odsunięcie kontrmanifestacji – jest sprzeczny z zachodnim standardem: „w kulturze demokratycznych państw zachodnich nie dostrzega się niczego złego w tym (…), że idee i światopoglądy ze sobą sprzeczne ścierają się ze sobą w przestrzeni publicznej. (…) Dobrostan osób sprawujących aktualnie władzę oraz ograniczenie obecności kontrprzekazu w przestrzeni publicznej po to, aby dominowały w nim słowa i wartości uważane przez nich za słuszne, niewątpliwie nie stanowią aksjologii porządku konstytucyjnego w demokratycznym państwie prawnym. Charakteryzują one natomiast państwa autorytarne”.

SN ocenia też, że przewidziane w ustawie pierwszeństwo dla imprez organizowanych przez władze publiczne, kościoły, związki wyznaniowe, a także dla zgromadzeń „cyklicznych” przed innymi zgromadzeniami jest nieproporcjonalne, niekonieczne i nieuzasadnione. A więc nie spełnia kryteriów konstytucyjnych (art. 31), które pozwalają prawa i wolności ograniczać tylko w minimalny, niezbędny dla ochrony innych wartości konstytucyjnych sposób. SN zauważa, że władza publiczna będzie miała „w zasadzie monopol na odbycie zgromadzenia w określonym miejscu i czasie – faktycznie spowoduje to, że dowolny taki organ będzie autorytatywnie i arbitralnie decydował o tym, czy dopuścić zorganizowanie innego, niepublicznego zgromadzenia”. „W wariancie skrajnym (chociaż wyobrażalnym) możliwe byłoby nawet nadużycie prawa w postaci organizowania naprędce ‚mikromanifestacji’, np. przez ministrów, a nawet przez wojewodów – jedynie po to, aby zapobiec odbyciu się niewygodnego dla władz zgromadzenia” – czytamy w opinii Sądu Najwyższego.

cy7oz9xxcaqvoqu

Kto będzie mógł zablokować demonstrację?

Biuro analiz SN zwraca też uwagę, że określenie „organ władzy publicznej” jest bardzo szerokie. Takim organem jest np. kurator oświaty czy powiatowy lekarz weterynarii. Nie jest precyzyjne także zakazanie dwóch manifestacji w jednym „miejscu”. Bo czy np. takim „miejscem” może być określona miejscowość?

„Naruszenie wolności zagwarantowanej konstytucyjnie i międzynarodowo w omawianym zakresie jest szczególnie jaskrawe w stosunku do tzw. zgromadzeń spontanicznych, stanowiących reakcję opinii publicznej na bieżące wydarzenia” – czytamy w opinii.

Zdaniem SN zgromadzenia i zgromadzenia „cykliczne” nie różnią się między sobą w na tyle istotny sposób, by było konstytucyjnie dopuszczalne faworyzowanie jednych kosztem drugich. W dodatku zgromadzenie cykliczne wojewoda może wyrejestrować, tylko jeśli przestanie się cykliczne odbywać. A nie można, jeśli jego uczestnicy będą łamać prawo.

Protestuje też komisarz praw człowieka Rady Europy

Sąd Najwyższy stawia tezę, że wprowadzenie do prawa zgromadzeń „cyklicznych” ma na celu uprzywilejowanie konkretnych dwóch imprez (mówiło się o Marszu Niepodległości i miesięcznicach smoleńskich). A więc nie ma charakteru ogólnego i abstrakcyjnego, jaki jest wymagany dla ustaw.

Organizacje pozarządowe – które najczęściej są organizatorami zgromadzeń – zbierają podpisy pod apelem do senatorów o odrzucenie ustawy. O jej odrzucenie zaapelował do Senatu w piątek także Nils Muižnieks, komisarz praw człowieka Rady Europy.

ZADŁUŻYŁ POLSKĘ NA 50 MILIARDÓW. MYŚLICIE, ŻE NASZE DZIECI SOBIE Z TYM PORADZĄ? CZY RACZEJ WNUKI?

cy7xzb3weaqe_3l

„…co do jego stanu psychicznego i rozwoju umysłowego, należy powołać biegłego, …lekarza, również psychiatrę”

cy6qqlbxcaaiab7

Oczywiście, że Macierewicz jest na pierwszej linii frontu ze społeczeństwem polskim. Paweł Wroński („Wyborcza”) nie pozostawia suchej nitki na tym Szwejku. Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie ostrzega, że uczestnicy konferencji w Collegium Civitas są podejrzani o „przestępczą działalność na rzecz obcych służb”. – Analizujemy możliwość złożenia pozwu – mówią uczestniczący w spotkaniu prominentni oficerowie służb III RP.

dobra

Komunikat MON ma formę ostrzeżenia instytucji naukowych przed dezinformacją ze strony byłych funkcjonariuszy tajnych służb, którzy tolerowali „środowiska mafijne wyrosłe z komunistycznej Służby Bezpieczeństwa i prowadzili przestępczą działalność na rzecz obcych służb”. Żadne konkretne nazwisko nie pada, ale komunikat odnosi się do „smutnego przykładu”, jakim była konferencja „Polskie służby specjalne po roku rządów PiS” zorganizowana w Collegium Civitas.

Komunikat podpisała p.o. rzecznika prasowego Katarzyna Jakubowska, ale widać w nim wpływ specjalisty ds. dezinformacji w MON Bartłomieja Misiewicza, który ostatnio wrócił do łask i pojawił się nawet na konferencji prasowej.

