Posts Tagged ‘Bild’

Po wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla niemieckego „Bilda” niemiecka prasa zarzuca prezesowi stek kłamstw, jakie wypowiedział.

niemieckaPrasa

Kaczyński ukazał „cechę swojego charakteru, którą dotychczas ukrywał – radość z zabawy” – ironizuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ). Autor artykułu, Konrad Schuller, przytacza w tym kontekście fragment wywiadu, w którym polski polityk mówi, że procedura sprawdzania praworządności, którą uruchomiła Bruksela, nie jest niczym innym jak „radosną twórczością Komisji Europejskiej i jej urzędników”, która go wprawdzie „nie cieszy, ale bawi”.

FAZ pisze też, że Jarosław Kaczyński w odpowiedzi na pytanie o odmowę Polski przyjmowania uchodźców przemilczał, że wspomniany przez niego „milion Ukraińców”, których Polska przyjęła w ostatnich latach, nie są uchodźcami, lecz „normalnymi migrantami zarobkowymi, którzy od wielu lat grzecznie płacą podatki”.

W swoim komentarzu „Sueddeutsche Zeitung” (SZ) zwraca uwagę na uruchomienie procedury sprawdzania praworządności, że jakoby wg prezesa Bruksela „porusza się poza traktatami unijnymi”. „To nieprawda. Faktycznie Unia Europejska – i Rada Europy – stosują zapisy traktatowe, które przyjęła także Polska” – pisze autor komentarza Florian Hassel. Podobnie widzi to „FAZ”, precyzując, że procedura sprawdzania praworządności oparta jest o artykuł 7 obowiązującego traktatu UE.

„SZ” jest przekonana, że „Kaczyński doskonale o tym wie”. Jednak po tym, jak nie tylko Komisja Europejska, ale i prezydent USA Barack Obama „udzielił na początku lipca Polsce publicznej reprymendy z powodu działań przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu” Kaczyński winny jest swojemu elektoratowi wyjaśnienia.

„Udzielanie wywiadu zagranicznej prasie jest elementem dyplomacji. A dyplomacja nie polega na tym, że się mówi to, co się uważa, zupełnie nie zwracając uwagi na kontekst ani na to, jak może zostać odebrana wypowiedź w innym kraju. Bo Jarosław Kaczyński mówił jak do Polaków” – tak wywiad prezesa PiS dla „Bilda” podsumował Michał Szułdrzyński z „Rz”.

Szułdrzyński

„Udzielanie wywiadu zagranicznej prasie jest elementem dyplomacji. A dyplomacja nie polega na tym, że się mówi to, co się uważa, zupełnie nie zwracając uwagi na kontekst ani na to, jak może zostać odebrana wypowiedź w innym kraju. Bo Jarosław Kaczyński mówił jak do Polaków. Ale dla Niemców i czytelników z Zachodu Kaczyński bawiący się polityczną poprawnością będzie się jawił jako ekscentryczny starszy pan, który głosi poglądy na granicy radykalizmu. Lider PiS udowodnił tą rozmową, że zupełnie nie rozumie Zachodu ani obaw, które budzi jego partia” – pisze w komentarzu dziennikarz „Rzeczpospolitej”.

Kaczyński zrobił z siebie idiotę.

KODnie

KOD rozpoczyna nową akcję – odliczanie trzech miesięcy, jaką dostał PiS w dryguej turze zaprowadznia procedury praworządności. Czy PiS zastosuje prawo, aczy nadal będzie beprawie w Polsce.

Akcja KOD zwie się: „Polskie prawa to nasza sprawa”.

polskie

KOD będzie odliczać 3 miesiące, czyli czas, jaki dała nam Komisja Europejska na wprowadzenie zmian w sprawie TK. Akcję „Polskie prawa to nasza sprawa” zainaugurował Mateusz Kijowski na konferencji prasowej przed KPRM. Jak mówił:

„Co niezwykle istotne i należy to podkreślić, nikt nie próbuje nam narzucić własnego prawa. Nikt nie domaga się wprowadzenia prawa europejskiego czy amerykańskiego. KE, administracja USA domagają się od polskiego rządu, żeby zaczął przestrzegać polskie prawo. „Polskie prawa to nasza sprawa” – tak nazywa się nasza akcja, którą dzisiaj otwieramy. Domagamy się – razem z KE, wspólnotą międzynarodową – żeby rząd przestrzegał polskiego prawa. Mamy 3 miesiące, postanowiliśmy ten czas również odliczać. Będziemy codziennie obcinać jedną liczbę z tego centrymetra”

Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda nie mieszka z Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim. To wyjaśnia dlaczego Duda w nocy pisze na Twitterze z internautkami, które zwą się Ruchadełkiem leśnym i podobnymi. Dudzie po prostu chce się.

zaskakujące

Agata Duda jest u boku swojego męża przez całą wizytę papieża Franciszka w Polsce, ale poza tym rzadko pokazuje się publicznie. Być może po części odpowiada za to fakt, że Pierwsza Dama wciąż mieszka w Krakowie. Agata Duda nie przeprowadziła się na stałe do Pałacu Prezydenckiego – donosi najnowsza „Polityka”.

O czystkach w IPN pisze Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl.

IPN

Minister edukacji Anna Zalewska nieprzypadkowo ”pultała się” z powiedzeniem wprost, kto zamordował Żydów w Jedwabnem i dokonał pogromu w Kielcach. Według minister, za powyższe zbrodnie odpowiadają antysemici, a nie Polacy. A nawet uściśliła: Nie do końca Polak równa się antysemita.

Jarosław Kaczyński dał swoim szeregom sygnał do ścigania się z pedagogiką wstydu. Jego zawodnicy nie mają wstydu, więc wygrają z pedagogiką. Minister kultury Piotr Gliński ogłosił konkurs na hollywoodzki scenariusz filmowy o polskiej dumie narodowej. Taki bezwstyd  przymierzy się do lokalnej wersji „Kmicica – Waleczne Serce”, do której trzeba talentów Sienkiewicza i Mela Gibsona, nie rodzą się one jednak na pisowskim kamieniu, bo tak życzy sobie prezes.

Pedagogika bezwstydu wkracza na pole najnowszej historii – do IPN. Nowy prezes tej placówki, nikomu nieznany dr Jarosław Szarek, już na początku miotłą pisowskiej pedagogiki pozbył się z instytucji autora dwutomowego zbioru dokumentów o zbrodni w Jedwabnem dr. Krzysztofa Persaka, który też był konsultantem przy filmie „Pokłosie” Władysława Pasikowskiego.

IPN będzie przekuwał historię na pisowskie kopyto, aby służyć bieżącym potrzebom politycznym. Służyć kompleksom aktualnie rządzących. Kompleksy jednak się leczy, a nie zaraża nimi innych. Placówka, gdzie winno się odkażać historię z zarazków kłamstwa, będzie produkowała je w imię fałszywej bohaterszczyzny. Taki naród karleje w kłamstwie. Tacy Polacy będą wielkimi wśród Pigmejów i o to chodzi w pedagogice bezwstydu.

spotkane

Ministerstwa Pisowskich Kroków. Za prezesem tacy idioci sznurem. Akurat inspiracja od Agaty Dudy. Dotyczy to głównie Beaty Szydło.

CojvVmXUIAAagQE

Nie wszyscy powstańcy warszawscy chcę firmować hecę Antoniego Macierewicza. Rezygnują z udziału w uroczystościach rocznicowych.

takSie

Zamiast uczczenia pamięci bohaterów wybuchła nieprawdopodobna awantura. Macierewicz uparł się, aby podczas uroczystości odczytać nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej. Po zbyt długiej i niesmacznej przepychance między rządem a opozycją, z udziału w spotkaniu z prezydentem Dudą zrezygnowała grupa powstańców.

„Nie weźmiemy udziału w spotkaniu z Prezydentem RP w Muzeum Powstania poprzedzającym obchody 72. rocznicy Powstania Warszawskiego- pisze grupa powstańców. 30 lipca – my, żyjący jeszcze uczestnicy Powstania – mieliśmy uczestniczyć w dorocznym spotkaniu w Muzeum Powstania Warszawskiego z Prezydentem RP i Prezydentem m.st. Warszawy” – pisze pięcioro powstańców.

Poseł PiS Stanisław Pięta rzucił insynuację w stylu Kaczyńskiego, iż wyczytanie nazwiska Władysława Bartoszewskiego w tzw. Apelu Pamięciu Powstania Warszawskiego mu się nie należy, bo może… współpracował z Niemcami.

