Posts Tagged ‘Czesław Kiszczak’

stanisławTymEch

Stanisław Tym naigrywa się z patriotycznego lenistwa Jarosława Kaczyńskiego, który tchórzem podszyty w latach 1980-81 i stanu wojennego robił w portki, a dzisiaj judzi swoim ciemnym ludem.

„Ech, Wałęsa, Wałęsa, gdybyś siedział cicho, żylibyśmy sobie spokojnie w PRL. Bez wrogiej Unii Europejskiej, za to w przyjaźni z NRD. I czekaliśmy, aż pojawi się Jarosław Kaczyński, żeby nas wyzwolić”.

Dla Tyma, intencje partii rządzącej są „jasne jak gwint”. „Ujawnił ją w 2010 r. Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”. Wałęsa to zdrajca, więc jedynym spadkobiercą idei Solidarności ma zostać Lech Kaczyński. A ja dodam, że śmierć prezydenta Kaczyńskiego (w zamachu!) w naturalny sposób wyznaczyła jego następcę. Dziś prezes PiS taktycznie milczy, bo przecież nie będzie osobiście babrał się w błocie. Od brudnej roboty są Brudziński, Mularczyk, Sasin i Kancelaria Prezydenta RP”.

wałęsaDoGłodzia

Lecha Wałęsę zaatakował abp Głódź. Wałęsą mu odpowiedział:

„Abp Sławoj Leszek Głódź mówi, że wyrządziłem jakieś krzywdy, aż się prosi by zmierzyć, kto więcej?”

09c54d5edc097b1dc24454fd7c78b89e,641,0,0,0

Na szczęście Wałęsa ma za sobą historię i KOD. Komitet Obrony Demokracji to stowarzyszenie nieposłuszeństwa obywatelskiego na miarę Solidarności XXI wieku.

ipnUdostępniłKolejne

Instytut Pamięci Narodowej udostępnił kolejne dokumenty znalezione w ubiegłym tygodniu w domu Czesława i Marii Kiszczaków. Wśród nich: wspomnienia i odręczne notatki Kiszczaka, kopie dokumentów opisujących działania policji, kserokopie zdjęć opozycjonistów i przedstawicieli komunistycznych władz.

Dla gawiedzi pisowskiej nie są tak atrakcyjne, jak te dotyczące Wałęsy.

Kapitalna okładka „Przekroju”.

zemsta

PiS chce na nowo napisać współczesną historię Polski. Zdegradować Lecha Wałęsę do kapusia, wywindować na bohhatera narodowego faktłapę, specjalistę od katastrof, czwartorzędnego opozycjonistę w PRL-u, Lecha Kaczyńskiego.

O to toczy się gra. Tomasz Lis sądzi podobnie.

tomaszLisMiliony

Po ludzku jest mi bardzo przykro, że kolejny raz biedni nienawistnicy próbują zaszczuć wielkiego bohatera naszej wolności i wielkiego Polaka, Lecha Wałęsę. Ale w tej ponurej zaszczuwająco – zniesławiająco – oszczerczej kampanii widzę też element bardzo pozytywny. Miliony Polaków chyba wyraźnie już widzą o co w tej grze idzie. Nie tylko idzie w niej o zniszczenie Wałęsy. Idzie w niej o to, o co idzie każdej autorytarnej władzy – o przepisanie historii tak, by służyła jej interesom.

(…)

Jarosław Kaczyński doskonale wiedział, że młody robotnik Wałęsa coś tam kiedyś podpisał. Nie przeszkadzało mu to jednak Wałęsy popierać. Uznał po prostu, że z pomocą Wałęsy pokona środowisko Geremka, Mazowieckiego, Kuronia i Michnika. Gdy okazało się, że Wałęsa nie pozwala ministrowi swej kancelarii, Kaczyńskiemu, zrobić z urzędu prezydenta przyczółku dla tworzenia swej partii, i gdy Wałęsa z kancelarii Kaczyńskiego wyrzucił, ten ostatni uznał, że Wałęsę trzeba zniszczyć. Co czynił przez prawie 25 kolejnych lat. Co czyni do dziś.

(…)

Nikomu nie uda się przepisać polskiej historii. Te próby są komiczne i żałosne. Wielki Lech Wałęsa. Wielka Solidarność. Wielkie narodowe przebudzenie, którego owocami było odzyskanie wolności i demokracji. To jest być może najpiękniejsza opowieść w długiej, polskiej historii. Mogą pluć, oblewać pomyjami, szarpać za nogawki, miotać się ze złości albo głupiej satysfakcji, że coś znaleźli w szafie głównego SB-eka PRL-u. Jak to powiedział kiedyś Wałęsa – krzyż na drogę, ku chwale ojczyzny.