Debatę w Collegium Civitas prowadził gen. Krzysztof Bondaryk, w przeszłości szef ABW, a wypowiadali się: Paweł Białek, były zastępcza szefa ABW, Piotr Niemczyk, b. zastępca dyrektora Urzędu Ochrony Państwa, oraz gen. Janusz Nosek, b. dowódca Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

– Na początku się roześmiałem. Jeśli do skromnej konferencji odnosi się w oficjalnym komunikacie Ministerstwo Obrony Narodowej, to absurd. A forma tego komunikatu ma już charakter kuriozalny – mówi Paweł Białek. Były szef SKW gen. Nosek porównuje styl komunikatu do komunikatów armii ck w „Dobrym wojaku Szwejku”.

Problem polega na tym, że choć MON sformułował najcięższe zarzuty, nie wiadomo, do kogo one się odnoszą. Piotr Woyciechowski, w przeszłości bliski współpracownik Antoniego Macierewicza, w telewizji Republika sugerował, że ministerstwo ma na myśli Piotra Niemczyka, który wraz z działaczami podziemnego ruchu Wolność i Pokój Konstantym Miodowiczem i Bartłomiejem Sienkiewiczem tworzył służby III RP. Według Woyciechowskiego budowali oni służby na podstawie funkcjonariuszy i współpracowników Służby Bezpieczeństwa. – To oświadczenie jest po prostu podłe, to insynuacja – mówi Piotr Niemczyk „Wyborczej”. – Nie wiem, jakimi materiałami trzeba dysponować, aby tego rodzaju oskarżenia rzucać odpowiedzialnie.

 

Ale prawicowe media wskazują raczej, że jest to ostrzeżenie przed gen. Januszem Noskiem, którego, jak twierdzą, prokuratura oskarża o współpracę z rosyjskim FSB. – Jako szef służb współpracowałem z wieloma wywiadami. Tylko że nie przedstawiono mi zarzutu współpracy, ale przekroczenia uprawnień – mówi nam płk. Nosek, zastrzegając, że nie może zdradzać informacji ze śledztwa. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o podpisanie z Rosjanami porozumień o przerzuceniu naszych wojsk i sprzętu wojskowego z Afganistanu w 2012 roku. Wówczas rozważano dwie drogi: lotniczo-morską przez Karaczi i lądową pociągiem przez Uzbekistan i Rosję. Gen. Nosek nie przyznaje się do winy.

– W poniedziałek spotkaliśmy się w grupie uczestników tej konferencji z prawnikami, aby oni przeanalizowali możliwości wystąpienia przeciwko MON – mówi Nosek. – Zamierzamy wystąpić o ochronę dóbr.

Uczestnicy konferencji podkreślają, że cel MON to ograniczenie dyskusji naukowej i próba zamknięcia ust jej uczestnikom.

Białek: – Przedstawiłem opinię, zgodnie z którą władza PiS prowadzi do osłabienia bezpieczeństwa państwa: wprowadza bałagan w siłach zbrojnych, osłabia instytucje, niszczy zaufanie, czyni społeczeństwo nieodpornym na dezinformacje. Traktuje komunikat MON jako swoiste przyznanie mi racji.

Konferencja na temat stanu bezpieczeństwa państwa odbywała się już czterokrotnie. Do tej pory nie wywoływała zbyt dużego zainteresowania. Jej uczestnicy liczą, że to się zmieni po tak szerokim rozpropagowaniu jej przez MON.

CZYŻBY LONDYŃSKIE MGŁY ZMYLIŁY UMYSŁ MINISTRA WOJNY?

cy-8-kcxcaatjlk

SZCZERSKI UJAWNIA.

cy_baujwiaatywa

Waldemar Mystkowski zajmuje się tupolewizmem.

tupolewizm-ideologia

W kraju nieoczekiwanie odpowiednie rzeczy słowo użyte zostało do określenia ustroju, a może już ideologii, która panuje pod władzą PiS. Zastanawialiśmy się, czy to kaczyzm, pisizm? Skrobanie w głowę w związku z miękkim autokratyzmem, który z dnia na dzień tężeje, twardnieje, nie jest łatwym procesem kreacyjnym, bo język polski nie jest podatny na neologizmy, jak np. niemiecki czy angielski.

Do neologizmów potrzebna jest sugestywna ilustracja, walnięcie pięścią aż pocieknie jucha, wstrząs. Możliwe, że na stałe do polskiego słownika wejdzie słowo tupolewizm, gdyż w jego semantyce zawiera się droga PiS do władzy (od katastrofy tupolewa), jest w nim lewizna intelektualna, duchowa, jest zwalanie winy na innych.