Luj pasiaty – Pięta.

poselPieta

Władysław Bartoszewski był więźniem Auschwitz od września 1940 r. do kwietnia 1941 r. W pierwszym okresie Auschwitz nie było jeszcze przemysłową fabryką śmierci: egzekucje były względnie rzadkie, a więźniowie umierali głównie z powodu wycieńczenia i chorób. Zwalniano z niego także niektórych – np. w październiku 1940 r. ok. 150 osób, w tym grafika Eryka Lipińskiego i reżysera Bohdana Korzeniewskiego. Niekiedy wymagało to wstawiennictwa rodziny lub organizacji (takich jak Polski Czerwony Krzyż).

Nie jest jasne, co ma na myśli poseł Pięta, mówiąc, że nie są znane okoliczności zwolnienia Władysława Bartoszewskiego z obozu. Być może jest to insynuacja sugerująca współpracę Bartoszewskiego z niemieckimi władzami – absurdalna w świetle jego wojennej i wielokrotnie opisywanej biografii. Zarówno osadzenie, jak i zwolnienie z obozu było w dużym stopniu dziełem przypadku, chociaż oczywiście to drugie było znacznie mniej prawdopodobne.

Poseł Pięta krytykuje więc bohatera, któremu nie dorasta do pięty.

A tak rośnie krzywa miesięczna zadłużania państwa przez rząd Szydło, bo trzeba płacić za kiełbasę wyborczą, za populizmy.

CodUiR1XgAAQl5y

Na Koduj24. Waldemar Mystkowski analizuje wywiad z prezesem Kaczyńskim w niemieckim „Bildzie”.

kit

Herr Jarosław Kaczyński w niemieckim tabloidzie „Bild” wciska innego rodzaju kit, jak mu się zdarza w Polsce. Kit dla niemieckiego czytelnika jest zdecydowanie bardziej dyplomatyczny niż dla polskiego.

Przykładem różnych gatunków kitowania czytelnika są słowa Herr Kaczyńskiego o Frau Angeli Merkel. Kit dla niemieckiego odbiorcy brzmi: – Jako Polak mogę jedynie przytoczyć słowa mojego, niestety zmarłego, brata Lecha, które stale powtarzał: Angela Merkel jest dla nas Polaków najlepszym wyjściem. Uważam, że miał rację. Nie mam prawa wyborczego w Niemczech, ale z polskiego punktu widzenia mówię – byłoby dobrze, gdyby pani Merkel została ponownie wybrana.Czy ten kit niemiecki dlatego jest lepszy, bo za nim stoją dwaj Herr Kaczyńscy? Bo dla polskiego odbiorcy po śmierci brata Lecha słowa Herr Jarosława o Frau Merkel w 2011 roku brzmiały: –Angela Merkel została kanclerzem nieprzypadkowo i jej celem jest podporządkowanie Polski Niemcom.

Najciekawszy jest kit prezesa dotyczący opozycji, która po wizycie papieża jakoby miała być masowo aresztowana. Herr Kaczyński wycisnął całą tubkę kitu („oszczerstwo i manipulacja”): – Nikt u nas nie będzie aresztowany czy prześladowany z powodów politycznych. W czyim imieniu mówi Herr prezes? Ziobry, Szydło, Dudy, Błaszczaka? Przypomnijmy, że przed wyborami słyszeliśmy – „zemsty nie będzie”. A czymże jest komisja sejmowa ds. Amber Gold (taka sobie aferka), a nie ma komisji ds. SKOK-ów (największy przekręt finansowy po 1989 roku)?

CofGbm8VMAATIfM

papieżFranciszek1

Przyjechał papież Franciszek na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa, przemawiał – i co? Nasze mameluki nic nie pojęły, co mówił o uchodźcach.

Andrzej Duda, czy też Jarosław Gowin to nawet nie poganie. To intelektualne nieroby, które tuczą się na publicznym.

– Trzeba zidentyfikować przyczyny emigracji z Polski, ułatwiając powrót osobom, które chcą wrócić – powiedział w pierwszym wystąpieniu na Światowych Dniach Młodzieży papież Franciszek. – Jednocześnie potrzebna jest gotowość przyjęcia ludzi uciekających od wojen i głodu; solidarność z osobami pozbawionymi swoich praw podstawowych, w tym do swobodnego i bezpiecznego wyznawania swojej wiary. Równocześnie należy zabiegać o współpracę i koordynację na poziomie międzynarodowym, w celu znalezienia rozwiązania konfliktów i wojen, które zmuszają wielu ludzi do opuszczenia swoich domów i ojczyzny – mówił na Wawelu.

pad

Duda:

Jeżeli ktoś będzie chciał do nas przyjechać, zwłaszcza, jeżeli jest uchodźcą i ucieka przed wojną, zostanie z całą pewnością przyjęty. Natomiast nie zgadzamy się na to, żeby siłą sprowadzano ludzi do Polski, żeby zmuszano ich do tego, żeby przebywali, bo są wolnymi ludźmi.