Właśnie, co się stało z teczką na pierwsze 100 dni. Pokazywała ją publicznie. Siadła tyłkiem i pierdzi? Pyta dziennikarz „Rzeczpospolitej”, Jacek Nizinkiewicz.

apropos

Jeszcze jedno zestawienie. Dużo mówi o tym, co się dzieje w kraju.

szczyt

nieMa

Obrzucanie błotem Lecha Wałęsy przez takie postacie, jak Jarosław Kaczyński, to rekompensata za brak swojego heroizmu.

Tchórz Kaczyński chciałby zażywać splendorów na świecie. Ale gdzie wyjedzie, tam nabiera rozmiarów takich, jakie rzeczywiście posiada.

Dlatego świetnie czuje się wśród sobie podobnych, dlatego tworzy świat na swoje rozmiary, w którym walutą jest kłamstwo, potwarz, zafałszowane przeszłość i przyszłość.

IV RP wraca wielkimi krokami, ta obecna już przerasta poprzednią.

Co jest w „archiwum Kiszczaka”? Pewnie się nie dowiemy, dotrą do nas tylko materiały potrzebne dla pisowskiej propagandy. Telewizja publiczna została „wreszcie” zniszczona”. Emituje kilkugodzinne materiały z 1989 r., z których nie wynika nic, potrzebne jednak do seansów nienawiści. Orwellowski rok 1884 w 2016.

Dla potrzeb przeciętnego człowieka niszczona jest wielkość wyjątkowego Polaka. Pisowska goebbelszczyzna mieli rzeczywisty mit wielkiego Polaka naszej historii.

Kaczyński jest jednym z większych wewnętrznych wrogów, jakich mieliśmy w historii. Człowiek-nowotwór wyjątkowo złośliwy.

chodziOto

Lecha Wałesę dopadli dzisiejsi komuniści – PiS, a dokładnie oferma Jarosław Kaczyński, który w czasach „Solidarności” nie miał nawet czwartorzędnego znaczenia. Żadnego.

Gdy Wałęsa wstąpił do Wolnych Związków Zawodowych w 1976 roku nie miał do czynienia z bezpieką.

W 1980 roku stał się kimś. Dla komuny był największym wrogiem.

Dzisiaj tą komuną jest PiS, który rozpieprza Polskę. Jarosław Kaczyński chciałby zastąpić Wałesę swoim ofermowatym bratem Lechem, specjalistą od katastrof, który pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku zrobił z siebie i 95 innych – kartoflankę.

O to walczy kartofel Jarosław. Aby z historii Polski zrobić kartflankę. Nie da się. Polska to nie kartoflisko. Flip i Flap – Lech i Jarosław.

tuskOteczkach

Nie wszyscy komuniści w grobie, ale mogą ogłosić na tamtym świecie, że zwyciężyli w tym naszym horrorze. Mają swoich wysłanników Freddych Nożycorękich.

Ciachają nas równo. Na razie leje się symboliczna krew. Ale kto wie, kto wie… kiedyś ten ketchup filmowy zostanie zastąpiony tym z żył.

Wysłannik komuszków Stanisław Piotrowicz ciachnął się na Trybunał Konstytucyjny – i prawie mu się udało. Ofiara dogorywa.

Pośmiertnie komuniści zwyciężają nawet legendę „Solidarności”, Lecha Wałęsę.

Nożycorękich mają multum. Ale najważniejszy jest prezes Nożycorękich. Chce zastąpić Wałęsę Lechem Ka.

Żałosne polskie igrzyska inspirowane pośmiertnie przez komuszków.

Zacytuję Donalda Tuska:

– To odgrzewana sprawa, o której Lecha Wałęsa już mówił.

Piekielna patelnia – to na niej podsmażają nas komuchy za pomocą swoich Nożycorękich. Prawda jest niejadalna, jak pisał prawicowy pisarz Louis-Ferdinand Celine. Ale podsmażana prawda – może jest do strawienia.

Ot, idioci Polaczki.