Jest to słowo dane nam przez dziennikarza „Dziennika” Zbigniewa Parafianowicza, który siedział w rządowym Embraerze na lotnisku w angielskim Luton. Do samolotu ładowali się politycy, którzy przylecieli jednym samolotem i obsługa klakierska, tj. dziennikarska, która przyleciała drugim samolotem. Wracać mieli jednym samolotem, może chodziło o bratanie się polityków z żurnalistami, a może o to, aby budżet zaoszczędził na potrzeby 500+. W każdym razie doszło do sytuacji, jaką widzi się w przekazach wizualnych choćby z takich Indii, gdy pociągi bądź autobusy są tak przepełnione, że pasażerowie siedzą na dachu wehikułu, albo czepiają się klamek.

tupolewizm

Przepełniony był Embraer, ale pilot zachował się inaczej niż kapitan smoleńskiego tupolewa Arkadiusz Protasiuk, oświadczył, że nie poleci. Więc nie było zagrożenia Smoleńskiem 2, który dla odmiany mógł się zdarzyć pod niemieckim Poczdamem i byłoby tym razem, że na kwiat inteligencji polskiej zasadziła się z panzerfaustem Angela Merkel z Mateuszem Kijowskim.

cy6wgnfwqaeglly

To jest ten tupolewizm. Do tego zdarzenia w Luton doszło tydzień temu, nikt nie puścił farby, dopiero za sprawą Parafianowicza do tego doszło i mamy dalszy ciąg tupolewizmu, mianowicie politycy PiS odpowiedzialni za lot nie przyznają się, że łamane były procedury. Ależ to pisowskie, przepraszam tupolewistowskie. Nie jest łamana Konstytucja, standardy demokratyczne – taki jest tupolewizm Andrzeja Dudy, Beaty Szydło.

Tupolewizmem dzielimy się na zewnątrz, tacy wspaniałomyślni są politycy PiS, a konkretnie mój faworyt Witold Waszczykowski, który za pomocą Instytutów Polskich propaguje tupolewizm. Do tej pory Instytuty propagowały to, co w kraju jest najlepsze – kulturę.

Lecz w tupolewizmie kultura się nie liczy, ba jest wroga tej ideologii, bo wrogi jest niedawno zmarły Andrzej Wajda, czy też zdobywca Oskara za Idę, wspaniały Paweł Pawlikowski, wroga jest w literaturze Olga Tokarczuk, Andrzej Stasiuk, Jerzy Pilch. Wrodzy są plastycy, architekci, muzycy, wroga jest kultura, bo jest dekadencka, a nie tupolewistowska, w tym wypadku narodowo-katolicka.

W Instytutach Polskich na całym świecie – do tej pory spełniających rolę ambasad kultury polskiej – wymieniani są dyrektorzy. Jakość wymiany jest taka sama, jak w tupolewizmie stosowanym, jak różnica między rządową komisją ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej Jerzego Millera a podkomisją „ekspertów” Macierewicza. Odwołani przez Waszczykowskiego dyrektorzy w Nowym Jorku, czy też w Berlinie, dostają wsparcie tamtejszych intelektualistów (amerykańskich i niemieckich), którzy wysłali listy poparcia do MSZ, np. Amerykanie w sprawie odwołanej Ireny Grendy piszą, iż są „zszokowani, że ciesząca się międzynarodowym uznaniem szefowa Instytutu Kultury Polskiej w Nowym Jorku została zwolniona bez podania przyczyn”. I dalej ponad 30 amerykańskich intelektualistów, szefów wpływowych instytucji i dyrektorów festiwali napisało: „zwracamy się o ponowne rozpatrzenie tej niefortunnej decyzji, która mogła być pomyłką”.

Co zamiast kultury polskiej będzie propagowane? Zgadliście! Tupolewizm. Promowanie polskiej historii i myśli politycznej. A kto reprezentuje myśl polityczną? Znowu zgadliście! Pasażer tupolewa, bo w wytycznych MSZ czytamy, iż priorytetem nr 1 są „dziedzictwa myśli politycznej Lecha Kaczyńskiego”„eliminacja ‘wadliwych kodów pamięci’ i negatywnych stereotypów dotyczących Polaków i Polski, zwłaszcza w czasie II wojny światowej”, oraz walka z propagandą rosyjską”.

Wyobrażam sobie, jak w „New Yorkerze” Philiph Roth, a może Don DeLillo, John Barth, albo Thomas Pynchon publikują esej o wspólnocie duchowej Henry Davida Thoreau, autora „Nieposłuszeństwa obywatelskiego” i Lecha Kaczyńskiego. Cholera, nie kpię! Polski pisarz miałby kłopot, ale może nie mieć go amerykański, gdy dotrze do niego lektor z Instytutu Kultury Polskiej. Zastanawiam się, co jest w myśli politycznej Lecha Kaczyńskiego, czy on opublikował jakąś książkę o swojej myśli politycznej?

A może z tą myślą Lecha Kaczyńskiego u Amerykanów będzie tak, jak na pewnych obrazkach Jana Młodożeńca. Na jednym rysunku: reporter z mikrofonem w ręku pyta na polu chłopa, co sądzi o jubileuszu jakiegoś tam miesięcznika literackiego. A na drugim obrazku: chłop goni z kosą uciekającego dziennikarza.

Czy Pynchon pogoni myśl Kaczyńskiego, której ja Polak nie znam, bo nie spisał, a to że gadał i wychwalał brata Jarosława, to nie on jeden w kraju był i jest wyznawcą tupolewizmu.

cy-9xmqxgaanxki

CZY ONI NIE CHCĄ PRZYPADKIEM POWTÓRZYĆ SMOLEŃSKA?

cy7k7c8xcaehrpb

Kleofas Wieniawa postrzega tupolewizm już w czasach prehistorycznych, tj. na palmie w Burkina Faso.

banany

Sąd Najwyższy  nie lokalizuje Polski w Europie, ani na Zachodzie. Nasz kraj został wyprowadzony z cywilizacji zachodniej i stał się republiką bananową.

