Posts Tagged ‘Czesław Miłosz’

Młodzież z liceów nie pozna wierszy Miłosza? Nazwisko noblisty zniknęło nagle ze spisu lektur.

„Kaczyński chce wyprowadzić Unię z Polski, to znaczy zmniejszyć do minimum zachodnio-europejski, liberalny, demokratyczny sposób myślenia, te wszystkie brednie o trójpodziale władz, poszanowaniu mniejszości, świeckim państwie” – pisze Daniel Passent na blogu.

„Dużo złego można o nim powiedzieć, ale głupi to on nie jest. Zamiast wyprowadzać Polskę z Unii, Kaczyński chce wyprowadzić Unię z Polski” – zaczyna swój najnowszy wpis na blogu w serwisie polityka.pl Daniel Passent.

Zdaniem publicysty Kaczyński chce pozostawienia Polski w Unii Europejskiej, ale na innych warunkach, jako związku suwerennych państw, które „biorą kasę, ale wybierają à la carte bądź ograniczają swoją integrację do kilku dziedzin”.

Prezesowi PiS na pewno zależy – jak przekonuje Passent – na dostępie do wolnego rynku, wspólnej polityce obronnej, polityce zagranicznej już nie tak bardzo, bo musi być maksymalnie proamerykańska i daleka od Moskwy. „I taka, która uznaje naszą hegemonię w regionie Trójmorza i Wyszehradu” – pisze publicysta.

Ale przede wszystkim prezes PiS potrzebuje unijnych pieniędzy do polityki wewnętrznej.

Każdy konflikt z Unią i z Niemcami czyni prezesa w oczach jego zwolenników większym patriotą, obrońcą przed dyktatem Berlina i Brukseli, czyli kanclerz Merkel, której wybór wspierało Stasi, i zdradziecką mordę Tuska

– przekonuje Daniel Passent.

Publicysta ostrzega, że efektem polityki Jarosława Kaczyńskiego będzie osamotniona Polska w Unii Europejskiej:

Zamiast być mniejsi wśród wielkich, wolimy być więksi wśród małych.

UWAGA !!!! Rząd planuje kontrolę internetu. Czytajcie i przekazujcie dalej. TO BĘDZIE KONIEC WOLNOŚCI W SIECI.

Waldemar Mystkowski wyciąga wnioski z Kartezujsza i Passenta.

Polityczna mądrość

Albo Polska zamknie się na Unię, albo na Kaczyńskiego.

Daniel Passent skonstruował kryterium niegłupoty na podstawie dwóch współrzędnych: Jarosław Kaczyński i Unia Europejska. Kaczyński nie chce wyprowadzać Polski z Unii Europejskiej, bo pieniądze płyną z niej wartkim strumieniem, a także można w razie czego liczyć na pomoc militarną, na wspólną przestrzeń gospodarczą.

Nie przeszkadza to wyprowadzać z Polski wartości europejskich, jak demokracja, trójpodział władzy i wolności obywatelskie.

To jest niegłupota Kaczyńskiego, która rzutuje na to, co może prezes Kaczyński zyskać dla Polski, nie tracąc niczego ze swojej władzy na rzecz obywateli kraju.

Ta niegłupota nie jest mądrością, bo gdy Unia zastosuje podobny kartezjański układ współzależności, okaże się, że dla jej niegłupoty wartością będzie, aby Polskę wyprowadzić z Unii Europejskiej, bo kraje unijne tracą.

Niegłupota Kaczyńskiego i niegłupota unijna wykluczaja się. Tak wygląda na płaszczyźnie interesów i wartości. Trzeci element jednak jest decydujący, element przestrzenny – społeczeństwo, które jedną z wyżej wymienionych płaszczyzn musi odrzucić.

Albo to będą współrzędne z osią wertykalną Kaczyńskiego, albo z Unią Europejską. Albo Polska zamknie się na Unię, albo na Kaczyńskiego.

Albo Polacy będą otwarci w Unii Europejskiej, albo zamknięci we własnym kraju z Kaczyńskim. Tak interpretować należy Kartezjusza i kryterium politycznej mądrości.

Z Kaczyńskim izolujemy się od świata, stajemy się zaściankiem, bez Kaczyńskiego zyskujemy przyjaciół i możliwości bogacenia się materialnego, aksjologicznego i intelektualnego.

Stoimy przed takim dylematem.

WYOBRAŻACIE SOBIE, ŻE TVN ZOSTANIE KUPIONY PRZEZ PiS LUB NP: BIZNESMENA RYDZYKA? No to zacznijcie… ————–

Waldemar Mystkowski pisze o podziale wśród Polaków.