Moja recenzja:

Czy głowa państwa tak mówi? Jest jeździec bez głowy. Polska ma głowę państwa bez głowy.

Gowin:

– Czym innym jest troska o uchodźców, a czym innym otwieranie granic Polski dla tych, którzy nie tylko nie chcą akceptować zasad naszej kultury, ale chcą ją zniszczyć, a być może także zabijać.

Moja recenzja: tłuk.

Cobou7_WcAA_tUU

Komisja Europejska dała trzy miesiące, aby polskie tłuki podciągnęły demokrację w kraju, chodzi o Trybunał Konstytucyjny.

komisjaEuropejska

– Fundamentalne kwestie nadal są nierozwiązane. Nowa ustawa nie rozwiązała problemu TK w Polsce. Zgadzamy się, że zmiany idą we właściwą stronę. Polskie władze porzuciły zasadę 2/3 większości przy podejmowaniu decyzji, ale kluczowe kwestie, takie jak publikacja i wdrożenie wyroków, jak zaprzysiężenie sędziów pozostały nierozwiązane – mówi pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

– Komisja podejmuje kolejne kroki w zakresie praworządności, wydając zalecenie dla Polski. Zalecamy, aby władze polskie opublikowały i w pełni wdrożyły wyrok w zakresie nominowania sędziów. Władze powinny opublikować i wdrożyć wyrok TK z 9 marca, wg którego poprzednia ustawa o TK była niekonstytucyjna. Zalecamy, by publikowano automatycznie przyszłe wyroki. Zalecamy władzom, by upewniły się, że wszelkie reformy prawa w zakresie TK brały pod uwagę opinie Komisji Weneckiej i poprzednie wyroki TK – powiedział Timmermans.

Jarosław Kaczyński dał głos w niemieckim „Bildzie”.

kaczyński

– Polska jest demokracją. Nasza premier kieruje rządem, prezydent spełnia swoje zadania. Ale trochę władzy pozostaje też dla szefa partii – mówił Kaczyński. I zapewnił, że nie jest „władcą” Polski.

Ten przeciętny intelektualnie polityk wrobił 19% Polaków, a reszta przed fajtłapą musi się bronić. Kaczyński, „zemsty nie będzie”, jak przerżniesz, a nastąpi to niedługo.

Waldemar Mystkowski na Koduj24.pl pisze o polskim piekiełku.

polskie

Duże wydarzenia w kraju powodują, że pęknięcie wśród Polaków wygląda na trwałe. Polska jest podzielona archetypicznie – na ciemną i jasną. Tradycyjną i przyszłościową. Zakłamaną i otwartą. Polska jest czarno-biała, a nie kolorowa. Jesteśmy daltonistami, zaś życie polityczne podlega dychotomii przyjaciel – wróg.

Nazywamy to polskim piekiełkiem, która to metafora wydawałoby się, że powinna zawędrować do lamusa, ale tak nie jest. Najlepszym przykładem i to alegorycznym była (a może jest aktualna) próba wciągnięcia do polskiego piekiełka papieża Franciszka. Politycy PiS z Kancelarii Premiera, a dokładnie Beata Kempa – zabiegali o to, aby Franciszek zszedł na Wawelu do krypty z grobem Lecha Kaczyńskiego. Padła nawet propozycja zainstalowania ruchomych schodów, żeby papieżowi ułatwić wejście do krypty. Pochówek prezydenta na Wawelu, który zginął pod Smoleńskiem jako dysponent lotu, dał taką siłę polityczną formacji PiS, iż doszła do władzy i z ogromną energią utrwala podział między Polakami. Czy Franciszek da się nabrać, aby odwiedzić polskie piekiełko, nie wiadomo.

Polskie piekiełko podsmaży nam kraj na zewnątrz, a także nasze wolności tutaj na miejscu. Oby to się tylko tak skończyło, bo oprócz smażenia, może przyjść ruina tych piekielnych dekoracji, co wcale nie jest wykluczone, gdyż z najnowszych obliczeń wynika, iż Skarb Państwa jest zadłużany 15 mln zł na godzinę. To jest przekroczenie dozwolonych prędkości zadłużania przyszłych pokoleń, które może skończyć się wielką katastrofą.

CobF6whVYAAZGyf