No, popatrzcie, jak to partii Jarosława Kaczyńskiego szparko idzie. Jego freudyzm językowy o Burkina Faso stał się ciałem.

Mamy palmę na Nowogrodzkiej, na szczycie jej mieści się gabinet prezesa.

Biuro analiz SN ponadto stwierdza o ustawie o zgromadzeniach: „Opiniowany projekt ma wszelkie cechy prawa ‚stanu wyjątkowego’, którego, o ile wiadomo, nikt w Polsce dotąd nie wprowadził (…) oznacza to podjętą świadomie i oczywistą dla każdego prawnika próbę naruszenia ładu konstytucyjnego, w szczególności art. 2 Konstytucji RP, w zakresie wyrażanej w niej zasady państwa ‚prawnego’”.

Ustawa jest przeczna z zachodnimi standardami: „w kulturze demokratycznych państw zachodnich nie dostrzega się niczego złego w tym (…), że idee i światopoglądy ze sobą sprzeczne ścierają się ze sobą w przestrzeni publicznej. (…) Dobrostan osób sprawujących aktualnie władzę oraz ograniczenie obecności kontrprzekazu w przestrzeni publicznej po to, aby dominowały w nim słowa i wartości uważane przez nich za słuszne, niewątpliwie nie stanowią aksjologii porządku konstytucyjnego w demokratycznym państwie prawnym. Charakteryzują one natomiast państwa autorytarne”.

cy71yuowiaabomh

W kraju kwitnie ideologia tupolewizimu – lewizna proceduralna, intelektu, lewizna fachowości z cudownym przedrostkiem tupo – zaowocowała raz katastrofą smoleńską. Zjadacze bananów niczego się nie nauczyli. Dyzmowata Beata Kempa to potwierdziła, iż instrukcja bezpieczeństwa (HEAD) nie została złamana. Na szczęście kapitan embraera nie okazał się smoleńskim Protasiukiem.

cy8g5eexuaaaqta

Geopolitycznie Polska została wyprowadzona ze swego tradycyjnego miejsca europejskiego. Takie mamy banany i małpy prezesa, które w angielskim Luton dały popis tupolewizmu.

cy6x6dvweaqt0vw

CZY WY TEŻ TAK MACIE?

cy7e094wgaabznb

Przeciw bezprawiu PiS rozpoczną się procesy. Dzisiaj ich skutek może być niewieli, ale Kaczyński w przyszłości zazna „przyjemności za kratami”.

sąd

We wrześniu warszawski sąd zajmie się decyzją prokuratury o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie niepublikowania wyroku przez rząd PiS. Zażalenie na decyzję Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga złożyła Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Organizacja podkreśla, że nie publikując wyroku, premier Beata Szydło nie dopełniła swoich obowiązków.

Nowoczesna zapowiada złożenie wniosku do prokuratury. Twierdzi, że Kaczyński łamie prawo.

Jacek Kurski został słusznie nazwany „idiotą”. No, bo jak kogoś tak nieinteligentnego i charaktery żadnego nazwać?

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz tak nazwał Kurskiego:

adamowicz

„Jak Kurski do mnie zadzwoni, to może z nim porozmawiam, natomiast nie muszę rozmawiać z asystentami Kurskiego. Pozdrówcie tego idiotę od mnie”.

Waszczykowski straszy.

waszczykowski

Szef MSZ Witold Waszczykowski odtajni we wrześniu dokumenty związane z wizytami Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku. PO uważa, że w ten sposób próbuje ratować stanowisko i pognębić Tuska.
To ma być mocne wejście na otwarcie sezonu politycznego. Min. Waszczykowski mówi „Wyborczej”, że upubliczni kilkadziesiąt dokumentów, które dotąd były zastrzeżone. Są wśród nich notatki z rozmów pracowników MSZ z ówczesnym ambasadorem rosyjskim w Polsce Władimirem Grininem, wiceszefów MSZ z rosyjskimi odpowiednikami, a nawet – jak twierdzi Waszczykowski – byłego szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Na Koduj24.pl o Kempie i Suskim pisze Waldemar Mystkowski.

genialne

Podwyżki dla pracowników w Kancelarii Premiera nie potrzebują uchwały sejmowej. Wystarczy, że Beata Kempa sama uchwali. Jeszcze prezes Kaczyński by się wkurzył i trzeba byłoby je wycofać, jak to miało miejsce z apanażami dla posłów i ministrów oraz pensji dla żon prezydentów. Asystenci, sekretarze tudzież podobny drobiazg dostaną o 100 proc. więcej, a nawet o 260 proc. W sektorze prywatnym to nie jest możliwe, nawet w najlepiej prosperujących bankach, ale za rządów PiS – owszem.

Inny interesujący wątek poruszył kolejny orzeł PiS, Marek Suski. Mianowicie wykoncypował w swojej genialnej głowie (pamiętajmy, że to mniejszy geniusz od prezesa), iż smoleński Tupolew, jako terytorium Polski, został wbrew prawu międzynarodowemu przez Rosję anektowany. Jak czytałem tę informację, to poleciałem do swojego prywatnego arsenału, aby spakować plecak i giwerę, wszak taka wiadomość powoduje nie tylko wzrost patriotyzmu, ale przede wszystkim gotowość, aby walczyć o honor, ojczyznę i być mięsem armatnim. Widocznie Suski jeszcze nie skontaktował się z Antonim Macierewiczem, bo ten ma wojsko pod sobą. Giwerę i plecak więc odstawiłem do swojego arsenału. Ale boję się o Suskiego, bo poleci airbusem LOT-u, będzie miał międzylądowanie na Szeremietiewie w Moskwie, gdzie przyjedzie z pobliskiego Kremla Putin i powie do Suskiego: U nas geniuszów niet, a do tego jeszcze kawałek Polski sobie anektuję.