Polacy jak Hutu i Tutsi

Szef gabinetu Andrzeja Dudy Krzysztof Szczerski był łaskaw się wyrazić, że jego pryncypał wstaje z kolan. Należałoby zacytować Szczerskiego, lecz często w stosunku do takich ludzi, którzy mają się na bakier z językiem polskim – bo mają się na bakier z prawdomównością, czyli moralnością – uciekam się do omówienia ich wypowiedzi, trawestacji, języka aluzji, peryfrazy, aby nie dzielić ich ubogości.

Niestety, z takich ludzi składa się zaplecze Dudy. Szczerski powiedział, iż „Duda zerwał z przekleństwem żyrandola”. Dwa weta nie są zerwaniem, a już zwłaszcza z żyrandolem. Duda jest skazany na żyrandol, bo otacza go taka marność personalna, Duda chce zerwać z błędnymi decyzjami własnymi, które były złamaniem konstytucji. Zerwanie byłoby w tym wypadku przyznaniem się do błędu i następującymi politycznymi decyzjami, które niwelowałyby dotychczasowe podpisywanie niekonstytucyjnych ustaw.

W polityce wiele spraw jest nieodwracalnych, a takie ma na swoim sumieniu Duda, więc użyję polskiego idiomu-figury: „poeta pamięta”. Choć Emmanuel Macron nie jest poetą, za to jest prezydentem Francji i też pamięta. Kilka dni temu rozmawiał telefonicznie z Dudą i to dość długo, co pozwoliło wszelkim Szczerskim z gabinetu prezydenta na tej podstawie jeszcze dłużej uzasadniać, jaki to Duda jest ważny, jaka to Polska jest ważna. Pisowski kit, który wcześniej nie był tak nachalny i nieznany w życiu publicznym.

Nie mam możliwości Mariusza Kamińskiego, Mariusza Błaszczaka, czy też Ziobry, aby podsłuchiwać, ale bez tego wiem, o czym rozmawiali prezydenci i kto był stroną dominującą. Przekonujemy się ciągle i wciąż, że Polska została wyautowana z pierwszego szeregu europejskiego właśnie przez Dudę, w pewnym stopniu przez Szydło, choć jej bezwolność jest porażająca, a przede wszystkim odizolowani zostaliśmy przez pryncypała Dudy, Jarosława Kaczyńskiego.

Macron w sierpniu odwiedzi kraje Europy środowo-wschodniej – którego to regionu w ramach Trójmorza mieliśmy być liderem – ale nie Polskę. W rozkładzie jazdy Francuza jest Austria, Bułgaria i Rumunia, ale nie Polska. Pod koniec miesiąca w Pałacu Elizejskim ma dojść do szczytu najważniejszych krajów UE, ale zabraknie Polski.

„Ale” już jest przekleństwem Polski. Władze PiS dostały na tacy naszą pierwszorzędną pozycję. Pozycja została stracona, a tacę ukradziono. Ta władza nadaje się najwyżej – zarówno w kraju, jak i za granicą – do postrzegania, jako materiał na kabaret („Ucho prezesa”), albo do innej podrzędności – operetki.

Tak widzi polską politykę jako operetkową słowacki tygodnik „Týždeň”. Przy czym przedstawicielem polskiej władzy na okładce czasopisma nie jest wspomniany „przeklinający żyrandol” Duda, ani tym bardziej Szydło, tylko sam prezes w wymownym meloniku.

Tak naigrywają się sąsiedzi, jeszcze gorzej jest za Oceanem. Wysoki urzędnik administracji Donalda Trumpa dla wielce prestiżowego tygodnika „New Yorker” Polskę zestawia z Arabią Saudyjską, oba kraje ograniczają wolności człowieka. W ustach Jankesa takie zestawienie jest obelgą. Można mniemać, że ów amerykański dygnitarz wraz z Trumpem odwiedzał Arabię Saudyjską i Polskę i dlatego takimi negatywnymi asocjacjami się posługuje.

Naszą degradację, a już też degenerację, dobrze widać za granicą.  Brytyjski „Sunday Times” stawia tezy o Polsce, które wykluczają nas z Zachodu. Rząd PiS wypowiedział Komisji Europejskiej totalną wojnę, której rezultatem może być Polexit. Za nieliberalną dekonstrukcją Polski stoi Jarosław Kaczyński, którego obciąża to, że Polacy są podzieleni, jak Hutu i Tutsi, którzy w 1994 roku doprowadzili w Rwandzie do ludobójstwa.

I to jest ta maczeta, którą wykreował PiS. Kaczyński stworzył dwa ludy, które mają trzymać się nawzajem w emocjonalnym szachu.

>>>