Więcej >>>

janRulewskiSzczury

dziśIPN

dziśIPN1

ktoSię

Co konkretnie znaleziono w szafie Czesława Kiszczaka, nie wiadomo. Możliwe, że humbug. Dopóki materiały nie zostaną przebadane przez uczciwych historyków, prawica będzie spekulować i snuć wizje spiskowe.

terazSię

Nieoczekiwanie wyszło na wierzch, iż w IPN znajdują się akta ojca Jarosława Kaczyńskiego Rajmunda. A w tym wypadku będzie to jazda po bandzie, po muldach.

Według Grzegorza Jakubowskiego z „Gazety Finansowej” IPN jest w posiadaniu akt dotyczących współpracy z bezpieką Rajmunda Kaczyńskiego, który był zasłużonym porucznikiem Wojska Polskiego,

odnalazłySię

W Polsce nie zrobiono uczciwej lustracji, która powinna mieć miejsce na początku transformacji, jak w Niemczech. Więc mamy ciągle smród.

rolnicyWkurzeni

PiS po wyrzuceniu z roboty urzędników z najważniejszej dla rolników Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) nie wypłaca dopłat za ubiegły rok.

Coraz bardziej zdenerwowani rolnicy pytają, kiedy wreszcie dostaną dopłaty za zeszły rok. – Później – odpowiada nowa władza i radzi, by brali kredyt w banku.

cimoszewiczOplanie

Włodzimierz Cimoszewicz zastanawiał się w „Faktach po Faktach”, skąd Mateusz Morawiecki weźmie bilion zł, aby zainwestować? Zwłaszcza, że zagraniczny biznes stracił zaufanie do pisowskiej Polski, Unia Europejska rządy PiS ciągle kontroluje, a połowa biliona wszak ma pochodzić z Brukseli.

 

Ważne są szczegóły, czy założenia nie są ze sobą sprzeczne. A rząd podejmuje działania, które służą wzrostowi konsumpcji, a nie oszczędności. Rząd rozdaje pieniądze w takim tempie, że trzeba zadawać pytania, skąd to finansować”

Dalej mówił Cimoszewicz:

„Będzie trudno wywołać zaufanie PiS-owi za granicą, zwłaszcza w biznesie”

Kapitalne spostrzeżenia o Lechu Wałęsie i jego współpracy z SB w tym samym programie warte są zacytowania, a zostały wypowiedziane przez Władysława Frasyniuka.

frasyniukNieWierzę

Więcej >>>

maliLudzie

PiS rozpoczyna kolejny spektakl kompleksów Kaczyńskiego: TW Bolek. IPN „niespodziewanie” znalazł się w mieszkaniu nieżyjącego Czesława Kiszczaka i wpadły prokuraturze od historii pudła przechowywanych dokumentów.

Wśród nich najważniejsze: o współpracy Lecha Wałęsy z bezpieką. Pierwszy szef legendarnej „Solidarności” nazwał ich: „mali ludzie”.

Słusznie! Kurduple, jak prezes Kaczyński.

Takim kurduplem jest też minister kultury Piotr Gliński, który zdążył się wypowiedzieć już wczoraj w swoim ubogim języku lokaja Kaczyńskiego.

glińskiOwałęsie

O małym Glińskim pisze Roman Pawłowski. Gliński to pan od wspinaczki po himalajach absurdu:

GLIŃSKIwHIMALAJACH

Ten bezkompromisowy polityk brawurowo trawersuje ścianę absurdu bez asekuracji, sypiąc z rękawa insynuacjami i obrażając każdego, kto mu się nawinie.

Radosław Sikorski? „Złożył » hołd pruski «w Berlinie”. Katarzyna Janowska, była dyrektor TVP Kultura? „Biega po mediach, żaląc się, że nie jest już szefową kanału”. Poza tym zdjęła program „Trzeci punkt widzenia”, w którym występowali prawicowi publicyści. „To jest prawda o pluszowej, aksamitnej pani Janowskiej” – kwituje minister.

Piotr Kraśko zwolniony z TVP? „Wiem, jakie miał zlecenia”. Małgorzata Omilanowska, była minister kultury? Nie została dyrektorką Zamku Królewskiego mimo rekomendacji Rady Powierniczej, bo „nie szykuje się synekury w instytucji, która podlegała grupie, która sprawowała władzę przez ostatnie osiem lat i mogła wszystko sobie naszykować na miękkie lądowanie”.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz? „Nie powinna używać nierzetelnych argumentów ws. pomnika smoleńskiego. Jeden jest taki, że decyduje konserwator. To jest argument niepoważny”.

Ci mali ludzie są po prostu – idiotami. I-d-i-o-t-a-m-i.