Gdzie się więc nie obejrzysz geniusz pisowski, acz Kempa i Suski to tacy geniusze wagi lekkiej, bo w ciężkiej chodzi jego genialność prezes.

Więcej >>>

opowieści1

Podobno PiS zabiega, aby papież Francuszek zszedł do polskich piekieł, tzn. do krypty Lecha Kaczyńskiego na Wawelu.

Można sobie wyobrazić, do jakiego doszłoby jazgotu propagandy pisowskiej.

Komisja Europejska zajmie się drugim etapem procedury niepraworządności w Polsce, a konkretnie ws. Trybunału Konstytucyjnego.

komisja

Co zaleca Bruksela rządowi PiS?
„Zalecenia w sprawie praworządności” to drugi z trzech etapów postępowania wszczętego w styczniu z powodu kłopotów TK. Pierwszy etap to była ocena, czy istnieją zagrożenia dla praworządności – KE uznała, że zagrożenia są realne, i taką diagnozę sformułowała w czerwcowej opinii wysłanej rządowi Beaty Szydło.Trzeci etap to monitorowanie, jak Polska wdraża rekomendacje. Frans Timmermans, I wiceszef Komisji Europejskiej, tuż po jej posiedzeniu ogłosi decyzję w sprawie Polski.

znamy1

Zalecają one:

  • wykonanie orzeczeń TK z grudnia 2015 r. (dotyczą zaprzysiężenia i dopuszczenia do orzekania trzech sędziów TK wybranych legalnie przez poprzedni Sejm),
  • opublikowanie i wykonanie orzeczenia TK z 9 marca 2016 r. w sprawie tzw. ustawy naprawczej PiS, uznające tę ustawę za niekonstytucyjną,
  • by wszystkie nowe akty prawne w Polsce powstawały z poszanowaniem wyroków TK.

Wśród wstępnie przygotowanych zaleceń jest też umożliwienie Trybunałowi Konstytucyjnemu oceny nowej ustawy PiS o TK uchwalonej przez Sejm 22 lipca (może o to poprosić prezydent Andrzej Duda).

A także wezwanie władz Polski, by swymi publicznymi oświadczeniami i działaniami nie podważały pozycji TK.

dług

PiSowski rząd pędzi z 15 mln PLN na godzinę ku przepaści.

Dług Skarbu Państwa przez pierwsze pięć miesięcy tego roku urósł bardziej niż przez cały rok 2015. Zadłużenie rośnie w tym roku średnio o 15 mln PLN co godzinę. To efekt zwiększonych wydatków rządu, ale też osłabienia złotego.

Dług Skarbu Państwa na koniec maja (ostatnie dostępne dane) wynosi ponad 890 miliardów złotych. To oznacza, że przez pierwsze pięć miesięcy tego roku urósł o 56 miliardów PLN. W całym ubiegłym roku przyrost długu wyniósł 54 mld PLN.

To jest katastrofa smoleńska całego narodu.

A tymczasem kolejny wybitny dziennikarz amerykański Chris Hedges pisze o PiS „Nowi europejscy faszysci” Analizuje Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl.

wolnoamerykanka

Czy siwa głowa Jarosława Kaczyńskiego zniesie ciosy, jakie w ostatnich dniach są zadawane ze Stanów Zjednoczonych, przez najbliższego sojusznika – nie tylko militarnego – Polski?

Ciosy też zadaje Kaczyńskiemu wielce wpływy dziennikarz, niegdyś pracujący w „New York Times”, laureat Pulitzera, Chris Hedges, który punktuje prezesa. Pisze: – Jarosław Kaczyński, założyciel i prezes PiS, rządzi Polską jakby była jego prywatnym lennem. Beata Szydło i Andrzej Duda to marionetki polityczne. W Polsce podnoszą głowę formacje ksenofobiczne, rasistowskie i homofobiczne, które z walki z „obcymi” uczyniły swój znak rozpoznawczy. Hedges oznacza nawet prezesa Kaczyńskiego znakiem rozpoznawczym – „szkarłatną literą” – o najgorszej proweniencji w polityce – stygmatem nacjonalisty, by nie napisać faszysty.

Zdrowy polityk po ciosach z USA nie podniósłby się z desek, a prezes przyjmuje ciosy na leżąco, bo on nie stoi, a nawet nie słania się. Drodzy Amerykanie! Choć polska polityka w wydaniu prezesa to wolnoamerykanka, tu w kraju nad Wisłą uprawiamy inne sporty, tj. inne standardy demokratyczne. Prezes przemija, my zostajemy.

jakSuper

Jan Szyszko, minister środowiska w rządzie Beaty Szydło, zaprezentował nowe na skalę światową znaczenie ekologii: niszczyć, demolować, wycinać.

dlaczegoPiS

Szyszko, prawa ręka o. Rydzyka i wykładowca w jego szkole, na Uniwersytecie Jagiellońskim mówił:

„Mamy tę swoją polską szkolę ekologii i leśnictwa, która polega także na wycinaniu lasu.”

Jarosław Kaczyński ma miejsce w Księdze Guinnessa – największy kłamca, Szyszko w innej działce – ekologia na opak.

Szyszko ma swoich zielonych ludzików, którzy czekają na inwwazję Putina. Pisze o tym na portalu Koduj24.pl Waldemar Mystkowski:

zielone

Śledztwo w sprawie zielonych ludzików Szyszki przeprowadził portal OKO.press, który zajmuje się tego typu dziennikarstwem. Aby móc prowadzić wycinkę Puszczy Białowieskiej, prezes stowarzyszenia SANTA Walenty Wasiluk uważa: „Tu trzeba coś zrobić na zasadzie Krymu chyba”. Gdy dziennikarz dopytuje: „Zielone ludziki?”, otrzymuje odpowiedź: „No chyba tak” i prezes Santa uściśla: „Trzeba się zwrócić do Wschodu, aby te tereny ktoś tu zajął”. Pada dokładnie stwierdzenie: „Aneksja?”. A kto ma dokonać aneksji? „Ten, co na Krym wszedł, ten sam tutaj”. Dziennikarz nie wierzy i duka: „Żeby Rosjanie…”, prezes mu przerywa: „To jedyne możliwe dla uratowania Puszczy”. „Będzie pan się domagał aneksji przez Rosję Puszczy Białowieskiej?” I odpowiedź: „Nie, nie tylko Puszczy”.

Minister Szyszko ma więc swoje zielone ludziki, Macierewicz tylko czerwone. Gdzie Polska jest prowadzona? Jaka to polityka hybrydalna jest dziełem rządu Szydło? Jesteśmy skłóceni z Komisją Wenecką, z Komisją Europejską. A znaczący politycy i wielce wpływowe media zachodnie nazywają prezesa PiS – „klonem Putina”.

Inną zagadką PiS jest to, że nie starają się odzyskać smoleńskiego tupolewa.

piSoskarżał

Nikt publicznie nie wywiesza białej flagi. Ale w sprawie zwrotu wraku tupolewa zapadła cisza. Choć miała być międzynarodowa ofensywa.

‚Nic nie wiem’- mówi szef klubu PiS. ‚O ile wiem ta sprawa nie ruszyła’- przyznaje poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Świat- wdowiec po jednej z ofiar katastrofy. Szef MSZ nie chciał odpowiedzieć na pytanie co z jego zapowiedzią sprzed ośmiu miesięcy, że Polska zaskarży Rosję.

PiS zderzyło się ze ścianą. Styczniowe rozmowy polskiej delegacji z przedstawicielami rosyjskich władz w Moskwie nie przyniosły skutku. Rosja pozostała nieugięta. Obecny rząd usłyszał to co koalicja PO-PSL – że wrak wróci, ale po zakończeniu śledztwa. Rządzący politycy przyznają, że sprawa jest bardzo trudna. Gdy Platforma broniła się , że apele i rozmowy nie przynoszą skutku politycy PiS oskarżali PO o kapitulację. I nieudolność.

‚Antoni Macierewicz ma wszystkie elementy, żeby spowodować odzyskanie wraku. Wystarczy desanty wojska pod jego kierownictwem’- kpi teraz wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

http://www.gazeta.tv/plej/19,82983,20434922,video.html?embed=0&autoplay=1

oświadczenie

Departament Stanu USA (amerykańskie ministerstwa spraw zagranicznych) wydało oświadczenie o pisowskiej nowej ustawie o Trybunale Konstytucyjnym: nadaje się do wyrzucenia do kosza.

Chociaż nowa ustawa realizuje niektóre zalecenia Komisji Weneckiej, to jednak utrudnia ona osiągnięcie kompromisu w sprawie dopuszczenia do orzekania sześciu wybranych sędziów – ogłosiła rzecznik departamentu stanu USA Elizabeth Trudeau.

ten

Za to wiemy, kiedy Beata Szydło przestanie być premierem. Pisze o tym Jarosław Kaczyński w autobiografii „Porozumienie przeciw monowładzy”:

Częste zmienianie premierów było przecież metodą Piłsudskiego;twierdził, że dobrym premierem można być tylko przez rok.”

Kiedy Szydło minie rok? W tym roku Szydło wg zamiarów prezesa przestanie smędzić, jako premier.

 

Kieoska Kempa ma „pomysła”, Jan Paweł II po śmierci został policjantem. Będzie pilnował pielgrzymów podczas Światowych Dni Młodzieży.

CoO_aQFWcAAaIBy

choć

Bardzo istotny szczegół z konsekracji kościoła Rydzyka. Co ja piszę? Kolubryny wielkości bazyliki św. Piotra w Watykanie. Ogrom, aż odbyt ściska.

Podczas kosenkracji wlazło do środka dziesiątki biskupów i polityków PiS, a żaden normalny człowiek, żaden wierny, żaden moher, ale to ci maluczcy zrzucili się na świątynię p/w Nikomu Niepotrzebną.

Ci2DaRaWEAAN84R

Monika Olejnik zastanawia się, co jest z tym PiS-obłędem, który reklamowano na okładce pro-pisowskiego tygodnika „Do Rzeczy”. O Kulczyku mówił Jarosław Gowin i Andrzej Zybertowicz.

pisobłęd

Może coś jest na rzeczy, bo oto wicepremier polskiego rządu, minister nauki i szkolnictwa wyższego nie ma pewności, czy Jan Kulczyk naprawdę nie żyje. Ostatnio stwierdził w telewizji publicznej: „Nie żyje, przynajmniej taka jest wersja oficjalna”. Minister nauki stwierdził, że „przyszłość pokaże, czy nie ma tu drugiego dna”. I w tym momencie myślami połączył się z doradcą prezydenta do spraw bezpieczeństwa, który nie wykluczył, że Jan Kulczyk bawi gdzieś na Bali.

Być może za chwilę trafi się nam polityk, który stwierdzi, że Elvis żyje?

Ci4F_hLVAAIoJD9

Wicenaczelny „Wyborczej” Jarosław Kurski pisze o PiS-owcach, którzy gardzą wartościami demokratycznymi, wolnościowymi.

kurski

Pamiętam, że 4 czerwca był spokojnym, nieco leniwym słonecznym dniem. Nie było tłumów na ulicach, okrzyków radości, symbolicznego podeptania ancien régime’u. Nie było rewolucji, bo rewolucja dokonała się przy negocjacyjnym stole. Wywalczyli ją pokojowo ojcowie założyciele III RP: Wałęsa, Mazowiecki, Geremek, Kuroń, Michnik, Lech Kaczyński.

Ale dziś, gdy tamto zwycięstwo jest niszczone, ludzie protestują i mają swoją spóźnioną rewolucję. Komitet Obrony Demokracji „rządzi” dziś na ulicach polskich miast. Uczestnicy manifestacji dumnie noszą flagi nie tylko europejskie, ale także polskie. Odzyskują symbole, pokazując, że kibole i narodowcy z pochodniami nie mają monopolu na czerwień i biel.

4 czerwca pokażmy, że to my, Polacy, obywatele, a nie władza, decydujemy, które święto jest dla nas ważne. Nawet jeśli tego samego dnia, jak za czasów słusznie minionych, Beata Kempa wyznacza administracji dzień pracy.

„Wyborcza” objęła patronatem organizowany przez KOD Weekend Wolności 4 i 5 czerwca.

komitetobronydemokracji

Pisowskie ministerstwo rolnictwa będzie indoktrynować dzieci wiejskie wiedzą o żołnierzach wyklętych w wakacje.

wakacje

Ministerstwo Rolnictwa rozpisało konkurs na organizację obozów wakacyjnych dla dzieci rolników. Jest jeden warunek – dzieci mają jeździć śladami „żołnierzy wyklętych”. Resort przeznaczy na ten cel ponad ćwierć miliona złotych.

Szaleństwo!

Ci4PARBUUAIheN0

Nie jest przesadą zastanawianie, kogo interesy reprezentuje Antoni Macierewicz?

Bo przecież nie polskie. Byli ministrowie obrony narodowej piszą, iż Macierewicz jak najszybciej powinien być wykopany z polityki. Jawnie działa na szkodę Polski.

byli

Ćwierć wieku temu Polska z przeciwnika Zachodu stała się jego sojusznikiem, a potem również członkiem NATO. Osiągnęliśmy sukces, o jakim przed 1989 rokiem nawet nam się nie śniło. To był wspólny sukces wszystkich rządów III RP, możliwy dzięki temu, że w sprawach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa przez całe ćwierćwiecze panowała niemal pełna jednomyślność. Dzięki temu Polska zdobyła silną pozycję w strukturach NATO i była uważana za kraj stabilny, przewidywalny i zasługujący na zaufanie.

Była, bo rząd PiS w ciągu kilku miesięcy podważył pozycję Polski w strukturach europejskich i atlantyckich. Co więcej, minister Antoni Macierewicz ogłosił z sejmowej mównicy, że jesienią 2015 roku polskie siły zbrojne nie posiadały zdolności do zapewnienie bezpieczeństwa ani terytorium Polski, ani obszaru powietrznego, ani kluczowych obiektów dla kierowania państwem.

Nawet najostrzejsza walka polityczna nie może odbywać się kosztem dobra całej Polski. Z tego też powodu wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec takich metod i takiego postępowania. Uważamy też, że Antoni Macierewicz nie powinien dłużej sprawować urzędu ministra obrony narodowej.

radioMaryja

Radio Maryja traci słuchaczów. Przegrywa nawet ze specjalistycznym radiem na najwyższym poziomie profesjonalnym TOK FM. Ciemny lud już nie chce słuchać Rydzyka?

Z wynikiem prawie 25 proc. rynku w okresie od lutego do kwietnia tego roku liderem wśród polskich rozgłośni radiowych pozostało radio RMF FM – podał Millward Brown SMG/KRC. Na drugim miejscu plasuje się Radio ZET z wynikiem 13,6 proc., a na trzecim Program Pierwszy Polskiego Radia z ponad ośmioprocentowym udziałem w rynku. To najgorszy wynik Jedynki w całej historii badania. Poza podium znalazła się Trójka, ale w przypadku tej stacji słuchalność wzrosła o 0,7 proc.

Duży awans zanotowało za to TOK FM (1,8 proc.), które po raz pierwszy wyprzedziło Radio Maryja (1,7 proc.). – Tak dobre wyniki TOK FM i jednocześnie słabe wyniki Programu Pierwszego i Radia Maryja pokazują, gdzie Polacy szukają rzetelnych informacji i dobrej publicystyki.

for

Think tank Leszka Balcerowicz FOR wypowiedział się o obniżce ratungu przez Moody’s. Bo to jest obniżka o pół punktu, tak należy odczytywać zmianę perspektywy ze stabilnej na negatywną.

Kierowana przez Balcerowicza Fundacja Obywatelskiego Rozwoju w wydanym w sobotę oświadczeniu zwraca jednak uwagę, że tak naprawdę Polacy otrzymali od Moody’s bardzo wyraźne ostrzeżenie.

FUNDACJA OBYWATELSKIEGO ROZWOJU

komentarz do obniżenia perspektywy ratingu Polski przez Moody’s

Zmiana perspektywy ratingu Polski na negatywną jest tylko kolejnym sygnałem ostrzegawczym dla rządu. Od wygranych przez Andrzeja Dudę wyborów prezydenckich w maju 2015 inwestorzy zaczęli liczyć się z realizacją niebezpiecznych dla gospodarki postulatów PiS. Skutki rosnącego od tego czasu niepokoju są widoczne m.in. w:

słabszych notowaniach złotego w porównaniu do innych walut regionu,

słabych wynikach polskiej giełdy na tle pozostałych giełd europejskich,

rosnących kosztach ubezpieczenia polskiego długu będącego pochodną wzrostu prawdopodobieństwa bankructwa rządu,

obniżeniu ratingu Polski przez S&P w styczniu 2016 r.

Pisowskie władze radiowe wydały oświadczenie o odważnym wywiadzie Tomasza Zimocha dla „Dziennika”.

polskie

„W ostatnim wywiadzie prasowym, jakiego udzielił red. Tomasz Zimoch, padły sformułowania, wobec których zmuszeni jesteśmy zareagować (…). Naruszają one etykę zawodową, są niegodne dziennikarza i łamią zasady, jakimi chce się kierować Polskie Radio” .

Klasyczne pisowskie zakłamanie – bleblanie.

Tak wygląda perspektywa polska. Trzymajcie mnie, bo nie wydolę. Średniowiecze.

CicptB8WgAAHatY

A Sztuczne Fiołki cieszą się, że nie grozi im przyjemność z Beatą Kempą.

Cicz10bWwAEx8Hh

DudaWzwywa

W Budapeszcie Andrzej Duda dostał wzwodu misji, chce na Zachód nieść „nasze wartości”. Tam nie mają łapacza hostii. Jak pod wieżą Eiffla będziecie widzieli łapiącego hostię, choćby był przebrany za Szydło, wiedzcie, to Duda.

Albo jak będzie rozdawał pieniądze Rydzykowi – to też Duda. Przy tym ostatnim zdarzeniu trzeba łapać się za portfel, bo to z naszych Rydzyk dostaje miliony.

andrzejDudanaSpotkaniu

Takie właśnie  wartości po powrocie z Budapesztu przywiózł Duda. A tu przywitali go KOD-owcy. Oddaj demokrację, złodzieju. cofnij podpisy nocne nielegalnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, odbierz im przysięgi, które w nocy przyjmowałeś, łapaczu.

Na krakowskim Rynku przed jedną z restauracji Komitet Obrony Demokracji skandował „Constitution, Free Poland”.

– Konstytucja umiera. Przynieśliśmy ją panu prezydentowi, żeby mu o niej przypomnieć.

Tak, łapaczu!

polskiKatolik

Ciekawą teorię wygłosiła Beata Kempa, której oleju do głowy wlewać musiał Kononowicz, albo Forrest Gump.

poCo

Kempa uważa, że amerykańscy goście mają niecne zamiary. – Kiedyś proszono o interwencje zbrojne. Czyli to jest taki nowy model czy charakter tej interwencji – mówiła dla TVN.

Czyli amerykańscy senatorowie są z KOD-u.

będą

Zbliża się 6. rocznica katastrofy smoleńskiej. Będzie hucznie i wesoło. A groteski po same pachy, cały świat oczekuje tego wydarzenia z napięciem, będzie się z czego śmiać.

Pomnik Prezydenta Lecha Kaczyńskiego ma stanąć 10.04 na Krakowskim Przedmieściu. Przyjedzie w częściach. Składa go prof. ASP Jan Tutaj.

dziśNiedziela

Cyrk smoleński przyjedzie. Hej, hej.

trójpodział

30Mln

O. Tadeusz Rydzyk może na takie osóbki, jak Beata Kempa zawsze liczyć. Posłanka PiS korzysta z mediów redemptorysty, więc zawsze podniesie rękę, aby wyciągnąć pieniądze z kasy państwowej na „katolickie biznesy”.

20 mln zł na szkołę Rydzyka – to mało.

Rząd PiS da następne miliony – 30 na geotermię.

Rydzyk przy pisowskim rządzie kręci swoje lody, czuje się, jak pączek w maśle. Kempa dla „Wprost” włazi Rydzykowi w cztery litery:

„Studenci wyróżniają się wysokim poziomem kultury osobistej. Część z nich włada kilkoma językami, potrafi rozmawiać z wykładowcami i uczestnikami kongresu bez udziału tłumacza. Na innych uczelniach tego nie poczułam. Najczęściej było tak, że jeśli ktoś miał inne poglądy niż lewackie, to się nie odzywał”.

Uczona Kempa. Kpiny w żywe oczy.